W rok podwoiliśmy liczbę placówek partnerskich

0
406

O współpracy z partnerami opowiada Jarosław Łoń, prezes Viviamo

Aleksandra E. Wysocka: – Jak może Pan podsumować biznesowo miniony rok? Pewnie nie było łatwo?

Jarosław Łoń: – Łatwo na pewno nie. Pandemia zaskoczyła nas wszystkich, a jej skutki były i są odczuwalne w wielu segmentach gospodarki. Mnie bardzo cieszy to, że pomimo trudnych warunków udało nam się podwoić liczbę placówek partnerskich.

To był pod tym względem rekordowy rok. Zauważyłem dziwną prawidłowość. Im większy lockdown, tym więcej osób zgłaszających się do współpracy.

Magia?

– W magię nie wierzę, to raczej efekt wieloletniej pracy, zbudowanych relacji oraz atmosfery, która panuje w Viviamo. Jeszcze w 2019 r. zorganizowaliśmy cykl spotkań z agentami, którzy współpracują z nami w ramach LGK. To była okazja do tego, żeby lepiej poznać naszą ofertę franczyzową, zapoznać się z oferowanymi przez nas narzędziami informatycznymi i wspierającymi sprzedaż oraz po prostu porozmawiać o biznesie.

Co wzbudziło największe zainteresowanie agentów?

– Agenci w ostatnich latach poczuli, że coraz trudniej pracuje się samemu. Żeby skutecznie sprzedawać ubezpieczenia, trzeba mieć systemy informatyczne, narzędzia marketingowe, nadążać za regulacjami. Dla pojedynczego agenta to ogromne wyzwanie, a przecież on ma przede wszystkim sprzedawać. I właśnie wsparcie silnego i doświadczonego partnera, jakim jest Viviamo, daje agentowi poczucie większego bezpieczeństwa i pomaga osiągać większe sukcesy w biznesie.  

Oprócz tego wszystkiego w Viviamo agenci znajdują ludzkie, normalne podejście. Traktujemy się po partnersku. Jeśli zdecydujemy się na stworzenie wspólnej placówki, to już na wstępie agent otrzymuje od nas bardzo duże wsparcie finansowe, marketingowe. Wsparcie to nasz znak firmowy.

Jako przykład podam chociażby fakt, że do naszej infolinii dla agentów zawsze można się dodzwonić, a to wcale nie jest norma na polskim rynku ubezpieczeń.

Wracając do pytania, co wzbudziło największe zainteresowanie agentów. Porównywarka! Wielu z nich powiedziało od razu: „chcemy to mieć u siebie jak najszybciej”. I my im to dostarczyliśmy.

Jakich ludzi szukacie?

– Uśmiechniętych, zaangażowanych. Tutaj liczy się podejście. Jeśli ktoś szuka głównie wymówek, jest nastawiony roszczeniowo, dużo narzeka i nie podejmuje działań w celu pozyskania nowych klientów, to u nas się nie sprawdzi. Jesteśmy grupą ludzi pozytywnie „nakręconych”, bardzo aktywnie działających, którym się zwyczajnie chce.

Chętniej zakładacie placówki partnerskie w mniejszych czy większych miastach?

– Jesteśmy obecni w całym kraju, jednak nasi agenci najszybciej osiągają sukces w miastach powiatowych. W mniejszych społecznościach wszyscy się znają i tam kupuje się ubezpieczenia u konkretnej osoby, a nie w tej czy innej firmie.

Szukamy osób dobrze zakorzenionych w swoim lokalnym środowisku. Niekonieczne jest doświadczenie w ubezpieczeniach. W ostatnim roku pozyskaliśmy wiele osób z innych branż. Jednak na pewno osoby z doświadczeniem i istniejącym portfelem klientów mają na starcie znacznie łatwiej. Od nas dostają dodatkowy zastrzyk energii, wsparcie marketingowe, szkoleniowe i produktowe, jednak podstawy już mają zbudowane.

Dajecie wysokie prowizje?

– Prowizja jest bardzo ważna, jednak jestem przeciwnikiem licytacji w tym temacie. Kluczowe jest to, żeby agent nie był zostawiony sam sobie i otrzymał w bieżącej pracy takie wsparcie, jakiego potrzebuje i oczekuje.

Biznes tworzą przede wszystkim ludzie, dopiero potem cyfry. W Viviamo pamiętamy zarówno o jednym, jak i o drugim. Chciałbym zwrócić uwagę, że nasi partnerzy otrzymują od nas wiele benefitów pozafinansowych, które ciężko byłoby „wycenić”. Jestem przekonany, że również i z tego powodu udało nam się w rok podwoić liczbę placówek.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka


ZDANIEM PARTNERÓW

Marcin Ziemecki

Moją przygodę z ubezpieczeniami zacząłem w 2017 r. od współpracy z Viviamo w Mławie. Wcześniej pracowałem na stanowiskach kierowniczych w firmach produkcyjnych.

Dzięki dużemu naciskowi na sprzedaż ubezpieczeń życiowych i grupowych od samego początku mojej współpracy z Viviamo udało mi się w ciągu dwóch lat zbudować duży portfel klientów. Dzięki temu w 2019 r. przy wsparciu i pomocy Viviamo mogłem rozwinąć działalność z drugim punktem w Warszawie.

Z perspektywy tych czterech lat współpracy uważam, że wejście w rynek ubezpieczeniowy i współpraca z Viviamo było jedną z najlepszych decyzji, jakie podjąłem w życiu pod względem biznesowym.

Marcin Ziemecki
franczyzobiorca Viviamo z Mławy i Warszawy

Alicja Psut

W branży ubezpieczeniowej pracuję od 2005 r. Po wielu latach pracy w spółce Viviamo i LGK w 2017 r. postanowiłam podjąć wyzwanie, by zostać samodzielnym agentem, właśnie pod brandem Viviamo w Gorzowie Wielkopolskim.

Dlaczego właśnie z Viviamo? Znam markę od początku, znam ludzi, z którymi współpracuję, wiem, że mogę na nich liczyć. Poza wsparciem merytorycznym otrzymuję wsparcie marketingowe. Wprowadzone standardy pozwalają na profesjonalną obsługę klientów w biurach, które są eleganckie, zadbane i nowoczesne.

Dzięki budowanym relacjom zdobywam zaufanie klientów na wiele lat.

Lubię swoją pracę, bo każdy dzień jest wyzwaniem. Wiem, że codziennie będę wystawiać polisę na samochód, mieszkanie, firmę czy życie, ale każda z nich będzie inna.

Alicja Psut
franczyzobiorczyni z Gorzowa Wielkopolskiego

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here