Z badania przeprowadzonego przez Grupę IQS na zlecenie Warty wynika, że choć w obliczu obecnych geopolitycznych napięć polscy turyści adaptują się do nowej sytuacji i szukają bezpiecznych kierunków, to wciąż nie dbają o odpowiednią ochronę.
TOP 3 obaw za granicą
Obawy na urlopie dzielą się dziś na klasyczne niebezpieczeństwa oraz te związane z aktualną sytuacją międzynarodową. Wśród lęków niezmiennie dominują nagłe wypadki, utrata mienia, ale i wakacyjna aura. 56% badanych obawia się nagłego zachorowania, 53% wypadku lub urazu, a 44% kradzieży.
Jednocześnie ostatnie miesiące i liczne konflikty zmieniły postrzeganie bezpieczeństwa. Oprócz powyższych obaw, 29% ankietowanych przyznaje, że na wakacjach obawia się ataków terrorystycznych, wojny, upadku rakiet lub dronów. Konflikt na Bliskim Wschodzie ma wpływ na plany połowy badanych, jednak nasi rodacy nie rezygnują z urlopów – po prostu wybierają kraje bezpieczne (57%) lub planują podróż w granicach Europy (47%). Z obawy przed zaostrzeniem sytuacji na świecie czy chociażby zamknięciem przestrzeni powietrznej już 31% rozważa wykupienie ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z podróży.
EKUZ nie zapewni pełnej ochrony
Mimo obaw o zdrowie, aż 41% osób niekupujących polisy rezygnuje z niej, bo uważa, że EKUZ wystarczy. Połowa badanych uważa ponadto, że karta gwarantuje darmowe leczenie na takich samych zasadach jak w Polsce, a kolejne 21% sądzi, że pokrywa koszty bez żadnego limitu.
– Niestety, wokół EKUZ narosło dużo mitów. Warto pamiętać, że nie działa on w placówkach prywatnych, nie funkcjonuje w popularnych destynacjach poza UE (np. w Turcji) i przede wszystkim całkowicie wyklucza pokrycie kosztów transportu medycznego do kraju. Powrót do Polski specjalistycznym samolotem sanitarnym kosztuje kilkadziesiąt tysięcy euro, za co bez ubezpieczenia podróżnego pacjent płaci z własnej kieszeni. EKUZ to ważny element bezpiecznego podróżowania, ale nie zapewnia tak szerokiej ochrony jak polisa turystyczna – mówi Dorota Dziubałko, ekspertka ubezpieczeń turystycznych Warty.
Wakacyjny paradoks: ubezpieczamy tylko drogie wyjazdy
Badanie ujawnia zaskakującą prawidłowość w sposobie, w jaki polscy turyści podchodzą do ochrony finansowej podczas urlopu.
– Polacy ubezpieczają wyjazd tylko wtedy, gdy staje się on dużą inwestycją finansową. Granicą jest budżet 5000 zł na osobę – powyżej tej kwoty ubezpiecza się 31% podróżnych. Przy tańszych i krótszych wyjazdach, trwających od 4 do 7 dni, całkowicie odpuszczamy ochronę. To błąd, ponieważ tani bilet lotniczy do Włoch nie oznacza przecież, że tamtejszy lekarz też będzie tani – podkreśla Dorota Dziubałko. – Rekomendujemy wprowadzenie do swoich nawyków prostego narzędzia, czyli „reguły 2%”. Przyjmijmy zasadę, że na bezpieczeństwo medyczne przeznaczamy równowartość zaledwie 2% całego budżetu wakacyjnego. Jeśli wyjazd kosztuje nas 4000 zł, to wydanie około 80 zł na polisę chroni nas przed potencjalnymi kosztami. Te 80 zł kupuje nam to, co w naszym badaniu okazało się kluczowe – aż 73% Polaków kupuje polisę dla jednej wartości: dla „świętego spokoju” na urlopie – dodaje.
Ile kosztują nieoczekiwane zdarzenia?
O tym, że pomoc medyczna za granicą bywa bolesna dla portfela, przekonują przykładowe szkody zgłoszone do Warty, które ubezpieczyciel pokrył w całości.
O badaniu
Badanie przeprowadzone przez Grupę IQS na zlecenie Warty metodą CAWI. Próba ogólnopolska, reprezentatywna, obejmująca osoby 18+ kobiety i mężczyzn, wyjeżdżających za granicę w celach wypoczynkowych, n=2000, maj 2026.
(AM, źródło: 24/7 com)









