Saltus Ubezpieczenia: Pracownicy zawodów deficytowych potrzebują opieki zdrowotnej

0
384

Polski rynek pracy się zmienia – w jednych sektorach trwają redukcje etatów, w innych pracodawcy konkurują o każdą parę rąk do pracy. 

– Kiedy coraz trudniej jest obsadzić wakaty w transporcie czy budownictwie, samo podnoszenie wynagrodzeń może nie wystarczyć. Pracodawcy muszą też zadbać o zdrowie obecnych pracowników – bo jeśli odejdą na długotrwałe zwolnienie, bardzo ciężko będzie znaleźć za nich zastępstwo. I dlatego dobrze dopasowana profilaktyka zdrowotna to w branżach deficytowych inwestycja w ciągłość działania firmy. Pamiętajmy też, że profilaktyka chorób zawodowych to obowiązek w ramach medycyny pracy – mówi Monika Witkowska, zastępczyni dyrektora ds. Rozwoju Ubezpieczeń Zdrowotnych i Pracowniczych Saltus Ubezpieczenia. 

Monika Witkowska

Branże, w których koncentrują się zawody deficytowe – opieka zdrowotna, edukacja, przetwórstwo przemysłowe, budownictwo i transport – odpowiadają łącznie za ponad 63% wszystkich stwierdzonych chorób zawodowych w 2024 r. To oznacza, że oprócz problemów ze znalezieniem pracowników z tych branż, pracodawcom towarzyszy świadomość potencjalnych problemów ze zdrowiem deficytowych pracowników. Do tego dochodzą jeszcze wypadki przy pracy, po których pracownicy przez jakiś czas dochodzą do zdrowia. 

– Choroby zawodowe to problem, którego nie wolno bagatelizować – zwłaszcza w branżach z niedoborem pracowników. W budownictwie, transporcie czy przemyśle wystarczy kilka lat pracy bez odpowiedniej profilaktyki, żeby wzrosło ryzyko pojawienia się poważnych schorzeń. Dlatego rynek ubezpieczeń umożliwia rozszerzenie standardowych polis zdrowotnych o programy profilaktyczne dopasowane do ryzyk konkretnego zawodu i chorób – dodaje Monika Witkowska. 

Spośród 17 branż deficytowych na szczególną uwagę zasługują te, które są trwale deficytowe. Z analizy Saltus Ubezpieczenia wynika, że na przestrzeni ostatnich 10 lat można wyróżnić 8 tego rodzaju zawodów – do tej grupy należą kierowcy autobusów, kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych, monterzy instalacji budowlanych, operatorzy i mechanicy sprzętu do robót ziemnych, opiekunowie osoby starszej lub z niepełnosprawnością, pielęgniarki i położne, samodzielni księgowi, spawacze.  

– Każda z opisanych branż generuje inne ryzyka zdrowotne – i każda wymaga innego zestawu badań, konsultacji i świadczeń profilaktycznych. W sytuacji, gdy jedne branże zwalniają, a inne desperacko szukają ludzi, grupowe ubezpieczenie zdrowotne z programem profilaktycznym przestaje być zwykłym benefitem. Staje się narzędziem, które pomaga utrzymać pracownika zarówno w dobrym zdrowiu, jak i na stanowisku – dodaje Monika Witkowska. 

(AM, źródło: Brandscope)