Rynek ubezpieczeń korporacyjnych zmienia się coraz szybciej. Transformacja energetyczna, cyfryzacja przemysłu, rosnące zagrożenia cybernetyczne i niestabilność łańcuchów dostaw sprawiły, że niedawno jeszcze kompletne programy ubezpieczeniowe dziś mogą mieć poważne luki.
W tym kontekście rola brokera nabiera nowego wymiaru. Obecną misją środowiska brokerskiego jest wyprzedzanie zagrożeń. Klient korporacyjny oczekuje dziś doradcy strategicznego, który rozumie jego model biznesowy, identyfikuje ryzyka specyficzne dla danej branży i potrafi spojrzeć na rynek w dłuższej perspektywie. Coraz większa część wartości przemysłu trafia do systemów IT, rosną wymogi regulacyjne w obszarze ESG – to wymaga od brokera coraz szerszych kompetencji.
Broker, który inicjuje coroczny przegląd wartości mienia i proponuje wdrożenie odpowiednich mechanizmów zabezpieczających w postaci szeregu klauzul, nie sprzedaje ubezpieczenia – rozwiązuje problem, zanim przerodzi się on w wymierny kryzys finansowy. Przykładem takiej sytuacji pozostaje niedoubezpieczenie – ciągłe wyzwanie w segmencie majątkowym.
Z perspektywy ubezpieczyciela brokerzy stanowią fundament budowy adekwatnego programu ochrony. W SALTUS Ubezpieczenia stawiamy na indywidualne podejście – to broker dostarcza nam obraz, dzięki któremu możemy dopasować ochronę ubezpieczeniową do potrzeb przedsiębiorstwa czy jednostki samorządowej.
Broker działa jak przewodnik w transformacji biznesu, wskazując klientom jeszcze nieuświadomione ryzyka. Inwestuje czas w edukację klienta, budując relację odporną na presję cenową. W świecie ciągłych zmian to najtrwalsza strategia.
Agata Kozieł
dyrektorka zarządzająca ds. biznesu korporacyjnego i produktów SALTUS Ubezpieczenia








