Zatrucia, infekcje i kontuzje najkosztowniejszymi problemami podczas zagranicznych wakacji

0
245

Wakacyjny wyjazd, który powinien być czasem odpoczynku, w ciągu kilku dni może zamienić się w dramat, którego finałem jest rachunek opiewający na ponad 200 tys. dolarów. To jedna z wielu kosztownych sytuacji medycznych, z jakimi spotykają się polscy turyści za granicą – wskazują Compensa i Global Assistance Polska. 

Raport „Koszty Leczenia Polaków za Granicą 2026” stworzony przez Compensę i Global Assistance Polska pokazuje, że najpoważniejsze koszty podczas wakacji często wynikają z pozornie zwykłych problemów zdrowotnych, które poza Polską mogą oznaczać ogromne wydatki. Do najczęstszych problemów zdrowotnych podczas wakacji należą zatrucia pokarmowe, infekcje, oparzenia słoneczne, urazy przy basenach oraz różnego rodzaju złamania i kontuzje. 

– Większość historii zaczyna się bardzo niewinnie – infekcją, bólem brzucha, urazem czy nagłym pogorszeniem samopoczucia. Problem pojawia się wtedy, gdy konieczna okazuje się hospitalizacja albo transport medyczny do kraju. Wtedy koszty rosną błyskawicznie i potrafią osiągać poziom zupełnie niewyobrażalny dla przeciętnego turysty – mówi Rafał Juszkiewicz, ekspert ds. ubezpieczeń turystycznych Compensy. 

Do jednego z najdroższych przypadków doszło w USA. Leczenie zapalenia płuc oraz hospitalizacja polskiego turysty wygenerowały koszty sięgające około 200 tys. dolarów. Kosztowny okazał się również wypadek turysty w Egipcie, który podczas pobytu zranił nogę o rafę koralową. Niewielkie skaleczenie doprowadziło do poważnego zakażenia bakteryjnego i martwicy tkanek. Koszty leczenia przekroczyły 17 tys. euro. 

Największe rachunki? Transport medyczny 

Z danych dotyczących szkód obsługiwanych przez Compensę wynika, że szczególnie kosztowne są przypadki, w których stan pacjenta uniemożliwia standardowy powrót do kraju i konieczne jest zorganizowanie specjalistycznego transportu medycznego do Polski. Podczas wakacji w Tunezji pozornie zwykłe dolegliwości zakończyły się poważną diagnozą. Bóle głowy, nudności i wymioty okazały się objawami udaru niedokrwiennego mózgu. Powrót do Polski wymagał organizacji transportu w specjalnych warunkach medycznych na noszach (strecher). Koszt samych biletów przekroczył 67 tys. zł. 

W innym przypadku polski turysta doznał urazu kręgosłupa podczas wycieczki w Egipcie. Konieczny był specjalistyczny transport lotniczy Air Ambulance, który opiewał na około 43 tys. euro, a leczenie na miejscu przekroczyło kolejne 30 tys. euro. 

– Największe koszty bardzo często generuje nie samo leczenie, ale organizacja transportu medycznego i zapewnienie pacjentowi bezpiecznego powrotu do kraju. W przypadku cięższych zachorowań lub urazów konieczne są specjalistyczne loty medyczne, dodatkowa opieka personelu czy dostosowanie transportu do stanu zdrowia pacjenta. To procedury skomplikowane logistycznie i bardzo kosztowne – podkreśla Izabela Kozicka, kierowniczka zespołu Travel Global Assistance Polska. 

(AM, źródło: 38pr)