Covid-19 katalizatorem silnego wzrostu kosztów leczenia

0
430

W nadchodzącym roku koszty świadczeń zdrowotnych pokrywanych przez pracodawców wzrosną o ponad 8% w skali świata. Do podwyżki dojdzie po roku, w którym pandemia Covid-19 znacząco odbiła się na skali korzystania z opieki zdrowotnej i poziomie kosztów ogólnych – wynika z badania globalnych trendów w medycynie w 2021 r. (Global Medical Trends Survey), przeprowadzonego wśród ubezpieczycieli medycznych przez Willis Towers Watson. Z kolei z najnowszego raportu Mercer Marsh Benefits wynika, że 68% ubezpieczycieli spodziewa się wzrostu liczby roszczeń z tytułu diagnostyki, opieki i leczenia przypadków Covid-19.

Odpowiedzi ankietowanych wskazują, że według ich prognoz po nagłym spadku inflacji kosztów medycznych z 7,2% w 2019 r. do 5,9% w 2020 r., powrócą one w 2021 r. do poziomu 8,1%. Średni wzrost w pięciu regionach w przyszłym roku wyniesie od 5,8% w Europie do 13,6% w Ameryce Łacińskiej. Według innych badań Willis Towers Watson, wzrost kosztów świadczeń zdrowotnych w USA ma się w przyszłym roku utrzymać na stałym poziomie 7,3%.

Nastąpi szybszy wzrost kosztów

Badanie wykazało również, że 67% respondentów spodziewa się dalszego przyspieszania wzrostu kosztów medycznych w ciągu najbliższych trzech lat. Na Bliskim Wschodzie i w Afryce prognozuje to 90% ankietowanych ubezpieczycieli, a w Europie 77%. W regionie Azji i Pacyfiku tylko 40% badanych spodziewa się tendencji zwyżkowej w zakresie kosztów leczenia.

Globalne trendy medyczne: Wzrost kosztów świadczeń zdrowotnych, 2019–2021

2019 r.2020 r.prognoza
na 2021 r.
globalnie+7,2%5,9%8,1%
Ameryka Północna5,6%2,8%7,1%
Ameryka Łacińska+10,8%9,0%13,6%
Azja Pacyfik7,5%6,2%8,5%
Europa5,6%4,2%5,8%
Bliski Wschód/Afryka8,6%8,7%10,0%

Pandemia niewątpliwie miała duży wpływ na spowolnienie trendu wzrostowego w tym roku, ponieważ spowodowała gwałtowny spadek liczby niepilnych operacji i planowych wizyt – mówi Francis Coleman, dyrektor zarządzający WTW. – Oczekuje się, że spowolnienie wzrostu odnotowane w tym roku przez większość krajów, choć nie wszystkie, będzie krótkotrwałe. Wyniki prognozowane na 2021 rok są tak naprawdę w dużej mierze dynamiczne, gdyż istotnie zależą one od wpływu Covid-19 oraz od tego, czy na początku roku pojawi się szczepionka, kto za nią zapłaci i jaka będzie jej dostępność. Ponadto istnieje niepewność co do tego, w jaki sposób koszty testów na obecność koronawirusa i leczenia Covid-19 w 2021 r. będą dzielone między rząd, ubezpieczycieli i pracodawców – zaznacza.

Z odpowiedzi ankietowanych ubezpieczycieli wynika, że trzema najważniejszymi kategoriami chorób składającymi się obecnie na koszty leczenia są nowotwory (80%), choroby sercowo-naczyniowe (56%) oraz schorzenia tkanki mięśniowo-szkieletowej i łącznej (41%). Co ciekawe, około czterech na dziesięciu respondentów przewiduje, że w ciągu najbliższych 18 miesięcy choroby psychiczne znajdą się wśród trzech najczęstszych schorzeń wpływających na koszty (40%), a także wśród trzech najbardziej kosztownych (39%).

Na pytanie o najbardziej znaczące czynniki kosztotwórcze pozostające poza kontrolą pracodawców i dostawców nieco ponad 51% respondentów wskazało na wysokie koszty technologii medycznych, 36% na motywy zarobkowe usługodawców a 34% – na epidemie i globalne pandemie.

Co dalej?

– Przed nami dalsze niepewności co do trendów medycznych, jako że dopiero zaczynamy dostrzegać rzeczywisty wpływ opóźnionego leczenia w 2020 roku oraz długofalowe skutki dla tych, którzy zachorowali na Covid-19. Niemniej jednak obecna pandemia znacznie przyspieszyła przyjęcie i stosowanie telemedycyny, co może pomóc zrekompensować te potencjalnie wyższe koszty i zapewnić ubezpieczonym skuteczniejszy dostęp do opieki zdrowotnej i korzystania z niej w przyszłości. Z drugiej strony jednak, dzięki łatwości dostępu, telemedycyna może również zwiększyć wykorzystanie i podnieść ogólne koszty – mówi Emma Tekstra, dyrektor zarządzająca WTW.

Aleksandra Karger, dyrektor Działu Ubezpieczeń Zdrowotnych i Benefitów w Willis Towers Watson Polska komentuje: – Od kilku lat obserwujemy, że koszty opieki medycznej w wielu krajach rosną szybciej niż np. płace czy wskaźnik inflacji. Epidemia Covid-19 na chwilę w pewnych dziedzinach medycyny spowolniła tendencje wzrostowe. W dłuższej perspektywie z pewnością jednak ich nie zatrzyma. Wielką niewiadomą pozostają koszty dotyczące leczenia w przyszłości poważnych schorzeń, które zostało odroczone w czasie ze względu na pandemię.

Marsh też spodziewa się wzrostu kosztów

Wpływ Covid-19 na trendy rynkowe był również motywem przewodnim szóstej edycji corocznego badania „MMB Health Trends: 2020 Insurer Survey”, na podstawie którego powstał raport Mercer Marsh Benefits. Wynika z niego, że problemy związane ze świadczeniem opieki zdrowotnej oraz długotrwałe zmiany w modelach pracy wynikające z pandemii Covid-19 będą miały istotny wpływ zarówno na koszty, jak i kształt programów świadczeń zdrowotnych zapewnianych przez pracodawców.

Z odpowiedzi ankietowanych wynika, że 68% ubezpieczycieli spodziewa się wzrostu liczby roszczeń z tytułu diagnostyki, opieki i leczenia przypadków Covid-19. Zakłady prognozują również, że oczekiwany wzrost kosztów leczenia znacznie przewyższy stopę inflacji w 2021 r. W 2019 r. ubezpieczyciele odnotowali wzrost kosztów leczenia o 9,7%, co stanowiło prawie 3-krotność stopy inflacji. W 2020 r. spodziewają się za to zwyżki na poziomie 9,5%, czyli ok. 3,5-krotność stopy inflacji. Jednocześnie 90% badanych firm asekuracyjnych uważa, że tendencja ta utrzyma się lub nasili w 2021 r.

– Covid-19 wywarł ogromny wpływ na wszystkie obszary życia społecznego i gospodarczego, w tym opiekę zdrowotną. Z powodu wzrostu liczby planowanych zabiegów (odroczonych wcześniej w wyniku lockdownu), rosnącej skali problemów zdrowotnych spowodowanych pracą zdalną i siedzącym trybem życia (włącznie z dolegliwościami układu mięśniowo-szkieletowego i zdrowia psychicznego), a także istniejących obaw o długotrwałe skutki Covid-19 dla zdrowia psychicznego i fizycznego, spodziewamy się kontynuowania wzrostu kosztów leczenia w najbliższej przyszłości – komentuje wyniki raportu Hervé Balzano, President Health Mercer oraz International Leader Mercer Marsh Benefits. – Aby sprostać nowym wyzwaniom związanym z pracą zdalną i ograniczyć rosnące koszty, firmy powinny radykalnie przemyśleć zakres świadczeń oferowanych pracownikom oraz sposób, w jaki je im dostarczają – dodaje.

Boom na tryb zdalny

Autorzy raportu zauważają, że kryzys Covid-19 uwydatnił słabe strony dzisiejszych programów świadczeń pracowniczych. Wiele z nich opiera się na dokumentacji papierowej, co często uniemożliwia dostęp i zarządzanie nimi w sposób zdalny. Ze względu na fakt, że obecnie wielu pracodawców poszukuje dostawców oferujących dodatkowe świadczenia, takie jak ochrona zdrowia psychicznego, profilaktyka zdrowotna czy szeroki wachlarz usług cyfrowych i internetowych, ubezpieczyciele coraz częściej szukają możliwości poszerzania zakresów własnych rozwiązań.

Według Mercer Marsh Benefits zwiększyła się liczba ubezpieczycieli oferujących wirtualne konsultacje zdrowotne lub telemedycynę. 59% z nich stwierdziło, że stanowiło to aktywną część ich obecnego podejścia do zarządzania planami (w porównaniu do 38% w 2019 r.). Ponadto, oferta 55% zakładów obejmuje także prewencyjne inicjatywy zdrowotne m.in. badania przesiewowe, a kolejne 20% wskazuje, że podejmuje próby lub opracowuje plan wdrożenia tego typu rozwiązań w ciągu najbliższych 24 miesięcy. Autorzy raportu są zdania, że programy świadczeń zapewniane przez pracodawców nadal będą odgrywać istotną rolę w dostarczaniu pracownikom potrzebnych usług zdrowotnych. Dowodzi tego fakt, że nieco ponad połowa ubezpieczycieli oczekuje, że proponowane przez nich programy będą uwzględniały szczepienia przeciwko Covid-19 – szczególnie dotyczy to krajów Ameryki Łacińskiej.

Wsparcie psychologiczne pilnie potrzebne

Raport zwraca również uwagę na istniejące luki w oferowanym wsparciu dla zdrowia psychicznego, mimo wzrostu popytu na tego typu usługi w czasie trwania pandemii. Przykładowo, wirtualne poradnictwo w zakresie zdrowia psychicznego nadal nie jest powszechnie dostępne, ponieważ tylko 1/3 ubezpieczycieli oferuje je na całym świecie, podczas gdy 32% z nich nie posiada w swojej ofercie jakichkolwiek świadczeń w tym obszarze. Dzieje się tak, pomimo że we wszystkich regionach na świecie ubezpieczyciele oceniają prywatne, opłacane przez pracodawców, systemy opieki zdrowotnej jako bardziej skuteczne aniżeli publiczne w dostępie do potrzebnej profilaktyki, diagnostyki i leczenia zaburzeń zdrowia psychicznego.

Remigiusz Kostka, dyrektor Działu Ubezpieczeń Osobowych Marsh Polska podsumowuje: – Pierwsze dedykowane rozwiązania ubezpieczeniowe związane z Covid-19 pojawiły się w naszym kraju w marcu br. Z upływem czasu i dostosowywaniem się do nowej sytuacji obserwowaliśmy bardzo dynamiczny rozwój dodatkowych usług medycznych, m.in. w zakresie wirtualnych konsultacji zdrowotnych lub teleporad, które niedługo będą stanowić standardowe rozwiązanie oferowane klientom. Ubezpieczyciele także starają się sprostać oczekiwaniom klientów, zarówno w kontekście zakresu ubezpieczenia (np. dostęp do usługi assistance, obejmującej m.in. wsparcie psychologa), jak i zapewnienia systemów umożliwiających wdrażanie grupowego ubezpieczenia na życie w zakładzie pracy za pośrednictwem internetu. Przy ograniczonym dostępie do biur, w wielu sytuacjach takie rozwiązanie jest jedynym, które pozwala sprawnie przeprowadzić proces wdrożenia nowego, lepszego ubezpieczenia.

O badaniu:

„2021 Global Medical Trends Survey” autorstwa Willis Towers Watson przeprowadzono pomiędzy lipcem a wrześniem 2020 r., a badanie uwzględnia odpowiedzi 287 wiodących ubezpieczycieli medycznych działających w 76 krajach.

Prognoza w tabeli:

Globalne i regionalne wskaźniki trendów są wyrażone w oparciu o PKB na mieszkańca. Ze względu na hiperinflacyjny charakter swojej gospodarki Wenezuela została wyłączona z sumy globalnej i regionalnej dla Ameryki Łacińskiej.

AM, news@gu.home.pl

(źródło: WTW, Marsh)