Czy emerytury będą ujemne?

0
417

Lider na rynku PPK chwali się udziałem w nim, liczbą firm i osób, które wybrały właśnie jego. Chwali się również wyjątkową i kompleksową ofertą oraz sprawnym wdrażaniem i obsługą PPK. Gorąco zachęca do udziału w oszczędzaniu na starość albo na cokolwiek, podpierając zachęcanie przykładem osoby zarabiającej ok. 5000 zł brutto.

Wychodzi na to, że jak by nie patrzeć, przy wpłatach własnych i pracodawcy oraz dopłatach ze strony państwa, czyli naszych, mamy jeno zysk, oczywiście z uwzględnieniem wyników inwestowania poszczególnych funduszy. Właśnie. Lider zaleca, aby przy wyborze instytucji finansowej nie kierować się rankingami poszczególnych funduszy zdefiniowanej daty, uwzględniającymi zyski z inwestowania aktywów, bo nie są miarodajne.

Jeśli nie zysk z inwestycji, to co jest miarodajne? Wielkość instytucji, wielkość aktywów, liczba klientów? Obstaję przy poglądzie nie swoim, ale takim, który podzielam: małe jest piękne.

KNF opublikowała właśnie średnią ważoną stopę zwrotu wszystkich OFE za okres od końca września 2017 do końca września 2020 r. Wynosi ona -22,836%. Najlepsze OFE wypracowały stopę na poziomie -20,561%, najgorsze -24,563%.

W ślad za komunikatem w internecie pojawiają się komentarze uczestników poszczególnych OFE, podkreślające, iż w tym okresie „wyparowało” z ich rachunków 20% środków, i kiepsko oceniające instytucje powołane do oszczędzania, a nie tracenia środków. Oczywiście, winne są rynki, zawirowania polityczne i gospodarcze w skali globalnej, a ostatnio pandemia koronawirusa.

Czy emerytury będą ujemne? W bankach nie zarabiamy, niebawem będziemy dopłacać im za przechowywanie naszych pieniędzy. Zyski z lokat nie dają szans na ochronę wartości środków przed inflacją. Wyniki spółek giełdowych, poza nielicznymi wyjątkami, przeznaczone są raczej dla wytrawnych graczy o mocnych nerwach i wieloletnim doświadczeniu w inwestowaniu swoich aktywów.

Prezes ZUS Gertruda Uścińska w rozmowie z Grzegorzem Osieckim (gospodarka.dziennik.pl, 19 października br.) zauważa, że powrót do niższego wieku emerytalnego przełożył się na wzrost wydatków na emerytury. W 2016 r. przyznano 229 tys. nowych emerytur, w 2017 r. 417 tys., w 2018 r. 355 tys., a świadczenia te obliczono w niższej wysokości, niż gdyby uprawnieni wystąpili o emeryturę później.

Pani prezes przytacza dane, według których przy przeciętnym stażu pracy wynoszącym 34 lata kobieta 60-letnia, przechodząc na emeryturę, ma przed sobą ok. 20 lat życia. W niedalekiej przyszłości ten okres może się wydłużyć do 25–27 lat, zbliżając się tym samym do okresu pracy i opłacania składek.

Rodzi to poważne zobowiązanie dla państwa, zaś w skali globalnej – zarówno z powodu zwiększenia średniej długości życia, jak i rosnącej presji na zasoby publiczne w celu wspierania zdrowia i dobrobytu starszych obywateli wpłynie na sposób, w jaki obywatele na całym świecie przejdą na emeryturę w perspektywie średnio- i długoterminowej.

Na pytanie redaktora prowadzącego rozmowę: O ile świadczenie byłoby wyższe, gdyby utrzymano wyższy wiek emerytalny? Ile ZUS zarobił na obniżce tego progu?, prezes ZUS odpowiada: – Nie zarobiliśmy niczego, bo ZUS nie zarabia!

Instytut Mercer CFA ogłosił Globalny Indeks Emerytalny 2020, w którym porównuje 39 systemów emerytalnych na całym świecie – prawie dwie trzecie światowej populacji. W tym roku po raz pierwszy zostały ocenione dwa nowe systemy – belgijski i izraelski.

Indeks wyznacza punkty odniesienia dla systemów emerytalnych na całym świecie, podkreślając pewne niedociągnięcia w każdym systemie i sugerując możliwe obszary reform, które zapewniłyby bardziej adekwatne i trwałe świadczenia emerytalne. Wykorzystuje on średnią ważoną wskaźników cząstkowych adekwatności, stabilności i uczciwości do pomiaru każdego systemu emerytalnego w odniesieniu do ponad 50 wskaźników.

Sławomir Dąblewski

Autor raportu, dr David Knox, stwierdza, iż recesja gospodarcza spowodowana światowym kryzysem wywołanym pandemią Covid-19 doprowadziła do obniżenia składek emerytalnych, niższych stóp zwrotu z inwestycji i wyższego zadłużenia publicznego w większości krajów, co nieuchronnie wpłynie na wysokość przyszłych emerytur.

W konsekwencji będziemy musieli pracować dłużej albo zadowolić się niższym standardem życia na emeryturze. Innym rozwiązaniem jest przyjęcie wyższego poziomu ryzyka inwestycyjnego dla swoich oszczędności.

Dla przyszłych emerytów polskich istotna jest informacja, iż Polska spadła w notowaniu z 21. miejsca w 2019 r. na 25. w 2020 r. Najwyższe oceny uzyskały: Holandia i Dania, otrzymując notę „A”. Dodatkowe punkty otrzymały za to, że uniemożliwiły korzystanie ze środków emerytalnych w czasie pandemii koronawirusa.

Autorzy indeksu brali pod uwagę trzy kryteria: adekwatność, stabilność oraz integralność systemu emerytalnego. W każdym z kryteriów można było zdobyć od 0 do 100 punktów.

Polsce zalecono m.in. podniesienie wieku emerytalnego oraz zwiększenie aktywności zawodowej w wieku starszym, ale także wyższy poziom wsparcia dla najuboższych emerytów i rencistów.

Tymczasem cieszmy się krzykiem sezonu – pracowniczymi planami kapitałowymi…

Sławomir Dąblewski

dablewski@gmail.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here