GDV spodziewa się poważnych strat po zalaniach w Bawarii i Badenii-Wirtembergii

0
379

W związku z powodziami na południu Niemiec, w Bawarii i Badenii-Wirtembergii, ubezpieczyciele przygotowują się na ponadprzeciętne zdarzenie szkodowe – przyznało Niemieckie Stowarzyszenie Ubezpieczycieli (GDV). 

– Zdjęcia z Bawarii i Badenii-Wirtembergii sugerują coś złego. Nasze firmy już otrzymują wiele raportów o szkodach – mówi dyrektor zarządzający GDV Jörg Asmussen. Przyznaje jednocześnie, że jest jednak zdecydowanie za wcześnie, aby oszacować szkody. – Będziemy mogli podać prognozę dopiero wtedy, gdy wszędzie obniży się poziom wody

Dla ubezpieczycieli liczy się teraz szybka i skuteczna pomoc poszkodowanym.

– Firmy są na ogół przygotowane na takie poważne katastrofy – podkreśla Jörg Asmussen. – Ubezpieczyciele mają specjalne plany wdrożenia na takie przypadki. Jednocześnie ubezpieczyciele współpracują z siłami zewnętrznymi, które mogą wysłać na tereny dotknięte klęską – dodaje.

Różne poziomy gęstości ubezpieczenia 

Poziom szkód będzie zależeć od tego, ile dotkniętych żywiołem domów posiada tzw. ochronę elementarną, która obejmuje szkody spowodowane powodzią, ulewnymi deszczami czy lawinami. W Bawarii 47% budynków jest ubezpieczonych od wszelkich zagrożeń naturalnych, podczas gdy w Badenii-Wirtembergii ze względów historycznych odsetek ten wynosi 94%. Do 1994 r. wszyscy właściciele budynków byli obowiązkowo ubezpieczeni od ognia i żywiołów w ramach publicznego ubezpieczenia. Państwo również ubezpieczało i ustalało składkę w drodze rozporządzenia. Nie był to jednak model kompleksowego, obowiązkowego ubezpieczenia od zagrożeń naturalnych. – To nie było rozwiązanie dla sektora prywatnego. A składki nie odzwierciedlały rzeczywistego ryzyka – stwierdził Jörg Asmussen.

Samo ubezpieczenie nie jest rozwiązaniem 

GDV stoi na stanowisku, że samo ubezpieczenie nie rozwiąże problemów. Zdaniem organizacji w związku z częstymi silnymi burzami – szczególnie w Niemczech – należy zrobić więcej, aby uniknąć szkód, jak pokazały zerwane tamy w Bawarii. – Potrzebujemy zakazów budowy na obszarach zalewowych, wymogu stosowania wodoodpornych materiałów budowlanych i lepszych systemów ochrony przeciwpowodziowej. Tylko w ten sposób możemy przerwać spiralę rosnących roszczeń i rosnących składek – podkreśla Jörg Asmussen.

Już dwie powodzie od przełomu roku

W ciągu ostatnich kilku miesięcy ubezpieczyciele musieli już dwukrotnie płacić za powodzie. W czasie świąt Bożego Narodzenia wiele rzek w północnych i środkowych Niemczech wystąpiło z brzegów, powodując szkody szacowane na 200 milionów euro. Według wstępnej prognozy GDV powodzie w Kraju Saary i Nadrenii-Palatynacie podczas Zielonych Świątek były podobnie niszczycielskie. 

Najbardziej niszczycielską klęską żywiołową w dotychczasowej historii była tzw. lipcowa powódź w 2021 r., która spowodowała zniszczenia szczególnie w Nadrenii-Palatynacie i Nadrenii Północnej-Westfalii. Ubezpieczone szkody tej katastrofy wyniosły prawie 9 miliardów euro. 

(AM, źródło: GDV)