Integracja z CEPiK w niecałe dwa miesiące? To możliwe

0
293

Rozmowa z Adamem Smółkowskim i Przemysławem Czaplińskim z ProService Finteco

Aleksandra E. Wysocka:  – Przed ubezpieczycielami kolejne wyzwanie technologiczne, ale też istotna szansa biznesowa: integracja z Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Co konkretnie daje zakładom ubezpieczeń dostęp do niej?

Adam Smółkowski: – Dzięki dostępowi do CEPiK przede wszystkim zakład uzyskuje zweryfikowane dane dotyczące pojazdów oraz informacje na temat osób kierujących tymi pojazdami. Można je również wzbogacać o dane, które już teraz zakłady pozyskują z UFG.

Dzięki temu mamy kompletny obraz pojazdu, jego historii szkodowo-polisowej, a także dodatkowe informacje na temat osób kierujących tym pojazdem czy też jego posiadaczy.

Adam Smółkowski

Jak się to przekłada na korzyści biznesowe?

Przemysław Czapliński

Przemysław Czapliński: – Jednym z głównym obszarów, w których wykorzystujemy te dane, jest proces sprzedażowy. Dzięki zawartym w CEPiK informacjom zakład ubezpieczeń może skrócić ścieżkę sprzedaży, wyeliminować niepotrzebne pytania, które często są powodem błędów czy literówek, jako przykład mogę tutaj podać dość długi numer VIN.

Poza tym w procesie oceny ryzyka można wykorzystać zweryfikowane informacje na temat uprawnień kierujących, liczby posiadanych przez nich punktów karnych bądź też na przykład daty wykonywania przeglądów technicznych, zweryfikowanego przebiegu pojazdu itd.

Trzecim obszarem są procesy operacyjne, głównie proces likwidacji szkód, w którym możemy usprawnić pozyskiwanie danych dzięki dostępowi do rejestrów.

Czy dane z CEPiK można również wykorzystać do taryfikacji, żeby była bardziej powiązana z konkretną szkodowością oraz tym, jak kierowca prowadzi?

P.C.: – Od 17 czerwca te dane będą dostępne dla zakładów do wykorzystania produkcyjnego. Mówimy o zweryfikowanej informacji o posiadanych uprawnieniach oraz o zdobytych przez kierowcę punktach karnych. Z pewnością koreluje to z ryzykiem ubezpieczeniowym. Dlatego zakłady powinny jak najszybciej nauczyć się wykorzystywać i uwzględniać je w cenach polis.

Co zakład musi zrobić, żeby rzeczywiście jak najszybciej i jak najsprawniej móc z tych danych korzystać?

P.C.: – Lista zadań jest naprawdę długa! Na początku ubezpieczyciel musi formalnie zaakceptować regulaminy dostępu do poszczególnych usług CEPiK-owych. Po takiej akceptacji uzyskuje dostęp do środowiska testowego, na którym Ministerstwo Cyfryzacji udostępnia pewien zakres danych testowych. Następnie zakład musi opracować wniosek do Ministerstwa Cyfryzacji i skompletować niezbędną dokumentację. Zwykle zajmuje ona kilkaset stron. W jej ramach należy opracować pakiet scenariuszy testowych powiązanych z procesami biznesowymi, w ramach których planujemy wykorzystać pozyskane dane.

Do obowiązków zakładu ubezpieczeń należy zapewnienie pełnej audytowalności wszystkich zapytań. Ministerstwo Cyfryzacji kładzie na to bardzo duży nacisk. Oznacza to, że zakład musi móc w każdej chwili odpowiedzieć, kto, kiedy, o co i w jakim kontekście pytał oraz jakie dane zostały mu udostępnione.

Następnym krokiem są warsztaty z UFG, na których zakład prezentuje poszczególne opracowane przez siebie scenariusze. Jeśli zakład „udowodni”, że potrafi zapewnić odpowiednie podejście do pozyskiwanych danych, UFG daje mu zielone światło i można przejść do opracowania raportu z testów.

Po złożeniu kompletu dokumentów Ministerstwo Cyfryzacji ma 30 dni na wydanie decyzji administracyjnej dotyczącej uzyskania dostępu do danych CEPiK 2.0 czy danych dotyczących punktów karnych, wykroczeń i uprawnień kierowców.

Ile czasu mija zwykle od rozpoczęcia prac do korzystania z danych CEPiK?

P.C.: – Z doświadczenia naszych klientów wynika, że przy dobrej organizacji ten proces może zająć od półtora do dwóch miesięcy. Nie zawsze jest jednak tak różowo. Niektóre zakłady próbowały to zrobić własnymi siłami i znamy przypadki, kiedy zajęło im to nawet kilkanaście miesięcy. Inne nie zaczęły jeszcze całego procesu.

Ale dzięki doświadczeniu w tego rodzaju procedurach, jakim na przykład cechuje się nasza firma, można faktycznie skrócić czas do tych niecałych dwóch miesięcy, łącznie z uzyskaniem pozytywnej decyzji administracyjnej.  

Na co ubezpieczyciele powinni zwracać uwagę, ubiegając się o dostęp do danych CEPiK?

P.C.: – Wspomniana wcześniej dokumentacja jest jednym z największych wyzwań, ale warto też zauważyć, że problemem w trakcie integracji mogą okazać się również dość skromne dane testowe po stronie usług CEPiK-owych oraz brak ich korelacji z danymi zgromadzonymi na środowisku TEST w UFG.

Kolejna rzecz to obsługa pozyskanych danych na temat pojazdów. Mam tu na myśli matchowanie słowników. Zakłady wykorzystują słowniki eksperckie, takie jak EuroTax albo Info-Expert, natomiast Centralna Ewidencja Pojazdów bazuje na słownikach z Instytutu Transportu Samochodowego (ITS). Zadaniem zakładów w tym momencie jest zapewnienie odpowiedniego mapowania danych z obu słowników.

Jeszcze innym wyzwaniem jest sposób zabezpieczenia przed nieuprawnionym wyjawieniem pozyskanych danych. Chodzi o odpowiednie maskowanie danych w zależności od odbiorcy. Tym może być oczywiście pracownik zakładu ubezpieczeń, ale też agent albo ktoś, kto chce zawrzeć umowę w kanale direct. Trzeba mieć na uwadze to, co takiej osobie możemy pokazać.

Należy też wspomnieć o doborze odpowiednich scenariuszy pokrywających obsługę procesów biznesowych w zakładzie, w ramach których wykorzystamy dane.

Przeprowadziliście już kilka zakładów przez cały proces. Czy natknęliście się przy tym na jakieś szczególne problemy, na które chcecie uczulić innych?

P.C.: – Wśród naszych klientów jest ubezpieczyciel, który jako jeden z pierwszych uruchomił sprzedaż w 100% w kanale direct. To był nasz duży sukces, gdyż istniały pewne obawy ze strony zarówno ministerstwa, jak i UFG dotyczące tego, czy kanał direct powinien być obsługiwany przez CEPiK.

Znaleźliśmy odpowiedzi na te wątpliwości i udowodniliśmy zarówno przed UFG, jak i przed Ministerstwem Cyfryzacji, że rzeczywiście wiemy, w jaki sposób chcemy z tych danych skorzystać, wiemy, co możemy pokazać, a czego nie. I ten zakład uzyskał pozytywną decyzję administracyjną dzięki naszemu wsparciu.

Inna firma chciała skrócić ścieżkę sprzedażową działającą na podstawie sieci agentów. Kolejna zdecydowała, że jej pierwszym procesem biznesowym będzie obsługa szkody istotnej, i ubiegała się o uzyskanie dostępu do danych zgromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów służących do poprawnego ich matchowania z tą szkodą istotną, która jest przekazywana do UFG i CEPiK. Dzięki naszemu wsparciu udało się tym zakładom przekonać ministerstwo do udzielenia im dostępu.

A.S.: – Warto dodać, że oprócz wiedzy eksperckiej dysponujemy gotowym rozwiązaniem informatycznym w modelu SaaS-owym, które spełnia wszystkie wymogi audytowalności i pozwala zakładom ubezpieczeń szybko i sprawnie czerpać korzyści z tych udostępnianych danych, bez konieczności zagłębiania się w technikalia.

Wszystkich zainteresowanych naszą propozycją zapraszamy na stronę ProService Finteco, psfinteco.com/pl/produkty/broker-ufg/. Poprzez zakładkę „Sektor ubezpieczeniowy” istnieje możliwość skontaktowania się z nami.

Dziękuję za rozmowę.Aleksandra E. Wysocka


POBIERZ | SUBSKRYBUJ W iTUNES | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY