Jak ubezpieczyciele upraszczają likwidację szkód komunikacyjnych?

0
527

Uproszczone metody likwidacji szkód komunikacyjnych szczególnie zyskały na popularności wśród klientów na początku pandemii Covid-19. Wtedy większość towarzystw ubezpieczeniowych niespodziewanie została zmuszona do natychmiastowego przejścia na pracę w trybie zdalnym. W efekcie duża część kierowców również zaczęła składać wnioski o wypłatę odszkodowań przez internet.

Jednak zdalna obsługa likwidacji niewielkich szkód komunikacyjnych na podstawie dokumentacji nadesłanej przez klientów to nie są jedyne rozwiązania, które umożliwiają towarzystwom ubezpieczeniowym szybszą wypłatę świadczeń. Jest nią również system bezpośredniej likwidacji szkód (BLS) czy zapewnienie posiadaczom możliwości likwidacji szkody w „swoim” towarzystwie ubezpieczeń, bez konieczności poszukiwania kontaktu z ubezpieczycielem sprawcy.

Uproszczona likwidacja bez wizyty rzeczoznawcy

Standardowa ścieżka likwidacji szkody komunikacyjnej z ubezpieczenia OC lub AC dla wielu klientów jest bardzo czasochłonna. Towarzystwo ubezpieczeniowe ma 7 dni na wskazanie, jakie dokumenty trzeba przekazać jako uzupełnienie wniosku złożonego przez poszkodowanego. Następnie w ciągu 30 dni ubezpieczyciel powinien wydać decyzję o wypłacie lub odmowie przyznania odszkodowania. Tymczasem przy niewielkich uszkodzeniach pojazdu, jak zarysowanie czy wgniecenie karoserii, można zastosować uproszczoną likwidację szkody, która znacznie skróci całą procedurę.

Uproszczona likwidacja szkody może być korzystna zarówno dla towarzystwa ubezpieczeniowego, jak i klienta. W takim przypadku ubezpieczyciel zwykle rezygnuje z wysyłania rzeczoznawcy, aby przeprowadził bezpośrednie oględziny pojazdu. Zamiast tego firma ubezpieczeniowa podejmuje decyzję o wypłacie lub odmowie przyznania odszkodowania na podstawie dokumentacji dostarczonej przez poszkodowanego (np. zdjęć uszkodzeń pojazdu czy skanu oświadczenia spisanego ze sprawcą kolizji). Wszystkie formalności są załatwiane telefonicznie lub e-mailem, co znacznie skraca czas likwidacji szkody.

Uproszczona likwidacja szkody komunikacyjnej wydaje się idealnym rozwiązaniem dla towarzystwa ubezpieczeniowego i poszkodowanego. Zwykle naprawa niewielkich zarysowań czy wgnieceń pojazdu nie jest bardzo kosztowna, więc ubezpieczyciel może zaoszczędzić na braku konieczności opłacania usług rzeczoznawcy. W związku z tym firmy ubezpieczeniowe w prostych sprawach często rezygnują ze zbędnych formalności. Jednocześnie ubezpieczony otrzyma wypłatę odszkodowania w znacznie krótszym czasie.

Jednak uproszczona likwidacja szkody może mieć również wady. Jeśli właściciel uszkodzonego pojazdu uzna, że wysokość odszkodowania zaproponowana przez towarzystwo ubezpieczeniowe jest zbyt niska, procedura znacznie się komplikuje. Wówczas ubezpieczyciel musi skorzystać z usług rzeczoznawcy i przeprowadzić standardową likwidację szkody. Tymczasem, gdy poszkodowany ponownie stwierdzi, że kwota zaoferowana przez firmę ubezpieczeniową jest dla niego niesatysfakcjonująca, może poprosić o interwencję Rzecznika Finansowego lub w ostateczności pozwać ubezpieczyciela do sądu.

Bezpośrednia likwidacja szkody z OC

Kolejnym ułatwieniem, które może znacznie przyspieszyć wypłatę odszkodowania z ubezpieczenia OC sprawcy, jest system bezpośredniej likwidacji szkód (BLS). Działa w Polsce od 2015 r. i obecnie należy do niego większość ubezpieczycieli w Polsce (m.in. PZU, Warta, ERGO Hestia, Allianz, Uniqa czy LINK4).

Zwykle dzięki BLS poszkodowany nie musi sprawdzać, w którym towarzystwie ubezpieczeniowym sprawca ma wykupioną polisę OC, aby otrzymać wypłatę odszkodowania. Jak to rozwiązanie działa w praktyce?

Wystarczy, że osoba poszkodowana skontaktuje się ze swoim ubezpieczycielem, który wypłaci jej odszkodowanie w ramach polisy OC, a następnie firma samodzielnie rozliczy się z towarzystwem ubezpieczeniowym sprawcy.

Oprócz szybszej likwidacji szkód komunikacyjnych jednym z założeń powstania systemu BLS była poprawa jakości usług ubezpieczycieli. Stosując to rozwiązanie, zakład ubezpieczeń obsługuje własnych klientów, więc tym bardziej powinno mu zależeć na jak najwyższym poziomie obsługi.

Którego ubezpieczyciela pozwie niezadowolony poszkodowany?

Jednak BLS ma również kilka ograniczeń. Bezpośrednia likwidacja szkody komunikacyjnej jest możliwa jedynie, jeśli do systemu należy zarówno ubezpieczyciel osoby poszkodowanej, jak i towarzystwo ubezpieczeniowe sprawcy.

Oprócz tego z takiego rozwiązania można skorzystać tylko w przypadku szkód na mieniu, czyli w razie uszkodzeń pojazdu. Jeśli więc np. poszkodowany złamie rękę lub nogę (czyli powstanie szkoda osobowa), nie może zlikwidować szkody poprzez BLS, ale wyłącznie bezpośrednio w zakładzie ubezpieczeń sprawcy.

Towarzystwa ubezpieczeniowe, które należą do systemu BLS, stosują również pewne ograniczenia. Większość ubezpieczycieli umożliwia likwidację szkód, których wartość nie przekracza 30 tys. zł oraz nie uczestniczyły w nich więcej niż dwa pojazdy.

Poza tym BLS można zastosować jedynie do szkód powstałych na terytorium Polski.

Oczywiście należy pamiętać, że osoba poszkodowana nie musi zgodzić się z wysokością wypłaconego odszkodowania. Zatem które towarzystwo ubezpieczeniowe trzeba w takiej sytuacji pozwać? Odpowiedzialność za powstanie szkody komunikacyjnej nadal spoczywa na sprawcy, czyli poszkodowany musi wystąpić na drogę sądową przeciwko zakładowi ubezpieczeń, w którym miał on wykupioną polisę OC, a nie własnemu ubezpieczycielowi.

Ubezpieczyciel może pomóc w sprzedaży wraku pojazdu

Uproszczona likwidacja szkody komunikacyjnej czy system BLS to rozwiązania stosowane przy niewielkich uszkodzeniach pojazdu. Jednak znacznie poważniejszą sytuacją jest stwierdzenie przez towarzystwo ubezpieczeniowe szkody całkowitej. Czyli jeśli koszty naprawy samochodu przekroczą 100% jego wartości w przypadku ubezpieczenia OC oraz 70% w ramach polisy AC. Wówczas kwota wypłaconej przez ubezpieczyciela rekompensaty zostanie obliczana według następującego wzoru: (wartość pojazdu nieuszkodzonego na dzień zdarzenia – wartość wraku = suma odszkodowania).

Warto wiedzieć, że wrak jest własnością właściciela pojazdu. Towarzystwo ubezpieczeniowe nie ma obowiązku pomocy w sprzedaży uszkodzonego samochodu, lecz może to zrobić na wniosek poszkodowanego, co zaleca również Komisja Nadzoru Finansowego.

Standardowo pomoc towarzystwa ubezpieczeniowego polega na wystawieniu wraku pojazdu na aukcję internetową, gdzie oczekuje na zainteresowanego kupca. Po przejęciu uszkodzonego samochodu ubezpieczyciel wypłaca poszkodowanemu dodatkową sumę, która jest równa wartości wraku, jaką zakład ubezpieczeń zaproponował właścicielowi auta przy wyliczaniu kwoty odszkodowania.

Jednak niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe proponują jeszcze korzystniejsze rozwiązanie. Np. ERGO Hestia oraz Warta oferuje osobom, które mają w tej firmie wykupioną polisę AC lub likwidują szkodę z ubezpieczenia OC sprawcy, otrzymanie pełnej kwoty odpowiadającej wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym w dniu powstania szkody.

Skorzystanie z tej opcji nie jest obowiązkowe. W takim przypadku właścicielowi zostanie wypłacone odszkodowanie pomniejszone o cenę zniszczonego auta, a jednocześnie zachowa on wrak.

Jak więc widać, uproszczone metody likwidacji szkód komunikacyjnych mogą przynieść wiele korzyści zarówno towarzystwom ubezpieczeniowym, jak i ich klientom. Dzięki nim ubezpieczyciele mogą znacznie przyspieszyć obsługę wniosków, a osoby poszkodowane skrócić czas oczekiwania na wypłatę świadczeń. Jednak w bardziej skomplikowanych przypadkach nadal konieczny jest bezpośredni kontakt pracowników zakładów ubezpieczeń z klientem.

Robert Jaliński
kancelaria Strażeccy, Jaliński & Wspólnicy