Jak wyłudzają odszkodowania i jakie ponoszą konsekwencje

0
774

Wyłudzenie odszkodowania ma charakter skutkowy. Skutkiem jest zdarzenie będące podstawą wypłaty odszkodowania. Zdarzenie to jest odpowiednikiem określenia „wypadek” użytego w treści przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umowy ubezpieczenia. Niektórzy eksperci zwracają uwagę, że wypadek ma charakter zdarzenia losowego, a zatem takiego, które wystąpiło wbrew woli ubezpieczającego lub niezależnie od niej.

Wydaje się, że wskazana kontrowersja nie ma znaczenia praktycznego. Można jedynie stwierdzić, że choć pojęcia zdarzenia i wypadku nie są tożsame, można uznać, że stanowią w pewnym sensie swoje odpowiedniki. Wywołując zdarzenie w rozumieniu art. 298 k.k., sprawca pozoruje wypadek w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Przestępstwo jest dokonane z chwilą wystąpienia zdarzenia. Nie ma znaczenia, czy doszło do wypłaty odszkodowania.

Warto zwrócić uwagę na analizę przepisu dotyczącego wyłudzenia odszkodowania dokonaną przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 30 stycznia 2018 r., o sygn. akt II AKa 392/17, który stwierdził, iż w myśl art. 286 Kodeksu karnego „sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, co nie oznacza, że osiągnięcie takiej korzyści należy do znamion czynu z art. 286 § 1 k.k. Z tej perspektywy działaniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej jest zarówno takie zachowanie, przy którym sprawca dla osiągnięcia zamierzonego, bezprawnego, celu doprowadzenia innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem pod wpływem wprowadzenia jej w błąd (wyzyskania błędu) nie ponosi żadnych nakładów (kosztów) ze swego majątku, jak też takie, które z takim nakładem się wiąże, determinując wysokość zysku w sensie ekonomicznym z popełnionego przestępstwa, lecz nie wykluczając tego, że działanie takie jest podjęte w celu określonej, wyobrażonej i wykalkulowanej korzyści.

Z perspektywy pokrzywdzonego (podmiotu, którego mieniem ma nastąpić rozporządzenie) prawnie istotne znaczenie ma jedynie wartość jego mienia, którym poprzez wypłatę żądanego odszkodowania miano by rozporządzić. Oznacza to, że w sytuacji spowodowania zdarzenia, mającego być podstawą wypłaty odszkodowania, a więc zachodzenia wyłączenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeniowego jako takiej, z czego ten zakład nie zdaje sobie sprawy wobec podjęcia przez sprawcę działań mających wywołać przekonanie, że zdarzenie należy do kategorii zdarzeń, za które ten zakład ponosi odpowiedzialność, całość żądanego odszkodowania stanowi w razie wypłacenia dokonanie niekorzystnego rozporządzenia mieniem o tej wartości, skoro ten zakład nie ponosi w ogóle odpowiedzialności, innymi słowy obiektywnie nie jest zobligowany do zapłacenia żadnej kwoty, a tym samym każda wypłata w tych warunkach stanowi niekorzystne rozporządzenie”.

Jak doprowadzić do zaistnienia zdarzenia

„Jazda na stłuczkę” polega na celowym spowodowaniu kolizji, aby wyłudzić odszkodowanie. Nieuczciwy kierowca, który dopuszcza się tego procederu, zazwyczaj ma już lekko uszkodzone auto. Naprawę musi sfinansować samodzielnie, ponieważ nie zawarł umowy AC. Kierowca próbuje zatem wyłudzić odszkodowanie z OC sprawcy w celu otrzymania korzyści majątkowej. Sposobem na pokrycie kosztów naprawy wydaje się wymuszenie kolizji.

Oszust jeździ więc w taki sposób, aby uderzył w niego inny uczestnik ruchu drogowego. Kontakt między autami wymuszany jest przez zajechanie drogi, pozorne ustąpienie pierwszeństwa, gwałtowne hamowanie, a nawet cofanie.

W przypadku udanej próby wymuszenia odszkodowania stratny staje się kierowca, który dał się złapać w pułapkę, ponieważ powoduje to utratę zniżek za bezszkodową jazdę, a jego składka ubezpieczeniowa natomiast wzrośnie.

Zmowa albo na myśliwego

Stłuczka w wyłudzeniach odszkodowań z ubezpieczeń komunikacyjnych jest kolizją kierowców pozostających w zmowie. Zderzenie aut nie stanowi nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, lecz umyślne działanie obydwu właścicieli pojazdów.

Nieuczciwy kierowca, który decyduje się na tego typu oszustwo, przeważnie nie posiada AC, dzięki któremu mógłby pokryć koszt naprawy uszkodzonego samochodu. Zmowa z drugim kierowcą, który przyzna się do spowodowania szkody, zapewnić ma środki na sfinansowanie wizyty w warsztacie.

Popularne wyłudzenie odszkodowania wśród posiadaczy drogich aut, w których trudno o zastosowanie części zamiennych. Często sprawcy polują też metodą na tak zwanego myśliwego, ale zdarza się również, że wymuszają na ofierze oświadczenie o winie, gdy sytuacja dotyczy czegoś błahego, np. niewielkiej rysy. Następnie wykorzystują nasze oświadczenie do pociągnięcia nas do odpowiedzialności za inne, poważniejsze zdarzenie. Czasami kierowcy pod uzyskane oświadczenie sprawcy „podpinają” istniejące uszkodzenia lub dokonują specjalnie dodatkowych jeszcze innych uszkodzeń po zgłoszeniu szkody do ubezpieczalni.

Jak wykorzystać wrak do wyłudzenia

Owa metoda wyłudzenia odszkodowania polega na tym, że nieuczciwy właściciel samochodu z premedytacją powiększa zniszczenia po zdarzeniu drogowym, licząc na większą rekompensatę od ubezpieczalni.

Poza tym próbuje przekonać ubezpieczyciela, że uszkodzenia istniejące w pojeździe w pełni sprawnym powstały w ostatnim czasie, próbując wyłudzić odszkodowanie za straty sprzed lat.

Kradzież na autocasco

Osoba wyłudzająca odszkodowania za pomocą metody „na autocasco” pozoruje kradzież własnego pojazdu. Przed fikcyjną kradzieżą samochodu zawiera umowę ubezpieczenia AC na wysoką sumę ubezpieczenia.

W kolejnym kroku właściciel zgłasza kradzież pojazdu do ubezpieczalni, w której wykupił AC, i domaga się odszkodowania. Pojazd, którego kradzież została upozorowana, jest ukrywany, a następnie rozebrany na części w celu sprzedaży, co zwiększy zysk z nielegalnego procederu. Złodziejami okazują się zazwyczaj osoby współpracujące z właścicielem fikcyjnie skradzionego samochodu.

W tył uderza winny

Niepisana zasada stosowana wśród kierowców samochodów osobowych brzmi, że ktokolwiek wjeżdża w tył samochodu, ten jest winny. Wiele osób próbuje wykorzystać ten fakt do wyłudzenia odszkodowania.

Odbywa się to poprzez nagłą zmianę pasa ruchu i hamowanie, a w niektórych przypadkach wręcz cofanie na wstecznym w samochód stojący za nami.

Co grozi za wyłudzanie odszkodowania

Kodeks karny w art. 298 § 1 stanowi, że kto, w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia, powoduje zdarzenie będące podstawą do wypłaty takiego odszkodowania, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

„Podkoloryzowanie” doznanych w wypadku obrażeń, np. poprzez wskazanie na obrażenia odniesione wcześniej lub później, zwracanie uwagi na okoliczności, które nie miały miejsca, czy opisywanie dolegliwości, które faktycznie nie występują, mogą zostać odczytane jako próba oszukania ubezpieczyciela. Tym samym możemy również narazić się na zarzut popełnienia przestępstwa, jakim jest oszustwo. W takim przypadku sprawca odpowiada na podstawie art. 286 § 1 k.k., który określił, że kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu, lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Oprócz oczywistych konsekwencji w postaci możliwości pozbawienia nas wolności za wyłudzenie odszkodowania lub oszustwo możemy otrzymać ponadto dodatkową karę w postaci grzywny.

Innymi słowy art. 298 k.k. określa przesłanki popełnienia oszustwa ubezpieczeniowego, a art. 286 k.k. reguluje konsekwencje dotyczące popełnienia oszustwa tzw. klasycznego.

Jako oszustwo ubezpieczeniowe kwalifikowane są wszelkiego rodzaju próby wyłudzenia odszkodowania. Natomiast klasyczne oszustwo to skuteczne wyłudzenie odszkodowania, czyli zakończone wypłaceniem przez TU nienależnego odszkodowania. Jeżeli wyłudzenie odszkodowania zostanie wykryte jeszcze przed wypłaceniem pieniędzy, sprawca odpowie za nie na podstawie art. 298 k.k. Jeżeli natomiast nienależne odszkodowanie zostanie sprawcy wypłacone przed wykryciem oszustwa ubezpieczeniowego, zastosowanie znajdzie art. 286 k.k.

Jak uniknąć kary

Kodeks karny dopuszcza możliwość uniknięcia kary za wyłudzenie odszkodowania. Zgodnie z art. 298 § 2: „Nie podlega karze, kto przed wszczęciem postępowania karnego dobrowolnie zapobiegł wypłacie odszkodowania”.

Oznacza to, że sprawca nie poniesie odpowiedzialności karnej, o ile zapobiegnie wypłacie nienależnego odszkodowania z własnej woli, jeszcze przed odkryciem i poinformowaniem przez towarzystwo ubezpieczeń organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Mateusz Alaszewicz
aplikant radcowski
Kancelaria Ryszewski Szubierajski