KUKE GAP. Moment nadwyżkowy

0
656

Obecne uwarunkowania ekonomiczne i ograniczenia w apetycie na ryzyko ze strony ubezpieczycieli będą sprzyjać upowszechnieniu na naszym rynku instrumentów nadwyżkowych.

Pomimo relatywnie dobrej sytuacji makroekonomicznej w kraju, poziom ryzyka związanego ze sprzedażą z odroczonym terminem płatności systematycznie rośnie i jest zdecydowanie wyższy od akceptowalnego. Ubezpieczyciele przez kolejny rok mają do czynienia z wysoką wartością windykowanych kwot, co przy braku sygnałów o opadaniu fali restrukturyzacji i upadłości będzie skutkować zwyżką wypłacanych odszkodowań. W dodatku z powodu napięć geopolitycznych, a przede wszystkim przedłużającego się konfliktu w Zatoce Perskiej niepewność w odniesieniu do perspektyw globalnej gospodarki powoduje u ubezpieczycieli „selektywne” podejście do ryzyka. W konsekwencji spada dostępność limitów.

Limit kredytowy niższy od wnioskowanego

Kiedyś brak limitu kredytowego lub jego ograniczona wielkość wynikały głównie z negatywnej oceny sytuacji finansowej konkretnego kontrahenta. Dziś to częściej efekt systemowej zmiany w podejściu do ryzyka: np. z powodu trudności w ocenie niektórych elementów (geopolityka, sfera regulacyjna państw, czyli m.in. cła), cięcia ekspozycji w całych sektorach, ale też wyczerpywanie się u niektórych ubezpieczycieli zdolności w zakresie limitów wynikających z umów reasekuracyjnych.

Firmy ubezpieczające swoją sprzedaż muszą więc liczyć się z tym, że otrzymają limit kredytowy niższy niż wnioskowany. Czy zatem renegocjować transakcje, których nie obejmie ochrona przyznana przez ubezpieczyciela, i np. domagać się od nich przedpłat albo skracać terminy płatności? Często może to oznaczać utratę kontraktu handlowego. Z kolei brak ubezpieczenia wystawia na szwank relacje np. z bankami, które coraz częściej domagają się zabezpieczania przez swoich klientów kredytowych obrotów handlowych.

Ubezpieczenie nadwyżkowe

Rozwiązaniem jest ubezpieczenie nadwyżkowe. Nie dziwi, że na rynku pojawiają się ubezpieczyciele oferujący taki instrument, zwany również top-upem. Także brokerzy w porozumieniu z instytucjami finansowymi tworzą i proponują własne produkty tego typu.

W KUKE wprowadziliśmy w tym roku rozwiązanie o nazwie KUKE GAP. To ubezpieczenie nadwyżkowe, które pozwala na uzyskanie dodatkowego limitu kredytowego w sytuacji, gdy limit przyznany przez ubezpieczyciela podstawowego nie wystarczył na pokrycie całkowitej kwoty należności (nie oferujemy opisanego rozwiązania dla klientów, którzy mają polisę podstawową w KUKE).

KUKE GAP zapewnia:

  • dodatkową ochronę należności do wysokości limitu podstawowego;
  • zabezpieczenie należności w kraju i za granicą;
  • ochronę przed ryzykiem handlowym i politycznym (o ile występuje w umowie podstawowej);
  • proste zasady naliczania składki ubezpieczeniowej;
  • uproszczoną obsługę umowy ubezpieczenia.

Gdy ubezpieczyciel podstawowy wypłaci odszkodowanie, to po zgłoszeniu roszczenia do KUKE wypłacamy odszkodowanie w ciągu 30 dni.

Dla eksporterów

Mamy już doświadczenie w oferowaniu tego rodzaju instrumentu. Korzystając ze zgody Komisji Europejskiej, na początku pandemii w 2020 r. wprowadziliśmy ubezpieczenie KUKE GAP EX w dwóch wariantach. Oba miały gwarancje Skarbu Państwa i były przeznaczone dla eksporterów, którzy nie mogli znaleźć ubezpieczeń na zasadach komercyjnych dla dotychczasowych kontraktów albo chcieli zwiększyć sprzedaż na zagranicznych rynkach. Ubezpieczenie obejmowało kraje Unii Europejskiej oraz dziewięć rynków z grona OECD, takich jak: Stany Zjednoczone, Japonia, Australia.

Ubezpieczenie jako instrument pomocowy mogliśmy oferować przez niemal dwa lata, do czasu ustabilizowania się sytuacji związanej z pandemią. Skorzystało z niego kilkuset polskich eksporterów, a wartość ubezpieczonej sprzedaży przekroczyła 5 mld zł. Wypełniliśmy w ten sposób rynkową lukę w momencie największego zamieszania na rynku, ułatwiając w wielu przypadkach naszym przedsiębiorcom przejmowanie go od ich zagranicznych konkurentów, którzy stracili możliwość skorzystania z polis.

Potwierdzone zapotrzebowanie

Zainteresowanie produktem oceniamy bardzo wysoko, co potwierdziło nasze wcześniejsze analizy dotyczące zapotrzebowania klientów na niedostateczną dostępność ochrony ubezpieczeniowej. To ważny element rynkowej oferty, który będzie pozytywnie wpływał na zadowolenie klientów i podtrzyma ich zaufanie do ubezpieczeń należności.

Obawiam się, że dalsze zaostrzanie warunków przyznawania limitów mogłoby negatywnie wpłynąć na postrzeganie naszej branży, która i tak musi mierzyć się ze stagnacją liczby klientów, przychodów i rentowności.

W KUKE nie chcemy jednak poprzestawać na krajowym rynku. Notyfikowaliśmy w organach nadzoru naszą działalność w zakresie oferowania produktu nadwyżkowego w kilku krajach Europy i pracujemy nad dostosowaniem dokumentacji do lokalnych wymogów. Pierwszym zagranicznym rynkiem, gdzie dostępny jest już KUKE GAP, są Niemcy.

Elżbieta Kacprzykowska
dyrektorka Departamentu Sprzedaży KUKE


KOMENTARZE EKSPERTÓW

Umowa KUKE GAP jest niezmiernie prosta w obsłudze. Daje ubezpieczającym dodatkową ochronę przy minimum obowiązków. Stanowi swego rodzaju nakładkę na umowę zawartą z podstawowym ubezpieczycielem. W trakcie okresu ubezpieczenia nie ma konieczności wnioskowania o limity ani zlecania windykacji do KUKE. Sładka jest stała, co również upraszcza obsługę. KUKE GAP to rozwiązanie dla każdej firmy, która poszukuje dodatkowego ubezpieczenia i chce minimalizować formalności związane z wykonywaniem umowy.

Magdalena Kowalczyk
dyrektor Departamentu Obsługi Klienta 


Wprowadzone przez KUKE rozwiązanie jest nie tylko odpowiedzią na awersję rynku ubezpieczeń do nadmiernego angażowania się z ochroną poszczególnych kontrahentów, branże, rynki czy regiony świata. Ono zwiększa możliwości pozyskiwania środków finansowych, oferowanych głównie przez instytucje faktoringowe, dzięki zwiększeniu pojemności limitowej. Co czasem umyka, a jest również bardzo istotne z perspektywy dostawców, to budowanie długotrwałego partnerstwa, szczególnie dziś, gdy międzynarodowe rynki narażone są na szereg nieprzewidywalnych wydarzeń polityczno-ekonomicznych. Zapewniając ochronę należności handlowych, pozwalamy klientom skupić się na biznesie.

Grzegorz Kwieciński
dyrektor Departamentu Ryzyka Ubezpieczeniowego