Leadenhall Insurance: Ubezpieczony lekarz nie musi obawiać się utraty dochodów

0
497

Średni miesięczny przychód lekarzy w Polsce wynosi 13,9 tys. zł – szacuje Leadenhall Insurance na podstawie kupionych przez tę grupę zawodową ubezpieczeń od utraty dochodu. Taka polisa rekompensuje lekarzom i innym pracownikom branży medycznej dochód utracony wskutek wypadku lub choroby.

Dane Leadenhall Insurance, który ubezpiecza lekarzy od utraty dochodu, wskazują, że zadeklarowany w polisie miesięczny przychód 49% osób z tej grupy wynosi ponad 15 tys. zł netto miesięcznie. Z kolei 34% mieści się w przedziale 10–15 tys. zł, natomiast 17% zarabia do 10 tys. zł.

– Na podstawie naszych statystyk szacujemy, że średni przychód kilku tysięcy ubezpieczonych przez nas lekarzy wynosi 13,9 tys. zł na rękę – zakładamy bowiem, że nasi klienci ubezpieczają się na kwoty maksymalnie zbliżone do swoich rzeczywistych zarobków, aby w razie szkody jak najmniej odczuć utracone zarobki. Lekarze decydują się na polisę, bo ich zawód wymaga od nich nie tylko wysokich kwalifikacji, lecz także umysłowej i fizycznej sprawności. Poważna choroba lub uraz w wypadku mogą uniemożliwić im pracę, a utracony w związku z tym dochód spowoduje trudności w utrzymaniu dotychczasowego standardu życia rodziny i pokrywaniu bieżących wydatków. Na tle innych grup zawodowych lekarze oraz personel medyczny są bardzo świadomi tego rodzaju zagrożeń. Widzimy to po zainteresowaniu ubezpieczeniami od utraty dochodu – osoby z branży medycznej, dla których wypadki i choroby to siłą rzeczy codzienność, interesują się nimi o wiele częściej niż przedstawiciele innych wolnych zawodów – mówi Rajmund Rusiecki, CEO Leadenhall Insurance.

W jakim zakresie polisa może chronić lekarza?

Świadczenie z ubezpieczenia od utraty dochodu znacząco przekracza wartość świadczenia z ZUS-u, które dla samozatrudnionych wynosi ok. 2900 zł przy podstawowej wysokości składki chorobowej. Dobrowolna polisa znacząco uzupełnia tę kwotę i dlatego w większym stopniu rekompensuje zarobki utracone w wyniku nieszczęśliwego wypadku lub choroby. Głównym ryzykiem, które obejmuje polisa, jest całkowita czasowa niezdolność do pracy w swoim zawodzie.

– Świadczenie w wysokości do 65% średnich miesięcznych przychodów z okresu 12 miesięcy sprzed zakupu polisy może być wypłacane co miesiąc przez maksymalnie 2 lata. Ochrona zadziała też w przypadku dożywotniej niezdolności do pracy lub śmierci – świadczenie wyniesie wówczas nawet 10-krotność rocznych przychodów. Najwyższe sumy w polisach naszych klientów sięgają obecnie 5 mln zł, ale limit ochrony może być wyższy – to maksymalnie 10 mln zł. Z punktu widzenia lekarzy, pielęgniarek czy ratowników bardzo istotne są też dodatkowe elementy ubezpieczenia, dopasowane do specyfiki ich zawodu. W naszych produktach to przede wszystkim NNW, koszty dostosowania do życia w inwalidztwie czy ochrona na wypadek niezamierzonego zakażenia wirusem HIV i wirusowym zapaleniem wątroby typu B i C – podsumowuje Rajmund Rusiecki.

W przypadku zakażenia HIV ubezpieczyciel pokrywa koszty terapii antyretrowirusowej do 5 tys. zł i wypłaca jednorazowe świadczenie w wysokości ustalonej przy zakupie polisy. Ochrona obejmuje również do 2 tys. zł zwrotu kosztów konsultacji i badań na obecność HIV oraz WZW. Jeżeli po 12-miesięcznym okresie wyczekiwania testy potwierdzą wirusowe zapalenie wątroby typu B lub C, chory otrzyma świadczenie według sumy ubezpieczenia, którą wskazał przy podpisywaniu umowy.

(AM, źródło: Brandscope)