Marsh: Wzrost cen trwa, ale jest umiarkowany

0
344

Z najnowszego raportu Marsh „Global Insurance Market Index Q4 2021” wynika, że w ostatnim kwartale ubiegłego roku ceny ubezpieczeń na świecie poszły w górę o 13%, kontynuując obserwowany od początku 2021 r. trend umiarkowanego wzrostu stawek. Był to jednocześnie siedemnasty z rządu kwartał, w którym ceny poszły w górę, jednakże w przypadku wielu linii i regionów geograficznych tempo wzrostu pozostało umiarkowane. Motorem wzrostów są nadal ubezpieczenia cyber.

Autorzy raportu podkreślają, że podwyżki w większości regionów były umiarkowane ze względu na wolniejsze tempo wzrostu stawek linii majątkowych oraz D&O. Globalne ceny ubezpieczeń napędzały średnie wzrosty w Wielkiej Brytanii (22% wobec 27% w III kwartale), USA (14%, bez zmian) oraz regionie Pacyfiku (13% vs. 17%). Tempo wzrostu w Azji wyniosło 4% (6% w III kw.), a w Europie kontynentalnej – 9% (10%). Wyjątek stanowił region Ameryki Łacińskiej i Karaibów, gdzie stawki wzrosły o 4% (2%).

Cyberryzyko napędza wzrost stawek w cyberpolisach

W skali globalnej ceny ubezpieczeń linii majątkowych wzrosły średnio o 8% (9% w III kw.), a w OC – o 5% (6%). Najwyższy wskaźnik wzrostu stawek wśród głównych kategorii produktów odnotowano w linii ubezpieczeń finansowych i profesjonalnych. Ceny w tym segmencie napędzane wzrostem w ubezpieczeniach cyber poszły w górę o 31% w porównaniu do 32% w poprzednim kwartale.

Według autorów raportu ceny cyberpolis nadal rosną, głównie z powodu ciągłego wzrostu częstotliwości i skali szkód związanych z oprogramowaniem ransomware, a także dążenia wielu ubezpieczycieli do zaostrzenia warunków ubezpieczenia. W USA stawki w tej gałęzi produktów poszły w górę o 130% (96% w III kw.), natomiast w Wielkiej Brytanii – o 92% (73%).

– Działamy na wymagającym rynku zarządzania ryzykiem i ubezpieczeń, koncentrując się na opracowywaniu rozwiązań dla takich kategorii produktów, jak polisy cyber, które nadal będą stanowić pewnego rodzaju wyzwanie zarówno dla klientów, jak i ubezpieczycieli. W szerszej perspektywie spodziewamy się kontynuacji umiarkowanego wzrostu stawek do końca 2022 roku, co będzie trendem mile widzianym przez naszych klientów – komentuje wyniki raportu Lucy Clarke, president Marsh Specialty and Marsh Global Placement.

– Polski rynek ubezpieczeń w Q4 2021 roku utrzymał tendencje wzrostu stawek, która kształtowała się średnio na poziomie 15–20%. Jest to poziom wzrostów, z którym już się „oswoiliśmy” i jak na razie nie widać tendencji wyhamowujących. Wyhamowaniu wzrostów stawek nie pomaga rosnąca inflacja, która ma bezpośredni wpływ na rosnące koszty likwidacji szkód. Dlatego oceniając te elementy, musimy liczyć się z utrzymaniem rosnących stawek ubezpieczeniowych – podkreśla Blanka Kuzdro-Chodor, dyrektor Działu Klienta Korporacyjnego Marsh Polska.

– Wzrost stawek ubezpieczeń D&O powoli stabilizuje się – pod warunkiem braku szkód i nieistotnych zmian w rozwoju organizacji, zwyżki wynoszą zwykle kilkanaście procent w stosunku do ceny ostatniej polisy D&O. Trend ten nie dotyczy programów instytucji finansowych, które wciąż notują średnie zwyżki na poziomie kilkadziesiąt procent w stosunku do kosztu ochrony wygasającej – dodaje Małgorzata Splett, dyrektor Działu FINPRO (ubezpieczenia finansowe i profesjonalne) i PEMA (fuzje i przejęcia) Marsh Polska.

Ekspertka zaznacza jednak, że niezależnie od sektora, ubezpieczyciele uważniej przyglądają się spółkom z ekspozycją na ryzyko USA oraz tym, których papiery wartościowe emitowane są za granicą i oparte na instrumentach lokalnych. Ponadto niezmiennie dokładnie sprawdzają ryzyko potencjalnych roszczeń do menedżerów (w tym byłych menedżerów) spółek z udziałem skarbu państwa. Te ryzyka mają odzwierciedlenie w stawce polisy.

– Interesujące jest, czy lokalni ubezpieczyciele w najbliższej przyszłości będą bardziej szczegółowo patrzeć, oceniając ryzyko na obszar społecznej odpowiedzialności biznesu (ESG), czy cyberbezpieczeństwa w przedsiębiorstwie, które stanowią pole do potencjalnych roszczeń i być może będą również w większej mierze wpływać na ceny programów D&O – zwraca uwagę Małgorzata Splett. – Zdecydowanie większe wzrosty stawek są wciąż obserwowane w ubezpieczeniach cyber i tutaj jedynie średnie zwyżki wynoszą 65–92% w stosunku do programu wygasającego. Powodem jest oczywiście europejska i światowa szkodowość, ale również obniżanie dostępnej pojemności limitów, co skutkuje koniecznością poszukiwania pojemności u nowych ubezpieczycieli. Pomimo dobrej jakości ryzyka, jeżeli organizacja rośnie i rozwija się, ryzyko cyber oceniane jest przez ubezpieczycieli jako poważniejsze – w takich wypadkach kilka odnowień naszych największych programów cyber ostatnio zakończyło się zwyżką na poziomie 100% w stosunku do składki programu plasowanego w 2021 roku – dodaje.

– W przeciwieństwie do ogólnego trendu wzrostu stawek zaprezentowanego w raporcie „Marsh Global Insurance Market Index”, ubezpieczenie należności handlowych należy do nielicznej grupy produktów charakteryzujących się spadkiem stawek. Przełom 2020 i 2021 r. to wyhamowanie trendu podwyżek, ale już od II kwartału 2021 r. mamy regularne obniżki. Po gwałtownej i znaczącej podwyżce stawek z 2020 roku, wywołanej niepewnością co do reakcji gospodarek (w skali globalnej i lokalnej)  na wprowadzane lockdowny oraz jej stanu w okresie postpandemicznym, nie ma już śladu. Obecnie mamy do czynienia z trendem spadających stawek, zarówno na rynku lokalnym jak i globalnym – tak podsumowuje rynek ubezpieczeń należności handlowych Marcin Olczak, dyrektor Departamentu Ryzyk Kredytowych Marsh Polska. – Rok 2020 i 2021 to czas niskiej szkodowości. Wzrost niewypłacalności, który wszyscy komentują, w niewielkim stopniu dotknął ubezpieczycieli, co obecnie pozwala oferować atrakcyjne warunki kosztowe. Rok 2022, jak każdy poprzedni, przynosi szereg nowych wyzwań dla biznesu, jednak na razie nie widać tego w otrzymywanych ofertach. Zakładamy, iż w bieżącym roku kłopoty poszczególnych krajów będą w większym stopniu wpływały na możliwości uzyskiwania limitów niż na same stawki – dodaje.

(AM, źródło: Marsh)