Blog - Strona 1383 z 1762 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 1383

UFG o ubezpieczeniach komunikacyjnych na wyjazd zagraniczny

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Szybkie tempo szczepień przeciw Covid-19 i znoszenie ograniczeń w krajach, które są najpopularniejszymi kierunkami wakacyjnych wyjazdów, mogą przynieść efekt w postaci wzmożonego ruchu turystycznego. Polscy turyści zapewne ruszą na letnie urlopy za granicę, a wielu z nich jak zwykle wybierze się w podróż samochodem. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny podpowiada, jakie ubezpieczenia trzeba posiadać na taką wyprawę.

Wjeżdżający do państw UE i EFTA nie muszą mieć dodatkowego ubezpieczenia. Wystarczy standardowe OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Dotyczy to Austrii, Andory, Belgii, Bułgarii, Chorwacji, Cypru, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Islandii, Liechtensteinu, Litwy, Łotwy, Luksemburga, Malty, Niemiec, Norwegii, Portugalii, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii, Szwajcarii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Węgier, a wkrótce także Czarnogóry. W ramach wielostronnego porozumienia, w którym uczestniczy także Polska, domniemywa się posiadanie przez kierowców z tych państw ważnego OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zawartego w kraju, w którym pojazd został zarejestrowany, o czym świadczy ważna tablica rejestracyjna.

Natomiast przy wjeździe do większości pozostałych krajów europejskich, a także Iranu, Izraela, Maroka i Tunezji wymagana jest Zielona Karta. Dokument wydaje ubezpieczyciel, u którego wykupiono OC ppm. UFG zwraca uwagę, że niektóre zakłady wliczają koszt wydania Zielonej Karty w cenę standardowej polisy, u innych trzeba zapłacić dodatkowo. W krajach, które nie przystąpiły do systemu, będzie trzeba nabyć ubezpieczenie graniczne. Za granicą należy posiadać przy sobie dokument potwierdzający ważność posiadanej polisy.

(AM, źródlo: UFG)

Howden przejmuje ARTAI i inwestuje w Szwajcarii

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Howden przejmie ARTAI, największego niezależnego brokera ubezpieczeniowego w Hiszpanii. W efekcie oczekującej na zatwierdzenie transakcji międzynarodowa grupa brokerska będzie zbierać 350 mln euro składki w Hiszpanii, Portugalii i Maroku oraz zatrudniać 600 pracowników w 30 biurach w tych krajach. Howden przygotowuje się też do rozwoju swojej działalności w Szwajcarii.

ARTAI zostało założone 28 lat temu. Specjalizuje się w doradztwie dla firm z sektora tekstylnego, morskiego, rybołówstwa, logistyki i flot, a także w zarządzaniu ryzykiem dla dużych klientów. Przejecie ARTAI to kolejny krok w rozwoju Howden Iberia.

– Przejęcie ARTAI doskonale wpisuje się w naszą strategię w regionie, czyli inwestycje w doświadczenie i specjalistyczną wiedzę ludzi. Zespół Howden Iberia zostanie wzmocniony z korzyścią dla naszych klientów, którzy dostaną znacznie większą możliwość wyboru – mówi Salvador Marín, dyrektor generalny Howden Iberia.

Zdaniem José Manuela Gonzáleza, dyrektora generalnego grupy, zakup ARTAI jest ściśle powiązany z planem strategicznym Howden Broking na następne pięć lat. Jednym z jego głównych celów jest wspieranie i przyspieszanie rozwoju grupy w Europie głównie poprzez przejęcia i akwizycje.

Elementem tej strategii jest Howden Switzerland – kolejna powstająca spółka grupy. Jej rozwojem zajmie się Felix Jenny z Aon Switzerland, gdzie od 2013 r. pełnił funkcję CEO. Utworzenie Howden Switzerland jest następstwem przejęcia szwajcarskiego brokera IRIA w 2020 r.

– Grupa Howden doskonale radzi sobie z rozwojem organicznym i z przejęciami, co widać w dynamice wyników. Przychody brokerskiej grupy w roku obrachunkowym 2020 przekroczyły 1 mld USD, a w pierwszym kwartale nowego roku grupa urosła organicznie o 11%. Przejęcia z kolei otwierają naszym klientom kolejne rynki, na których mogą otrzymać wsparcie lokalnych ekspertów, doskonale znających ich specyfikę – mówi Dariusz Zajączkowski, prezes Howden Donoria.

(AM, źródło: Howden Donoria)

Zaostrza się spór o odszkodowanie za blokadę Kanału Sueskiego

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

UK Club, ubezpieczyciel kontenerowca „Ever Given”, który 23 marca na sześć dni utknął w Kanale Sueskim, zatrzymując ruch w obu kierunkach, poinformował, że roszczenia władz egipskich o obniżone do prawie 600 milionów dolarów odszkodowania za uwolnienie statku i pokrycie strat z tego tytułu jest nadal „wyjątkowo wysokie”. Z informacji Reutersa wynika, że istnieje ryzyko, iż w przypadku braku porozumienia w kwestii odszkodowania, statek może zostać sprzedany na aukcji przez Władze Kanału Sueskiego (SCA).

Szef SCA, Osama Rabie, powiedział 8 maja prywatnej sieci telewizyjnej MBC Masr, że SCA obniżyły swoje roszczenia z początkowej kwoty 916 mln USD, próbując załatwić sprawę na drodze pozasądowej. Reuters zwraca uwagę, że „Ever Given”, wciąż załadowany tysiącami kontenerów, jest przetrzymywany w jeziorze między dwoma odcinkami Kanału Sueskiego na czas trwania sporu o wysokość odszkodowania, którego SCA domaga się od japońskiego właściciela statku, Shoei Kisen.

Osama Rabie powiedział też, że nic nie wskazuje na szybkie zawarcie ugody. – Jak dotąd nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi z ich strony, więc posuwamy się naprzód z tą kwestią, tak jakbyśmy byli w sądzie – powiedział.

UK Club przekazał, że proponowana obniżona kwota nie została uwzględniona w pozwie wniesionym do sądu przez SCA.

„Właściciele Ever Given nadal nie otrzymali dowodów na poparcie roszczenia tej wielkości, która pozostaje wyjątkowo duża. Nadal negocjują w dobrej wierze z SCA” – dodał.

Według cytowanych przez agencję źródeł z SCA, egipski sąd gospodarczy ma przeprowadzić rozprawę 22 maja, aby rozpatrzyć roszczenie władz, określające straty spowodowane blokadą i kosztami usunięcia statku. Informatorzy agencji przekazali również, że egipskie dochodzenie w sprawie tego incydentu nie wykazało żadnego wykroczenia ze strony SCA ani jego pilotów. Jedno ze źródeł podało, że sąd może upoważnić SCA do sprzedaży statku na aukcji, jeśli właściciel odrzuci jakiekolwiek postanowienie o rekompensacie dla władz kanału. Rabie również wspomniał o takiej możliwości.

Na początku maja egipski sąd odrzucił apelację Shoei Kisen przeciwko zatrzymaniu „Ever Given”.

W wypłatach odszkodowań związanych z blokadą Kanału Sueskiego będzie uczestniczyć Ergo Hestia. Na pokładzie „Ever Given” znajdowały się bowiem ładunki ubezpieczane przez sopockie towarzystwo. Zakład pokryje należny koszt ratowania ubezpieczonego mienia, którego wartość przekracza 700 tysięcy złotych.

AM, news@gu.home.pl

(źródło: Reuters, gu.com.pl)

OTOAgent ma promować najlepszych pośredników

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Już za kilka dni wystartuje OTOAgent – serwis pozwalający wyszukać agenta ubezpieczeniowego, poznać informacje na temat jego działalności oraz jej oceny, a także uzyskać kontakt do pośrednika – informuje cashless.pl.

Serwis podaje, że filtry zastosowane w OTOAgent pozwolą na wyszukanie pośrednika nie tylko pod kątem zakresu jego oferty, ale też lokalizacji jego biura czy kontaktu z nim. Ten ostatni będzie możliwy zarówno drogą tradycyjną, jak i niestandardową – np. poprzez zamówienie rozmowy telefonicznej czy wideokonferencji (to narzędzie jest jeszcze w opracowywaniu).

Portal podkreśla, że serwis agencyjny zawierać będzie też narzędzia ułatwiające zarządzanie relacjami z klientami i obsługę, np. możliwość generowania przypomnień o spotkaniu czy wysyłania maili z podsumowaniem oferty. Opłaty za korzystanie z serwisu OTOAgent w modelu abonamentowym będą uzależnione od pakietu usług wykorzystywanych przez pośrednika. Serwis będzie dostępny dla wszystkich chętnych agentów i OFWCA. Marcin Sikora, jeden ze współtwórców OTOAgent podkreśla, że system ocen i opinii będzie promował tych agentów, którzy świadczą usługi w najwyższym standardzie.

Warto przypomnieć, że to już trzecia podobna inicjatywa, która wystartowała w ostatnich tygodniach. Jako pierwsze rozpoczęło działalność Polskie Stowarzyszenie Rekomendowanych Doradców Ubezpieczeniowych, a następnie portal ZnanyAgent.com. Każde z tych rozwiązań ma na celu wzmocnienie marki osobistej sprzedawców ubezpieczeń.

Więcej:
cashless.pl z 10 maja, Ida Krzemińska-Albrycht „Wkrótce startuje OTOAgent. Pomoże znaleźć dobrych agentów ubezpieczeniowych i skorzystać z ich usług”:
https://www.cashless.pl/9905-otoagent-start

(AM, źródło: cashless.pl)

PZU sprzedaje AC z dużą zniżką

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Specjalne warunki zakupu ubezpieczenia AC zaoferował swoim klientom PZU. Nabywcy ubezpieczenia mogą liczyć na zniżkę do 28%. Ubezpieczyciel promuje swoją ofertę komunikacyjną w specjalnej kampanii marketingowej.

– Z polisą PZU Auto AC właściciel pojazdu zyskuje pewność, że pomożemy mu za każdym razem – niezależnie od tego, czy będzie to uszkodzenie karoserii przez np. silny grad, czy włamywacz zniszczy pojazd albo gryzonie przegryzą przewody. Nasze ubezpieczenie chroni nawet w takich sytuacjach, których dziś nie potrafimy przewidzieć. Konsultanci PZU służą pomocą 7 dni w tygodniu przez 24 godziny – wyjaśnia Tomasz Piekarski, dyrektor Biura Produktów Komunikacyjnych PZU.

Nowi klienci mogą skorzystać ze zniżki do 28%, jeśli kupią pakiet OC, AC i NNW. Oferta dotyczy ubezpieczeń samochodów zarówno osobowych, jak i ciężarowych w nadwoziu osobowym oraz tych o ładowności do 750 kg i DMC do 3,5 t.

Ubezpieczenie można rozszerzyć o dodatkowe opcje – takie jak Pomoc w Drodze czy Asystent Zdrowotny. Zapewniają one wsparcie w różnego rodzaju sytuacjach życiowych – od holowania auta, poprzez organizację i pokrycie kosztów wynajmu pojazdu zastępczego czy noclegu, aż po pomoc w powrocie do zdrowia po wypadku – badania diagnostyczne, leczenie i rehabilitację w prywatnych placówkach medycznych w całej Polsce.

PZU Auto AC oraz każde z dostępnych rozszerzeń można kupić za pośrednictwem serwisu mojePZU, a także przez infolinię, u jednego z 5500 agentów lub w 400 oddziałach PZU w całej Polsce.

7 maja zakład rozpoczął nową kampanią marketingową promującą ubezpieczenia komunikacyjne. Szczególny nacisk kładzie w niej na możliwość skorzystania ze zniżki do 28% na nowe ubezpieczenie AC w pakiecie z OC i NNW. Kampania potrwa do 6 czerwca 2021 r. 

(AM, źródło: PZU)

Nie bądź jak chomik

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Prezydent USA Bill Clinton miał ponoć w widocznym miejscu na ścianie gabinetu duży napis „Gospodarka, głupcze!”. To miało mu przypominać, co jest najważniejsze, i być drogowskazem przy podejmowaniu codziennych decyzji.

Taka tabliczka przydałaby się każdemu z nas, oczywiście z napisem dopasowanym do osoby i sytuacji. Poziom rozproszenia we współczesnym świecie rośnie. Komunikaty bombardują, zadania do wykonania również. Łatwo o ból głowy i totalny chaos. Tymczasem tak zwana wielozadaniowość jest obciążona wysokim podatkiem braku koncentracji i niskiej jakości.

Ile razy w ciągu dnia sprawdzasz pocztę, przeglądasz wiadomości w telefonie? Czy robisz to też w trakcie wykonywania różnych innych zadań? Warto odzyskać lub zbudować na nowo umiejętność głębokiej koncentracji na najważniejszym zadaniu.

Bill Clinton miał na swojej tabliczce hasło „gospodarka” – a co powinno się znaleźć na twojej? Czy wiesz dokładnie, w jakim kierunku zmierzasz, czy częściej z dnia na dzień walczysz o przetrwanie?

Aleksandra E. Wysocka

Pandemia podkopała w wielu osobach wiarę w szczegółowe planowanie. Po co planować, skoro i tak wszystko może się z dnia na dzień rozsypać? Owszem, drobiazgowe planowanie nie bardzo się sprawdza w płynnej rzeczywistości, ale nie zwalnia nas to z wyznaczania priorytetów.

Jeśli natomiast twoja lista ma dziesiątki podpunktów, to nie jest to żadna lista priorytetów. Gdy wszystko jest najważniejsze, to nic nie jest najważniejsze. Na czym więc chcesz się skupić w tym kwartale? Co jest naprawdę najważniejsze?

Wyostrz sobie radar na zadania, które tylko udają bardzo ważne, a tak naprawdę wcale cię nie przybliżają do tego, co najistotniejsze. Osoby skuteczne to mistrzowie mówienia „NIE”. Pamiętaj, wcale nie trzeba, wręcz nie należy robić wszystkiego naraz. Wybierz to, co kluczowe, a resztę po kolei odrzucaj lub przekazuj komuś innemu.

Czy masz w swoim kalendarzu przestrzeń na refleksję i długoterminowe planowanie? Jeśli nie, to grozi ci pułapka chomika w kółku, który wciąż biegnie, ale tak naprawdę stoi w miejscu.

Łatwo być cały czas zajętym, wcale nie będąc skutecznym. Jak to jest u ciebie?

Aleksandra E. Wysocka

Uruchamianie sprzedaży w multiagencji

0
Adam Kubicki

W każdej firmie sprzedażowej zaszyty jest niewykorzystany potencjał sprzedażowy. Mam na myśli braki w sposobie funkcjonowania doradców, które powodują, że w kontaktach z klientami doradcy zapominają o pewnych działaniach lub świadomie ich unikają. Te działania w dość prosty sposób mogłyby zwiększyć obroty firmy nawet kilkukrotnie.

W branży ubezpieczeniowej nie tak istotny jest poziom zebranej składki jak zyskowność działań. Przecież pomiędzy produktami różnice prowizyjne potrafią być znaczące. Cały kłopot polega na tym, że większość branży nieświadomie ucieka w obsługę klienta.

Pisząc „obsługa”, mam na myśli sytuację, w której klient ma gotową potrzebę, a naszym zadaniem jest znaleźć mu ofertę tańszą niż konkurencja. Do działań obsługowych należy również współpraca z klientem, który nie szuka ubezpieczeń w innych miejscach.

W takiej sytuacji działania agenta ograniczają się do wyliczenia różnych ofert i przedstawienia mu najlepszego lub często najtańszego rozwiązania. Można powiedzieć, że branża popadła w pewien marazm sprzedażowy.

Byłem ostatnio w pewnej multiagencji. Moje spotkanie miało na celu zachęcenie jej pracowników do sprzedaży dodatkowego produktu w sytuacji, kiedy klient chce kupić ubezpieczenie pojazdu. Warto zaznaczyć, że produkt też dotyczył ochrony pojazdu, czyli można powiedzieć, że doradcy mieli ułatwione zadanie.

W efekcie okazało się jednak, że nie podjęli aktywności sprzedażowej. Jedna osoba powiedziała mi nawet, że nie przyszła tutaj do pracy, żeby wykonywać takie działania. Jej zadaniem jest dobrze obsłużyć klienta i nie chce dodatkowej prowizji, woli wyższą podstawę.

Być może jest to już skrajna postawa, choć nie jestem przekonany, czy naprawdę taka rzadka.

Mamy więc dwa problemy. Po pierwsze, większość osób walczy głównie o utrzymanie istniejących klientów, i to tylko w zakresie potrzeb, które klienci sami zgłaszają.

Drugi problem to prawie całkowity brak aktywności na polu poszukiwania nowego klienta.

Mimo to w wielu miejscach można zaobserwować w miarę dobre wyniki sprzedażowe. Myślę, że jest to związane z ogólnym wzrostem liczby sprzedawanych ubezpieczeń.

W dobie dużej konkurencji wzrastające potrzeby klientów rozkładają się na większość pośredników w taki sposób, że dają im w miarę przyzwoity obrót i dochód. To jednak może się kiedyś skończyć. Czy prowadzimy biznes po to, aby stać w miejscu lub w niewielkim stopniu się rozwijać?

Jeśli chcemy zmienić taki stan rzeczy, trzeba zacząć przede wszystkim od siebie samego, czyli od szefa. Te miejsca, które wykonują prawdziwe działania sprzedażowe, to najczęściej miejsca, gdzie właściciel jest najlepszym sprzedawcą. Mam na myśli to, że sam jest aktywny na polu dosprzedawania dodatkowych ubezpieczeń klientom, poszukiwania nowych klientów, czy uświadamiania im, jaki poziom zabezpieczeń tak naprawdę powinni posiadać.

Oczywiście bycie aktywnym sprzedażowo nie gwarantuje, że współpracownicy czy pracownicy będą naśladowali takie zachowanie. Jednak jest to pierwszy krok, ponieważ to, czego wymagamy od ludzi, powinniśmy sami sobą reprezentować.

Niedawno byłem z wizytą u pewnego pośrednika. Miał dwóch pracowników i miło mnie zaskoczył, kiedy odebrał telefon od klienta, któremu wysłał e-mail z ofertą ubezpieczenia samochodu. Spytał go o to, czy przeczytał również propozycję ubezpieczenia Best Doctors, którą przesłał mu e-mailem. Przez chwilę rozmawiali o tym ubezpieczeniu i umówili się na rozwinięcie rozmowy, kiedy się spotkają. Obok siedziało dwóch pracowników i chcąc nie chcąc, przysłuchiwało się tej rozmowie.

Mam też ciekawy przykład, w którym właściciel jest bardzo aktywny sprzedażowo, ale kiedy implementuje sprzedaż nowego ubezpieczenia wśród swoich dwóch pracowników, to przez pierwsze trzy miesiące prawie codziennie pilnuje, czy przy okazji składania danej oferty pracownik dołożył informacje o nowym ubezpieczeniu. Powiedział mi, że w ten sposób buduje pewien nawyk sprzedażowy. Kiedy zauważa, że dziewczyny robią to już na wpół automatycznie, przestaje je kontrolować, ale cały czas przypatruje się z boku, czy działają według planu. Wspomniał również, że zdarza się, że po jakimś czasie znowu zapominają zaproponować klientowi dodatkowe rozwiązania, i wtedy trzeba wrócić na ścieżkę ścisłej kontroli.

Pokazał mi wyniki sprzedażowe, które osiągają jego pracownicy. Byłem pod dużym wrażeniem, ponieważ prawie 80% klientów podczas zakupu jednego produktu korzystało również z dodatkowego rozwiązania.

Niestety droga kontroli i wymagania konkretnych działań od pracowników to jedyny sposób, który gwarantuje, że wyjdą z postawy osoby obsługującej i zaczną sprzedawać.

Warto również wspomnieć, że samo zaproponowanie dodatkowego wynagrodzenia, nawet jeśli jest ono atrakcyjne, nie zagwarantuje aktywności. W końcu działania sprzedażowe narażają pracownika na różne reakcje klienta, które w większości przypadków są po prostu odmową. Dzieje się tak zwłaszcza na początku, kiedy pracownik uczy się działań sprzedażowych.

Okazuje się, że gratyfikacja finansowa nie wystarczy. Wiele osób woli zarobić mniej, ale nie narażać swojej godności i poczucia własnej wartości na odmowę klienta.

Podsumowując, chciałbym zachęcić wszystkich czytelników do tego, aby zastanowili się nad tym, jak wygląda dzisiaj ich postawa sprzedażowa i styl zarządzania.

Pamiętajmy, że rynek rośnie i możliwość osiągania wysokich dochodów jest zagwarantowana, ale tylko dla tych, którzy są aktywni sprzedażowo.

Adam Kubicki
adam.kubicki@indus.com.pl

Kolejny udziałowiec zgodził się na zbycie akcji Open Life

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Open Finance zawarł porozumienie z kolejnym akcjonariuszem Open Life, Przemysławem Guberowem, dotyczące procesu zbycia akcji imiennych, nieuprzywilejowanych ubezpieczyciela stanowiących łącznie 1% w kapitale zakładowym spółki.

Zgodnie z postanowieniami porozumienia akcjonariusz przystąpił do procesu poszukiwania nabywcy na akcje Open Life, zobowiązując się do ich zbycia na rzecz inwestora za określoną w umowie minimalną cenę za jedną akcję. W tym celu zlecił Open Finance podjęcie w swoim imieniu, nieodpłatnie, wszelkich niezbędnych czynności, które doprowadzą do znalezienia stosownego inwestora, przeprowadzenia procesu due diligence oraz zawarcia umowy sprzedaży należących do nich akcji zakładu, udzielając w tym celu Open Finance stosownego pełnomocnictwa do przeprowadzenia tych czynności.

Wcześniej firma zawarła porozumienie z Getin Noble Bankiem, Vilano Capital, Krzysztofem Bukowskim i Izabelą Śliwowską dotyczące procesu zbycia akcji imiennych, nieuprzywilejowanych Open Life stanowiących łącznie 14,03% w jego kapitale.

Więcej na temat sprzedaży akcji Open Life:

(AM, źródło: Open Life, gu.com.pl)

Bez badań nie należy wracać do treningów

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Z kwietniowego badania „British Journal of Sport Medicine” wynika, że regularna aktywność fizyczna, obok dystansu społecznego i noszenia maseczek, może być najważniejszym działaniem zapobiegającym ciężkiemu przebiegowi Covid-19 i jego powikłaniom. Badanie pokazuje, że ludzie ćwiczący przez co najmniej 2,5 godziny w tygodniu mają o połowę większą szansę na uniknięcie zgonu wskutek zakażenia koronawirusem.

– To z jednej strony napawa optymizmem, bo oznacza, że możemy pomóc sobie sami. Z drugiej jednak niepokoi to, że pandemia mocno ograniczała nasze możliwości podejmowania regularnej aktywności fizycznej. Wielu z nas ma poważne zaległości treningowe, nierzadko „wzmocnione” nadprogramowymi kilogramami. Dlatego powrót do aktywnego trybu życia należy zaplanować z głową – zauważa Xenia Kruszewska, dyrektor Sprzedaży Ubezpieczeń Zdrowotnych Saltus Ubezpieczenia.

Niektórzy pracodawcy planują stworzenie systemu zachęt dla pracowników pragnących wrócić do aktywności fizycznej bądź dopiero rozpocząć z nią przygodę. Jednak przed podjęciem aktywności fizycznej należy gruntowne zbadać stan organizmu.

– Każde działanie prozdrowotne powinniśmy zaczynać od zestawu badań diagnostycznych sprawdzających nasz stan zdrowia. Pamiętajmy, że konieczność regularnego wykonywania badań nie dotyczy wyłącznie osób zaczynających swoją przygodę z jakikolwiek sportem. Stan organizmu należy sprawdzać cyklicznie, niezależnie od stopnia zaawansowania treningów. Dzięki temu można znacznie łatwiej dopasować poziom intensywności aktywności fizycznej do indywidualnych predyspozycji – wskazuje Xenia Kruszewska.

Wśród testów medycznych, które należy cyklicznie wykonywać, znajdują się przede wszystkim: morfologia, badanie moczu, EKG, sprawdzanie poziomu glukozy, magnezu, potasu i sodu.

– Dzięki grupowym polisom zdrowotnym gruntowne sprawdzenie stanu organizmu może trwać zaledwie kilka dni. Większość z badań nie wymaga skomplikowanych procedur medycznych. Schorzenia, które można dzięki nim wykryć, w początkowej fazie rozwoju mogą nie dawać zauważalnych objawów, a nieświadomie źle dopasowana aktywność fizyczna w określonych przypadkach może nawet nieść zagrożenie dla zdrowia i życia – dodaje Xenia Kruszewska.

(AM, źródło: Brandscope)

Koniec ostatniego etapu wdrażania PPK

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

10 maja minął termin zawarcia umowy o prowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych dla podmiotów, które nie były objęte wdrażaniem PPK we wcześniejszych etapach. Tego dnia zakończył się ostatni, IV etap wprowadzania programu.

Ostatni etap wdrażania PPK obejmował przede wszystkim najmniejsze firmy, w tym mikroprzedsiębiorców. Teraz musiały one zawrzeć umowę o prowadzenie PPK z instytucją finansową, z którą do 23 kwietnia zawarły umowę o zarządzanie Planami. Umową zostaną objęci wszyscy uprawnieni pracownicy. Są to osoby zatrudnione w rozumieniu ustawy o PPK pomiędzy 18. a 55. rokiem życia, które nie złożyły deklaracji rezygnacji. W przypadku osób powyżej 55 lat a poniżej 70 umowa o prowadzenie PPK może zostać zawarta na ich wniosek.

(AM, źródło: mojeppk.pl)

22,548FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie