PZU po raz drugi został głównym sponsorem ogólnopolskiego turnieju „Z Orlika na Stadion”, organizowanego przez Fundację Orły Sportu w ramach programu Aktywna Szkoła. To jedno z najważniejszych przedsięwzięć sportowych dla dzieci i młodzieży w Polsce, które łączy ideę aktywności fizycznej z edukacją, integracją społeczną i promocją zdrowego stylu życia.
W ramach tegorocznej edycji akcji ubezpieczyciel wspiera organizację turnieju poprzez finansowanie z funduszu prewencyjnego kluczowych elementów infrastruktury sportowej, w tym zakupu sprzętu sportowego, strojów dla uczestników oraz wynajmu obiektów sportowych na rozgrywki finałowe.
– W PZU wierzymy, że inwestycja w młode pokolenie to inwestycja w przyszłość nas wszystkich. Dlatego z pełnym przekonaniem wspieramy inicjatywy, które budują wartościowe postawy, uczą współpracy i pokazują, że sport to coś więcej niż rywalizacja – to przestrzeń rozwoju, szacunku i pasji – mówi Agnieszka Żebrowska, dyrektorka biura sponsoringu i prewencji PZU.
W kampanii towarzyszącej turniejowi udział biorą znane postacie ze świata sportu, które dzielą się swoim doświadczeniem i motywują młodych zawodników do aktywności. Wśród ambasadorów programu znaleźli się m.in. Szymon Marciniak, międzynarodowy sędzia piłkarski, Tymoteusz Puchacz, reprezentant Polski w piłce nożnej, Sławomir Szmal, były bramkarz reprezentacji Polski w piłce ręcznej, oraz Nina Patalon, selekcjonerka kobiecej reprezentacji Polski.
Insurance Europe, europejska federacja ubezpieczycieli i reasekuratorów, poinformowała o powołaniu nowych członków Rady Doradczej ds. Reasekuracji (RAB). Są to dr Thomas Blunck, członek zarządu Munich Re i przewodniczący jego Komitetu Reasekuracji, który został przewodniczącym Rady, oraz Clemens Jungsthöfel, prezes zarządu Hannover Re, który objął funkcję wiceprzewodniczącego. Kadencja obu menedżerów obejmuje lata 2025–2026.
Nowo mianowani przejmą funkcje, które piastowali dotychczas odpowiednio Thierry Léger, CEO SCOR, i Patrick Tiernan, CEO Lloyd’s. Obaj menedżerowie pozostali członkami RAB.
– Z niecierpliwością czekam na objęcie stanowiska przewodniczącego RAB i chciałbym wyrazić wdzięczność Thierry’emu i Patrickowi za ich przywództwo w ostatnim czasie. Wspólnie z Clemensem i innymi członkami Rady będziemy nadal działać na rzecz otwartych rynków globalnych i podnosić świadomość na temat naszej kluczowej roli w ochronie społeczeństw – skomentował Thomas Blunck.
– Jestem zaszczycony, że mogę objąć stanowisko wiceprzewodniczącego RAB i współpracować z moimi kolegami w celu promowania kluczowej roli reasekuratorów w zarządzaniu ryzykiem w coraz bardziej złożonym i zmieniającym się otoczeniu – dodał Clemens Jungsthöfel.
Thomas Blunck jest członkiem zarządu Munich Re od 20 lat, a od 2023 roku pełni funkcję przewodniczącego Komitetu Reasekuracji. Obecnie odpowiada w Munich Re za dane i analitykę, internet rzeczy, ocenę ryzyka korporacyjnego, roszczenia, a także księgowość, kontroling i rezerwy centralne w zakresie reasekuracji.
Clemens Jungsthöfel objął stanowisko CEO Hannover Re w kwietniu 2025 roku, wcześniej pełniąc funkcję dyrektora finansowego i członka zarządu. Będzie pełnić funkcję wiceprzewodniczącym RAB, a we wrześniu 2026 roku przejmie stanowisko przewodniczącego.
Radę Doradczą ds. Reasekuracji reprezentuje na szczeblu prezesa i dyrektora generalnego siedem wiodących światowych firm reasekuracyjnych: Gen Re, Hannover Re, Lloyd’s, Munich Re, PartnerRe, SCOR i Swiss Re. RAB działa na rzecz promowania ram regulacyjnych wspierających stabilny i konkurencyjny rynek reasekuracji oraz umożliwiających efektywny transfer ryzyka na całym świecie, zarówno poprzez tradycyjną reasekurację, jak i rozwiązania kapitałowe powiązane z ubezpieczeniami.
Cezary Falkowski został nowym zastępcą dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Korporacyjnych InterRisk. „To kolejny krok w mojej zawodowej podróży i ogromna motywacja do dalszego działania” – tak menedżer skomentował swoją nominację we wpisie na portalu LinkedIn.
Cezary Falkowski to menedżer z 22-letnim doświadczeniem na rynku asekuracyjnym, z czego ponad połowa przypada na obszar ubezpieczeń korporacyjnych. Zadebiutował w branży w sierpniu 2002 roku, obejmując stanowisko underwritera w sopockiej ERGO Hestii. Od maja 2004 r. przez dwa blisko trzyletnie okresy był związany odpowiednio z Gerling Polska (obecnie HDI) i AXA TU (obecnie UNIQA), by w styczniu 2011 r. związać się na blisko 13 lat z Allianz Polska. Od października 2003 r. do marca 2024 r. pełnił funkcję dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Gospodarczych Compensy. Z InterRisk związał się w lipcu 2024 r.
Grupa MAK, największy broker ubezpieczeniowy z wyłącznie polskim kapitałem, chce utrzymać szybkie tempo rozwoju. Ma to być możliwe dzięki zaangażowaniu w duże projekty infrastrukturalne, ekspansję w określonych segmentach ubezpieczeń korporacyjnych oraz akwizycje. Także za granicą – informuje XYZ.pl.
Serwis wskazuje, że w ubiegłym roku Grupa MAK obsłużyła łącznie 3,5 mld zł składki: 2,6 mld zł ze sprzedaży ubezpieczeń i 900 mln zł z działalności reasekuracyjnej. W pierwszym z obszarów grupa uzyskała 23% względem poprzedniego roku, co było najlepszym wynikiem wśród liderów sektora. Od 2020 r. składka obsłużona przez brokera oraz jego dochody zwiększyły się dwukrotnie. W efekcie tego MAK jest graczem nr 3 w Polsce: w pierwszym z obszarów ustępuje tylko Willis Towers Watson i Marsh, a w drugim – Marsh i Aon.
Andrzej Wasilewski, prezes brokera, spodziewa się, że i 2025 rok będzie rekordowy. Zdradza serwisowi, że firma najszybciej rośnie w ubezpieczeniach majątkowych, zwłaszcza w reasekuracji, gdzie tegoroczna składka ma być o kilkadziesiąt procent wyższa od ubiegłorocznej. Dynamiczny rozwój w tym obszarze sprawił, że MAK Re, reasekuracyjne ramię grupy, awansował do TOP3 brokerów reasekuracyjnych nad Wisłą.
Obszarami, w których grupa widzi duży potencjał rozwoju, są polisy cyber, D&O oraz W&I. Andrzej Wasilewski wskazuje, że takich polis wymagają np. międzynarodowe fundusze uczestniczące w transakcjach typu M&A (fuzje i przejęcia). Stąd też MAK jest w trakcie budowy działu zajmującego się tym obszarem. Broker liczy także, że w przetargach na obsługę dużych projektów infrastrukturalnych w Polsce pomoże mu rządowa deklaracja dotycząca udziału polskiego komponentu (local content) we wszelkiego rodzaju inwestycjach.
Firma ma też chrapkę na kolejne przejęcia. Jej dotychczasowy dorobek to siedem akwizycji na polskim rynku brokerskim i jedna na Litwie. Andrzej Wasilewski ujawnia, że do końca roku MAK zamierza zakończyć rozmowy o przejęciu kolejnego znanego polskiego brokera, a na początku 2026 r. następnego. Działalność zagraniczna brokera obejmuje 11 rynków Europy Środkowej i Wschodniej, które przynoszą mu składkę zbliżającą się do 100 mln euro.
W minionym roku MAK przejął pierwszy zagraniczny podmiot – litewskiego brokera Elio Insurance – a obecnie prowadzi rozmowy na temat następnych akwizycji na tym rynku. Kolejnym miejscem ekspansji ma być Bułgaria, a w przyszłości firma chciałaby wejść także na Ukrainę.
Rozmowa z Jarosławem Matusiewiczem, prezesem TUZ Ubezpieczenia
Aleksandra Wysocka: – Minął ponad rok, odkąd zasiadasz za sterami TUZ. Co Cię w tym czasie najbardziej zaskoczyło – opór przed zmianą czy tempo, w jakim można było ruszyć do przodu?
Jarosław Matusiewicz: – Największym zaskoczeniem była… sama marka. TUZ okazał się dużo bardziej rozpoznawalny niż sugerował nasz udział w rynku. To jak odkrycie, że prowadzisz jacht, który wszyscy znają z widzenia – tylko wcześniej nikt go nie wyciągnął na pełne morze. Ten potencjał trzeba było jak najszybciej wykorzystać.
Opór przed zmianą? Oczywiście, że był. Zmiana zawsze wywołuje emocje. Ale nie sparaliżował firmy. Przeciwnie, udało się szybko znaleźć ludzi, którzy nie tylko zaakceptowali nowy kurs, ale chcieli trzymać rękę na sterze razem ze mną. I to jest ogromna różnica, bo w dużych firmach energia się rozprasza, tu widać efekty natychmiast.
To nie jest mój pierwszy raz w fotelu prezesa, pomogło mi również doświadczenie zdobyte wcześniej. Doskonale zdaję sobie sprawę, jakie wyzwania wiążą się z przebudową firmy oraz jak efektywnie unikać typowych pułapek. Dzięki temu mogliśmy szybko i zdecydowanie podejmować kluczowe decyzje, bez konieczności szukania rozwiązań metodą prób i błędów.
Dlaczego TUZ rezygnuje z formuły towarzystwa wzajemnego? Czy wzajemność się po prostu nie opłaca?
– To nie jest kwestia opłacalności, tylko praktyki. TUZ nigdy realnie nie korzystał z mechanizmu wzajemności. W praktyce działaliśmy jak spółka akcyjna, tylko formalnie byliśmy TUW-em. Demutualizacja porządkuje rzeczywistość i daje większą elastyczność. Dla klientów i agentów ta zmiana jest prawie niewidoczna. A dla nas? To koniec bardzo trudnego projektu, który odciągał uwagę od działań prorozwojowych.
Strategia na najbliższe lata – co kryje się pod hasłami „rozwoju” i „wzrostu”?
– Zacznę od tego, żenie lubię słowa „strategia”. Brzmi górnolotnie, a my nie jesteśmy firmą, która ma 200 slajdów wizji. My mamy instrukcję obsługi – prostą, konkretną i działającą. Co jest w tej instrukcji? Po pierwsze: wzrost przypisu o 50–60% w trzy lata. Po drugie: pełna rentowność wszystkich linii – żadnej sprzedaży „po kosztach”. Nazwaliśmy to w TUZ nieco żartobliwie dwoma programami: „500+” – przekroczenie pół miliarda przypisu w perspektywie krótkoterminowej – i „0+” – zero linii pod kreską.
Rozwój? Domy i mieszkania to nasz kluczowy kierunek. Do tego komunikacja – ale tylko w segmentach, gdzie można zarabiać. Plus gwarancje, ubezpieczenia budowlano-montażowe i produkt rolny, który wraca do gry. Nic nie jest przypadkowe – każdy element jest policzony i ma uzasadnienie.
Przypis składki ma pójść w górę o 50–60%. Skąd pewność, że rynek to wchłonie? Jak nie wpaść w pułapkę „gonienia za cyframi”?
– Jako niewielki gracz jesteśmy w sytuacji, w której nawet niewielkie zwiększenie sprzedaży daje nam skokowy efekt. Nie musimy podbierać portfela konkurencji – wystarczy kilkadziesiąt dodatkowych polis dziennie.
Kluczowe zasady? Żadnych dumpingowych cen i żadnej sprzedaży „dla wolumenu”. Każdy produkt musi być wyceniony adekwatnie. Do tego automatyzacja, porządkowanie procesów i kontrola kosztów. Wzrost ma sens tylko wtedy, gdy idzie w parze z rentownością.
Na czym TUZ chce dziś zarabiać najwięcej? Majątek, firmy czy coś zupełnie nowego?
– Nie ma u nas jednego „złotego jaja”. Budujemy portfel na trzech filarach. Pierwszy: ubezpieczenia mieszkaniowe – stabilne i z dużym potencjałem. Drugi: linia korporacyjna – szczególnie gwarancje i budowlano-montażowe. Trzeci: ubezpieczenia dla rolników – po modernizacji produktu widzimy tu dobre perspektywy. A komunikacja? Nadal w grze, ale tylko w segmentach, gdzie zarabiamy. Żadnych eksperymentów w stylu „Wszyscy tracą, a my spróbujemy zarobić”. To prosta droga do katastrofy.
Ciągle mówicie o zwinności TUZ. Ale czy da się być szybkim graczem, kiedy firma rośnie?
– Da się, ale tylko jeśli pilnujesz prostoty. Zwinność to w praktyce codzienna walka z biurokracją, która generuje się sama, gdy firma rośnie. Automatyzujemy procesy, eliminujemy czynności bez wartości dodanej. To nie jest „poprawianie krzywych ścieżek”, tylko pytanie: „Czy w ogóle musimy to robić?”.
Zapowiadasz zmiany w zarządzie i kadrze. O co w tym chodzi?
– O wzmocnienie kompetencji w kluczowych obszarach. Rentowny pricing, cyfryzacja czy zarządzanie relacjami z klientami – to tematy, na które jako firma chcemy postawić. Wymagają zatem wsparcia pracujących nad nimi zespołów i umocnienia ich kompetencji. Zmiany w zarządzie już miały miejsce i dotyczą nowego podziału odpowiedzialności na obszar detaliczny i korporacyjny, zarówno pod kątem produktów, jak i ich sprzedaży. Budujemy strukturę, która umożliwi dalszy rozwój. To ewolucja, a nie rewolucja. TUZ to dziś miejsce dla ludzi, którzy chcą działać i rosnąć razem z firmą.
Pośrednicy – partnerzy czy problem?
– Tylko partnerzy. W TUZ każdy agent naprawdę ma znaczenie – nie jest anonimową „pozycją w tabeli”. To daje zupełnie inny poziom współpracy. Dlatego naszym priorytetem jest przewidywalność i lojalność. Chcemy być postrzegani jako stabilny partner, który gra fair.
Co mnie pozytywnie zaskoczyło? W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy poznałem osobiście więcej agentów niż przez całą wcześniejszą karierę. To jest siła mniejszej struktury, w której prezes może usiąść przy jednym stole z pośrednikami, posłuchać ich uwag, podyskutować. Te rozmowy są bezcenne, bo dzięki nim szybciej reagujemy i budujemy prawdziwe partnerstwo. To trudniejsze dla firm bardzo dużych i korporacji.
Jak chciałbyś, żeby o TUZ mówiono za trzy lata?
– W branży? Najlepiej, żeby nie mówiono wcale – bo zwykle mówi się wtedy, gdy jest źle. Dla mnie sukces to cisza na rynku i dobre opinie pośredników. Chciałbym, żeby mówili: „TUZ to solidny partner, przewidywalny, lojalny, z którym dobrze się pracuje”. A jeśli nadzór będzie nadal spokojny i zadowolony, to znaczy, że zrobiliśmy wszystko, co trzeba.
W ubiegłym roku ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe wygenerowały ponad dwie trzecie ujemnego bilansu sprzedaży funduszy akcji polskich. Z kolei w pierwszej połowie obecnego roku wskaźnik ten wyniósł 22% – podał serwis Analizy.pl.
Eksperci serwisu zwracają uwagę, że w ostatnich latach UFK oparte na funduszach akcji polskich zarządzanych przez krajowe TFI w istotny sposób wpływały na saldo sprzedaży w tym segmencie produktów. Z szacunków analityków wynika, że np. w 2023 r. ujemne przepływy z UFK sprawiły, iż funduszom akcji nie udało się zanotować dodatniego wyniku sprzedażowego. Bez wspomnianego czynnika wyniósłby on 12 mln zł.
„W praktyce niemal nieprzerwanie od 2017 r. (wyjątkiem jest rok 2020) UFK drenują polską giełdę. Łącznie w tym czasie z funduszy akcji polskich wycofano 7,9 mld zł, z czego 2 mld zł to odpływy z UFK” – wskazują analitycy.
Eksperci przypominają, że w szczytowym momencie (czerwiec 2007 r.) aktywa netto zgromadzone w UFK akcji polskich warte były łącznie ponad 10 mld zł. Na koniec czerwca 2025 r. wynosiły 6,3 mld zł.
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa poinformowała, że rolnicy, którzy hodują określone gatunki zwierząt i ubezpieczyli je od ryzyka wystąpienia co najmniej jednej z kilkudziesięciu chorób zakaźnych, mogą do 29 września 2025 r. składać wnioski o refundację 70% kosztów opłaconej składki. Z danych ARiMR wynika, że do tej pory o tę formę wsparcia zawnioskowało 188 hodowców.
Agencja przypomniała, że pomoc skierowana jest do hodowców bydła, świń, owiec, kóz, koni lub drobiu. Warunkiem otrzymania refundacji jest dysponowanie nieruchomością, na terenie której utrzymywane są te zwierzęta i ubezpieczenie ich, nie wcześniej niż od 1 stycznia 2024 r., na wypadek co najmniej jednej z kilkudziesięciu chorób zakaźnych.
Z postanowień umowy ubezpieczenia powinno również wynikać, że wypłata odszkodowania nastąpi w przypadku wystąpienia ponad 20% strat. Istotna jest także minimalna liczba ubezpieczonych zwierząt: 1000 sztuk rzeźnych kurcząt, gęsi, kaczek, perlic, indyków lub drobiu nieśnego; 14 sztuk świń lub 4 sztuki bydła, owiec, kóz lub koni.
ARiMR podkreśliła, że jest to drugi nabór w ramach wspomnianej interwencji finansowany z budżetu Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027. W ramach poprzedniego, który odbył się na początku 2025 r., do hodowców zwierząt trafiło blisko 6,6 mln zł.
Po ponad dwóch dekadach ataki z 11 września pozostają momentem definiującym dla globalnej branży ubezpieczeniowej. Bezprecedensowa skala strat ubezpieczonych – szacowanych na ponad 40 mld dolarów – zmieniła sposób, w jaki ubezpieczyciele i reasekuratorzy podchodzą do ryzyka katastroficznego, ochrony przed terroryzmem i adekwatności kapitałowej.
Od tego czasu pojawiły się nowe ryzyka. Obecnie zarządzanie ryzykami katastroficznym i terrorystycznym prowadzi do tworzenia publiczno-prywatnych zabezpieczeń, bardziej precyzyjnego modelowania i przestawienia się w większej mierze na kapitał alternatywny. Dzisiaj ubezpieczyciele są lepiej przygotowani do amortyzacji wstrząsów systemowych, z silniejszą wypłacalnością, zdywersyfikowanymi narzędziami i głębszą odpornością, które są trwałym dziedzictwem 11 września w środowisku ubezpieczeniowym. Tymczasem rzeczywistość nie przestaje rzucać nowych wyzwań, więc branża ubezpieczeniowa napotyka wiele problemów, zarówno jako konsekwencji niestabilności klimatycznej, geopolitycznej i ekonomicznej, jak i efektów ubocznych dziejącej się rewolucji technologicznej.
Według nowych badań Swiss Re powszechne stosowanie leków odchudzających GLP-1 może zmniejszyć wskaźniki śmiertelności w nadchodzących dekadach. W optymistycznych scenariuszach reasekurator prognozuje, że leki w USA może to być nawet redukcja o 6,4% do 2045 r. Badania dotyczące Wielkiej Brytanii sugerują, że może ona wynieść ponad 5%.
Badania Swiss Re koncentrują się na Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, w których wskaźniki otyłości są wysokie i gdzie obserwuje się wzmożone stosowanie tych medykamentów. Reasekurator zwraca uwagę, że USA mają najwyższy wskaźnik otyłości w świecie rozwiniętym, przekraczający 40% populacji dorosłych. W Wielkiej Brytanii wynosi on około 30%.
Rosnąca otyłość to jeden z czynników hamujących wzrost średniej długości życia na rynkach rozwiniętych. W krajach o wysokich dochodach zjawisko to jest obecnie powiązane z 7 z 10 głównymi przyczynami zgonów – w tym z chorobą niedokrwienną serca, udarem mózgu, chorobą Alzheimera i wieloma nowotworami.
Eksperci Swiss Re są zdania, że poprzez poprawę podstawowych czynników ryzyka, leki GLP-1 mogą w dłuższej perspektywie przyczynić się do zmniejszenia wskaźników śmiertelności.
Optymistyczny scenariusz przedstawiony w raporcie zależy od szerokiego stosowania terapii GLP-1 i przestrzegania zaleceń przez pacjentów. Co najważniejsze, będzie on wymagał wprowadzenia przez pacjentów zmian stylu życia, które wpłyną na długotrwałą poprawę stanu zdrowia.
W pesymistycznym scenariuszu Swiss Re absorpcja w populacji jest ograniczona, odsetek osób przerywających leczenie, zwłaszcza z powodu skutków ubocznych, jest wysoki, a po zakończeniu leczenia następuje powszechny nawrót masy ciała. W tych warunkach reasekurator przewiduje znacznie bardziej ograniczoną poprawę, z kumulatywnym spadkiem śmiertelności na poziomie zaledwie 2,3% w USA i 1,8% w Wielkiej Brytanii do 2045 roku.
– Leki GLP-1 mogą okazać się innowacją medyczną, na którą czekaliśmy, aby zmienić trendy śmiertelności. Wpływ na założenia underwritingowe i wzorce roszczeń może być zatem znaczący. Ubezpieczyciele muszą koniecznie wyprzedzać rozwój GLP-1 i stosować solidne, oparte na dowodach podejście do oceny ryzyka – mówi Natalie Kelly, dyrektorka ds. globalnego underwritingu, roszczeń i badań i rozwoju Swiss Re.
Marzenie czy plan? W branży ubezpieczeń to zdecydowanie plan. Oczywiście taki, u podstawy którego leżą marzenie i ambicja, by znaleźć się w gronie najlepszych, by BYĆ najlepszym.
Zapewne na łamach „Gazety Ubezpieczeniowej” nikomu z czytelników nie trzeba przedstawiać organizacji Million Dollar Round Table, skupiającej najlepszych agentów ubezpieczeniowych na świecie.
Warto jednak przypomnieć, że najlepszy to nie tylko ten, kto dużo sprzedaje, ale także ten, kto spełnia najwyższe standardy etyczne, a swoją wiedzą i doświadczeniem dzieli się z młodszymi stażem, tymi, dla których poziom MDRT dziś jest marzeniem, jutro stanie się aspiracją, a w kolejnym etapie planem na każdy kolejny rok. Dlaczego? Bo MDRT jest salonem ubezpieczeń. Zapewne sukcesem jest już być zaproszonym do tego grona po raz pierwszy. Ale ten pierwszy raz rodzi zobowiązanie, by na tym salonie bywać regularnie.
Prudential Polska (działający pod marką Pru) stworzył własny salon milionerów. Już po raz trzeci rok z rzędu funkcjonuje Klub Milionera, który skupia konsultantów spełniających wymagania MDRT w ostatnim roku, oraz aspirantów, którzy byli blisko minimalnego progu kwalifikacyjnego, chcą skorzystać z rad i doświadczeń bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek oraz chcą zrealizować swoje zawodowe marzenia.
Zainteresowani mogą z takiej możliwości skorzystać podczas regularnych spotkań online, gdzie prezentowane są z jednej strony aktualne treści ze strony MDRT, a z drugiej doświadczenia i sprawdzone praktyki najlepszych konsultantów. Ale to nie koniec. Raz w roku Pru zaprasza Klub Milionera na niezwykłe spotkanie. Tego typu wydarzenie odbyło się w lipcu tego roku. Członkowie Klubu Milionera mieli w drodze głosowania wybrać lokalizację owego spotkania i zdecydować, czy będzie sielsko, czy miejsko. Wybrali to drugie i oto, co się zadziało.
Wiedza to kapitał, który przyrasta, gdy się nim dzielisz
„Być milionerem” nie oznacza jedynie gromadzenia kapitału. Według filozofii Klubu Milionera, spójnej z ideą MDRT, bycie „milionerem” zobowiązuje do dzielenia się kapitałem wiedzy. O tym, jak ważna jest wymiana dobrych praktyk i czerpanie od najlepszych, o swoich doświadczeniach i benefitach płynących z przynależności do MDRT Center for Field Leadership, opowiadała Agnieszka Surowik, współprowadząca Klub Milionera w Pru.
Agnieszka podzieliła się także doświadczeniem wolontariusza, jakie zdobyła w czasie kongresu MDRT w Miami. Przywołała też najbardziej interesujące wykłady, w jakich mogła uczestniczyć, i przekonywała, że inwestycja w postaci opłaty za udział w wydarzeniu tej rangi przynosi zwrot w postaci nieosiągalnych na innych platformach spotkań, doświadczeń i skutecznych praktyk.
Tak można pokrótce streścić spotkanie z ekspertem inwestycyjnym z M&G, czyli globalnej grupy finansowej, której częścią jest Pru. Niezwykle ciekawy wykład pokazał, jak złożone jest zarządzanie inwestycjami w dzisiejszym nieprzewidywalnym świecie, gdy tak trudno zdefiniować scenariusze zdarzeń geopolitycznych, ekonomicznych i społecznych.
To była fascynująca opowieść o tym, jak każdy czynnik wpływa na wszystko i jak w tym gąszczu zjawisk mniej lub bardziej prawdopodobnych eksperci potrafią znajdować kierunki, wątki i interpretować zdarzenia.
Philotimo po śląsku
Słowo „philotimo” pochodzi od greckich słów „filos”, co oznacza przyjaciela, i „timi”, czyli honor. Ale „philotimo” wymyka się tej prostej leksykalnej definicji i wykracza daleko poza słowa „przyjaciel” i „honor”. „Philotimo” niesie głębokie przesłanie dumy z siebie, z rodziny, ze społeczności i czynienia w życiu właściwych rzeczy. Dlaczego pojawia się ono w kontekście tego spotkania? Bo „Philotimo” to tytuł pierwszej książki gościa specjalnego spotkania – Kyriakosa Chatzistefanoua, MDRT Region Chair Europe Oceania 2022–2024. Ten element przyzwoitości, dumy z przynależności do określonej społeczności, branży, firmy, który wybrał na tytuł swojej publikacji, jest obecny w każdej rozmowie z Kyriakosem o MDRT i o tym, jak każdy z jego członków powinien postępować, by z dumą nosić przypinkę MDRT w klapie i czerpać radość z wykonywania swojego zawodu.
W niezwykły sposób koncepcja „philotimo” połączyła się w Katowicach, gdzie gościł Klub Milionera, z inną opowieścią – opowieścią o Śląsku. O sile tradycji, o tym, jak być dumnym ze swoich korzeni, o tym, jak pielęgnować wspólnotę, która się wspiera i buduje świat silny siłą każdego z jej członków.
W trakcie spaceru po Nikiszowcu uczestnicy spotkania mogli się dowiedzieć, jak funkcjonowały rodziny i całe familoki. Jak kolejne pokolenia przejmowały tradycje poprzednich, jak w sposób naturalny i intuicyjny tworzył się system wartości, w którym dba się o słabszych i wspiera wzajemnie, by lepiej żyć.
Zdawałoby się, że świat ubezpieczeń i górnictwa ma niewiele wspólnego. A jednak każdy z tych światów ma swoje „philotimo”. To refleksja, która przewijała się w wielu rozmowach o tym, jak sprawić, by zawód konsultanta był nośnikiem wartości, i że, choć nie wymaga zjazdu pod ziemię, to również wymaga determinacji i pokory.
To pytanie zawisło w powietrzu i chyba zostanie w głowach Milionerów z Pru na długo, a zadał je w swoim wystąpieniu były reprezentant Polski w piłce ręcznej Karol Bielecki. Jego poruszająca historia sprawia, że słuchacz zaczyna zupełnie inaczej patrzeć na swoje (czasem wyimaginowane) ograniczenia. Karol pokazuje, jak odwracać sposób myślenia o sobie i maksymalizować te zasoby, które są dostępne, zamiast dywagować nad tym, czego nam brakuje.
Nasz gość podkreślił, że zawsze możemy mieć do dyspozycji najbardziej skuteczną broń przed niepowodzeniem i jednocześnie narzędzie dochodzenia do sukcesu – DYSCYPLINĘ. Wystarczy tylko odpowiedzieć sobie na pytanie, na które codziennie odpowiadał sobie jako zawodnik dążący do mistrzostwa Karol Bielecki – CO JEST DLA CIEBIE WAŻNE?
Ciekawi goście, olbrzymia dawka wiedzy, inspiracje płynące z wielu źródeł, a przede wszystkim wspólnota doświadczeń, wyzwań i celu – Million Dollar Round Table 2026. To także bagaż, z jakim członkowie Klubu Milionera Pru wyjechali z kolejnego dorocznego spotkania. Trzymamy kciuki za wszystkich i życzymy kolejnych kwalifikacji do MDRT!
– Najważniejsze to być autentycznym, otwartym i naprawdę ciekawym drugiego człowieka. To właśnie szczerość i zaufanie budują dobre relacje – a w tej pracy są one kluczowe, bo klienci powierzają nam swoje osobiste sprawy.
– Jestem dumna z tego, że jestem agentką, bo widzę, że mój zawód jest potrzebny, a moja praca daje ludziom spokój o przyszłość. Jestem dumna, że trzy razy uzyskałam kwalifikację do Million Dollar Round Table. I jestem też dumna z tego, że ciągle jest we mnie niezmienna chęć poznawania nowych ludzi oraz kreowania dla nich indywidualnych rozwiązań.
Anna Isci członkini MDRT 2025, uczestniczka kongresu MDRT 2025
– Mój życiorys przekonuje mnie, że nie ma sytuacji bez wyjścia, problemów nie do rozwiązania. Przeżyłem wystarczająco dużo przeciwności, żeby nabyć zaufania do samego siebie. Trafiłem tu (…) z przeświadczeniem, że branża jest wyjątkowo trudna (co to się człowiek nasłuchał o tych złych agentach od wszelkich „szwagrów”). Jestem idealistą, więc szybko założyłem, że będę «tym dobrym» – służył wiedzą i pomocą swoim klientom.
– Wracam z Kongresu MDRT z wiedzą w głowie, z motywacją w sercu i z pamiątką, jaką jest noszona przez wszystkich uczestników zawieszka. Ta przypinka nie jest tylko souvenirem, jest osiągnięciem. Pokazuje bowiem filozofię MDRT i misję.
Będąc wolontariuszem w czasie kongresu, stawałam ramię w ramię z innymi wolontariuszami, którzy w swojej karierze osiągnęli niejednokrotnie Court of the Table lub nawet Top of The Table, a każdy z nich był gotów wspierać innych na drodze do bycia jeszcze lepszym w tej wymagającej pełnego profesjonalizmu i najwyższych etycznych standardów roli.
Agnieszka Surowik członkini MDRT Center for Field Leadership 2025
Informujemy, że w celu zapewnienia jak najlepszej obsługi nasza strona korzysta z ciasteczek (plików cookies). Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Jednocześnie przypominamy, że w każdej chwili masz możliwość zmiany ustawień plików cookies. OK
Privacy & Cookies Policy
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.