Blog - Strona 213 z 1798 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 213

EKF Ubezpieczenia: O wyzwaniach i drogach rozwoju sektora ubezpieczeń w Polsce

0

W dniach 29–30 września na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie odbędzie się III edycja konferencji EKF Ubezpieczenia. Podczas tegorocznej odsłony uczestnicy spotkania postarają się zdiagnozować obecny stan zagrożeń i wyzwań oraz ustalić przyszłe drogi rozwoju sektora. Partnerem medialnym wydarzenia jest „Gazeta Ubezpieczeniowa”.

Uczestnicy konferencji będą omawiać m.in. następujące tematy:

  • Ekstremalne zjawiska pogodowe a luka ubezpieczeniowa.
  • Rozwój ubezpieczeń w długiej perspektywie czasowej. Czy sektor ubezpieczeniowy może być katalizatorem lub też beneficjentem rozwoju gospodarczego, społecznego i demograficznego Polski?
  • Trzy lata z AI w transformacji procesów – rewolucja, ewolucja czy halucynacja?
  • Rola branży ubezpieczeniowej w budowaniu wiedzy i odpowiedzialności Polaków.
  • Jak inwestycje i najnowsze technologie wpływają na rozwój ubezpieczeń korporacyjnych?
  • Rola reasekuracji w transformacji energetycznej.
  • Kto zyska, a kto straci na konsolidacji dystrybucji ubezpieczeń?
  • Analiza kluczowych czynników wpływających na rozwój rynku ubezpieczeń w Polsce w perspektywie trzyletniej.
  • Zaawansowana analityka i AI w ubezpieczeniach – od punktowych wdrożeń do ekosystemu.

Konferencja jest skierowana do przedstawicieli zakładów ubezpieczeń, multiagencji i brokerów, instytucji regulacyjno-nadzorczych, dostawców technologicznych, firm doradczych i prawnych oraz środowiska naukowego.

Pełny program konferencji

REJESTRACJA

Zgłoszenia uczestnictwa w III edycji konferencji EKF Ubezpieczenia będą przyjmowane tylko do piątku 19 września 2025 roku.

(AM, źródło: EKF Ubezpieczenia)

PZU przyjmuje jedno zgłoszenie szkody komunikacyjnej na minutę

0
Źródło zdjęcia: 123rf

W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku PZU obsłużył blisko 300 tys. szkód komunikacyjnych. Ich główną przyczyną były kolizje lub wypadki w ruchu ulicznym.

Ubezpieczyciel wskazuje, że biorąc pod uwagę dane z 2024 roku i do końca lipca 2025 r., średnio co minutę przyjmuje zgłoszenie szkody komunikacyjnej. Od początku roku do końca lipca firma obsłużyła blisko 300 tys. szkód komunikacyjnych – niemal 150 tys. z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych i 147,7 tys. szkód z AC. W 2024 r. było ich łącznie ponad pół miliona.

W ubiegłym roku kolizje lub wypadki w ruchu ulicznym były przyczyną blisko 70% szkód z OC ppm. i 17% szkód AC. To oznacza, że ponad 180 tys. szkód rocznie można potencjalnie ograniczyć dzięki skutecznej prewencji.

Wypadki i kolizje drogowe niosą za sobą ogromne koszty społeczne. Jak wynika z analiz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, w 2022 r. koszt jednostkowy ofiary śmiertelnej w wypadkach drogowych wyniósł 2,6 mln zł, osoby ciężko rannej – 4,2 mln zł. Z kolei jeden wypadek kosztował średnio 1,8 mln zł. W 2022 r. całkowity koszt społeczny wszystkich zdarzeń drogowych w Polsce, czyli zarówno wypadków, jak i kolizji, oszacowano na 52 mld zł. Było to 1,7% polskiego PKB. 

W ciągu ostatnich 10 lat na polskich drogach zginęło blisko 25 000 osób. Tylko w 2024 roku policja odnotowała:

  • ponad 21 tys. wypadków drogowych,
  • niemal 1900 ofiar śmiertelnych,
  • blisko 25 tys. rannych,
  • ponad 2,4 miliona przekroczeń prędkości (ponad 6600 wykroczeń dziennie).

Z kolei w czasie tegorocznych wakacji miało miejsce 4666 wypadków, w których zginęło 347 osób.

Powyższe dane skłoniły PZU do podjęcia działań na rzecz zwiększenia świadomości kierowców o skutkach nadmiernej prędkości, a w efekcie zmniejszenie liczby wypadków drogowych oraz poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Przyjęły one postać trwającej do końca września kampanii prewencyjnej „Mistrzu, zwolnij”.

(AM, źródło: PZU)

Akademia SuperAgenta Życie pokazała doradcom, jak prowadzić trudne rozmowy z klientami

0
Źródło zdjęcia: Superpolisa Ubezpieczenia

Zakończył się cykl szkoleń w ramach Akademii SuperAgenta Życie – programu stworzonego dla agentów Superpolisy chcących rozwijać swoje kompetencje w sprzedaży ubezpieczeń na życie.

Warsztaty prowadzone były przez przedstawicieli Warty, UNIQA i Compensy oraz uznanych szkoleniowców Annę Beczek i Wojciecha Łojana, którzy skupili się na praktycznych aspektach sprzedaży i komunikacji. Podczas spotkań agenci zdobyli narzędzia, które pomagają prowadzić trudne rozmowy z klientami, a także uczą mówić o ubezpieczeniach językiem faktów i emocji.

– Superpolisa ma odwagę, aby otwarcie rozmawiać ze swoimi partnerami o ubezpieczeniach na życie. Agenci podchodzą do tego tematu świadomie i odpowiedzialnie, wiedząc, że to coś znacznie więcej niż produkt – to realne wsparcie klienta – podkreśliła Anna Beczek podczas gali na zakończenia cyklu.

– Widzimy Superpolisę jako silną organizację, ale przede wszystkim spotykamy się z SuperAgentami – ludźmi, którzy myślą o kliencie całościowo, wielowymiarowo, dbając o niego na każdej płaszczyźnie – dodał Wojciech Łojan.

Jakub Nowiński, prezes zarządu Superpolisy Ubezpieczenia przypomniał o wyjątkowej roli doradców oraz towarzystw ubezpieczeń. – To wy jesteście ambasadorami marki Superpolisa. To wy reprezentujecie nas na co dzień i jesteście twarzą całej naszej grupy. Wspólnie stworzyliśmy przestrzeń wartościową, otwartą na wymianę doświadczeń i pełną nauki. To dowód, że możemy realizować projekty nie tylko z partnerami, ale przede wszystkim z przyjaciółmi, czyli z towarzystwami ubezpieczeniowymi – powiedział.

Z kolei Zbigniew Warmuz, prezes zarządu Superpolisa na Życie podkreślił rolę postawy i motywacji. – Wszystko zależy od jakości naszych myśli i wiary w swoje możliwości. Spotkania takie jak Akademia SuperAgenta uzupełniają wiedzę, inspirują i pomagają wykorzystać pełen potencjał – zaznaczył.

Cykl był także okazją do refleksji nad rolą doradcy ubezpieczeniowego w życiu klienta. Uczestnicy uczyli się, jak mówić o ubezpieczeniach na poważne choroby czy o dostępie do nowoczesnych terapii w najlepszych klinikach świata.

(AM, źródło: Superpolisa Ubezpieczenia)

Rankomat: Prywatyzacja publicznej służby zdrowia nie cieszy się poparciem społecznym

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Chociaż zdecydowana większość uczestników badania Rankomat jest przeciwna sprywatyzowaniu służby zdrowia, to najważniejsze są kwestie finansowe – 51% zwolenników chce sama decydować o wydatkach na ubezpieczenie zdrowotne, a 66% przeciwników jest zdania, że chorych nie będzie stać na leczenie prywatne.

Sprzeciw wobec prywatyzacji służby zdrowia wyraża 47% ankietowanych w wieku 18–64 lata. Tylko 28% popiera pomysł całkowicie prywatnych szpitali i wizyt lekarskich, a jedna czwarta zapytanych nie potrafi jednoznacznie się określić.

Obawy przeciwników prywatyzacji

Wśród przeciwników prywatnej służby zdrowia 66% jest zdania, że wielu chorych nie będzie w stanie opłacić leczenia z własnych środków. Z kolei 61% twierdzi, że samemu nie sprosta wydatkom na pobyt w prywatnym szpitalu czy wizytę u lekarza specjalisty. Według 46% sprywatyzowanie ochrony zdrowia doprowadzi do powstania nierówności społecznych. Identyczny odsetek obawia się o koszty ubezpieczenia zdrowotnego, na którym ma z założenia opierać się prywatna służba zdrowia.

Zwolennicy prywatnej służby zdrowia twierdzą, że gorzej nie będzie

Najwięcej popierających sprywatyzowanie służby zdrowia (51%) kieruje się chęcią decydowania o wydatkach na ubezpieczenie zdrowotne. Według 44% zwolenników taki model zwiększy wybór i dostęp do lekarzy oraz usług medycznych.

Co czwarty ankietowany w tej grupie ma dość służby zdrowia w wydaniu publicznym – 25% chce jej sprywatyzowania przez słabą jakość, a drugie tyle przez nieuprzejmość i brak profesjonalizmu lekarzy publicznych. 24% zwolenników twierdzi, że rzadko korzysta z publicznego leczenia i tym samym nie chce dokładać się ze swoich podatków.

– Pakiety i prywatna polisa są ograniczone liczbą dostępnych badań czy lekarzy specjalistów. Za niektóre usługi medyczne trzeba dopłacić z własnej kieszeni. W porównaniu do publicznej służby zdrowia niepodważalną zaletą są szybkie terminy, ale też przystępne stawki. Najtańsze prywatne ubezpieczenie zdrowotne kosztuje ok. 50 zł miesięcznie bez względu na stan zdrowia czy formę zatrudnienia – komentuje Ewelina Ratajczak, ekspertka Rankomat ds. ubezpieczeń na życie.

Metodologia badania

Badanie na zlecenie Rankomat zostały przeprowadzone w sierpniu 2025 roku na ogólnopolskiej grupie 833 osób w wieku 18–64 lata.

(AM, źródło Rankomat)

InterRisk i TUW „TUW” biegną dla potrzebujących

0
Źródło zdjęcia: TUW „TUW”

9 września odbył się 11. Bieg Charytatywny, podczas którego pracownicy Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” oraz InterRisk zamienili pokonane kilometry na wsparcie finansowe dla organizacji pomagających potrzebującym. W tym roku dzięki zaangażowaniu uczestników zebrano rekordową kwotę ponad 100 tysięcy złotych.

– Za nami 11. edycja biegu, z czego po raz 6. mieliśmy przyjemność współorganizować to wydarzenie razem z InterRisk. To już nie tylko tradycja, ale przede wszystkim wyraz naszej odpowiedzialności społecznej. W TUW „TUW” wierzymy, że wspólne działanie ma prawdziwą moc zmieniania świata na lepsze. To właśnie solidarność i wzajemność są fundamentem naszej misji i wartości. Ten bieg to piękny gest wsparcia, dlatego dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc podopiecznym fundacji – mówi Jerzy Lenard, prezes zarządu TUW „TUW”.

Bieg odbywał się w formule hybrydowej – stacjonarnie na warszawskiej Agrykoli oraz zdalnie dzięki aplikacji sportowej Activy. W tegorocznej edycji ponad 650 uczestników wspólnie pokonało ponad 5500 kilometrów i zebrało ponad 100 tys. zł, które trafiły do ośmiu fundacji wybranych przez pracowników.

– Siłą naszego biegu od zawsze byli ludzie. Tworzymy wspólnotę, która potrafi łączyć działanie z realną pomocą. Dziękuję każdemu, kto wziął udział w akcji – wspólnie udowodniliśmy, że empatia, zaangażowanie i gotowość do niesienia pomocy mają ogromną moc – mówi Piotr Narloch, prezes zarządu InterRisk.

Ambasadorka biegu Alicja Młodzińska, pływaczka z trisomią 21, mistrzyni świata w pływaniu synchronicznym, podopieczna fundacji „Zdążyć z pomocą”, powitała wszystkich uczestników na starcie.

– To, że po raz kolejny mogę otrzymać wsparcie dzięki biegowi charytatywnemu, znaczy dla mnie naprawdę wiele. To nie tylko pomoc, ale i znak, że wokół są ludzie, którym zależy. Dziękuję TUW „TUW” i  InterRisk za organizację tego wyjątkowego wydarzenia i za serce, które wkładacie w niesienie dobra. Takie gesty dają siłę i nadzieję osobom ze specjalnymi potrzebami, bo przypominają, że mimo trudności jesteśmy częścią wspólnoty – mówi Alicja Młodzińska.

Za motywacyjne wsparcie uczestników w Warszawie odpowiadała Anna Krajewska-Horosz, Rzeczniczka Klienta i przewodnicząca Klubu Biegowego InterRisk.

Fundusze zebrane dzięki aktywności uczestników zostaną przekazane 8 fundacjom i organizacjom, które na co dzień działają na rzecz pomocy innym. Są to:

  1. BAG3 Research Fundation
  2. Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, podopieczna Alicja Młodzińska
  3. Fundacja Celując w Przyszłość
  4. Fundacja DKMS
  5. Fundacja Ocean Marzeń
  6. Fundacja na rzecz Osób Niewidomych Labrador-Pies Przewodnik
  7. Fundacja tyMMMczasy
  8. Fundacja „Serca dla Maluszka”

– Od lat udowadniamy, że razem możemy więcej. Cieszę się, że ta inicjatywa co roku rośnie w siłę i przynosi realną pomoc. To dla mnie osobiście ważne, że sport może inspirować do działania i realnie zmieniać życie innych – dodaje Daniel Kaliszuk, członek zarządu InterRisk.

(AM, źródło: TUW „TUW”)

Pracownicy Europ Assistance Polska trzeci rok z rzędu na Farmie Empatii

0
Marcin Zieliński

Już po raz trzeci pracownicy Europ Assistance Polska wzięli udział w wolontariacie pracowniczym na Farmie Empatii, wspierając Fundację dla Harry’ego. Tegoroczna edycja zgromadziła największą liczbę wolontariuszy.

W ramach tegorocznego wolontariatu dla Farmy Empatii pracownicy Europ Assistance Polska pomagali w pracach rewitalizacyjnych. Podzieleni na dwie grupy, mieli za zadanie pomalować ogrodzenia padoków oraz płot specjalnym impregnatem, zabezpieczając je w ten sposób przed korozją i zniszczeniami.

– Wolontariat pracowniczy to dla nas coś więcej niż tylko pomoc. To możliwość budowania relacji w zespole, wspólnego działania na rzecz dobra zwierząt i realny wkład w lokalną społeczność. Cieszy nas, że z roku na rok coraz więcej pracowników dołącza do tej inicjatywy i wspólnie możemy tworzyć coś wartościowego – mówi Marcin Zieliński, dyrektor generalny Europ Assistance Polska.

Firma zapowiada, że akcja będzie kontynuowana również w kolejnych latach.

– Już dziś wiemy, że za rok wrócimy na Farmę Empatii, mamy nadzieję, że jeszcze liczniejszą drużyną – dodaje Iwona Jurkowska, menedżerka ds. Komunikacji i Marketingu Europ Assistance Polska.

(AM, źródło: Europ Assistance Polska)

Rzecznik Finansowy utrzymał sankcję dla DallBogg

0
Źródło zdjęcia: Canva

Rzecznik Finansowy podtrzymał swoją decyzję administracyjną z 22 lipca 2025 roku o nałożeniu 600 tys. zł kary na DallBogg oraz o jej wysokości. W ocenie urzędu wniesione 4 sierpnia odwołanie ubezpieczyciela nie dawało podstaw do zmiany decyzji, a użyte przez bułgarską spółkę argumenty we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy nie znalazły potwierdzenia w materiale dowodowym.

Rzecznik nałożył karę w związku z poważnymi naruszeniami przepisów ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o Rzeczniku Finansowym, w szczególności art. 6, 7, 9 i 10. Z jego analizy wynikało, że DallBogg wielokrotnie nie dochowywał obowiązujących terminów na rozpatrzenie reklamacji klientów oraz nie przekazywał konsumentom wymaganych informacji o przedłużeniu terminu odpowiedzi.

– Takie działania naruszają przepisy dotyczące obsługi reklamacji przez podmioty rynku finansowego oraz podstawowe prawa klientów do rzetelnej i terminowej obsługi, a także podważają zaufanie do rynku ubezpieczeniowego. Dlatego podmioty, które się tego dopuszczają, muszą mieć świadomość, że powtarzające się zaniedbania w tym zakresie mogą skutkować poważnymi konsekwencjami administracyjnymi – mówi Marcin Kawiński, zastępca Rzecznika.

DallBogg: Nie podlegamy RzF, a kara jest rażąco wygórowana

We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy DallBogg wnosił o odstąpienie od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej lub ewentualnie o jej obniżenie.

Spółka zakwestionowała m.in.:

  • Kwalifikację DallBogg jako podmiotu rynku finansowego – Ubezpieczyciel wskazał, że po decyzji Komisji Nadzoru Finansowego z 16 kwietnia tego roku zakazującej mu wykonywania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej działalności ubezpieczeniowej w grupie 10 działu II, tj. OC posiadaczy pojazdów mechanicznych nie powinien być już traktowany jako podmiot objęty właściwością Rzecznika Finansowego.
  • Wysokość nałożonej kary – DallBogg zaznaczył, że karę uważa za rażąco wygórowaną i nieproporcjonalną. W jego ocenie jest ona nieadekwatna zarówno do charakteru, jak i liczby stwierdzonych naruszeń, a także przede wszystkim aktualnej sytuacji finansowej spółki, powiązanej bezpośrednio z ww. decyzją

RzF: DallBogg nadal ma zobowiązania wobec polskich klientów

Po dokładnej analizie  Rzecznik zdecydował się nie uwzględnić odwołania. W ocenie urzędu pomimo zakazu KNF DallBogg pozostaje podmiotem rynku finansowego w rozumieniu ustawy o Rzeczniku Finansowym, m.in. z uwagi na prowadzenie działalności, której skutkiem są relacje prawne z konsumentami na terenie Polski, w tym obsługa wcześniej zawartych umów ubezpieczenia. RzF podkreślił, że decyzją KNF zakazano spółce wykonywania na terytorium Polski działalności ubezpieczeniowej wyłącznie w grupie 10.

– DallBogg jest nadal zobowiązany do realizowania zobowiązań wynikających z zawartych umów ubezpieczenia, w tym do prowadzenia likwidacji szkód i wypłaty odszkodowań. Umowy ubezpieczenia OC ppm zawarte lub wznowione do 17 kwietnia 2025 r. pozostają ważne – podkreśla Joanna Korolczuk z Biura Rzecznika Finansowego, zajmująca się analizą w procesie przygotowywania potrzymania decyzji.

Ponadto Biuro RzF podkreśla, że wysokość kary została ustalona w sposób proporcjonalny do skali i powtarzalności naruszeń oraz została dokładnie uzasadniona w treści decyzji. Kara odzwierciedla zarówno wagę stwierdzonych nieprawidłowości, jak i konieczność wyegzekwowania przestrzegania standardów ochrony konsumentów.

– Uwzględniliśmy w szczególności charakter i wagę naruszeń, ich powtarzalność oraz długotrwałość, stopień winy spółki, wpływ naruszeń na interes konsumentów oraz na interes publiczny, a także potrzebę zapewnienia skuteczności, prewencji i proporcjonalności stosowanego środka administracyjnego – mówi Joanna Korolczuk. – Nie dopatrzyliśmy się też okoliczności łagodzących, które mogłyby istotnie wpłynąć na wysokość wymierzonej kary. Naruszenia przepisów ustawy miały charakter ciągły, powtarzalny i systemowy, co oznacza, że były utrwaloną praktyką działania ubezpieczyciela, a nie jednostkowym błędem czy incydentalnym niedopatrzeniem – dodaje.

Rzecznik podkreślił, że stwierdzone uchybienia występowały w licznych niezależnych postępowaniach likwidacyjnych i dotyczyły każdorazowo kilku przepisów ustawy. Według urzędu ponowna analiza materiału dowodowego potwierdziła, że spółka DallBogg:

  • rażąco przekraczała ustawowy termin 30 dni na udzielenie odpowiedzi,
  • nie realizowała obowiązku informacyjnego w przypadku opóźnienia,
  • udzielała odpowiedzi, które nie odnosiły się do stanu faktycznego sprawy i nie spełniały ustawowych wymogów formalnych,
  • nie wypełniała obowiązku pouczenia klientów o przysługujących im środkach prawnych, w tym możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej lub pozasądowej.

Według RzF odpowiedzi miały charakter szablonowy, niedostosowany do indywidualnego stanu faktycznego w danej sprawie, co naruszało zasadę rzetelności i transparentności komunikacji z klientem.

– Spółka jako podmiot rynku finansowego była zobowiązana do zapewnienia należytej staranności i indywidualnej analizy każdego przypadku, tymczasem w analizowanych sprawach tego elementarnego standardu konsekwentnie nie dochowywała – wskazuje Marcin Kawiński. – Klienci byli de facto pozbawieni efektywnej ochrony, a ich reklamacje rozpoznawane były w sposób nieczytelny, bez wyjaśnienia podstaw odmowy i wskazania dalszych możliwych kroków prawnych – dodaje.

Na wysokość kary wpłynął również fakt, że spółka nie zmodyfikowała swojej praktyki, mimo że Rzecznik kierował wcześniej (na etapie interwencji) wezwania do usunięcia naruszeń.

Urząd przypomniał, że w sytuacji, gdy dochodzi do powtarzających się i systemowych naruszeń, jego obowiązkiem jest reagowanie w sposób przewidziany prawem, w tym nakładanie kar administracyjnych. Zgodnie z ustawą o rozpatrywaniu reklamacji od 1 stycznia 2023 r. wysokość kary nakładanej na podmiot może sięgać nawet 1 mln zł.

Artur Makowiecki

news@gu.com.pl

Ministrowie podsumowali państwowe wsparcie po powodzi

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Rząd zaangażował ponad 8 mld złotych na pomoc poszkodowanym, odbudowę po powodzi i zwiększenie bezpieczeństwa. To blisko 30 instrumentów wsparcia dla różnych grup mieszkańców terenów dotkniętych klęską żywiołową we wrześniu 2024 roku – wynika z informacji przedstawionych przez przedstawicieli ministerstw. MSWiA zapowiedziało też interwencję w związku z sygnałami o odmowie udzielenia ochrony ubezpieczeniowej na terenach popowodziowych.

15 września 2025 r. podczas konferencji prasowej zorganizowanej w siedzibie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji ministrowie Marcin Kierwiński, Magdalena Roguska, Barbara Nowacka, Piotr Malepszak, Piotr Borys i Michał Jaros przedstawili informację z działań pomocowych i inwestycyjnych po powodzi, która we wrześniu ubiegłego roku nawiedziła województwa dolnośląskie, opolskie, śląskie i lubuskie.

Łączna wartość zaangażowania rządu w pomoc i odbudowę przekroczyła już 8 miliardów złotych, z czego blisko 5 miliardów trafiło na Dolny Śląsk, który został najmocniej dotknięty żywiołem. Zniszczonych zostało tam niemal 5 tys. domów, 1 tys. budynków gospodarczych i 84 placówki oświatowe, a wartość szkód liczona była w miliardach złotych.

– Odbudowa Dolnego Śląska to jedno z największych i najtrudniejszych zadań infrastrukturalnych ostatnich lat, ale rząd nie zostawia samorządów, mieszkańców ani przedsiębiorców bez wsparcia. Państwo zareagowało szybko, a resort rozwoju i technologii wspólnie z partnerami wdrożył elastyczne instrumenty wsparcia. Kluczowe było nie tylko wsparcie tu i teraz, ale i umożliwienie firmom odbudowy i dalszego funkcjonowania – podkreślił wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros.

Pieniądze na zasiłki i odbudowę infrastruktury

Wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Magdalena Roguska przekazała, że jednym z priorytetowych obszarów działania była bezpośrednia pomoc mieszkańcom. MSWiA, jako dysponent rezerwy budżetu państwa na usuwanie skutków klęsk żywiołowych, uruchomiło 2 mld zł. 

– Z tego ponad miliard trafił w formie zasiłków do mieszkanek i mieszkańców terenów dotkniętych powodzią. Zasiłki były wypłacane niemal pierwszego dnia od momentu, kiedy wystąpiła ta klęska, To były zasiłki na zakup niezbędnych rzeczy, a następnie na remonty mieszkań i domów – podkreśliła Magdalena Roguska.

Drugim kluczowym mechanizmem wsparcia z rezerwy MSWiA była odbudowa zniszczonej infrastruktury. Dzięki środkom z budżetu państwa w wysokości 960 mln zł samorządowcy zakończyli bądź realizują blisko 550 zadań inwestycyjnych z zakresu odbudowy infrastruktury.

Kluczowe inwestycje to drogi i mosty, oczyszczalnie ścieków, sieci wodno-kanalizacyjne. Najwięcej pieniędzy trafiło do samorządów w woj. dolnośląskim i opolskim. Głównym beneficjentem pomocy jest powiat kłodzki. Do samorządów w tym powiecie trafiło blisko 200 mln zł na ponad 110 zadań inwestycyjnych.

Wiceministra spraw wewnętrznych i administracji dodała, że samorządy otrzymały również dodatkowe 738 mln zł subwencji na pokrycie strat po powodzi. 

Budowanie odporności

Kolejnym ważnym obszarem jest budowa odporności tych terenów. Rząd przeznaczył 86 mln zł na zaprojektowanie przez Wody Polskie zbiornika retencyjnego Kamieniec Ząbkowicki. Obiekt na rzece Nysa Kłodzka zabezpieczy część terenów objętych wrześniową powodzią – takich jak Kamieniec Ząbkowicki, Paczków, Lewin Brzeski czy Nysa. 

Eksperci Wód Polskich pracują również nad „Programem redukcji ryzyka powodziowego w zlewni Nysy Kłodzkiej”, który zakłada szereg zabezpieczeń mieszkańców, m.in. poprzez budowę zbiorników na Ziemi Kłodzkiej.

W ramach budowy odporności rząd prowadzi również wykupy nieruchomości zniszczonych przez żywioł. Z budżetu państwa na ten cel trafiło 60 mln zł. Pozwoli to na wykupienie od właścicieli nieruchomości z terenów zalewowych i przeniesienie mieszkańców w bezpieczne miejsce, niezagrożone wystąpieniem powodzi. 

Ubezpieczyciele wypłacili 2 mld złotych

Ubiegłoroczny kataklizm był efektem nadciągnięcia nad Polskę niżu Borys, skutkującego intensywnymi opadami deszczu w dniach 13–15 września 2024 roku. Ich skutkiem była powódź, która wystąpiła w szczególności na terenie województw: dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i lubuskiego oraz w niewielkiej części małopolskiego, zachodniopomorskiego i wielkopolskiego. Woda zalała 749 miejscowości, niszcząc domy, infrastrukturę i dobytek tysięcy rodzin. Aż 9 osób straciło życie, a 890 mieszkańców nie mogło wrócić do swoich domów nawet po ustąpieniu wody.

Na nadejście żywiołu błyskawicznie zareagował rynek ubezpieczeń: zakłady maksymalnie uprościły procedury likwidacji szkód, tak że jest ona możliwa nawet w ciągu jednego dnia. Firmy uruchomiły też specjalne infolinie i wysłały likwidatorów na tereny objęte podtopieniami.

Według danych przekazanych Bankier.pl przez Polską Izbę Ubezpieczeń, z tytułu ubiegłorocznej powodzi do zakładów ubezpieczeń zgłoszono około 130 tys. szkód. Artur Dziekański, rzecznik prasowy PIU, poinformował serwis, że 95% szkód zostało zlikwidowanych do końca 2024 r. ubezpieczyciele wypłacili ponad 2 miliardy złotych odszkodowań z tytułu powodzi.

Zakłady nie chcą udzielać ochrony na terenach zalewowych

Jak podał serwis RMF24 z terenów nawiedzonych przez powódź (np. Lądka Zdroju) napływają sygnały o odmowach ubezpieczenia budynków na terenach popowodziowych. Szef MSWiA zadeklarował, że rozmawiał już o tej sprawie z przedstawicielami największych firm ubezpieczeniowych i zaapelował o zgłaszanie każdego przypadku odmowy ubezpieczenia – do resortu bądź do UOKiK, jeśli ubezpieczyciel odmawia ubezpieczeń systemowo.

(AM, źródło: MSWIA, MRiT, Bankier.pl, gu.com.pl, RMF24.pl)

Polskie ubezpieczenia pracują nad ochroną dla krajowych podwykonawców w projekcie atomowym

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Przedsiębiorstwa, które będą uczestniczyć w realizacji polskiego projektu jądrowego, muszą zadbać o odpowiednią ochronę ubezpieczeniową. Ta zaś jest w trakcie opracowywania – informuje „Puls Biznesu”.

Gazeta zwraca uwagę, że lista potencjalnych dostawców konsorcjum Westinghouse–Bechtel liczy blisko 600 firm z naszego kraju. Tomasz Libront, prezes Smartt Re, jednego z czterech brokerów, których Polskie Elektrownie Jądrowe wybrały do współpracy, mówi „PB”, że istotnym elementem wiarygodności krajowych przedsiębiorstw uczestniczących w budowie elektrowni jądrowej na Pomorzu będzie odpowiedni program ubezpieczeniowy.

„Puls Biznesu” zwraca uwagę, że ochrona mogłaby objąć m.in. szkody na osobie, szkody na środowisku czy związane ze stratą finansową, ale też regres szkody jądrowej. Tomasz Libront podkreśla, że nie jest to ubezpieczenie standardowe, ale można je zaaranżować przy udziale wyspecjalizowanych ubezpieczycieli, reasekuratorów i doświadczonych brokerów. Według eksperta taki produkt jest już w zasadzie gotowy. Andrzej Jarczyk, prezes TUW PZUW, które ma pełnić funkcję lidera poolu jądrowego, ujawnia, że na pewno w tym roku jego firma będzie gotowa zaoferować kontrahentom ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

Więcej:

„Puls Biznesu” z 16 września, Agnieszka Morawiecka „Local content w atomie musi dobrze się ubezpieczyć”

(AM, źródło: „Puls Biznesu”)

Ubezpieczenie lekowe – jak nowoczesna oferta produktowa buduje sprzedaż i zaufanie klienta

0
Aneta Żelazny

W pracy multiagenta ważne jest myślenie perspektywiczne i poszukiwanie rozwiązań, które pozwalają zwiększać skalę działania oraz budować trwałe, wartościowe relacje z klientami. Klienci często traktują multiagenta jako swojego doradcę ubezpieczeniowego, któremu powierzają decyzję o zabezpieczeniu życia, zdrowia, majątku. To relacje oparte na zaufaniu, zrozumieniu potrzeb i oczekiwań.

Multiagent doskonale zna ofertę ubezpieczeniową, zarówno w zakresie produktów, jak i od praktycznej strony obsługi szkód i świadczeń, co sprawia, że to on, a nie zakład ubezpieczeń, często buduje relację z klientem. To duże zobowiązanie, dlatego tym ważniejszy jest dostęp do sprawdzonych, niezawodnych rozwiązań, mających realną wartość dla klienta.

Przykładem takich produktów są grupowe ubezpieczenia zdrowotne – odnawialne, skalowalne i chroniące jedną z najcenniejszych wartości: zdrowie. Otwierają drogę do współpracy z firmami, których decydenci kierują się myśleniem długoterminowym i stawiają na dobrostan pracowników.

Zdrowie, a zwłaszcza dostęp do opieki zdrowotnej, to dziś jeden z najbardziej nośnych tematów. Długie kolejki do lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia skłaniają do uważniejszego przyjrzenia się ofertom ubezpieczeń zdrowotnych.

Często zapominamy, że z perspektywy budżetu pacjenta to nie dostęp do konsultacji lekarskich, lecz zakup leków jest największym wyzwaniem. Ponad połowa prywatnych wydatków Polaków na zdrowie to koszt zakupu leków i nie-leków (za PMR, Rynek prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce 2024. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2024–2029, 2024). System publiczny finansuje jedynie niewiele ponad 40% kosztów leków na receptę, a resztę pacjent musi pokryć z własnej kieszeni (za GUS, Sprzedaż leków na receptę w Polsce w 2024 roku).

Szczególnie atrakcyjne są produkty wzbogacone o dofinansowanie zakupu leków. Dla ubezpieczonego oznaczają pełniejszą opiekę zdrowotną: standardowy pakiet zapewniający szybki dostęp do lekarza zostaje uzupełniony o wsparcie w pokryciu kosztów farmakoterapii. Włączając taki produkt do oferty, multiagent poszerza portfolio o rozwiązanie, które wzmacnia ekspercki wizerunek i buduje dodatkową wartość. Staje się partnerem i doradcą w obszarze zdrowia. To podejście, które nie tylko zwiększa konkurencyjność, ale także wpływa na komfort i bezpieczeństwo ubezpieczonych.

Czym jest ubezpieczenie lekowe?

Ubezpieczenie lekowe to produkt zapewniający ochronę w sytuacji konieczności zakupu leków. Jego głównym zakresem jest pokrycie kosztów farmakoterapii, które często stanowi duże obciążenie finansowe. Oferty ubezpieczenia lekowego obejmują także dodatkowe usługi: dostęp do systemu rezerwacji i zamawiania leków czy czat z farmaceutą, stanowiące komplementarne wsparcie pacjenta w procesie leczenia.

Prywatne ubezpieczenia lekowe funkcjonują w pełnej synergii z publiczną refundacją. Najpierw naliczane jest dofinansowanie z NFZ, a pozostała kwota do zapłaty zostaje pomniejszona o świadczenie z polisy.

Produkt chroni ubezpieczonego w przypadku poważnych zdarzeń zdrowotnych, gdy choroba lub operacja wymagają stosowania bardzo kosztownych terapii, jak i w codziennych sytuacjach: sezonowej infekcji gardła, zapaleniu ucha czy przeziębieniu.

Pacjent realizuje receptę w aptece, a część lub całość kosztu leków pokrywa ubezpieczyciel. Ubezpieczony realnie odczuwa korzyści z posiadanej polisy lekowej, co buduje trwałe, pozytywne skojarzenia z produktem.

Nowe technologie w ubezpieczeniach lekowych – wypłata świadczenia w czasie rzeczywistym

Ubezpieczenia lekowe otwierają przestrzeń dla rozwoju innowacyjnych rozwiązań technologicznych. Produkty tworzone na podstawie technologii epruf łączą ochronę na wypadek konieczności zakupu leków z nowoczesnym, w pełni cyfrowym procesem obsługi ubezpieczonego. Po wystawieniu recepty pacjent udaje się do jednej z tysięcy aptek współpracujących z epruf i okazuje farmaceucie cyfrowy identyfikator. System epruf w czasie rzeczywistym potwierdza uprawnienia i automatycznie nalicza dofinansowanie.

Bezgotówkowy proces obsługi jest realizowany już w ponad 75% aptek w Polsce i nie wymaga wypełniania wniosków ani oczekiwania na zwrot kosztów (pacjent może skorzystać także z metody gotówkowej: samodzielnie opłacić zakup w dowolnej aptece i zawnioskować o zwrot kosztów).

Dla ubezpieczonego oznacza to natychmiastową korzyść finansową, brak dodatkowych formalności oraz wygodny dostęp do świadczenia dokładnie w momencie, gdy jest ono potrzebne. Dzięki technologii epruf ubezpieczenie lekowe staje się praktycznym narzędziem wspierającym proces leczenia.

Ubezpieczenia lekowe w ofercie multiagencji

Dla multiagentów ubezpieczenia lekowe to produkty o dużym potencjale sprzedażowym – proste w konstrukcji i łatwe do zaprezentowania.

Na rynku dostępne są różne warianty ubezpieczeń z komponentem lekowym. Mogą obejmować szeroki zakres leków lub być skierowane na konkretne schorzenia, np. choroby przewlekłe czy cukrzycę. Różnią się zakresem dofinansowania – od częściowej refundacji (np. 80% dopłaty do leków na receptę) po pełne pokrycie kosztów (100%) dla całego asortymentu aptecznego. Spotykane są również modele stałej dopłaty pacjenta (np. 3 zł za każde opakowanie), w których resztę ceny pokrywa ubezpieczenie. Taka różnorodność rozwiązań pozwala agentowi precyzyjnie dopasować polisę lekową do budżetu i potrzeb klienta.

Ubezpieczenie lekowe to benefit, który klienci odczuwają w codziennym życiu. Dla multiagenta to produkt, który pomaga budować trwałe relacje i otwiera nowe możliwości współpracy, ułatwiając dotarcie do klientów B2B.

Aneta Żelazny
menedżerka ds. rozwoju biznesu epruf

22,738FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie