Blog - Strona 220 z 1798 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 220

EIOPA przedstawiła propozycję zmian regulacyjnych wspierających rozwój zabezpieczeń emerytalnych

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych przedstawił swoją opinię techniczną dotyczącą wsparcia rozwoju dodatkowych emerytur w kontekście strategii Unii Oszczędnościowo-Inwestycyjnej. W odpowiedzi na wniosek Komisji Europejskiej EIOPA przedstawiła zestaw propozycji dotyczących dostosowania unijnych ram regulacyjnych i nadzorczych dla dodatkowych emerytur – dyrektywy IORP II i rozporządzenia PEPP – podkreślając potrzebę optymalnego wykorzystania środków, systemu automatycznego zapisu do systemu emerytalnego oraz wzmocnionego nadzoru.

W ramach przeglądu dyrektywy IORP II propozycje EIOPA mają na celu:

  • podjęcie wyzwań związanych z wdrażaniem bardziej rygorystycznych przepisów ostrożnościowych aktu w niektórych państwach członkowskich w celu zapewnienia odpowiedniej i spójnej ochrony uczestników i beneficjentów w całej UE;
  • wprowadzenie podejścia do Reguły „Ostrożna Osoba” opartego bardziej na ryzyku w celu wsparcia możliwości inwestycyjnych w aktywa alternatywne;
  • wyjaśnienie zakresu i niektórych definicji zawartych w IORP II w celu zapewnienia sprawiedliwego dostępu do aktywów emerytalnych i dalszego odblokowania korzyści płynących z długoterminowych oszczędności;
  • wzmocnienie nadzoru dzięki przejrzystym ramom regulacyjnym określającym uprawnienia, niezależność operacyjną i finansową oraz udoskonalonemu procesowi przeglądu nadzorczego zintegrowanemu z ramami oceny ryzyka.

W ramach przeglądu rozporządzenia PEPP propozycje EIOPA mają na celu:

  • Stworzenie jasnego i widocznego ogólnounijnego oznakowania emerytalnego poprzez zmianę nazwy podstawowego programu PEPP na prostszą i rozpoznawalną, np. EuroPension, aby wyeliminować luki emerytalne;
  • uproszczenie funkcji EuroPension, aby osiągnąć lepsze rezultaty dla konsumentów; EIOPA proponuje zmianę obecnego limitu kosztów w wysokości 1% na system, który ocenia i waży koszty na podstawie korzyści i zysków, wprowadzenie uproszczonego doradztwa, zniesienie obowiązkowych wymogów dotyczących subkont oraz uczynienie EuroPension prawdziwie transgranicznym produktem;
  • wprowadzanie zmian w ramach regulacyjnych w celu osiągnięcia skali, obniżenia kosztów i zwiększenia zysków;
  • zadbanie o to, aby ramy rejestracji i nadzoru zostały uproszczone i umożliwiały odpowiednie monitorowanie programu EuroPension. 

Propozycje dotyczące automatycznego zapisywania do systemu emerytalnego i narzędzi zapewniających przejrzystość systemu emerytalnego:

  • Wykorzystanie emerytur zakładowych w zakresie dyrektywy IORP II lub PEPP oferowanych w miejscu pracy jako domyślnej opcji automatycznego zapisu do systemu emerytalnego w celu zwiększenia zasięgu i skali programu emerytalnego.
  • Rozważenie horyzontalnego ujawniania informacji w celu opracowania krajowych systemów monitorowania emerytur, również powiązanych z Europejskim Systemem Monitorowania Emerytur, oraz wprowadzenie minimalnych wymogów dotyczących ujawniania informacji w dyrektywie IORP II i rozporządzeniu PEPP, które wypełnią luki informacyjne w fazie dekumulacji. Środki te mogą zapewnić obywatelom przejrzyste informacje zarówno w fazie akumulacji, jak i dekumulacji, a także zachęcić ich do odgrywania bardziej aktywnej roli w planowaniu emerytury.

– W związku ze starzeniem się społeczeństwa w UE musimy podjąć odważne działania na dużą skalę, aby wzmocnić bezpieczeństwo emerytalne i zmniejszyć lukę emerytalną. Właśnie dlatego przedstawiliśmy Komisji Europejskiej ukierunkowane propozycje reformy obecnych ram emerytalnych dla pracowników i osób fizycznych w UE. Poprzez automatyczne zapisywanie pracowników do IORP lub EuroPension dostosowanie unijnego rozporządzenia emerytalnego w celu wspierania inteligentniejszych inwestycji emerytalnych oraz stworzenie etykiety „EuroPension” możemy odblokować długoterminowe oszczędności i zapewnić wszystkim sprawiedliwy dostęp do emerytur. Realizując te cele, nie tylko pomożemy obywatelom UE żyć godnie w każdym wieku, ale także przyczynimy się do realizacji celów Unii Oszczędnościowo-Inwestycyjnej – podsumowała przewodnicząca EIOPA Petra Hielkema.

(AM, źródło: EIOPA)

Swiss Re: Holistyczne podejście warunkiem zachowania odporności w złożonym krajobrazie ryzyka

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Swiss Re zaprezentował kluczowe tematy, które będą kształtować dyskusje na temat odnowień podczas tegorocznego Rendez-Vous de Septembre w Monte Carlo. Nacisk zostanie położony na to, jak dzisiejszy świat szybkich zmian i ciągłej niepewności wpływa na rynek reasekuracji, generuje zmienność i utrudnia ocenę ryzyka, a także na transformacyjny wpływ sztucznej inteligencji.

– W czasach rosnącej globalnej niepewności i szybkiego wdrażania sztucznej inteligencji reasekuracja stanowi filar stabilizacji. Z niecierpliwością czekamy na współpracę z naszymi klientami, partnerami i sektorem publicznym w celu dalszego wzmocnienia odporności, wykorzystania technologii i sprostania zmieniającym się wyzwaniom zmieniającego się świata – powiedział Urs Baertschi, dyrektor generalny ds. reasekuracji ubezpieczeń majątkowych i osobowych Swiss Re.

Przeciwne wiatry geopolityczne i fragmentacja

Napięcia geopolityczne, polityka protekcjonistyczna i zmieniająca się gospodarka przekształcają globalne łańcuchy dostaw, podnoszą koszty, zwiększają niepewność i ryzyko długotrwałej fragmentacji. Ponadto na całym świecie nasilają się strajki, zamieszki i niepokoje społeczne. W ciągu ostatnich 12 miesięcy ponad 70 krajów doświadczyło poważnych protestów. Swiss Re podkreśla wagę holistycznego rozumienia ryzyka oraz skupienia się na zarządzaniu akumulacją i zdyscyplinowanym underwritingu, aby poruszać się w obecnym niepewnym otoczeniu geopolitycznym.

Rosnące ryzyko katastrof naturalnych

W centrum zainteresowania branży pozostają również coraz dotkliwsze skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych. Według Swiss Re Institute połączenie wzrostu gospodarczego, inflacji roszczeń i coraz większych zagrożeń katastroficznych spowodowało, że roczne straty ubezpieczone z tytułu klęsk żywiołowych znacząco przekroczyły pułap 100 miliardów dolarów w ciągu ostatnich kilku lat oraz zwiększyło prawdopodobieństwo ich wzrostu do 200, a nawet 300 mld dol. w roku szczytowym.  

W ocenie reasekuratora coraz większa skala strat katastroficznych podkreśla potrzebę intensyfikacji działań na rzecz środków zapobiegawczych, takich jak lepsze planowanie przestrzenne, standardy budowlane i zaawansowane modelowanie ryzyka. Jednocześnie kluczowe znaczenie ma silna współpraca między sektorem prywatnym a publicznym. Wspólne inwestycje w zapobieganie stratom i odporność na warunki atmosferyczne będą niezbędne, aby pomóc w łagodzeniu przyszłych zagrożeń. Ważne jest również, aby branża nadal budowała na solidnych fundamentach wiarygodnych danych i zwiększonej przejrzystości ryzyka w całym łańcuchu wartości.

Wykorzystanie sztucznej inteligencji i technologii

Swiss Re jest zdania, że sztuczna inteligencja (AI) stwarza przełomowe możliwości dla branży reasekuracyjnej, przewyższając początkowe oczekiwania. W sektorze, w którym zdecydowana większość informacji znajduje się w e-mailach, wnioskach, umowach i aktach szkodowych, umiejętność przetwarzania i uczenia się na podstawie nieustrukturyzowanych danych nie jest już technicznym dążeniem, lecz wymogiem konkurencyjnym.

– W obliczu rosnącego ryzyka dane staną się jeszcze ważniejsze. Stanowią podstawę zarządzania ryzykiem i akumulacją, a sztuczna inteligencja zmieni zasady gry. W Swiss Re uważamy, że naszym obowiązkiem jest połączenie naszej wiedzy specjalistycznej, możliwości technologicznych i partnerstw – aby pomóc w przekształcaniu ambicji w rzeczywistość – podkreślił Gianfranco Lot, dyrektor ds. reasekuracji ubezpieczeń majątkowych i osobowych Swiss Re.

(AM, źródło: Swiss Re)

Oferta komunikacyjna LINK4 w Panelu Agenta Reso

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

W Panelu Agenta Reso pojawił się kolejny partner – LINK4. Tym samym agenci ubezpieczeniowi współpracujący z suwalską firmą zyskali szerszy dostęp do ofert ubezpieczeń komunikacyjnych.

RESO podkreśla, że włączenie LINK4 do jego Panelu Agenta jest kolejnym krokiem w stronę kompleksowej obsługi ubezpieczeń komunikacyjnych. „Rozszerzamy portfolio, by wspierać naszych agentów w codziennej pracy i ułatwiać im sprzedaż polis” – zadeklarował ubezpieczyciel.

Oferta LINK4 jest kolejną nowością, jaka ostatnio pojawiła się w Panelu Agenta Reso. Pod koniec sierpnia do grona towarzystw ubezpieczeniowych dostępnych w ramach narzędzia dołączyło Ominimo Insurance.

(AM, źródło: Reso)

Odc. 289 – AI w ubezpieczeniach: Tak to robi ERGO Hestia

0

O AI w ubezpieczeniach mówią w podcaście #RozmowyBezAsekuracji: Oskar Jedynasty, dyrektor ds. rozwoju oprogramowania, Hubert Rutkowski, zastępca dyrektora Biura Ubezpieczeń Korporacyjnych, ERGO Hestia, oraz Przemysław Galiński, dyrektor, PwC. Rozmawia Aleksandra E. Wysocka.

Dowiesz się:

  • Jakie wymagania biznes ubezpieczeniowy stawia przed AI i czy one są realne?
  • O jakich zastosowaniach AI w ubezpieczeniach jeszcze się szeroko nie mówi?
  • Do czego w projektach AI może się przydać doradca?

POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Reforma Solvency II nie jest w stanie zwiększyć konkurencyjności Europy

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Przygotowany przez Komisję Europejską projekt przepisów poziomu 2 dla Solvency II nie odzwierciedla kluczowych zobowiązań politycznych. A to naraża na ryzyko wzrost gospodarczy i miliardy dolarów zainwestowanych środków – uważa Insurance Europe.

W przekazanym 5 września Komisji Europejskiej stanowisku federacja europejskich ubezpieczycieli ponownie wyraziła zdecydowane poparcie dla solidnych ram regulacyjnych, które chronią ubezpieczonych i zabezpieczają stabilność finansową. Jednocześnie Insurance Europe podkreśliła, że projekty propozycji technicznych nie odpowiadają ambicjom politycznym w wielu obszarach i nie spełnią politycznych aspiracji UE do zwiększenia jej konkurencyjności i odblokowania pilnie potrzebnych inwestycji.

Do najważniejszych obaw branży należą:

  • Brak reakcji na sztuczną zmienność: Błędna kalibracja korekty ryzyka zmienności (VA) oraz nowy, konserwatywny i nieprzejrzysty model długoterminowych stóp procentowych sprawiają, że bilanse ubezpieczycieli są nadmiernie wrażliwe na krótkoterminowe wahania rynku.
  • Stracona szansa na uwolnienie uwięzionego kapitału: Zbyt restrykcyjne propozycje dotyczące długoterminowego kapitału własnego ograniczają zdolność sektora do uwolnienia środków na długoterminowe inwestycje. Choć proponowane ulepszenia w zakresie marży ryzyka są mile widziane, pozostają one niezgodne z innymi globalnymi systemami, stawiając firmy z UE w niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej na arenie międzynarodowej.
  • Dodatkowa złożoność i obciążenia: Pomimo obiecanych uproszczeń, istnieją niewykorzystane możliwości zwiększenia proporcjonalności rozbudowanych wymogów wypłacalności. Przegląd wprowadzi szereg nowych, dodatkowych wymogów, a także znaczące nowe obciążenia operacyjne.

Po wielu latach dyskusji nadszedł czas, aby przegląd Solvency II spełnił swoją obietnicę: połączył ochronę ubezpieczonych i stabilność finansową ze wzrostem i odpornością gospodarki europejskiej oraz ograniczył biurokrację dla ubezpieczycieli – powiedział Angus Scorgie, dyrektor ds. regulacji ostrożnościowej Insurance Europe. – Propozycje techniczne Komisji nie spełniają ambicji ubiegłorocznego porozumienia politycznego w sprawie niezbędnych zmian. Bez udoskonalenia projektowanych wniosków przegląd nie przyczyni się do wzmocnienia wkładu europejskich ubezpieczycieli w finansowanie unijnych priorytetów w zakresie konkurencyjności i wzrostu gospodarczego – dodał.

(AM, źródło: Insurance Europe)

Skarb Państwa czeka na alternatywne propozycje transformacji Grupy PZU

0
Źródło zdjęcia: PZU

Zmiany kadrowe, do których doszło w Ministerstwie Aktywów Państwowych oraz PZU SA, zmieniły klimat wokół planowanej transformacji Grupy PZU. Według informacji Business Insider Polska MAP oczekuje przygotowania alternatywnego planu, na wypadek gdyby plany przekształcenia giganta zakończyły się fiaskiem.

Serwis zwraca uwagę, że w odróżnieniu od Jakuba Jaworowskiego, który deklarował się jako zwolennik tzw. kompromisu duńskiego, obecny minister aktywów państwowych, Wojciech Balczun, jest znacznie bardziej zdystansowany wobec ogłoszonych na początku czerwca planów przejęcia PZU przez Pekao i uwolnienia 15–20 mld zł kapitału. Według źródeł Business Insider Polska MAP oczekuje, że ubezpieczyciel przedstawi alternatywny pomysł.

Serwis zapytał obie spółki, czy pracują nad planem B. Pekao odpowiedział, że prowadzi prace operacyjne zgodnie z memorandum o współpracy. Z kolei PZU zadeklarował, że „zachowuje ciągłość zarządzania w projekcie realizacji potencjalnej transakcji”. Ubezpieczyciel przyznał jednocześnie, że „jeśli nastąpi konieczność dostosowania struktury planowanej transakcji do nowych okoliczności”, to musi być na to gotowy. Wiele będzie również zależeć od podejścia nowego prezesa. 5 września minął termin składania ofert w konkursie na to stanowisko. Niewiadomą jest też decyzja prezydenta odnośnie do procedowanych obecnie przepisów umożliwiających przeprowadzenie transakcji.

Business Insider Polska podkreśla, że nie ma pewności, jak miałoby wyglądać alternatywne rozwiązanie dla planowanej transformacji Grupy PZU. Wcześniej kreślono takie scenariusze, jak sprzedaż posiadanych przez PZU akcji Aliora bankowi Pekao czy przekształcenie zakładu w holding. Z informacji serwisu wynika również, że planowana fuzja wzbudza ogromne zainteresowanie wśród zagranicznych inwestorów. Kwestia ta była przedmiotem wielu pytań zadawanych Cezaremu Stypułkowskiemu, prezesowi Pekao, i Tomaszowi Kulikowi, CFO Grupy PZU, podczas ich ubiegłotygodniowych spotkań z inwestorami w USA.

Więcej:

Business Insider Polska z 8 września, Bartek Godusławski „Ministerstwo chce poznać ‘plan B‘. Co dalej z fuzją PZU i Banku Pekao?”

(AM, źródło: Business Insider Polska)

Nowa Strefa Agenta LINK4 rozszerzona o uproszczenia w zarządzaniu siecią sprzedaży

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Nowa Strefa Agenta, innowacyjne narzędzie LINK4 do wykorzystania w codziennej pracy pośredników, została poszerzona o nową funkcjonalność. Opcja pod nazwą Zarządzanie Własną Strukturą Sprzedaży pozwala agentom znaleźć w jednym miejscu wszystko, czego potrzebują do efektywnego zarządzania swoją siecią sprzedaży.

LINK4 podkreśla, że Zarządzanie Własną Strukturą Sprzedaży zapewnia łatwy dostęp do:

  • raportu z listą ofert odnowieniowych i ofert nowobiznesowych,
  • raportu z listą polis z nierozliczonymi zdjęciami z inspekcji i skanami polis,
  • wpłaty zbiorczej i możliwości opłacenia polis za swoich OFWCA – to wygodniejsze rozliczanie polis gotówkowych całej agencji i poprawa ich terminowości,
  • przepinania nowych i odnowieniowych ofert pomiędzy OFWCA,
  • przelewania budżetu zniżek do OFWCA – co zwiększy efektywność posiadanych zniżek.

Nowa funkcjonalność w ramach Nowej Strefy Agenta wystartowała 29 sierpnia. LINK4 deklaruje, że będzie ona uruchamiana etapami u wszystkich zainteresowanych partnerów agencyjnych.

(AM, źródło: LinkedIn)

Warto świadomie wybrać ubezpieczenie dla dziecka

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

We wrześniu wracamy do szkolnych realiów, a tym samym do tematu ubezpieczeń NNW. Przez lata było to ubezpieczenie sezonowe, kupowane głównie w gorączce ostatnich dni sierpnia, września i października.

Choć wzorzec powoli się zmienia, nadal wielu rodziców decyduje się na zakup polisy właśnie w okresie początku roku szkolnego.

Coraz częściej jednak rodzice podchodzą do tematu w sposób bardziej przemyślany, wybierając NNW szkolne przez cały rok. Ta zmiana jest efektem rosnącej świadomości i stopniowego odchodzenia od tradycyjnego modelu zakupu ubezpieczenia bezpośrednio w placówkach oświatowych.

Mit nr 1: NNW szkolne jest obowiązkowe i kupuje się je tylko w szkole

To powszechne przekonanie, które wciąż pokutuje, choć rzeczywistość wygląda dziś zupełnie inaczej. Jeszcze kilkanaście lat temu faktycznie tak postrzegano to ubezpieczenie – jako coś, co odhacza się na pierwszym zebraniu w szkole na podstawie informacji o wysokości składki. Nic dziwnego, że wychowawcy, niebędący ekspertami w dziedzinie ubezpieczeń, przekazywali jedynie minimum szczegółów. Pamiętamy to doskonale z czasów, gdy dzieci uczęszczały do podstawówki czy liceum. Choć zdarzały się spotkania z agentem ubezpieczeniowym, ich zakres siłą rzeczy był ograniczony do podstaw.

Dziś sytuacja wygląda znacznie lepiej i jest o wiele bardziej profesjonalna. Dużą zasługę mają w tym agenci ubezpieczeniowi, którzy skutecznie edukują klientów na temat dostępnych ofert. Jednak najważniejsza jest zmiana świadomości rodziców. Coraz częściej samodzielnie kupujemy ubezpieczenie NNW szkolne. Daje nam to czas na spokojne zastanowienie się nad wyborem odpowiedniej oferty i wariantu.

Co więcej, korzystając z usług agenta, często świadomie decydujemy się na nieco droższą polisę, ale za to z wyższymi sumami ubezpieczenia. Ta gotowość do zapłacenia więcej zazwyczaj wynika ze zrozumienia, po co tak naprawdę potrzebne jest to ubezpieczenie i czemu ma służyć.

Po co właściwie jest to NNW? Wypadki i ich konsekwencje

Jak pisaliśmy już rok temu w „Gazecie Ubezpieczeniowej”, wypadki zdarzały się, zdarzają i będą się zdarzać.

Najczęściej wypadki mają miejsce:

  • na zajęciach wychowania fizycznego (ponad 30 tys. rocznie),
  • na przerwach między lekcjami (ponad 12 tys. rocznie),
  • podczas innych zajęć pozalekcyjnych i edukacyjnych (ponad 10 tys. rocznie),
  • oraz w czasie wycieczek szkolnych (około 1,2 tys. rocznie).

Nie zapominajmy też o zdarzeniach, do których dochodzi w domu – również jest ich niemało. Najczęściej nasze dzieci doświadczają złamań, skręceń, zwichnięć i różnego rodzaju ran. Te incydenty dotyczą przede wszystkim grupy wiekowej 8–14 lat.

Mit nr 2: Mnie to nie spotka, więc nie potrzebuję ubezpieczenia

Oczywiście, wszyscy życzylibyśmy sobie, żeby nic złego nie spotkało ani nas, ani naszych dzieci. Jednak wypadki i choroby zdarzają się często, dotykając wszystkich, niezależnie od grupy społecznej czy wieku.

Wszystkie te zdarzenia niosą ze sobą określone konsekwencje. Poza bólem dziecka i stresem pojawiają się również konsekwencje finansowe. Koszty wizyty lekarskiej, badań, rehabilitacji, zakupu ortez, opatrunków, a czasem i leków – to wymierne wydatki, które rodzic musi ponieść. I właśnie po to, by te koszty pokryć lub w znacznej części zrekompensować, jest ubezpieczenie.

Koszty bywają naprawdę spore. Każdy, kto w ostatnim czasie musiał zapłacić za prywatną wizytę lekarską, badania czy leki, nie mówiąc już o zabiegach, doskonale wie, o czym mowa. Może zatem warto się zabezpieczyć, płacąc roczną składkę, której wysokość często odpowiada średnim zakupom w supermarkecie?

Mit nr 3: Wystarczy, że zgodzę się w szkole – wariant i suma ubezpieczenia nie są istotne

Aby rozwiać ten mit, przeanalizujmy hipotetyczne zdarzenie:

Janek, uczeń ósmej klasy, podczas wyścigu z kolegami na rowerze ulega drobnemu wypadkowi. Było trochę za szybko, nikt nie myślał o bezpieczeństwie, do tego zbyt wysoki krawężnik i upadek. Konsekwencje? Skręcone kolano, uszkodzone więzadło poboczne, dwie rany na ręce.

Konsekwencje finansowe? Pewnie minimum dwie–trzy wizyty u lekarza (dwie prywatnie, bo na NFZ trzeba by czekać kilka dni, a przecież są wakacje), konieczność zakupu leków przeciwbólowych, maści, opatrunków, być może również ortezy. Niewykluczone, że będzie potrzebna rehabilitacja.

Przy najniższej sumie ubezpieczenia, poza refundacją kosztów zakupu ortezy i/lub kul, ubezpieczony mógłby liczyć na świadczenie w wysokości około 1,5 tys. zł. Za ten sam wypadek, przy najwyższej sumie ubezpieczenia, świadczenie przekroczyłoby 10 tys. zł! Różnica w wyborze wariantu i sumy ubezpieczenia jest więc ogromna.

Podsumowanie

Wniosek jest prosty: warto pamiętać, czym jest ubezpieczenie i czemu ma służyć. Ubezpieczenie nie zabezpieczy twojego dziecka przed wypadkiem, ale ma zrekompensować jego ekonomiczne skutki. Pamiętajmy, że najniższe składki dają najniższe świadczenia. Wybierajmy więc rozsądnie, nie kierując się jedynie kryterium ceny – w SIGNAL IDUNA chętnie zaproponujemy odpowiednie rozwiązanie.

Życzymy Państwu i sobie takiego rozsądku w każdej sytuacji oraz jak najmniej nieprzewidzianych zdarzeń.

Zapraszamy do kontaktu!

Edyta Jankowska
starsza kierowniczka ds. kluczowych klientów w SIGNAL IDUNA Polska

Wojciech Soliński
dyrektor Biura Sprzedaży Agencyjnej w SIGNAL IDUNA Polska

Jak ze szkolnego ubezpieczenia stworzyć realne zabezpieczenie zdrowia i życia dziecka?

0
Anna Wolska

Wrzesień i początek roku szkolnego to czas, kiedy większość rodziców myśli o dodatkowym ubezpieczeniu szkolnym. W wielu przypadkach przyjmuje się, że jedna niewielka roczna składka „załatwia sprawę”. Rodzic płaci, dziecko jest ubezpieczone i temat przestaje istnieć. Ale…

Jeśli chcemy naprawdę zadbać o bezpieczeństwo najmłodszych, warto spojrzeć na tę kwestię szerzej i poświęcić czas na rozmowę o realnych potrzebach.

Tak jak każde dziecko ma inne buty, plecak czy zainteresowania, tak samo polisa powinna być dopasowana indywidualnie do aktywności dziecka, stylu życia rodziny i potencjalnych zagrożeń, które warto wziąć pod uwagę. Najlepiej zacząć od pytań: od jakich zdarzeń rodzic chce ubezpieczyć dziecko, jakie sytuacje budzą w nim największy niepokój, czy priorytetem jest ochrona na wypadek urazu, czy raczej poważnej choroby. Już ten pierwszy krok pozwala podjąć świadomą decyzję i odróżnia profesjonalną ofertę od „gotowych składek”.

Z troski i rozsądku

Jeśli zapytamy rodzica, dlaczego chce ubezpieczyć swoje dziecko, odpowiedź zazwyczaj jest prosta – kocha je, chce dla niego jak najlepiej. Jednak to uczucie idzie w parze z potrzebą zabezpieczenia domowego budżetu przed niespodziewanymi wydatkami na leczenie. Rodzic ubezpiecza dziecko nie tylko z troski, co z rozsądku, bo wie, że zdrowie jest bezcenne, a finanse mają swoje ograniczenia.

Ubezpieczenie szkolne to dobry początek, ale w praktyce jego zakres zwykle ogranicza się do sytuacji, takich jak złamanie ręki czy nogi podczas zajęć sportowych czy zabawy. To zdarzenia przykre, ale stosunkowo proste finansowo. Znacznie większym wyzwaniem jest poważna choroba, która może pojawić się w dowolnym momencie, nawet u zdrowego, aktywnego dziecka. Nowotwór, ciężka wada serca czy inna choroba wymagająca leczenia za granicą oznaczają ogromny stres, poczucie bezsilności i koszty, które często przewyższają możliwości finansowe rodziny.

Rozwiązanie i dla dziecka, i dla rodzica

Dobrze dobrana polisa w takim obszarze daje wymierne korzyści. Dziecku może uratować zdrowie i życie, zapewniając dostęp do najlepszych terapii, a rodzicom spokój, świadomość odpowiedzialności i zabezpieczenie finansowe. Chroni domowy budżet przed koniecznością organizowania internetowych zbiórek czy zadłużania się w kryzysowej sytuacji. To rozwiązanie zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica.

Początek roku szkolnego to moment, w którym rodzice są naturalnie w trybie „dbania o dziecko”, kompletują wyprawkę, zapisują na zajęcia, inwestują w edukację. To idealny czas, aby zaproponować audyt ochrony ubezpieczeniowej dziecka, pokazać różnice między podstawowym NNW a pełnym planem zabezpieczenia oraz otworzyć rozmowę o ubezpieczeniu od poważnych zachorowań.

Zamiast być jedynie „sprzedawcą najtańszego ubezpieczenia szkolnego”, warto stać się doradcą, który pomaga rodzicom świadomie zadbać o zdrowie i życie dziecka. Gdy zapytamy o realne potrzeby, możemy stworzyć polisę, która faktycznie zadziała wtedy, gdy będzie najbardziej potrzebna. Wrzesień to doskonały moment, by taką rozmowę rozpocząć.

Anna Wolska
certyfikowana ekspertka ds. ubezpieczeń indywidualnych

Dlaczego aż 85% projektów AI kończy się niepowodzeniem?

0
Joanna Gepner

Wielkie nadzieje pokładane w sztucznej inteligencji nie zawsze idą w parze z realnymi wynikami. Mimo że globalne wydatki na rozwiązania AI do 2026 r. mają osiągnąć aż 480 mld dol., to 85% projektów AI kończy się fiaskiem.

Co zawodzi najczęściej? Nie technologia, lecz… dane

W kontekście ubezpieczeń, kiedy to decyzje podejmowane są na podstawie ogromnych zasobów informacji, oznacza to jedno: jeśli dane są niespójne, niekompletne lub nieaktualne, inwestycja w AI może stać się kosztownym eksperymentem bez realnego zwrotu.

Według badania Qlik, aż 81% organizacji boryka się z problemami jakości danych, a co trzeci lider nie ufa analizom generowanym przez AI. Firmy ubezpieczeniowe nie są tu wyjątkiem. Operują na złożonych danych klientów, polis, ryzyk lub szkodowości, a każda luka, niespójność lub przestarzała informacja może przełożyć się na nietrafioną decyzję lub utraconych klientów.

Ile naprawdę kosztują błędne dane?

Nieprawidłowe dane to nie tylko błędy analityczne. To także:

  • wyższe koszty wdrożeń i utrzymania systemów,
  • konieczność poprawiania modeli na późniejszych etapach,
  • opóźnienia we wdrożeniach i analizach biznesowych,
  • trudności w personalizacji ofert i pogorszenie doświadczeń klienta,
  • ryzyko niezgodności z regulacjami (np. RODO, nadchodzący Data Act).

To również tzw. dług technologiczny – problem, który narasta, jeśli firma nie ma jasnego podejścia do zarządzania jakością danych.

W obliczu coraz większych budżetów technologicznych, także w sektorze ubezpieczeniowym, pytanie brzmi: czy ta inwestycja się zwróci? Badania Deloitte pokazują, że firmy z wysoką jakością danych podejmują o 33% lepsze decyzje biznesowe. Z kolei organizacje, które z należytą uwagą traktują dane strategicznie, są bardziej odporne na zmiany rynkowe, lepiej dopasowują swoje produkty do klientów i szybciej reagują na nieprawidłowości.

Jak zminimalizować ryzyko?

Kluczem do sukcesu jest analiza potencjału danych (Data Health Assessment) – szybka, ukierunkowana analiza, która ocenia gotowość organizacji do wdrożeń IT, w tym również rozwiązań AI. Zakres analizy jest zawsze dostosowany do potrzeb organizacji, a w ramach niej można ocenić np. systemy raportowe, jakość danych, ich katalogowanie czy dostęp do nich.

Co powinny zrobić firmy ubezpieczeniowe już dziś?

  • Zadać sobie kluczowe pytania: Czy nasze dane są gotowe na AI? Gdzie dziś tracimy wartość przez ich jakość? Czy nasza organizacja jest gotowa na nadchodzące zmiany prawne, a nasze dane wspierają zgodność z RODO i Data Act?
  • Zainwestować w analizę potencjału danych jeszcze przed rozpoczęciem projektu AI lub wdrożeniem automatyzacji, hurtowni danych lub zaawansowanej analityki czy też migracji do chmury.
  • Zbudować kulturę „data first”, gdzie dane traktowane są jako strategiczny zasób, a nie techniczny dodatek.

W 2026 r. przewagę zyskają ci, którzy wdrożą AI świadomie i odpowiedzialnie. Sukces zaczyna się od danych.

Joanna Gepner
Analyst Leader
Britenet

22,739FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie