Polisa all risks dla inwestycji fotowoltaicznej

0
572

Mimo obaw co do przyszłości większości biznesów w obliczu narastającej pandemii, są branże przeżywające niesamowity rozkwit. I nie chodzi o sektor farmaceutyczny czy prewencji i zabezpieczeń przed zakażeniem. Temat instalacji fotowoltaicznych pojawia się właściwie wszędzie, a zatem jak każde wartościowe aktywo, powinno się i ją ubezpieczyć.

Ważne, aby kwestię ubezpieczenia przewidzieć już na początku planowania inwestycji.

Wiele firm doradztwa finansowego zgłasza się do nas jako brokerów ubezpieczeniowych w imieniu swoich klientów, z prośbą o określenie szacunkowych kosztów ubezpieczenia farmy fotowoltaicznej. To bardzo słuszny kierunek, bowiem większość z takowych inwestycji finansowana jest kredytem, który wymaga pełnego ubezpieczenia i cesji na rzecz banku/kredytodawcy.

Na cenę ubezpieczenia wpływa oprócz oczywistej wartości inwestycji, czyli sumy ubezpieczenia, ryzyko zaistnienia zdarzeń destrukcyjnych. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę i tak jak w zeszłej dekadzie wielu próbowało „deweloperki”, czyli chciało sprawdzić się i zainwestować w branży budowlanej, tak dziś każdy, kto ma kawałek gruntu, wolnego dachu lub ściany, chce postawić elektrownię fotowoltaiczną.

Oczywiście czas zweryfikuje te oczekiwania, niemniej chcąc nie stracić, należy zawsze ubezpieczyć swoją inwestycję.

Ile będzie kosztować takie ubezpieczenie?

To jest pierwsze pytanie analityka przygotowującego raport dla inwestora. Aby na nie odpowiedzieć, musimy wiedzieć dokładnie, co będzie zawierała instalacja, szczegóły dotyczące następujących elementów:

  • Panele fotowoltaiczne – są to elementy zbudowane z ogniw fotowoltaicznych. Ogniwa to tak naprawdę półprzewodniki, w których pod wpływem promieni świetlnych zachodzi zjawisko przemieszczania się elektronów, co powoduje powstanie prądu. Im większa powierzchnia robocza paneli, tym większe natężenie prądu jesteśmy w stanie uzyskać.
  • Falownik fotowoltaiczny – jest to urządzenie, które odbiera prąd z paneli fotowoltaicznych i zmienia jego charakter ze stałego na zmienny. Urządzenie to bywa również nazywane inwerterem fotowoltaicznym.
  • Liczniki zużycia i produkcji energii – są to elementy, które informują, ile system wyprodukował energii oraz ile tej energii zostało zużyte. Jeżeli zużycie będzie niższe od produkcji, tą nadwyżkę można sprzedać do lokalnego zakładu energetycznego, to w przypadku rozliczania indywidualnego gospodarstwa.
  • Okablowanie – łączy wszystkie wymienione elementy instalacji fotowoltaicznej.
  • Akumulator z regulatorem ładowania – te elementy zapewniają ciągłość przesyłania energii elektrycznej, które inaczej nazywamy baterią fotowoltaiczną.
  • Ewentualna konstrukcja wsporcza.

Jaką moc będzie miała instalacja? Znaczy to po prostu, ile energii będzie produkować. Każda instalacja fotowoltaiczna ma inną wielkość oraz sprawność, co powoduje, że możliwości produkcyjne prądu są inne.

Trzeba wiedzieć, że za produkcję energii elektrycznej odpowiada też nasłonecznienie paneli fotowoltaicznych, najlepiej zatem jest, kiedy panele są skierowane w kierunku południowym. Ważna jest również pora roku oraz temperatura.

Na sprawność układu wpływają poszczególne ogniwa fotowoltaiczne. Trzeba więc przewidzieć okresowe kontrole stanu instalacji, ponieważ defekt nawet jednego ogniwa może powodować spore straty.

Projekt i instalacja. Każdy inwestor musi liczyć się z kosztami projektu, konstrukcji wsporczej oraz montażu instalacji, które to mogą wynieść nawet do 15% wydatków poniesionych na całą inwestycję.

Zabezpieczenia. W przypadku instalacji stojącej niezależnie na gruncie niezbędne jest jej zabezpieczenie w postaci ogrodzenia i monitoringu.

Zalecany zakres ochrony

Zalecany zakres ochrony w polisie powinien opierać się na tak zwanej zasadzie all risks,czyli ubezpieczeniu od wszystkich ryzyk. W praktyce oznacza to, że ubezpieczyciel odpowiada za szkody spowodowane wszystkimi zdarzeniami losowymi – również takimi, których nie da się przewidzieć – z wyjątkiem tych, które zostały jednoznacznie wyłączone w ogólnych warunkach ubezpieczenia (o.w.u.).

Towarzystwo zatem może nie odpowiadać za szkody:  

  • wyrządzone umyślnie przez ubezpieczonego lub osobę, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym;
  • powstałe w związku z aktem terroru;
  • powstałe w związku z działaniami wojennymi, stanem wyjątkowym, stanem wojennym, zamieszkami lub niepokojami społecznymi, strajkami, lokautami, sabotażem, działaniem energii jądrowej lub skażeniem radioaktywnym;
  • powstałe w związku z konfiskatą lub zajęciem mienia przez jakąkolwiek władzę oraz decyzją administracyjną uniemożliwiającą eksploatację elektrowni fotowoltaicznej w lokalizacji ustalonej w umowie ubezpieczenia;
  • spowodowane trzęsieniem ziemi;
  • za które odpowiedzialność jest regulowana w prawie górniczym i geologicznym;
  • będące efektem naturalnego zużycia lub starzenia się przedmiotów ubezpieczenia w związku z ich normalnym użytkowaniem.

Powyższa zasada jest znacznie wygodniejsza dla ubezpieczonego, bowiem nie musi on udowadniać, że do szkody doszło w związku ze zdefiniowanym ryzykiem. To ubezpieczyciel, chcąc odmówić, musi nam wykazać zaistnienie wyłączenia.

Jest to ubezpieczenie droższe, ale dające praktyczną pewność otrzymania odszkodowania.

Aby jednak wiedzieć, od czego m.in. inwestycja jest ubezpieczona, warto podać kilka przykładów. Są to:

  • bezpośrednie i pośrednie skutki wyładowania atmosferycznego, huragan, mróz, grad, pożar, osmalenie, przypalenie, tlenie, żarzenie, implozja, wybuch, powódź, osunięcia i zapadanie ziemi, upadek statku powietrznego albo elementów jego ładunku, kradzież, włamanie, dewastacja (celowe uszkodzenie przez osoby trzecie), stłuczenie, błąd eksploatacyjny, brak umiejętności;
  • awarie mechanizmów wynikające z wadliwego działania lub niezadziałania osprzętu elektrycznego, w tym inwerterów lub urządzeń bezpieczeństwa, zwarcie, przepięcie, przetężenie, błąd projektowy, wada materiałowa lub wadliwe wykonanie.

Przy planowaniu komercyjnej inwestycji w elektrownie fotowoltaiczną niezbędne jest rozszerzenie ubezpieczenia o tzw. business interruption (BI). Zpewnia ona inwestorowi, że w przypadku uszkodzenia, zniszczenia czy kradzieży inwestycji (patrz ryzyka wymienione powyżej) ubezpieczyciel wypłaci świadczenie związane z utratą zysków spowodowanych przestojem w pracy uszkodzonego sprzętu.

Franszyza integralna czy redukcyjna

Na cenę niebagatelny wpływ ma ustalenie franszyzy w postaci kwotowej lub procentowej. Sama idea jest słuszna, ma charakter prewencyjny, poprzez wywarcie na ubezpieczonym presji na dochowanie szczególnej ostrożności, tak aby unikał on zdarzeń mogących doprowadzić do szkody.

Jednocześnie ma na celu wyeliminowanie konieczności likwidowania przez ubezpieczyciela szkód drobnych, których koszt naprawy przekroczyłby ich rzeczywistą wartość.

W przypadku omawianego ubezpieczenia najczęściej stosowana jest franszyza redukcyjna (inaczej udział własny). Jest to kwota, którą ubezpieczyciel potrąca z każdego odszkodowania. Wypłata świadczenia z tytułu poniesionej szkody jest pomniejszana o kwotę, która została wskazana w umowie ubezpieczenia.

Udział własny oznacza ustaloną z ubezpieczycielem kwotę, którą właściciel deklaruje pokryć niejako z własnej kieszeni. Oczywiście im jest mniejsza, tym lepiej, ale zwiększa to cenę składki.

Przewaga konkurencyjna instalatorów

Oprócz inwestorów coraz częściej o ubezpieczenia instalacji fotowoltaicznych dla swoich klientów pytają same firmy instalacyjne. Chcąc bowiem zyskać przychylność potencjalnego klienta, prócz darmowego doradztwa, krótkiego terminu montażu i konkurencyjnej ceny oferują dodatkowo roczne ubezpieczenie instalacji w cenie całej usługi.

Główną przesłanką przy tworzeniu programu dla takich firm jest pewność, że ubezpieczyciel wypłaci świadczenie ubezpieczeniowe. Nie chodzi tu bowiem o wystawienie „kwitu” (polisy) do zestawu dokumentów, ale o to, aby klient, który zainwestował w instalację, był pewny, że w razie szkody będzie szybko i sprawnie obsłużony przez ubezpieczyciela i otrzyma odszkodowanie.

Po roku ważne jest, aby zadbać o ofertę dla odbiorcy na indywidualną kontynuację polisy. Oczywiście przy braku szkód cena będzie konkurencyjna, a zakres ubezpieczenia bez zmian.

Grzegorz Waszkiewicz
broker ubezpieczeniowy
członek zarządu, właściciel portalu bezpieczenstwowbiznesie.pl