Polski rynek ubezpieczeń musi mieć strategię dla projektów atomowych

0
871

Tomasz Libront, prezes Smartt Re, uważa, że Polska potrzebuje strategii ubezpieczeniowej dla energetyki jądrowej. Szacuje on, że polski rynek ubezpieczeniowy ma możliwość ubezpieczenia ryzyka elektrowni jądrowych w budowie maksymalnie do sumy 3 mld zł brutto.

Tomasz Libront zaznacza, że chociaż trudno jeszcze określić potrzeby krajowego sektora nuklearnego, to przy skali zaplanowanych inwestycji polski rynek będzie potrzebować dużo większej pojemności – podał stooq.pl za PAP. To jak duża musi to być pojemność, zależy od przyjętej strategii ubezpieczeniowej i umów z zagranicznymi reasekuratorami. Tomasz Libront dodaje, że potrzebna pojemność będzie określona wartością największej możliwej szkody – trudną do dokładnego oszacowania na tak wczesnym etapie inwestycji, jednak z pewnością kilkukrotnie przewyższającą obecne możliwości polskiego rynku ubezpieczeń.

– Polski rynek ubezpieczeniowy nie będzie w stanie samodzielnie ubezpieczyć całego projektu bez wsparcia zagranicznego rynku reasekuracyjnego. Robimy dużo, ale jest potrzeba zdynamizowania działań i wspólnego przygotowania strategii ubezpieczeniowej, z udziałem wszystkich interesariuszy, na wszystkie jej etapy i z uwzględnieniem całego łańcucha dostawców – powiedział Tomasz Libront na konferencji Nuclear Insurance Day.

Prezes Smartt Re uważa, że w strategii chodzi m.in. o rozpoczęcie prac nad kształtem i organizacją tzw. krajowego poolu jądrowego lub innego krajowego zrzeszenia ubezpieczycieli, które przejmie zarządzanie ryzykiem ubezpieczeniowym w momencie uruchomienia elektrowni, kiedy paliwo jądrowe pojawi się w reaktorach.

– Przyszły kształt takiego stowarzyszenia zależy od decyzji samego rynku ubezpieczeniowego. Na świecie funkcjonują różne rozwiązania. Zagraniczne poole jądrowe chcą być jednak włączone już na etapie planowania budowy elektrowni jądrowej w Polsce, z tzw. watching line, czyli niewielkim udziałem pozwalającym obserwować z pierwszego rzędu postęp w budowie elektorowi, w której ubezpieczeniu po jej uruchomieniu będą mieli decydujący udział – powiedział Tomasz Libront.

Ekspert ocenia, że strategia ubezpieczeniowa jest ważna też dlatego, że polski rynek musi dobrze przygotować się do odegrania istotnej roli w ubezpieczaniu ryzyka jądrowego i stać się mocnym partnerem dla zagranicznych ubezpieczycieli i reasekuratorów, z których pojemności ubezpieczeniowej będzie korzystał.

Do ubezpieczenia są nie tylko największe inwestycje rządowe, ale także te wspierane przez sektor prywatny, mikroreaktory, wszelkie firmy, podwykonawcy, usługi, infrastruktura. Nie tylko budowa i montaż, ale również odpowiedzialność cywilna. I wszystkie te podmioty będą musiały poradzić sobie z kwestią odpowiedniego pokrycia ubezpieczeniowego – powiedział.

Więcej:

https://stooq.pl/n/?f=1608178&search=tomasz%2Blibront

(AM, źródło: stooq.pl, PAP)