Postaw na właściwe ryzyko

0
1630

Zdumiałem się, gdy zawierając grupowy kontrakt ubezpieczeniowy, zostałem poinformowany przez 25-letniego mężczyznę, iż rok wcześniej zdiagnozowano u niego nowotwór złośliwy płuc. Z tego powodu był zobligowany wypełnić ankietę medyczną i dostarczyć skany dokumentacji medycznej. Z tego powodu również ubezpieczyciel podjął decyzję o odmowie ubezpieczenia.

Zainteresowany przystąpieniem do ubezpieczenia bagatelizował poważną chorobę, stwierdzając, że nie stwarza ona zagrożenia dla jego życia i zdrowia, jest pod opieką medyczną kliniki. Trudno w to uwierzyć, ale nie wykonywał w tym czasie dodatkowych badań diagnostycznych, a pierwsza konsultacja medyczna po operacji usunięcia nowotworu odbędzie się z końcem marca.

Ubezpieczony 60-latek zgłasza bóle barku trwające od ok. miesiąca. Nigdy wcześniej nie miał żadnych dolegliwości, aktywny zawodowo. Lekarz rodzinny przeprowadza rutynowe badania, wypisuje paracetamol 1,0, zaleca wizytę w poradni ortopedycznej. Ortopeda kieruje pacjenta na badanie MR.

Przed upływem miesiąca od pierwszej wizyty lekarskiej ubezpieczony zostaje przyjęty do szpitala z rozpoznaniem zapalenia płuc i krwiopluciem, mocno schudł. W epikryzie rozległa masa guzowata, nowotwór zaatakował właściwie wszystkie organy. Dokładnie w miesiąc później umiera. Przyczyna: nowotwór o niepewnym lub nieznanym charakterze.

W innym, podobnym przypadku pracownik zwlekał z podjęciem decyzji o przystąpieniu do ubezpieczenia mniej więcej dwa lata. Gdy zaczęły mu dokuczać bóle kręgosłupa, zmienił decyzję. Wizyty u ortopedy, badania diagnostyczne, szpital jeden, szpital drugi.

W dwa miesiące od daty przystąpienia do ubezpieczenia nastąpił zgon. Przyczyna: nowotwór złośliwy płuc. Świadczenie nie zostało wypłacone z uwagi na okres karencji obowiązujący dla umowy dodatkowej „poważne zachorowania”.

Z raportu Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC) dotyczącego epidemiologii 36 nowotworów w 185 krajach świata wynika, że pomiędzy rokiem 2012 a 2022 liczba nowych zachorowań wzrosła o 50%, a liczba zgonów o ok. 18%. Trendy będą się utrzymywać przez kolejne trzy dekady, a liczba nowych przypadków wzrośnie do 2050 r. o 77%. Zgodnie z szacunkami ok. 1 na 5 mężczyzn i kobiet zachoruje w ciągu życia na nowotwór, a ok. 1 na 9 mężczyzn i 1 na 12 kobiet umrze z tego powodu.

Pięć nowotworów – rak płuca, piersi, jelita grubego, wątroby i żołądka łącznie – stanowiło w 2022 r. ok. połowy wszystkich nowych zachorowań i zgonów na świecie. Najczęstszym nowotworem był rak płuca (2,5 mln zachorowań; 12,4% zachorowań), a następnie nowotwory piersi, jelita grubego, gruczołu krokowego i żołądka; odpowiednio: 2,3 mln (11,6%), 1,9 mln (9,6%), 1,5 mln (7,3%) oraz 970 tys. (4,9%).

Statystyki nie kłamią. Wystarczy pogrzebać w necie, aby sprawdzić również aktualne dane w odniesieniu do zachorowalności na poważne choroby w Polsce. Nie omijają nas, wprost przeciwnie – są jedną z najpoważniejszych przyczyn zachorowań i zgonów.

Nie trzeba specjalnej wyobraźni, aby w przypadku podjęcia decyzji o złożeniu ubezpieczycielowi oferty ubezpieczenia na życie uwzględnić również ryzyko zachorowania na poważną chorobę. Póki stan zdrowia, wiek i zasoby finansowe na to pozwalają. Urodzenie się dziecka, śmierć rodziców i teściów nie spowodują wyrwy w finansach rodzinnych. Poważna choroba – tak. Dlatego należy stawiać na właściwe ryzyko ubezpieczeniowe, a nie na niewiele znaczące ozdobniki oferty ubezpieczeniowej.

Sławomir Dąblewski

dablewski@gmail.com