Średnio cztery świadczenia z polis życiowych wypłacane z tytułu zawału

0
269

Co piąty uczestnik badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Warty wierzy w prozdrowotną moc wina, a co dziesiąty uważa, że smartwatch zastąpi wizytę u kardiologa. Oprócz wiary w mity, respondenci nie dbają także o profilaktykę: nie ruszają się, nie dbają o dietę, nie pilnują wagi i chronicznie niedosypiają. Efekt? W 2025 roku Warta wypłacała dziennie średnio cztery świadczenia z tytułu zawału.

Z odpowiedzi badanych wynika, że 64% z nich ma pełną świadomość, że codzienne zaniedbania realnie zwiększają ryzyko chorób układu krążenia. A mimo to 41% respondentów zaniedbuje regularną aktywność fizyczną, 34% zdrową dietę, a 32% dbanie o zdrowy sen. W dalszej kolejności badani wskazali utrzymywanie prawidłowej masy ciała (29%), a także regularne badania profilaktyczne (29%). Co piąty ankietowany ma problem z unikaniem papierosów, w tym e-papierosów (największy odsetek wśród pokolenia Z), a co 10. także alkoholu (szczególnie millenialsi w wieku 35–44). Częściej obu używek nadużywają mężczyźni, za to kobiety w większym stopniu zaniedbują aktywność fizyczną.

Stres i brak snu to nowa norma młodych

Najbardziej niepokojące dane dotyczą zdrowia najmłodszych dorosłych, z pokolenia Z (18–24 lata). 4 na 10 nie radzi sobie ze stresem, a 48% zaniedbuje też regenerację i sen. Choć 8 na 10 badanych uważa, że zawał nie jest tylko domeną ludzi starszych, to wciąż co dziesiąty z grupy wiekowej 18–34 lata żyje w przekonaniu, że problem ten go nie dotyczy.

TOP 3 mitów

Dobrze mają się również mity dietetyczne. Co trzeci badany nie wie, czy codzienne jedzenie jajek szkodzi sercu. Z kolei 21% wciąż wierzy w zbawienną moc codziennego kieliszka wina, a połowa nie wie, czy jest szkodliwe, czy nie. Dodatkowo, co dziesiąty ankietowany uważa, że pomiary ze smartwatcha mogą zastąpić profesjonalne badanie u lekarza.

Poduszka finansowa to podstawa profilaktyki

Statystyki pokazują, że nawet dbanie o zdrowie nie zawsze wystarcza. Dane Warty za 2025 rok w obszarze ubezpieczeń na życie obrazują realną skalę problemów kardiologicznych i zdrowotnych, z jakimi mierzą się Polacy. W ubiegłym roku firma każdego dnia wypłacała z ubezpieczeń na życie średnio 2 tysiące świadczeń, przy czym aż 9 na 10 dotyczyło zdrowia klientów i ich bliskich. Co więcej, codziennie średnio cztery świadczenia dotyczyły zawału, a dwa udaru.

– Jako ubezpieczyciele z bliska widzimy, że niestety żadna profilaktyka nie daje nam 100% pewności, że nie zachorujemy. Potwierdzają to też nasze dane dotyczące wypłat świadczeń z polis naszych klientów. Zdrowy styl życia to fundament, ale elementem odpowiedzialnego dbania o siebie i bliskich jest także ubezpieczenie na życie. Kluczowe jest, by posiadało ono odpowiednio wysoką sumę ubezpieczenia i szeroki zakres, który realnie wesprze nas finansowo w razie poważnej diagnozy – komentuje Karolina Kołaszewska, ekspertka ubezpieczeń życiowych Warty. – Pieniądze z polisy pozwalają skupić się na tym, co najważniejsze: powrocie do zdrowia. Zawał burzy plany, finanse i życie całej rodziny. Choroba wyłącza z pracy, narażając nas na niższe dochody. Do tego dochodzą koszty związane z leczeniem. Czas odgrywa tutaj kluczową rolę. Szybkie rozpoczęcie rehabilitacji kardiologicznej, przyjmowanie odpowiednich leków i suplementów, regularne wykonywanie badań lekarskich i laboratoryjnych może decydować o jakości życia w przyszłości – dodaje.

O badaniu

Badanie Omnibus, przeprowadzone na grupie 1072 respondentów na zlecenie Warty przez ARC Rynek i Opinia w lutym 2026.

(AM, źródło: Warta)