Tylia, marka parasolowa firmy TDJ dla spółek weterynaryjnych, zamierza wejść w ubezpieczenia dla zwierząt. Start przedsięwzięcia zaplanowano na przyszły rok – poinformował „Puls Biznesu”.
Pierwszym krokiem w tym kierunku ma być stworzenie wspólnego języka dla usług weterynaryjnych kontrolowanych przez firmę. „PB” wskazuje, że system ubezpieczeniowy potrzebuje jednolitego standardu. Marcin Drozdowski, prezes spółki, zdradza, że rozpoczął już pierwsze rozmowy z firmami ubezpieczeniowymi.
Marek Mastalerek, prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, jest zdania, że propozycja wprowadzenia ubezpieczeń dla właścicieli zwierząt zasługuje na poparcie. Dzięki polisom będą mogli korzystać z szerokiego zakresu usług weterynaryjnych, bez konieczności ponoszenia jednorazowo często bardzo wysokich kosztów leczenia. Dodatkowo ubezpieczenia ułatwiłyby dostęp do najnowszych metod leczenia.
Małgorzata Półjanowicz, dyrektorka departamentu współpracy B2B i marketingu Europa Ubezpieczenia, podkreśla, że choć rynek ubezpieczeń dla zwierząt w Polsce wyraźnie przyspiesza, to nadal jest na wczesnym etapie rozwoju. Największą barierą jest niski poziom dostępności oraz świadomości istnienia tego typu rozwiązań. Według „PB” w obszarze ubezpieczeń dla zwierząt do głównych rywali TDJ będą zaliczać się Pethelp, oferujący abonamentowe pakiety usług weterynaryjnych realizowane w ponad 800 współpracujących lecznicach, startup Careby, który wraz z Europa Ubezpieczenia proponuje polisy pod marką Petcover a także Farm Innovations, spółka rozwijająca system identyfikacji zwierząt oparty na mikroczipach i danych zdrowotnych, zamierzająca wykorzystać tę technologię do sprzedaży polis weterynaryjnych.
Więcej:
„Puls Biznesu” z 24 marca, Łukasz Rawa „TDJ ma plan maksimum dla weterynarii. Zrealizuje go Tylia”
(AM, źródło: „Puls Biznesu”)







