Ubezpieczeniowcy wciąż w lesie

0
579

W codziennej pogoni za realizacją celów biznesowych i gaszeniem firmowych pożarów łatwo stracić szerszą perspektywę i poczucie sensu. Chociaż branża ubezpieczeniowa z zasady powinna opierać się na myśleniu długoterminowym, to nie zawsze tak się dzieje.

Żeby regularnie przypominać sobie, że drobne kroki wykonywane codziennie przyczyniają się do tworzenia dużych i trwałych rezultatów, nawiązaliśmy współpracę z fundacją Las na Zawsze i od tej pory z każdej zarobionej kwoty część przeznaczamy na sadzenie bioróżnorodnego lasu.

W wiosennym sezonie nasadzeń „Gazeta Ubezpieczeniowa” wraz z partnerami biznesowymi i prenumeratorami przyczyniła się do posadzenia 1323 mkw. Lasu na Zawsze, który znajduje się w pobliżu miejscowości Czołomyje, ok. 25 km na wschód od Siedlec, w województwie mazowieckim. Na piaszczystym terenie wolontariusze posadzili następujące drzewa:

Gatunki panujące:

  • dąb szypułkowy (Quercus robur L.)
  • grab pospolity (Carpinus betulus L.)

Gatunki uzupełniające:

  • lipa drobnolistna (Tilia cordata L.)
  • klon polny (Acer campestre L.)
  • grusza pospolita (Pyrus communis L.)

Do całości dosadzono również krzewy:

  • jarzębina pospolita (Sorbus aucuparia L.)

Tym razem akcja miała dodatkową intencję – pokój na świecie. Organizatorzy mówią:

Zwykle sadzenia to święto radości, festiwal dzikości i entuzjazmu. Uwielbiamy to, co robimy, kochamy się tym bawić. Teraz nie było nam do śmiechu, bo właśnie wybuchła wojna. Wiedzieliśmy jednak, że cokolwiek będzie się działo, to wiosna przyjdzie i tak. Że Ziemia i kryzys klimatyczny nie zatrzymają się na chwilę. Dlatego sadziliśmy jak zawsze, prawie jak zawsze. Tej wiosny powstało prawie 30 ha Lasów na Zawsze. Wierzymy, że dzięki temu świat będzie stawał się lepszy.

Współpraca „Gazety Ubezpieczeniowej” z Fundacją Las na Zawsze trwa już od 15 miesięcy. Zwyczaj mierzenia wyników sprzedażowych metrami posadzonego lasu zakorzenił się u nas na dobre.

Dodatkową satysfakcję daje fakt, że do akcji przyłączają się kolejne firmy branżowe i okołobranżowe, takie jak Carrot czy Acini. Wspólnie nie tylko rozwijamy świat ubezpieczeń, ale robimy też coś dla świata i następnych pokoleń. Nasze obecne problemy już dawno się skończą, a posadzony las będzie rósł i cieszył jeszcze wiele, wiele lat.

Bardzo dziękuję wszystkim prenumeratorom i partnerom biznesowym. To nasz wspólny zielony sukces.

Aleksandra E. Wysocka

redaktorka naczelna