W krajach Unii Europejskiej tylko mieszkanki Węgier częściej od Polek umierają na nowotwory. Z kolei w przypadku mężczyzn pod względem wskaźnika umieralności nowotworowej skorygowanego o różnice wieku populacji Polska lokuje się na siódmym miejscu od końca.
– Według najnowszych dostępnych danych z 2022 roku gorzej od Polski wypadły następujące kraje: Białoruś, Węgry, Litwa, Łotwa, Rumunia i Mołdawia – wymienia Leszek Osiewacz, dyrektor zarządzający sprzedażą produktów zdrowotnych i życiowych Unilink.
Eksperci multiagencji zwracają uwagę, że skorygowana o wiek populacji zapadalność polskich mężczyzn na nowotwory wcale nie jest bardzo wysoka w skali Europy. Mowa nawet o wyniku niższym od mediany z 40 analizowanych krajów Starego Kontynentu. Duże znaczenie ma jednak prawdopodobnie etap, na jakim są wykrywane nowotwory u Polaków oraz skuteczność późniejszego leczenia. Według danych Global Cancer Observatory trzy lata temu polscy mężczyźni najczęściej umierali na nowotwory płuc, jelita grubego i prostaty.
– Trzy wymienione nowotwory w 2022 r. generowały prawie połowę ogólnej nowotworowej umieralności mężczyzn – dodaje Leszek Osiewacz.
Po doliczeniu nowotworów pęcherza moczowego i żołądka mamy już wynik na poziomie prawie 60% zgonów nowotworowych mężczyzn. Jeżeli chodzi o zapadalność mężczyzn, to w odniesieniu do nowotworów prostaty, płuca oraz jelita grubego dotyczy niemal 50% stwierdzanych przypadków. Mimo to według danych GUS w stosunku do 1985 r. standaryzowany współczynnik zgonów z powodu chorób nowotworowych mężczyzn spadł o około 20%. Z drugiej jednak strony skumulowane ryzyko zgonu na nowotwór przed ukończeniem 75. roku życia w przypadku Polaków (18,2%) jest nadal dużo wyższe niż wynik dotyczący Polek (11,4%).
– Dla porównania analogiczny wynik ze Szwecji to 8,9% (mężczyźni) oraz 8,3% (kobiety). Można mieć nadzieję, że w przyszłości uda się zmniejszyć lukę na niekorzyść polskich mężczyzn, oczywiście przy ogólnym spadku ryzyka zgonu nowotworowego – komentuje Andrzej Prajsnar, ekspert Unilink.
– Temat regularnej diagnostyki nowotworów oraz ich ewentualnego leczenia prywatnego (również za granicą, w ramach pakietów typu Global Doctors) staje się dość częstym elementem rozmów mężczyzn z agentami ubezpieczeniowymi – podsumowuje Leszek Osiewacz.
(AM, źródło: Unilink)








