Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że wartość wszystkich szkód pożarowych w 2024 r. wyniosła 399 mln zł – o 184 mln zł więcej niż rok wcześniej. Według ekspertów wielu pożarom mogłaby zapobiec systematyczna i udokumentowana kontrola miejsc prowadzenia prac pożarowo niebezpiecznych.
Statystyki i doświadczenia ubezpieczycieli pokazują jednoznacznie: wiele poważnych pożarów zaczyna się od jednej iskry, która trafia na materiał palny lub do trudno dostępnej przestrzeni. Często ogień pojawia się nie w trakcie prac, lecz kilkadziesiąt minut lub nawet kilka godzin po ich zakończeniu.
– Największym problemem, jaki obserwujemy podczas likwidacji szkód pożarowych, nie jest samo prowadzenie prac niebezpiecznych, ale brak systematycznej kontroli miejsca pracy po ich zakończeniu. Procedury istnieją, ale w praktyce nikt ich nie egzekwuje. Tymczasem rzetelna kontrola powinna być prowadzona w ściśle określonych odstępach czasu: po upływie 30 minut, a następnie po 1, 2, 4 oraz 8 godzinach od zakończenia czynności. Każda z nich powinna być udokumentowana – mówi Grzegorz Templin, Manager Oceny Technicznej Ryzyka Saltus Ubezpieczenia.
Z perspektywy ubezpieczycieli ocena ryzyka pożarowego w zakładzie pracy opiera się na czterech kluczowych elementach:
- System pozwoleń. Przed każdą pracą pożarowo niebezpieczną powinna zostać przeprowadzona ocena ryzyka i wydane pisemne pozwolenie, określające warunki bezpiecznego wykonania prac. W praktyce pozwolenia te nie zawsze są wydawane, a nawet jeśli istnieją, bywają zbyt ogólnikowe.
- Kontrola całego procesu. Od przygotowania miejsca przez nadzór w trakcie robót aż po kontrolę po ich zakończeniu.
- Dokumentacja kontroli. Protokoły z obchodów miejsca prac po ich zakończeniu to najważniejszy dowód na to, że procedury bezpieczeństwa zostały faktycznie wdrożone. Brak takiej dokumentacji lub jej nieczytelność może mieć wpływ na otrzymanie odszkodowania. Każda kontrola powinna być udokumentowana poprzez kartę kontroli prac pożarowo niebezpiecznych, wpis do dziennika prac, protokół zakończenia prac i podpisy osób odpowiedzialnych.
- Fotodokumentacja. Saltus Ubezpieczenia rekomenduje wykonywanie zdjęć miejsc prowadzenia prac pożarowo niebezpiecznych podczas każdej kontroli i ich systematyczne archiwizowanie. To prosty sposób na zabezpieczenie interesów przedsiębiorcy na wypadek sporu z ubezpieczycielem. Dokumentacja powinna być przechowywana zgodnie z wewnętrznymi zasadami archiwizacji.
Eksperci Saltus Ubezpieczenia wskazują, że w dobie rosnących kosztów pożarów i coraz bardziej rygorystycznych wymogów ubezpieczycieli właściwa kontrola prac pożarowo niebezpiecznych staje się koniecznością.
– Inwestycja w procedury prewencyjne i ich konsekwentne przestrzeganie jest niezwykle istotne. Zaniedbania proceduralne mogą nie tylko doprowadzić do utraty mienia, ale też zablokować możliwość uzyskania polisy ubezpieczeniowej. A w skrajnych przypadkach nawet otrzymania odszkodowania. Regularne sprawdzanie własnych procedur i usuwanie zagrożeń działa na korzyść firmy w oczach ubezpieczyciela i może pomóc przy odnowieniu polisy po wygaśnięciu umowy – podsumowuje Grzegorz Templin.
(AM, źródło: Brandscope)







