Coface: Renegocjacja USMCA potrwa dłużej, niż zakładano

0
161

Rozpoczęty 1 lipca pierwszy oficjalny przegląd umowy handlowej USMCA otworzył nowy etap negocjacji między USA, Kanadą i Meksykiem. Administracja prezydenta Donalda Trumpa domaga się zmian m.in. w zasadach pochodzenia produktów motoryzacyjnych, relacjach handlowych z Chinami oraz dostępie do kanadyjskiego rynku mleczarskiego. Zdaniem Coface rozbieżności stanowisk są na tyle duże, że rozmowy mogą potrwać nawet do 2027 r., choć całkowite zerwanie porozumienia pozostaje mało prawdopodobne.

Eksperci ubezpieczyciela należności zwracają uwagę, że USA, Kanada i Meksyk tworzą jeden z najbardziej zintegrowanych obszarów gospodarczych na świecie. W sektorze motoryzacyjnym 51% samochodów importowanych do USA pochodzi z Kanady i Meksyku, podobnie jak 58% części samochodowych. Kanada dostarcza również około 60% importowanej do USA ropy naftowej. Jednocześnie eksport do USA  odpowiada za 30% PKB Meksyku i 17% PKB Kanady.

USMCA zyskała na znaczeniu w czasie wojny handlowej

Coface podkreśla, że znaczenie porozumienia wzrosło wraz z nasileniem napięć handlowych. Przestrzeganie zasad USMCA pozwala przedsiębiorstwom z Kanady i Meksyku korzystać ze zwolnień z większości ceł wprowadzonych przez administrację Donalda Trumpa. Dzięki temu zachowują one uprzywilejowany dostęp do rynku amerykańskiego, podczas gdy eksporterzy z wielu innych krajów, w tym z Chin, muszą mierzyć się z wyższymi barierami. To właśnie ten mechanizm budzi jednak zastrzeżenia Waszyngtonu. Stany Zjednoczone chcą ograniczyć możliwość wykorzystywania USMCA do omijania amerykańskiej polityki handlowej wobec Chin. Dlatego dążą do zaostrzenia zasad określających pochodzenie towarów oraz ograniczenia udziału chińskich komponentów w północnoamerykańskich łańcuchach dostaw.

Długie negocjacje najprawdopodobniejszym scenariuszem

Według Coface po pierwszym miesiącu przeglądu stanowiska trzech państw w najważniejszych kwestiach pozostają odległe, dlatego negocjacje mogą przeciągnąć się do przyszłego roku. Jednocześnie żadna ze stron nie jest zainteresowana rozpadem obowiązującego systemu współpracy.

Jak podkreśla dr Mateusz Dadej, główny ekonomista Coface w Polsce i regionie Europy Środkowej i Wschodniej, protekcjonistyczna polityka administracji Donalda Trumpa ma wspierać reindustrializację USA, jednak współczesny przemysł opiera się na międzynarodowych łańcuchach dostaw.

– Meksyk odgrywa dla amerykańskich firm szczególnie istotną i komplementarną rolę, co pozwala na utrzymanie konkurencyjnych cen. Bardziej protekcjonistyczny scenariusz renegocjacji umowy USMCA mógłby przede wszystkim negatywnie wpłynąć na amerykańskie przedsiębiorstwa oraz ich pozycję konkurencyjną – mówi dr Mateusz Dadej.

W ocenie eksperta najprawdopodobniejszym rozwiązaniem pozostaje kompromis obejmujący częściowe zmiany w wybranych obszarach przy zachowaniu preferencyjnych zasad handlu. Jego zdaniem taki scenariusz pozwoliłby ograniczyć zakłócenia w łańcuchach dostaw i zabezpieczyć najważniejsze interesy wszystkich trzech gospodarek, które po trzech dekadach integracji pozostają od siebie silnie uzależnione.

(AM, źródło: Coface)