Najdroższe rozmowy w branży to te, które się nie odbyły. Wznowienie minęło i nikt tego nie odnotował. „Odezwę się na jesieni” zostało zapisane w notesie, którego nikt już nie otworzył. Klient sprzed pół roku dalej figuruje w bazie jako zainteresowany, tylko że nikt do niego nie wrócił, bo miał to zrobić ten sam człowiek, który tego dnia miał jeszcze cztery spotkania.
Jedynym zabezpieczeniem przed tym mechanizmem jest zwykle własna dyscyplina agenta. Konkuruje ona z kalendarzem i przegrywa. Shept powstał dokładnie wokół tego problemu.
System pilnuje klientów, o których zapomniałeś
Tu leży różnica między zwykłą bazą a czymś, co faktycznie pracuje. Shept na bieżąco sprawdza, czy przy każdym kliencie stoi zaplanowany kolejny krok. Kiedy go brakuje, mówi o tym.
Rozmowa sprzed trzech tygodni bez ciągu dalszego. Klient, który dostał ofertę i przepadł. Wznowienie za miesiąc. Wszystko to ląduje na Twojej liście, zanim zdąży zamienić się w stratę. Nie musisz o tym pamiętać, nie musisz tego kontrolować, wystarczy rano zajrzeć na listę spraw.
Uśpiona baza dostaje plan na poniedziałek
Skan bazy przechodzi przez wszystkich Twoich klientów i sprawdza, na jakim etapie każdy z nich stanął. Wynikiem jest konkretny plan: do kogo dzwonić najpierw, kto czeka na dokument, z kim trzeba porozmawiać o doubezpieczeniu, kogo można odpuścić.
Trzysta nazwisk przestaje być archiwum. Robi się z tego kolejka.
Wieczory wracają do Ciebie
Po wyjściu od klienta mówisz do telefonu. Czego dotyczyła rozmowa, co masz wysłać, kiedy się odezwać. Notatka idzie do profilu klienta, ustalenie na listę zadań, termin do kalendarza. Po godzinach nie przepisujesz już nic.
Przy okazji zostaje w systemie coś, czego żadna statystyka nie pokaże: drobiazgi. Imię dziecka, kredyt planowany na wiosnę, zmiana pracy. To one decydują o tym, czy kolejne spotkanie zaczyna się od rozmowy, czy od tłumaczenia się, że się nie pamięta.
Po rozmowie dostajesz notatki i wskazówkę, jak poprowadzić następną
Asystent rozmowy robi krok dalej. Rozmowę prowadzoną za wiedzą klienta system opracowuje samodzielnie: notatki, ustalenia, zadania, terminy. A na końcu zwraca uwagę na to, co warto poprowadzić inaczej. Gdzie padło pytanie, na które nie odpowiedziałeś. Gdzie zabrakło domknięcia.
Te uwagi widzisz wyłącznie Ty. Nikt inny nie ma do nich dostępu, także przełożony. To nie jest ocena, tylko trening, którego normalnie dostaje się garść raz na kwartał, a tutaj pojawia się po każdej rozmowie.
Na spotkanie wchodzisz przygotowany, nawet jeśli nie miałeś czasu się przygotować
System pokazuje, gdzie w ochronie klienta jest dziura, jeszcze zanim usiądziecie. Przy kliencie prowadzącym firmę dokłada wywiad z KRS i GUS. Kwadrans szukania w internecie zamienia się w kilkanaście sekund.
Kiedy pada pytanie o konkretne wyłączenie, nie wertujesz stu stron. Pytasz normalnym zdaniem, system podaje właściwy zapis, i to z ogólnych warunków ubezpieczenia 21 towarzystw oraz z ustaw regulujących branżę. Sprawdzić i tak musisz sam, ale zaczynasz od właściwej strony, a nie od spisu treści.
Twoich klientów nie widzi nikt, łącznie z przełożonym
To pytanie zadaje sobie każdy agent, który wchodzi do systemu agencji, choć rzadko zadaje je głośno: kto zobaczy moją bazę?
W Shept odpowiedź jest jednoznaczna. Dane osobowe klientów agenta pozostają niedostępne dla wszystkich innych użytkowników, w tym dla menedżera, dopóki nie ma ku temu podstawy prawnej w postaci podpisanej umowy. Nie ma cichego wglądu „administracyjnego”.
Kiedy agent potrzebuje pomocy przy konkretnej sprawie, może udostępnić klienta koledze przez moduł wsparcia. Dostęp obejmuje jednego klienta i wygasa po 72 godzinach. Nikt nie musi pamiętać, żeby go odebrać.
Właściciel biura widzi tę samą zaletę od drugiej strony: struktura nie przetwarza danych, do których nie ma tytułu prawnego.
Resztą zajmuje się konstrukcja systemu. Zgubiony telefon nie oznacza dostępu do bazy, bo aplikacja otwiera się odciskiem palca albo skanem twarzy i sama się blokuje po chwili bezczynności. Konto chroni logowanie dwuskładnikowe oraz historia logowań. Dane klienta da się na żądanie wyeksportować albo trwale usunąć, zgodnie z RODO. Całość stoi na certyfikowanej infrastrukturze na terenie Unii Europejskiej.
Kontakt, do którego nie dzwoni jednocześnie pięciu innych
Giełda Leadów wewnątrz systemu daje zweryfikowane kontakty pod ubezpieczenia na życie na wyłączność. Jeden kontakt trafia do jednego agenta i tyle.
Rekord od razu ląduje w Twojej bazie razem z opisem tego, czego klient szuka. Dzwonisz od razu, ustalenia dyktujesz po rozmowie, kontakt nie leży nigdzie tydzień.
Menedżer wie, komu pomóc, zanim wynik spadnie
Panel menedżerski nie sprowadza zespołu do słupków. Pokazuje, co się realnie dzieje: na jakim etapie stoją rozmowy, w którym miejscu proces się zatrzymał, jakie tematy wracają w rozmowach z klientami, gdzie od tygodnia nie zaplanowano kolejnego kroku.
Dzięki temu wsparcie przychodzi wtedy, kiedy jeszcze coś da się uratować, a nie po zamknięciu miesiąca. Bez tabelek wysyłanych w piątek wieczorem i bez pilnowania ludzi, żeby cokolwiek raportowali.
Decyzja zostaje po Twojej stronie
System porządkuje materiał i podsuwa propozycje. Ocena potrzeb klienta oraz rekomendacja ochrony to nadal odpowiedzialność pośrednika. Dotyczy to również rozwijanego modułu analizy potrzeb, w którym każdy wpis czeka na zatwierdzenie przez agenta.
Skąd to się wzięło
Shept nie powstał przy biurku programistów, którzy wyobrażali sobie, jak wygląda praca agenta. Każda funkcja przechodziła przez konsultacje z ludźmi, którzy sprzedają ubezpieczenia na życie od kilkunastu i więcej lat, i wracała do poprawki, kiedy okazywała się teoretyczna.
Stąd wzięło się to, co odróżnia ten system od typowego CRM. Bo typowy CRM jest miejscem, w którym agent zapisuje to, co już zrobił. Tutaj założenie było odwrotne: system ma zauważać to, czego agent jeszcze nie zrobił, i przypominać o tym pierwszy.
Warto też spojrzeć na to od strony rachunku. Osobno płaci się dziś za CRM, za narzędzie do wysyłki maili, za wysyłkę SMS-ów, za dostęp do rejestrów, za wyszukiwarkę opartą o inteligencję, za kalendarz zespołowy, za narzędzie do rysowania schematów, za dostęp do kontaktów. Tutaj to wszystko siedzi w jednym abonamencie i w jednym miejscu, a dane nie wędrują między pięcioma dostawcami.
Zachęcamy do porównania z tym, z czego Państwo korzystają dzisiaj. Funkcja po funkcji.
Sprawdź na własnej bazie
Czternaście dni bezpłatnie, bez podawania danych karty. Na shept.pl wybiera się moduł „Ubezpieczenia”, konto aktywuje kod z SMS-a. Warunki dla agencji i struktur ustalane są indywidualnie.

Co się zmienia od pierwszego dnia
- system sam zgłasza klientów, przy których zabrakło kolejnego kroku
- uśpiona baza dostaje gotowy plan działania
- dokumentacja rozmowy zamyka się w drodze do auta
- po rozmowie dostajesz notatki oraz prywatną wskazówkę trenerską
- wywiad o firmie klienta z KRS i GUS przed spotkaniem
- odpowiedź o zapisy OWU 21 towarzystw w kilka sekund
- kupiony kontakt należy wyłącznie do Ciebie
- Twoich klientów nie widzi nikt bez podstawy prawnej, także przełożony
- menedżer zna sytuację zespołu bez proszenia o raporty
- kilkanaście narzędzi, za które zwykle płaci się osobno, w jednym abonamencie








