Liczba niewypłacalności przedsiębiorstw na świecie może wzrosnąć w 2026 r. o 3–6%, a podwyższony poziom utrzymuje się m.in. w Europie Środkowej i Wschodniej oraz w największych gospodarkach będących ważnymi partnerami polskich firm. Jednocześnie boom infrastrukturalny i energetyczny zwiększa zapotrzebowanie na gwarancje ubezpieczeniowe, ale także ekspozycję gwarantów i potrzeby kapitałowe wykonawców.
Według raportu Aon „Credit Solutions Market Insights Report – H1 2026” liczba niewypłacalności przedsiębiorstw pozostanie w tym roku powyżej historycznych poziomów. Poprawa spodziewana jest najwcześniej w 2027 r. i będzie zależała m.in. od cen energii, sytuacji geopolitycznej oraz polityki pieniężnej.
Oznaki stabilizacji są widoczne w Irlandii, Holandii, Danii i Norwegii. Wysoki poziom niewypłacalności nadal utrzymuje się natomiast w Europie Środkowo-Wschodniej, a także w Niemczech, Francji i Włoszech. Problemy kontrahentów na tych rynkach mogą przekładać się na opóźnienia płatności dla polskich przedsiębiorstw, ograniczenie zamówień i zakłócenia w łańcuchach dostaw.
– Polskie przedsiębiorstwa są wystawione jednocześnie na ryzyko regionalne oraz pogorszenie kondycji kontrahentów w największych gospodarkach Europy Zachodniej. Problemy zagranicznych odbiorców mogą szybko przełożyć się na opóźnienia w płatnościach, ograniczenie zamówień albo zerwanie łańcucha dostaw – mówi Zbigniew Brzozowiec, dyrektor Departamentu Ryzyk Finansowych Aon Polska.
Budownictwo i transport wśród najbardziej narażonych
Do sektorów szczególnie podatnych na niewypłacalności Aon zalicza budownictwo, transport, handel detaliczny, chemię, przemysł metalowy i inne branże energochłonne. Większe ryzyko dotyczy małych i średnich przedsiębiorstw, które mają mniejsze rezerwy finansowe i ograniczone możliwości przenoszenia wzrostu kosztów na odbiorców.
Na kondycję przedsiębiorstw wpływają m.in. ceny paliw i energii, ryzyko ponownego przyspieszenia inflacji, wysokie koszty finansowania oraz droższy i dłuższy transport. W efekcie firmy potrzebują więcej kapitału obrotowego. Przy kontraktach wymagających poniesienia znacznych wydatków przed otrzymaniem zapłaty wzrost portfela zamówień może więc paradoksalnie pogarszać płynność.
Problem ma szczególne znaczenie dla budownictwa. W lutym „Gazeta Ubezpieczeniowa” pisała, że przed polskim sektorem może być największy boom inwestycyjny od dekad, o wartości projektów sięgającej biliona złotych. Jednocześnie przedsiębiorstwa wskazywały płynność finansową jako jedno z istotnych źródeł ryzyka. Więcej w tekście „Aon: Polska branża budowlana pod presją”.
Rosną wypłaty z gwarancji
Boom inwestycyjny zwiększa również znaczenie gwarancji ubezpieczeniowych. Pozwalają one przedsiębiorstwom zabezpieczać zobowiązania kontraktowe bez zamrażania gotówki i ograniczają wykorzystanie bankowych linii kredytowych.
W materiale Aon podano, że w II kwartale składka osiągnęła 353,2 mln zł, o 3% więcej niż rok wcześniej, a wypłaty 193,8 mln zł. Wysoka dynamika świadczeń ma wynikać przede wszystkim z pojedynczych szkód o dużej wartości, a nie ze znaczącego wzrostu liczby zdarzeń. Pokazuje jednak skalę ryzyka, jakie przy coraz większych kontraktach koncentruje się w portfelach gwarantów.
W lipcu „GU” zwracała uwagę na tę zależność w publikacji „Kluczowa rola gwarancji w realizacji inwestycji publicznych”. Wskazywano w niej, że po okresach niskiej szkodowości rynek może wchodzić w trudniejszą fazę wraz ze spiętrzeniem prac, problemami płynnościowymi wykonawców oraz wzrostem cen materiałów i robocizny.
Więcej kontraktów oznacza większą ekspozycję gwarantów
Zapotrzebowanie na gwarancje zwiększają przede wszystkim inwestycje infrastrukturalne, energetyczne i transportowe. Kumulacja projektów oznacza jednak równoczesny wzrost potrzeb finansowych wykonawców, kosztów pracy i materiałów oraz ryzyka opóźnień. Dla ubezpieczycieli oznacza to konieczność oceny nie tylko kondycji pojedynczej firmy, lecz także jej zdolności do równoczesnej realizacji wielu kontraktów.
Aon wskazuje, że przy ocenie wniosków o gwarancje ubezpieczyciele analizują m.in. sytuację finansową wykonawcy, rentowność kontraktów, doświadczenie przy podobnych inwestycjach, dostępność kapitału obrotowego oraz koncentrację ryzyka. Rosnąca pojemność rynku nie oznacza więc automatycznie łatwiejszego dostępu do limitów.
W przypadku dużych projektów coraz większego znaczenia nabiera także łączenie możliwości banków i ubezpieczycieli. Gwarancje mogą zabezpieczać m.in. wadium, zwrot zaliczki, należyte wykonanie kontraktu oraz usunięcie wad i usterek, pozostawiając przedsiębiorstwu większą część gotówki na finansowanie realizowanych prac.
(AM, źródło: Aon, PIU)







