Ubezpieczenie cargo, czyli ile waży odpowiedzialność

0
1026

UNIQA wprowadziła nowe ogólne warunki ubezpieczenia ładunków w transporcie CARGO, odświeżając swoją ofertę adresowaną do właścicieli ładunków – przedsiębiorców ponoszących ryzyko transportu. Dlaczego zawarcie polisy cargo ma sens?

W odpowiedzi na pytanie o sens ubezpieczenia cargo proponuję przyjęcie perspektywy właściciela ładunku, którego dotknęła szkoda w transporcie – gdyby nie miał on polisy cargo (lub ubezpieczenia cargo jeszcze by nie wymyślono).

Zgodnie z prawem przewoźnik odpowiada na zasadzie ryzyka. W każdej gałęzi transportu prawo przewiduje przesłanki zwalniające przewoźnika z odpowiedzialności za zaistniałą szkodę. W przypadku międzynarodowego transportu drogowego regulująca go Konwencja CMR przewiduje m.in., że przewoźnik jest wolny od odpowiedzialności za szkodę powstałą wskutek okoliczności, których nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec, a za takowe uważa się np. napad rabunkowy. Również działania sił natury wykluczają tę odpowiedzialność, np. osunięcie się zbocza na drogę czy też osunięcie się samej drogi. To pokazuje, że właściciel ładunku nie zawsze może liczyć na uzyskanie odszkodowania od przewoźnika.

Waga odpowiedzialności

Załóżmy jednak, że nie zaszły żadne przesłanki zwalniające przewoźnika z odpowiedzialności za zaistniałą szkodę i przystępuje on do obliczenia odszkodowania należnego właścicielowi ładunku.

Należy pamiętać, że w każdej gałęzi transportu międzynarodowego prawo przewiduje ograniczenie kwotowe wysokości odszkodowania należnego od przewoźnika, wyrażone określoną kwotą pieniężną za kilogram brakującej wagi brutto. Kwota ta wyrażona jest w SDR (Special Drawing Rights), czyli wirtualnym pieniądzu kreowanym przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Kurs wymiany SDR na PLN, zgodnie z Tabelą kursów średnich A NBP, aktualnie wynosi ok. 5 zł. W zależności od gałęzi transportu limit odpowiedzialności odszkodowawczej przewoźnika wynosi 22 SDR w transporcie lotniczym, 17 SDR w kolejowym, 8,33 SDR w drogowym oraz 2 SDR w morskim. Powoduje to, że w przypadku ładunków o wysokiej wartości należne od przewoźnika odszkodowanie stanowi jedynie ułamek poniesionej straty – doskonałą ilustracją tego jest zaawansowana elektronika użytkowa, jak smartfony czy tablety.

Właściciel ładunku, chcąc dochodzić odszkodowania od odpowiedzialnego podmiotu, staje częstokroć wobec kwestii ustalenia, kto w skomplikowanym, wieloetapowym procesie logistycznym, z jakim mamy do czynienia w transporcie międzynarodowym, jest właściwym adresatem roszczeń. A gdy wreszcie to ustali, to może okazać się, że zgodnie z konosamentem spory poddane są jurysdykcji singapurskiej lub hongkońskiej, co oznacza wysokie koszty postępowania i znaczne komplikacje w toczeniu sporu prawnego.

Przyjmijmy, że właściciel ładunku nie napotkał opisanych powyżej problemów z ustaleniem adresata swoich roszczeń, zgłasza się więc do przewoźnika i jego ubezpieczyciela OC – i tu może go spotkać kolejna niemiła niespodzianka: zakres ubezpieczenia w polisie OC przewoźnika (OCP może okazać się niewystarczający i zaistniała szkoda nie będzie objęta ochroną, albo suma gwarancyjna w polisie uległa już wyczerpaniu… Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie w dochodzeniu roszczeń z majątku przewoźnika, pod warunkiem że jest z czego dochodzić tych roszczeń.

W postępowaniu likwidacyjnym prowadzonym przez ubezpieczyciela OCP drobiazgowo badane są okoliczności powstania szkody, również w kontekście odpowiedzialności za jej powstanie. Warto pamiętać, że przewoźnik zawiera polisę OCP, aby chronić się przed roszczeniami właścicieli ładunków, a nie by chronić ich interesy.

Ubezpieczenie ładunków w transporcie cargo jest właściwą odpowiedzią na powyższe bolączki i zagrożenia. Jego zakres jest kształtowany umownie, w sposób dopasowany do potrzeb właściciela ładunku. Nawet najwęższy zakres podstawowy obejmuje ryzyka elementarne – zdarzenia losowe polegające na działaniu sił natury, rozszerzany jest o ryzyka kradzieżowo-rabunkowe, by w wersjach zakresu pełnego przybierać charakter ubezpieczenia od ryzyk wszystkich.

Ochrona w przypadku awarii wspólnej

W przypadku transportu morskiego właściwie zawarte ubezpieczenie cargo chroni właściciela ładunku również w sytuacji awarii wspólnej.

Awaria wspólna (General Average) to instytucja międzynarodowego prawa morskiego mająca swoje korzenie w starożytności. Awarię wspólną stanowią nadzwyczajne poświęcenia lub wydatki poniesione rozmyślnie i rozsądnie w celu ratowania statku, ładunku na nim przewożonego oraz frachtu ze wspólnego dla nich niebezpieczeństwa. Przykład: wyrzucenie kontenera za burtę celem podniesienia pochylonego statku po wtargnięciu wody lub przesunięciu ładunku lub zalanie ładowni celem ugaszenia pożaru.

Rozliczeniem awarii wspólnej zajmuje się wyznaczony dyspaszer (adjuster), kierując się Regułami Jorku i Antwerpii (York Antwerp Rules – YAR). Proces rozliczenia kosztów awarii wspólnej jest dość skomplikowany, w wyniku czego z reguły jest długotrwały.

Aby zagwarantować, że wszystkie strony będą uczestniczyć w rozliczeniu awarii wspólnej, właściciele ładunku są zobowiązani do podpisania „bonu awaryjnego” oraz zabezpieczenia finansowego określonego jako odpowiedni procent wartości i kosztu frachtu (w przeciwnym wypadku ładunek zostaje zatrzymany jako zabezpieczenie pokrycia udziału w awarii wspólnej).  I tu wkracza ubezpieczyciel cargo, podpisując bon awaryjny i gwarantując zabezpieczenie, dzięki czemu ładunek nie zostaje zatrzymany jako zabezpieczenie. W skrajnych przypadkach koszty awarii wspólnej mogą sięgnąć wartości ładunku.

W ubezpieczeniu cargo (o ile właściwie zadeklarowana została suma ubezpieczenia) odszkodowanie zawsze odpowiada pełnej wysokości poniesionej szkody.

Ubezpieczyciel cargo, wypłacając odszkodowanie, przyjmuje na siebie ustalenie odpowiedzialnego za zaistniałą szkodę i dochodzenie od niego roszczeń regresowych, a czasochłonność, pracochłonność, koszty i skuteczność tych działań nie są już zmartwieniem właściciela ładunku.

Bezpieczeństwo z cargo

Powyższy szkic nie wyczerpuje tematu, jednakże wydaje się wystarczająco uzasadniać celowość i sens zawarcia ubezpieczenia cargo przez właściciela ładunku. Wychodząc naprzeciw potrzebom klientów, UNIQA opracowała nowe OWU cargo skierowane do firm produkcyjnych i handlowych. OWU cechuje elastyczny zakres, prostota i przejrzystość zapisów oraz możliwość rozszerzeń ochrony o klauzule odpowiadające na konkretne potrzeby.

Ponadto zastosowanie jednolitych zasad dla transportów krajowych oraz międzynarodowych w oparciu o międzynarodowy standard w postaci Klauzul Instytutowych pozwala budować pełniejsze bezpieczeństwo operacyjne, niezależnie od gałęzi transportu i na każdym etapie łańcucha dostaw.

Tadeusz Siarkiewicz
Od 28 lat zajmuje się ubezpieczeniami transportowymi, początkowo w Gerling Polska, następnie w AXA, obecnie w UNIQA