Ryzyka branży drzewnej z 45. Piętra

0
1027

We wtorek 14 kwietnia 2026 r. w siedzibie Warty w Warsaw Unit odbyło się kolejne spotkanie z cyklu Warta Risk Service „Spojrzenie na ryzyko z 45. piętra”, tym razem poświęcone ryzyku ubezpieczeniowemu w branży drzewnej. W wydarzeniu wzięli udział klienci Warty oraz brokerzy.

Program objął zagadnienia związane z likwidacją szkód, wymaganiami dotyczącymi zabezpieczeń, underwritingiem oraz rozwiązaniami technicznymi wspierającymi ograniczanie ryzyka.

Branża o dużej skali i dużej ekspozycji na ryzyko

Spotkanie otworzył Marcin Kwinta, dyrektor zarządzający Departamentem Ubezpieczeń Korporacyjnych w Warcie.

– Stworzyliśmy ten cykl spotkań, żeby przybliżać klientom z branż zwiększonego ryzyka ubezpieczeniowego, szczególnie pożarowego, zagadnienia, które mają dla nich realne znaczenie i wpływ na warunki i zakres ubezpieczenia. Dzisiaj po raz drugi rozmawiać będziemy o szeroko rozumianej branży drzewnej. Chcemy w sposób bardzo kompleksowy podejść do zagadnienia, skupiając się nie tylko na technicznej ocenie ryzyka, ale również na underwritingu, prewencji i procesie likwidacji szkody – powiedział Marcin Kwinta.

Jak wynikało z prezentacji, skala sektora dobrze tłumaczy rosnące znaczenie zarządzania ryzykiem. Wartość produkcji sprzedanej branży drzewnej w 2024 r. szacowana jest na 54 mld zł, a liczba firm sięga ok. 42 tys. W przypadku branży meblarskiej to odpowiednio 64 mld zł i blisko 32 tys. przedsiębiorstw. Polska pozostaje jednym z kluczowych eksporterów w Unii Europejskiej.

Szkody, które wymykają się schematom

Pierwszą część spotkania poświęcono analizie rzeczywistych szkód i ich przyczyn. Piotr Brylikowski, szef Departamentu Likwidacji Szkód Korporacyjnych, przedstawił przypadek pożaru w instalacji oczyszczania spalin, który okazał się bardziej złożony, niż mogło się wydawać na pierwszy rzut oka.

– Zazwyczaj pierwsza myśl jest taka, że w branży drzewnej szkoda pożarowa to po prostu zwarcie albo jakieś oczywiste źródło ognia. Tutaj przyczyna była nieoczywista, wykryta dopiero po szeregu badań. To pokazuje, że nawet po latach doświadczeń zawsze można się czegoś nowego nauczyć – zaznaczył Piotr Brylikowski.

Źródłem zdarzenia był proces samozagrzewania się osadów pyłu drzewnego w instalacji technologicznej. Przykład ten pokazał, jak duże znaczenie ma znajomość fizyki procesów przemysłowych oraz konsekwencja w stosowaniu procedur operacyjnych.

Underwriting jako element systemu bezpieczeństwa

W części dotyczącej oceny ryzyka uwagę uczestników skierowano na proces underwritingowy i jego znaczenie dla kształtu ochrony ubezpieczeniowej. Grzegorz Łapiński, dyrektor Biura Sprzedaży Ubezpieczeń Korporacyjnych w Warcie, wyjaśniał, że decyzje podejmowane na tym etapie wpływają nie tylko na składkę, ale także na zakres i realną użyteczność polisy.

– Underwriting to ocena techniczno-ubezpieczeniowa, która dzieje się w zakładzie ubezpieczeń. Im lepiej rozumiemy przedsiębiorstwo klienta, tym łatwiej jest nam modelować ryzyko i odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie zabezpieczenia są adekwatne – powiedział Grzegorz Łapiński.

W jego ocenie ubezpieczenie majątkowe powinno być traktowane jako element systemu zarządzania ryzykiem, a nie wyłącznie koszt działalności.

– Ubezpieczenie majątkowe powinno się sprawdzić w sytuacji kryzysowej. Powinno pozwolić na zachowanie ciągłości działania przedsiębiorstwa albo na szybkie przywrócenie go do stanu sprzed szkody – zaznaczył.

Ekspert odniósł się także do momentu, w którym znaczenie ochrony staje się najbardziej widoczne.

– Wartość ubezpieczenia docenia się w momencie bardzo dużych szkód. Wówczas sprawność zakładu ubezpieczeń i szybkość likwidacji mają wpływ na to, kiedy klient jest w stanie wrócić do funkcjonowania sprzed szkody – powiedział Grzegorz Łapiński.

W dalszej części wystąpienia zwrócił uwagę na ryzyka pojawiające się już na etapie inwestycji i projektowania obiektów.

– Warto przed rozpoczęciem inwestycji skonsultować ją z inżynierami, po to, aby nie okazało się, że po wybudowaniu zakład nie jest ubezpieczalny. Wtedy pojawiają się dodatkowe koszty i napięcia po stronie przedsiębiorcy – zaznaczył.

Prewencja zamiast reakcji

Program spotkania objął także prezentacje dotyczące zabezpieczeń technicznych oraz rozwiązań ograniczających ryzyko pożarowe, w tym systemów wykrywania i gaszenia iskier oraz systemów czujników. W tej części głos zabrali również partnerzy technologiczni wydarzenia, prezentując rozwiązania stosowane w zakładach produkcyjnych – Firefly Poland oraz THR SYSTEM.

Wnioski z tej części były spójne z wcześniejszymi wystąpieniami. Skuteczna ochrona ubezpieczeniowa w branżach o wysokim obciążeniu ogniowym zaczyna się poza polisą, na poziomie prewencji i organizacji procesów.

Aleksandra E. Wysocka