Silver agent

0
752

Wszelkie badania dotyczące aktywności zawodowej starszych pracowników (50+) wskazują, że osoby te charakteryzują się odpowiedzialnością za wykonywane zadania, są stabilne, mają wysokie umiejętności komunikacyjne i zdolności adaptacyjne.

Mowa o tzw. silversach, nowoczesnym pokoleniu osób w wieku 50+, którzy są wysoce aktywni zawodowo, społecznie i cyfrowo. Określenie tej grupy będące przeciwieństwem tradycyjnych seniorów pochodzi z języka angielskiego (silver – nawiązanie do siwych włosów). Mimo często zaawansowanego wieku obecni seniorzy zdają się pełni energii, sprawni umysłowo i fizycznie, otwarci na rozwój, przeczący standardowemu podejściu do starości. Sam należę do tej grupy aktywnych zawodowo, choć nie w wersji pracowniczej, ale jako przedsiębiorca, od ponad 30 lat, z dobrymi póki co wynikami sprzedaży, doceniany wartościowymi nagrodami za wyniki sprzedażowe i obsługowe.

Jeśli wierzyć danym pochodzącym z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, istnieje zjawisko określane mianem srebrnej gospodarki. Spośród armii ponad 6 milionów emerytów pracuje ponad 860 tys. Być może kierują się możliwościami dorobienia do niskiej emerytury, być może chcą nadal być aktywni zawodowo zgodnie z zasadą, że praca trzyma człowieka przy życiu.

To zjawisko pozytywne, gdy uwzględnić perspektywy spodziewanego spadku liczby ludności Polski, bowiem wg danych GUS w 2060 r. połowa mieszkańców Polski będzie miała powyżej 50 lat. Już dziś wielu pracodawców boryka się z problemem zatrudnienia pracowników, stąd obserwowane zjawisko zatrudniania osób otrzymujących już świadczenia emerytalne, co szczególnie zauważalne w handlu oraz usługach.

W branży ubezpieczeniowej nie widać takiego trendu, a to choćby z uwagi na możliwości zastosowania narzędzi elektronicznych w procesie pozyskiwania klienta, jak i samej sprzedaży. Człowiek jeszcze znaczy dużo, nie wiadomo jednak jak długo, zważywszy na gigantyczny postęp w dziedzinie AI.

Procesy rekrutacji nowych pośredników ubezpieczeniowych są permanentne. Ludzie w różnym wieku przychodzą i odchodzą, gdy okazuje się, że nie jest to tak prosty zawód, jak twierdzą ci, którzy nigdy nie sprzedawali ubezpieczeń albo uczyli innych o jego prostocie. Wytrwali kotwiczą na długie lata, pracując również po osiągnięciu wieku emerytalnego w oparciu o własną działalność gospodarczą. Wśród kandydatów wg moich obserwacji przeważają osoby młode i w wieku średnim, wielu „srebrnych” jakoś nie widać, za to w gronie współpracowników towarzystw ubezpieczeniowych osoby 50–60+ łatwo jest dostrzec.

Tymczasem, ku mojemu zaskoczeniu, na stronie gazetasenior.pl znajduję treści zachęcające do pracy w roli agenta ubezpieczeniowego, które oferują satysfakcję, pieniądze, samo zaś zajęcie jest elastyczne i zapewnia kontakt z ludźmi. Praca, jak można sądzić z enuncjacji, wydaje się prosta, wszak ubezpieczenia odgrywają ważną rolę, są nam wszystkim potrzebne. Klientem może być każdy i co istotne – ta robota pozwala na szybkie zarabianie, tym bardziej że z każdym rokiem liczba polis i klientów sukcesywnie rośnie, a co za tym idzie, dochody wzrastają. Sukces jest oczywiście możliwy, jak w każdej dziedzinie, i zależy od umiejętności nawiązywania relacji z klientami.

Jaki wniosek z zachęt kierowanych do „nieco starszych i aktywnych”? Praca w ubezpieczeniach staje się dziś domeną seniorów! Rozumiem przesłanie gazety adresowanej do tej grupy, wszak przy jego konstruowaniu współpracowała pewna multiagencja, ale wszelka przesada nie jest wskazana.

Sławomir Dąblewski

dablewski@gmail.com