Ceny nieruchomości wciąż rosną. Ich ubezpieczeń również

0
620

Pomimo widocznego spowolnienia na rynku budowlanym ceny nieruchomości wciąż rosną, a wzrosty obejmują zarówno rynek pierwotny, jak i wtórny. – Wzrosty cen przekładają się również na poziomy składek ubezpieczeń majątkowych. Przez rok wzrosły one średnio o 20% w skali kraju. Są jednak regiony, gdzie stawki nie dogoniły inflacji lub kształtują się na zbliżonym poziomie – stwierdza Kamila Grandzicka z CUK Ubezpieczenia. – W obecnej sytuacji rynkowej warto więc na bieżąco śledzić, jak zmieniają się ceny nieruchomości w naszym regionie i w zależności od tego modyfikować sumę ubezpieczenia – dodaje.

Eksperci CUK Ubezpieczenia przeanalizowali, ile średnio w kwietniu kosztowały polisy majątkowe w poszczególnych regionach kraju. Sześć województw odnotowało średni wzrost o 3–4 pkt. proc. powyżej poziomu inflacji. Istotnym podwyżkom nie oparło się woj. opolskie – ubezpieczenie było tu droższe średnio o 60% w porównaniu do ubiegłego roku. Warto odnotować, że jeszcze w lutym zwyżki były tutaj minimalne. Na Warmii i Mazurach, Kujawach oraz w Wielkopolsce ceny były wyższe o ok. 25%. Poniżej poziomu inflacji wzrosły z kolei składki w przypadku nieruchomości położonych w Małopolsce (6%) oraz na Podkarpaciu (9%).

Z danych CUK Ubezpieczenia wynika, że w ujęciu kwotowym średnia cena polisy mieszkaniowej w Polsce wyniosła w kwietniu 357 zł, o ok. 20% więcej niż rok wcześniej. Najwięcej za ubezpieczenie płacili właścicieli nieruchomości w woj. opolskim (średnio 459 zł), śląskim (444 zł) i lubuskim (432 zł), najmniej na Lubelszczyźnie (295 zł) oraz, pomimo wysokiego na przestrzeni roku wzrostu cen, Warmii i Mazurach (298 zł). Porównywalny do średniej krajowej poziom składki ponieśli mieszkańcy Wielkopolski (358 zł) i Mazowsza (361 zł).

– Głównymi czynnikami, które mają wpływ na wzrost poziomów składek ubezpieczeniowych, są inflacja i rosnące ceny nieruchomości. Niemniej analizując sytuację na rynku budowlanym, warto zauważyć, że ubezpieczenia wprawdzie podrożały, jednak mniej niż np. ceny materiałów budowlanych wykorzystywanych do remontów. Dodatkowo ubezpieczyciele systematycznie opierają swoje oferty na korzystniejszych dla klienta rozwiązaniach, jak np. formuła ochrony od wszystkich ryzyk, rozszerzanie zakresu ubezpieczenia OC w życiu prywatnym czy nowe usługi assistance. Należy też podkreślić dużą odpowiedzialność ubezpieczających, którzy jak się wydaje, kupując ubezpieczenie, nie kierują się już wyłącznie jego ceną, ale także aktualną wartością swoich nieruchomości – podkreśla Kamila Grandzicka.

Sezon wiosenno-letni to najlepszy czas na roboty wykończeniowe. – Realizując prace budowlano-wykończeniowe, warto pamiętać, że towarzystwa umożliwiają ubezpieczenie nie tylko zamieszkałej nieruchomości, ale także domu w budowie. Ubezpieczenie stanowi receptę na przykre niespodzianki, które mogą wydarzyć się w trakcie prowadzonych prac. Zakres ochrony może zarówno obejmować mury, elementy stałe, jak i ruchomości oraz budynki gospodarcze. W przypadku osiągnięcia tzw. stanu surowego zamkniętego możliwe jest także ubezpieczenie od ryzyka kradzieży. Zakup takiej formy ochrony nie jest drogi – w przypadku domu o wartości 500 tys. zł składka za roczne ubezpieczenie wynosi od 350 zł do 500 zł – podsumowuje Kamila Grandzicka

(AM, źródło: Brandscope)