Compensa o rosnącej popularności ubezpieczania się wśród rolników

0
139

Zakłady ubezpieczeń obserwują rosnące zainteresowanie polisami wśród rolników. Oprócz obowiązkowych ubezpieczeń częściej wykupują też oni dobrowolne, np. polisy NNW, ochrony mienia na wypadek katastrof naturalnych czy też zwierząt od ognia i innych zdarzeń losowych. Niektóre towarzystwa notują dwucyfrowe wzrosty sprzedaży nieobowiązkowych produktów ochronnych dla rolników.

– Rolnicy to bardzo świadoma grupa, około 75% z nich posiada ubezpieczenie dobrowolne oraz obowiązkowe. Oczywiście ubezpieczeń obowiązkowych jest znacznie więcej, ale obserwujemy co roku wzrost tych dobrowolnych i to jest bardzo dobry trend – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Andrzej Paduszyński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych Compensa TU.

Prawo nakłada na rolników obowiązek ubezpieczania budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych, jak huragan, powódź, grad, opady śniegu, ubezpieczania przynajmniej 50% upraw polowych objętych dofinansowaniem i zwierząt gospodarskich, oraz posiadania OC rolnika.

Jak alarmowała w ubiegłym roku Najwyższa Izba Kontroli, mimo tego obowiązku wciąż niewielu rolników ubezpiecza swoje uprawy. Zdaniem NIK fakt ten dowodzi, że system jest mało skuteczny i nieefektywny. Jego reforma zakładała, że ubezpieczeniami objętych będzie 5 mln ha upraw rolnych, a tymczasem w 2018 r. było to jedynie nieco ponad 3,2 mln, czyli 22% całkowitej powierzchni użytków rolnych. NIK wskazuje, że na tak niski odsetek może wpływać fakt, iż w razie wystąpienia jakichkolwiek szkód rolnicy liczą na bezpośrednią pomoc finansową państwa, niezależną od systemu ubezpieczeń.

Mimo to z obserwacji ubezpieczycieli wynika, że rolnicy coraz chętniej sięgają po produkty ochronne. Wielu z nich skłania do tego nasilenie się groźnych zjawisk pogodowych, gdyż sektor produkcji rolnej jest szczególnie wrażliwy na wpływ czynników atmosferycznych. Z raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń „Klimat ryzyka. Jak prewencja i ubezpieczenia mogą ograniczyć wpływ katastrof naturalnych na otoczenie?” wynika, że tylko susza w 2018 r. spowodowała w rolnictwie 1,5 mld zł utraconej wartości dodanej brutto, a związany z tym efekt bezpośredni i pośredni dla gospodarki był o 1 mld zł większy. W latach 2008–2018 rolnicy otrzymali ponad 3,2 mld zł z tytułu ubezpieczeń od zjawisk pogodowych.

– Wzrost popularności ubezpieczeń dobrowolnych spowodowany jest widocznymi za oknem zmianami klimatycznymi. Rolnicy szukają lepszej ochrony i znajdują ją właśnie w ubezpieczeniach dobrowolnych. Trzeba pamiętać, że ubezpieczenia obowiązkowe nie dają pełni ochrony dotyczącej ryzyk naturalnych, natomiast ubezpieczenia dobrowolne są bardzo dobrą odpowiedzią na tę potrzebę rolników – tłumaczy Andrzej Paduszyński.

Na rynku dostępna jest coraz szersza oferta polis dobrowolnych, które uzupełniają te obowiązkowe. Rolnik może ubezpieczyć m.in. budowle i budynki od ognia i innych zdarzeń losowych, ruchomości domowe, sprzęt i maszyny rolnicze, zapasy (od ognia, zdarzeń losowych i kradzieży z włamaniem, a w przypadku pojazdów – także od kolizji), OC w życiu prywatnym. Pożądaną opcją jest też wykupienie ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków.

– Rolnictwo jest dziedziną, w której niestety wypadkowość jest dość duża. Wypadki są groźne, ponieważ posługujemy się dużą liczbą maszyn, procesy są dość skomplikowane i wystarczy chwila nieuwagi, by sobie zrobić dużą krzywdę. Musimy też pamiętać, że kiedy mówimy o ubezpieczeniu tej grupy społecznej, to nie chodzi wyłącznie o samych rolników, czyli tych, którzy posiadają gospodarstwo rolne, ale też o osoby, które w nim pracują – zauważa ekspert.

Z danych KRUS wynika, że liczba nieszczęśliwych wypadków systematycznie spada, jednak tylko w 2020 roku uległo im blisko 11 tys. rolników. Najwięcej jest ich w okresie od lata do jesieni, kiedy trwają prace polowe. Blisko 8 tys. wypadków to zdarzenia, które spowodowały uszczerbek na zdrowiu lub śmierć. Najwięcej osób zostało poszkodowanych wskutek upadku (ponad 3,7 tys.) oraz wypadku z maszyną lub urządzeniem (niemal tysiąc).

– Rolnicy kupują też ubezpieczenia związane z maszynami rolniczymi i sprzętem rolniczym. Duża część z nich jest kredytowana lub leasingowana i dobrze mieć takie ubezpieczenie – wylicza Andrzej Paduszyński. – Kolejnym ubezpieczeniem, coraz popularniejszym, jest ubezpieczenie mienia domowego oraz zwierząt od ognia i innych zdarzeń losowych. W Compensie obserwujemy z roku na rok wzrost wielkości składki w okolicach 10–15% – dodaje.

(AM, źródło: Newseria)