Lekarz w dwie godziny? Tak właśnie działamy

0
1083

Rozmowa z Andrzejem Reterskim, przewodniczącym rady nadzorczej JP Medica

Aleksandra E. Wysocka: – Czym zajmuje się spółka JP Medica?

Andrzej Reterski: – Spółka powstała w 2020 r., a więc w czasie pandemii i zaczęła swoją działalność od usług w zakresie telemedycyny. Zagwarantowaliśmy w czasach Covid-19 dostęp do lekarza w ciągu dwóch godzin i to nam dało istotną przewagę nad konkurencją. Potem poszliśmy dalej i teraz mamy również sieć placówek stacjonarnych i diagnostykę. Gwarantujemy krótki czas oczekiwania, co jest dużą zaletą w mocno przytkanym systemie opieki ambulatoryjnej.

Skąd wziął się pomysł na taką działalność?

– Pomyśleliśmy o tym jeszcze przed pandemią, kiedy telemedycyna nie była w Polsce modna. Widzieliśmy, że na Zachodzie tego typu usługi są już rozwinięte. Na przykład we Francji kilka lat przed pandemią model prywatnej opieki medycznej bazował na zasadzie, że pierwszy kontakt z lekarzem jest telefoniczny. Dopiero jeżeli okazuje się on niewystarczający, pacjent udaje się do lekarza osobiście. To oszczędza wszystkim czas oraz ułatwia proces leczenia. Telemedycyna jest w stanie zaspokoić 70–80% potrzeb ambulatoryjnej opieki zdrowotnej.

Po obserwacji doświadczeń w innych krajach zaczęliśmy opracowywać nasz pomysł – było to w drugiej połowie 2019 r. Tak więc kiedy wybuchła pandemia, byliśmy gotowi. Ten zbieg okoliczności bardzo nam pomógł. Szybko się zorientowaliśmy, że musimy oferować bardzo dobrą jakość usługi, sprawny dostęp do lekarza. Zresztą nadal jest to dla nas bardzo ważne. Nawet dzisiaj gwarantujemy, że pacjent w ciągu dwóch godzin będzie mógł porozmawiać z lekarzem.

Telemedycyna oznacza postawienie na technologię…

– Nasza spółka potrafi szybko i sprawnie tworzyć systemy informatyczne i było to bardzo pomocne w momencie uruchamiania usług telemedycznych. Korzystamy z dostawców zagranicznych, w związku z czym omijamy też problemy polskiego rynku informatycznego.

Zaczęło się od telemedycyny, ale na tym nie poprzestaliście?

– Oczywiście, rozwijaliśmy nasze usługi. W tej chwili oferujemy pełną obsługę ambulatoryjną. Nasi pacjenci mogą korzystać z 1200 placówek partnerskich w kraju, w tym ok. 1000 punktów laboratoryjnych. Współpracujemy z dwiema dużymi sieciami laboratoriów, jedną z nich jest Diagnostyka. W krótkim czasie udało nam się zbudować całkiem obszerną sieć.

Jaki macie przepis na sukces w tej niełatwej branży?

– Pacjenci doceniają nas za krótkie terminy i wysoką jakość. Lekarze doceniają dobre warunki pracy i wielu z nich zdecydowało się na współpracę na wyłączność z nami, a to o czymś świadczy. Z perspektywy naszych partnerów biznesowych naszą niewątpliwą przewagą konkurencyjną jest krótki proces decyzyjny.

Wszystko jest zorientowane na nasz cel, którym jest dostarczenie jak najlepszej i jak najtańszej usługi medycznej pacjentom. Kwestie merytoryczne zostawiamy fachowcom z branży medycznej, a sami jako współwłaściciele zajmujemy się stroną biznesową. Zarówno ja, jak i mój wspólnik wywodzimy się z branży finansowej i mamy pewne doświadczenia także w ubezpieczeniach.

W jakim kierunku chcecie się teraz rozwijać?

– Tak jak wspomniałem, rozszerzyliśmy zakres usług z telemedycyny na pełną usługę ambulatoryjną. Stawiamy obecnie na dalszy rozwój organiczny w kraju, ale też myślimy o tym, żeby rozpocząć działalność za granicą – w Rumunii, Czechach i na Węgrzech.

Czy jest coś, czego Wasza spółka oczekuje od branży ubezpieczeniowej? Jest miejsce na pewne synergie?

– Ogólnie rzecz biorąc, prywatna opieka medyczna ma w Polsce dużą przyszłość i myślę, że dalej będzie się świetnie rozwijała. Jak wskazują badania CBOS z października 2021 r., dwóch na trzech ankietowanych jest niezadowolonych z opieki medycznej, głównie oczywiście publicznej. Chcemy wykorzystać ten potencjał.

Nasza przewaga na rynku polega na tym, że sprzedajemy przede wszystkim abonamenty medyczne i stawiamy klienta abonamentowego na pierwszym miejscu, w przeciwieństwie do naszych dużych konkurentów, gdzie ten klient abonamentowy jednak jest obsługiwany gorzej niż klient, który przychodzi i płaci tu i teraz. Mamy więc coś do zaoferowania branży ubezpieczeniowej. Możemy i chcemy sprzedawać w dobrej cenie dobrą usługę, którą można łączyć z ubezpieczeniem. Jesteśmy otwarci na współpracę z towarzystwami, które sprzedają ubezpieczeniowe lub assistance’owe pakiety.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka