Rosnąca luka opiekuńcza zwiększy znaczenie ubezpieczeń opieki długoterminowej

0
1269

Polska wchodzi w okres głębokiej i nieodwracalnej zmiany demograficznej. Żyjemy dłużej – co jest niewątpliwym sukcesem cywilizacyjnym – ale jednocześnie szybko maleje liczba osób w wieku produkcyjnym, a rośnie liczba seniorów, zwłaszcza najstarszych. To zjawisko zmieni gospodarkę, rynek pracy oraz system ochrony zdrowia i opieki społecznej.

W tej nowej rzeczywistości coraz większego znaczenia będą nabierały mechanizmy finansowania opieki długoterminowej, w tym ubezpieczenia, bo bez nich wielu Polaków i ich rodzin nie będzie stać na sfinansowanie niezbędnego wsparcia.

Polska starzeje się szybciej, niż system jest na to gotów

Z danych demograficznych wyłania się obraz kraju, który w najbliższych dekadach będzie należał do najszybciej starzejących się w Unii Europejskiej. Obecnie osoby w wieku 65 lat i więcej stanowią w Polsce około jednej piątej populacji. Według projekcji do 2050 r. ich udział wzrośnie do ok. 30%. Jeszcze silniej będzie rosła grupa osób w wieku 80+: jej udział zwiększy się z ok. 4,3% do ok. 9%, co oznacza dwukrotny wzrost liczby osób najbardziej narażonych na niesamodzielność.

Jednocześnie zmienia się model życia rodzinnego. Gospodarstwa domowe są coraz mniejsze – już dziś blisko połowa składa się z jednej lub dwóch osób, a wzrost udziału najmniejszych gospodarstw dotyczy właśnie osób starszych. Dodatkowo wraz z wiekiem rośnie przewaga liczebna kobiet nad mężczyznami: w grupie 85+ na 100 mężczyzn przypada aż 258 kobiet. W praktyce oznacza to, że wiele osób w bardzo zaawansowanym wieku wchodzi w okres niesamodzielności bez partnera i bez codziennego wsparcia domowników.

Kres modelu opieki rodzinnej i narastająca luka opiekuńcza

Polski system opieki nad osobami starszymi nadal opiera się przede wszystkim na rodzinie. Przez lata ten model amortyzował słabości państwa, ale w warunkach dzisiejszych zmian demograficznych staje się coraz mniej wydolny. Opieka długoterminowa w Polsce pozostaje w znaczącej większości domeną opieki nieformalnej, a formalne usługi obejmują jedynie ograniczoną część seniorów.

W kolejnych dekadach presja będzie tylko rosła. Relacja liczby osób w wieku 65+ do populacji w wieku 20–64 lat wzrośnie z 31,9 w 2022 r. do 55,4 w 2050 r. Jednocześnie rodziny stają się mniejsze i bardziej rozproszone, a aktywność zawodowa kobiet rośnie, co dodatkowo ogranicza liczbę potencjalnych opiekunów. Model, w którym dorosłe dzieci łączą pełnoetatową pracę z intensywną opieką nad rodzicami, będzie coraz trudniejszy do utrzymania.

Z drugiej strony rosną koszty opieki profesjonalnej. Już teraz miesięczny koszt opieki nad osobą wymagającą długoterminowego wsparcia znacząco przekracza przeciętny dochód emeryta. Jednocześnie przestrzeń finansowa seniorów będzie się kurczyć. Nastąpi spadek stopy zastąpienia – relacji pierwszej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia w momencie przejścia na emeryturę – z 58% w 2022 r. do ok. 27% w 2050 r.

Oznacza to rosnące ryzyko „ubóstwa pielęgnacyjnego”, czyli ogromnego zubożenia gospodarstw domowych wskutek długotrwałych kosztów opieki.

Państwo pod presją finansową i organizacyjną

Sektor publiczny może nie udźwignąć nadchodzącego wzrostu potrzeb bez głębokiej przebudowy modelu opieki. Według OECD Polska wydawała na opiekę długoterminową ok. 0,5% PKB, co plasowało ją wśród krajów o najniższych nakładach w tej kategorii. Jednocześnie OECD wskazuje, że ok. 40% starszych osób ma niezaspokojone potrzeby opiekuńcze, a formalną opieką objętych jest jedynie ok. 13% seniorów.

Problemem nie jest wyłącznie poziom finansowania, ale również sama konstrukcja systemu. Wsparcie dla osób niesamodzielnych jest podzielone między ochronę zdrowia, pomoc społeczną i programy lokalne, które działają według odmiennych zasad finansowania i kwalifikacji do świadczeń.

Oficjalny raport dla Komisji Europejskiej, przygotowany w 2024 r. przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje wprost na potrzebę ograniczenia fragmentacji systemu, zintegrowania komponentu zdrowotnego i społecznego, stworzenia stabilnych źródeł finansowania oraz wprowadzenia jednolitej definicji i ram jakości dla opieki długoterminowej.

Skala niedoborów usług jest już dziś wyraźna. Zgodnie z rządowym raportem opieka domowa dociera do 3,4% populacji 65+, a opieka instytucjonalna do 2,7%. Zatrudnienie w sektorze opieki długoterminowej pozostaje przy tym wielokrotnie niższe od średniej unijnej. To pokazuje, że nawet wzrost wydatków publicznych nie wystarczy, jeśli nie będzie mu towarzyszyć rozbudowa podaży usług, infrastruktury i kadr.

Rosnąca rola ubezpieczeń opieki długoterminowej

W takiej rzeczywistości będzie rosło znaczenie ubezpieczeń opieki długoterminowej, zarówno jako elementu uzupełniającego wobec świadczeń publicznych, jak i instrumentu ograniczającego ryzyko finansowe po stronie rodzin. Ich podstawową funkcją będzie zasypywanie luki między ograniczoną dostępnością usług publicznych a rzeczywistymi kosztami opieki.

W dłuższej perspektywie ubezpieczyciele mogą odgrywać rolę nie tylko płatnika, ale również organizatora świadczeń. Oznacza to odejście od prostych produktów rentowych na rzecz rozwiązań, które zapewniają także koordynację i fizyczną organizację opieki – domowej, dziennej lub instytucjonalnej – poprzez sieci placówek i partnerów medyczno-opiekuńczych.

Ze względu na niską świadomość społeczną i naturalną trudność w planowaniu ryzyka niesamodzielności szczególnie duży potencjał mają polisy hybrydowe, łączące komponent ochrony życia z zabezpieczeniem na wypadek utraty samodzielności. Taki kierunek może być dla klientów bardziej zrozumiały, a dla rynku łatwiejszy do skalowania.

Wdrożenie takich rozwiązań wymaga jednak czegoś więcej niż samej innowacji produktowej. Potrzebny jest spójny ekosystem: jasne reguły współpracy sektora publicznego i prywatnego, stabilne ramy prawne, bodźce podatkowe, długoterminowe instrumenty inwestycyjne, rozwój opieki środowiskowej i instytucjonalnej oraz polityka kadrowa zwiększająca atrakcyjność zawodów opiekuńczych. Bez takiej zmiany będziemy coraz lepiej opisywać skalę problemu, ale wciąż słabo odpowiadać na realne potrzeby starzejącego się społeczeństwa.

Marcin Warszewski
partner, lider usług dla sektora ubezpieczeniowego, Deloitte