Nadzieja w polisach indywidualnych

0
956

Zbliżając się do końca 2025 r., obserwowaliśmy utrzymujące się tendencje z poprzednich lat – nadal zdecydowana większość przypisu pochodziła z ubezpieczeń grupowych oraz grup otwartych. Na szczęście w segmencie ubezpieczeń indywidualnych zachodzą wyraźnie pozytywne zmiany.

Produkty dostosowują się do nowych wyzwań, a jednocześnie oferują coraz szersze zakresy ochrony przy bardziej konkurencyjnych cenach.

Warto jednak spojrzeć na to, co nieuchronnie czeka nas w najbliższej przyszłości. Analiza danych GUS pokazuje pogłębiający się problem demograficzny. Po raz kolejny notujemy ujemny przyrost naturalny. Bagatelizowanie tej sytuacji może w dłuższej perspektywie doprowadzić wiele gospodarstw domowych do poważnych problemów finansowych.

Oczywiście można zakładać, że państwo rozwiąże te wyzwania za nas. Jednak rodzi się pytanie – po co pozostawiać to innym, skoro sami mamy wpływ na wiele elementów, które mogą nas zabezpieczyć na wypadek trudnych scenariuszy?

Po pierwsze, zdrowie

Najważniejszym krokiem jest zadbanie o zdrowie. Rosnącą presję składek w prywatnych ubezpieczeniach zdrowotnych można złagodzić, korzystając z dobrze dobranego assistance. W wielu polisach indywidualnych dostępne są umowy, które pokryją koszt licznych wizyt lekarskich będących konsekwencją choroby lub wypadku. W obliczu coraz gorszej sytuacji publicznej służby zdrowia dostęp do prywatnej opieki medycznej powinien być traktowany jako absolutna podstawa.

Uzupełnieniem takiej ochrony powinno być rozwiązanie na tzw. czarną godzinę, które zapewni wsparcie w organizacji procesu leczenia najcięższych chorób. W skrajnych przypadkach korzystanie wyłącznie z polskich placówek może nie być najlepszym wyborem. Wiele zagranicznych ośrodków dysponuje nowocześniejszymi metodami leczenia, większą dostępnością specjalistów oraz wyższą skutecznością terapii.

Po drugie, emerytura

Dożywając wieku emerytalnego, warto przygotować scenariusz, w którym zachowujemy niezależność finansową i żyjemy według własnych zasad. Pomóc w tym mogą rozwiązania, takie jak PPK, IKE czy IKZE. Każde z nich oferuje konkretne korzyści: dopłaty pracodawcy, możliwość odliczenia od podatku lub brak podatku od przyszłych zysków. Wszystkie jednak działają tylko wtedy, gdy oszczędzanie jest regularne i konsekwentne.

Długoterminowe oszczędzanie warto również uzupełnić ubezpieczeniem zapewniającym dożywotnią rentę w sytuacji utraty zdolności do wykonywania podstawowych czynności życiowych. Starzenie się społeczeństwa oznacza częstsze występowanie chorób wieku podeszłego, wymagających stałej opieki. Jeżeli nie zadbamy o to prywatnie, jakość takiej opieki może się okazać niewystarczająca. Oszczędności mogą być jednym ze źródeł finansowania, jednak na wypadek ich wyczerpania odpowiednia polisa może się okazać nieoceniona.

Przedstawione rekomendacje mogą się różnić w zależności od indywidualnej sytuacji klienta. Jednocześnie wyznaczają kierunek, w jakim powinien rozwijać się doradca finansowy czy agent ubezpieczeniowy. Bez dostępu do szerokiego wachlarza rozwiązań – nie tylko ubezpieczeniowych – wykonuje się jedynie fragment pracy, jaką powinien otrzymać klient. Negowanie powyższych zagrożeń i możliwości przypomina zeszłoroczną dyskusję z branżą IT. Wówczas wielu pracowników uważało zagrożenia wynikające z rozwoju AI za odległe. Tymczasem tylko w tym roku obserwujemy spadek cen usług IT oraz zwolnienia sięgające blisko 300 tys. osób.

Andrzej Kowerdej
Phinance