Blog - Strona 10 z 1797 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 10

PZU Zdrowie: Konkurs na pracownika i menedżera roku rozstrzygnięty

0
PZU Zdrowie

Jednym ze sposobów PZU Zdrowie na dbanie o przyjazne środowisko pracy jest konkurs na pracownika i menedżera roku. Operator medyczny ogłosił właśnie jego wyniki.

PZU Zdrowie podkreślił, że odbywający się po raz pierwszy konkurs powstał po to, aby wyróżnić osoby, które swoją codzienną postawą i zaangażowaniem realnie wpływają na jakość funkcjonowania firmy, wnosząc do organizacji nową jakość. 

– W PZU Zdrowie pracują ludzie bardzo różni, ale właśnie w tej różnorodności jest nasza siła. Rosnące wyniki pokazują, że potrafimy współpracować i razem osiągać coraz więcej – powiedział Grzegorz Krycki, prezes PZU Zdrowie.

Pierwsza edycja konkursów Pracownik Roku i Menedżer Roku odbyła się podczas kwartalnego spotkania zarządu PZU Zdrowie z pracownikami. Proces nominacji i głosowania miał charakter otwarty. Pracownicy mogli nominować swoje koleżanki i kolegów w pięciu kategoriach konkursowych: Innowator, Mistrz Zaangażowania, Obrońca Jakości, Promotor Zdrowia oraz Współpracownik na Medal, a także swoich przełożonych w kategorii Menedżer Roku. Wszystkie zgłoszenia zostały  szczegółowo przeanalizowane przez komisję konkursową, która wybrała finalistów.

– Najtrudniejsze było wybranie laureatów spośród tak wielu wartościowych zgłoszeń. To był prawdziwie demokratyczny proces, oparty na głosach i rekomendacjach pracowników, a każda decyzja była poprzedzona dokładną analizą – podkreśliła Karolina Pokornicka, członkini komisji konkursowej.

Pracownicy zgłosili 108 kandydatur do tytułu Menedżera Roku oraz 444 w konkursie Pracownik Roku. W finałowy etapie oddano łącznie 829 głosów.

Laureaci

Podczas uroczystości ogłoszono zwycięzców w pięciu kategoriach konkursowych. Obrońcą Jakości został Maciej Jaworski, p.o. kierownika Zespołu Zakupów Niemedycznych z Biura Zakupów. Nagrodę Współpracownik na Medal otrzymała Monika Kosińska, ratowniczka medyczna z Oddziału CM w Warszawie. Ze względu na osobiste zaangażowanie w działania prozdrowotne związane z profilaktyką i aktywnością fizyczną Promotorem Zdrowia został Łukasz Gagaska, menedżer projektu w Biurze Integracji i Automatyzacji Procesów. Najwięcej głosów w kategorii Innowator otrzymał Karol Markowski, analityk ds. Rozwoju Biznesu z Biura Strategii i Rozwoju. Mistrzem Zaangażowania został Dawid Dembek, analityk biznesowy z Biura Usług Cyfrowych. Nagroda Menedżera Roku przypadła zaś Anecie Sobczyńskiej, dyrektorce Biura Usług Cyfrowych.

Podczas wydarzenia podkreślono także szczególną rolę pracowników placówek medycznych. Wręczając dodatkowe nagrody, Grzegorz Krycki mówił również o szczególnym znaczeniu pracowników terenowych PZU Zdrowie.

– PZU Zdrowie to przede wszystkim pracownicy, którzy każdego dnia są przy pacjencie. To często od ich osobistego zaangażowania, uśmiechu czy drobnego, życzliwego gestu zależy to, jak postrzegana jest cała nasza organizacja – zaznaczył.

(AM, źródło: PZU Zdrowie)

Odc. 302 – Jak dobrze ubezpieczyć podróż?

0

O ubezpieczaniu podróży mówi w podcaście #RozmowyBezAsekuracji Katarzyna Szepczyńska, dyrektorka Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Turystycznych, Europa Ubezpieczenia. Rozmawia Aleksandra E. Wysocka.

Dowiesz się:

  • Czego turyści oczekują dziś od polisy?
  • W czasach napięć geopolitycznych i nagłych zmian planów co w ubezpieczeniu turystycznym ma największe znaczenie?
  • Jak dziś skutecznie oferować ubezpieczenia turystyczne, żeby klient widział w nich bezpieczeństwo, a nie tylko kolejny wydatek?

POBIERZ | SUBSKRYBUJ W APPLE PODCASTS | SUBSKRYBUJ W SPOTIFY

Polisa na życie motywatorem do lepszej pracy

0
Sławomir Dąblewski

Wspólnicy i jednocześnie członkowie zarządu spółki prawa handlowego obmyślili, że warto byłoby się zmotywować do lepszej, wydajniejszej pracy na jej rzecz. Zatem, oprócz wynagrodzenia w formie pieniężnej (zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę), postanowili zafundować sobie benefit w postaci ubezpieczenia na życie.

Nic tak przecież w Polsce nie motywuje do poprawy wydajności pracy oraz innowacyjności, jak polisa na życie. Produkt westchnień i marzeń. Każdy chce ją mieć, jednak posiadanie często bywa zaspokajane wiedzą o zakresie, sumach ubezpieczenia, zasadach działania i wysokości składki. Wyposażeni w taką wiedzę Polacy, odwlekają decyzję ad calendas Graecas. Wina agenta?

Wracając zaś do opisywanego przypadku, zgromadzenie wspólników podjęło decyzję o przyznaniu członkom zarządu benefitu, poza wynagrodzeniem pieniężnym, świadczenia dodatkowego w postaci ubezpieczenia na życie. Uchwałę podjęto zgodnie z art. 203 ustawy z 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych. Na jej podstawie spółka wzięła na siebie wydatki na miesięczne składki ze środków własnych, będąc równocześnie ubezpieczającą w kontrakcie ubezpieczeniowym.

Spośród wielu rozwiązań, wybór padł na ubezpieczenie na życie i dożycie. Zgodnie z właściwym schematem ubezpieczenia w takim przypadku, jako uposażonych z tytułu śmierci wskazano osoby blisko spokrewnione z ubezpieczonymi.

W wystąpieniu o wydanie interpretacji podatkowej jednoznacznie zaznaczono, że uposażoną nigdy nie będzie spółka. Spółka zastrzegła, że nie będzie miała możliwości swobodnego dysponowania wpłaconymi tytułem składek środkami, które będą inwestowane zgodnie z polityką towarzystwa ubezpieczeniowego. W przypadku np. zaprzestania sprawowania funkcji członka zarządu, może dojść do rozwiązania umowy ubezpieczenia, skutkiem czego nie będzie wypłaty żadnego świadczenia. Wniosek o wydanie interpretacji zawierał przywołanie niezbędnych podstaw prawnych.

Ponieważ ubezpieczenie na życie i dożycie ma swoją postać ochronną i kapitałową, powstała wątpliwość co do opodatkowania podatkiem dochodowym PIT składki w części ochronnej i kapitałowej.

Spółka stanęła na stanowisku, że po stronie ubezpieczonych powstaje przychód do opodatkowania tylko w części ochronnej składki, bo jest to realne przysporzenie (np. w przypadku śmierci), a ubezpieczony unika własnego wydatku na ten cel. W części zaś dotyczącej dożycia, w chwili opłacania składki korzyść po stronie ubezpieczonego ma charakter wyłącznie potencjalny, warunkowy i niepewny, co wyklucza uznanie jej za przychód w rozumieniu ustawy o PIT. Składka pozostaje zatem neutralna podatkowo i nie jest przychodem.

Organ skarbowy nie zgodził się z takim punktem widzenia podatnika. Co interesujące, zaznaczył, że spółka nie jest zobligowana żadnymi przepisami prawa do ponoszenia za członków zarządu wydatków na ubezpieczenie na życie.

Opłacanie przez spółkę składki są przychodem z działalności wykonywanej osobiście, który powstaje w momencie opłacenia składki. Nie wpływa na to okoliczność, że osoby ubezpieczone dopiero po kilku latach mogą uzyskać uprawnienie do otrzymania kwoty z tytułu objęcia ich ubezpieczeniem w zakresie składki ubezpieczeniowej bądź też okoliczność, gdy do dożycia może nie dojść. Zatem, zarówno składka ochronna, jak i inwestycyjna są przychodem po stronie ubezpieczonego.

Na podstawie: sygn. 0114-KDIP3-2.4011.195.2026.2.JM, z dnia 13.04.2026

Sławomir Dąblewski

dablewski@gmail.

KNF zatwierdziła powołanie Konrada Kluski na prezesa PKO Ubezpieczenia

0
Konrad Kluska

Komisja Nadzoru Finansowego podczas posiedzenia odbywającego się 8 maja 2026 roku jednogłośnie wyraziła zgodę, żeby Konrad Kluska został prezesem zarządu spółek wchodzących w skład PKO Ubezpieczenia, tj. PKO TU i PKO Życie TU.

Konrad Kluska został powołany na stanowisko prezesa oraz wiceprezesa zarządów tych towarzystw 1 marca 2026 roku. Poprzednio pełnił funkcję członka zarządu Vienna Life odpowiedzialnego za sprzedaż. Menedżer zastąpił za sterami PKO Ubezpieczenia Leszka Skopa, stojącego na czele firmy od września 2021 roku.

Konrad Kluska zaczynał karierę po koniec lat 90. jako agent ubezpieczeniowy Commercial Union (później Aviva, obecnie Allianz). Przez ostatnie 7 lat był związany z Vienna Insurance Group w Polsce. Pełnił funkcje zarządcze w spółkach Compensy, a następnie w Vienna Life po fuzji z Compensa Życie. Od początku uczestniczył w procesie integracji spółek życiowych VIG. W tym czasie odpowiadał za obszar sprzedaży oraz współtworzył kierunek rozwoju organizacji. Wcześniej pełnił kluczowe funkcje menedżerskie m.in. w Amplico (MetLife, obecnie Nationale-Nederlanden), Medicover oraz Aviva (obecnie Allianz).

Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uczelni Łazarskiego.

AM, news@gu.com.pl

 (źródło: KNF, gu.com.pl)

Wielkiej fuzji nie będzie?

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Prace nad transformacją Grupy PZU nadal trwają, ale najprawdopodobniej plany wielkiej fuzji zakończą się fiaskiem – informuje Business Insider Polska.

Według anonimowych informatorów serwisu sprawa ma podłoże polityczne. Osoba zbliżona do transakcji twierdzi, że przeszkoda tkwi w obecnej koalicji rządzącej, która nie chce przeprowadzać przekształcenia Grupy PZU przed przyszłorocznymi wyborami.

Zgodnie z postanowieniami memorandum o współpracy, podpisanego 2 czerwca 2025 roku, planowana reorganizacja Grupy PZU zakłada w pierwszym etapie przekształcenie PZU SA poprzez wyodrębnienie do spółki zależnej od zakładu działalności operacyjnej w zakresie ubezpieczeń majątkowych i pozostałych osobowych. W drugim etapie PZU SA, prowadzący działalność holdingową, ma zostać połączony z Bankiem Pekao.

Celem przedsięwzięcia jest zwiększenie efektywności operacyjnej i biznesowej grupy oraz – dzięki stworzeniu najpierw struktury holdingowej, a następnie zastosowaniu mechanizmu tzw. kompromisu duńskiego – uwolnienie nadwyżki kapitałowej w wysokości 15–20 mld zł. W grudniu 2025 roku PZU SA i Bank Pekao SA uzgodniły zmiany w Term Sheet, dokumencie ustalającym zasady współpracy obu spółek przy reorganizacji Grupy PZU. Zmiany przewidują wydłużenie czasu na przeprowadzenie procesu.

Warto przypomnieć, że w połowie stycznia obecnego roku minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, pytany w radiu TOK FM o przyszłą strukturę Grupy PZU, odpowiedział, że ostateczny scenariusz reorganizacji nie jest jeszcze przesądzony. Dodał, że proces wymaga nowelizacji 4 ustaw i nie jest w stanie potwierdzić, czy uda się go sfinalizować w tej kadencji Sejmu.

Z kolei w listopadowym wywiadzie dla Business Insider Polska prezes PZU SA Bogdan Benczak ujawnił, że w przypadku fiaska procesu legislacyjnego regulacji umożliwiających transformację Grupy PZU ma ona alternatywny plan bazowy. Jest nim wdrożenie modelu umożliwiającego zakładowi zindywidualizowany, dopasowany do jego specyfiki pomiar ryzyka i ustalenie wymogów kapitałowych.

(AM, źródło: Business Insider Polska, gu.com.pl)

O wyzwaniach systemu ochrony zdrowia i roli ubezpieczycieli na XIV Kongresie PIU

0
Źródło zdjęcia: PZU Zdrowie

Wydłużające się kolejki do specjalistów, szybkie starzenie się społeczeństwa oraz malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym to wyzwania, z którymi już dziś mierzy się system ochrony zdrowia w Polsce. Znalezienie odpowiedzi na te problemy było jednym z głównych motywów XIV Kongresu Polskiej Izby Ubezpieczeń, a w szczególności panelu dyskusyjnego „Zdrowie – wyzwania systemowe i rola ubezpieczycieli”.

Podczas panelu eksperci reprezentujący sektor publiczny, prywatny, środowisko medyczne i świat ekonomii wspólnie zastanawiali się nad fundamentalnym pytaniem: jak zagwarantować Polakom bezpieczeństwo zdrowotne w warunkach rosnących potrzeb zdrowotnych i coraz bardziej ograniczonych zasobów kadrowych oraz finansowych.

Perspektywę ubezpieczyciela i prywatnej opieki zdrowotnej zaprezentowała Weronika Dejneka, członkini zarządu PZU Zdrowie. W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na potencjał dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych jako realnego wsparcia dla systemu publicznego – zarówno w zakresie zwiększania dostępności do świadczeń, jak i poprawy stabilności finansowej całego ekosystemu ochrony zdrowia.

– Potrzebujemy koordynacji, spójnych ścieżek pacjenta, digitalizacji oraz konsekwentnego podejścia do profilaktyki i prewencji. Coraz wyraźniej widać, że przyszłość ochrony zdrowia nie wydarzy się sama — trzeba ją świadomie zaprojektować. To czas przejścia od diagnoz do decyzji, od rozmów do współpracy i od wyzwań do realnych rozwiązań – podkreśliła.

Weronika Dejneka wskazała, że branża ubezpieczeniowa jest gotowa podjąć wyzwanie i pomóc zagospodarować 60 miliardów złotych, które Polacy już teraz wydają prywatnie. Ubezpieczyciele posiadają kompetencje do zarządzania ścieżką pacjenta oraz koordynowania opieki specjalistycznej i diagnostyki, ale dla pacjenta źródło finansowania nie powinno mieć większego znaczenia, a on sam powinien być zaopiekowany w jednym miejscu, bez konieczności samodzielnego szukania diagnozy w różnych placówkach. Zaznaczyła również, że ubezpieczyciele mogą skutecznie promować postawy prozdrowotne poprzez profilaktykę, ponieważ dla branży efekty odroczone w czasie nie są nowością, a dodatkowo są opłacalne długoterminowo.

Zróżnicowane grono ekspertów

Dyskusję w trakcie panelu moderował prof. dr hab. n. med. Andrzej M. Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. W panelu udział wzięli m.in.:

  • Izabela Leszczyna – posłanka, członkini Komisji Finansów Publicznych,
  • Miłosz Anczakowski – wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia,
  • prof. dr hab. Witold Orłowski – ekonomista,
  • Andrzej Sokołowski – prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych,
  • Łukasz Jankowski – prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Eksperci zgodnie podkreślali, że skala wyzwań wymaga systemowego podejścia oraz realnej współpracy pomiędzy sektorem publicznym a prywatnym.

Kluczowe tematy dyskusji

Podczas panelu poruszono m.in. zagadnienia dotyczące:

  • ekonomiki ochrony zdrowia i jej wpływu na rozwój gospodarczy,
  • ograniczeń obecnego modelu finansowania świadczeń,
  • rosnącej roli prywatnej opieki zdrowotnej i ubezpieczeń dodatkowych,
  • potrzeby synergii działań sektora publicznego i prywatnego,
  • znaczenia profilaktyki, prewencji oraz digitalizacji w poprawie efektywności systemu.

(AM, źródło: PZU Zdrowie)

Szkoda w ERGO Hestii? ClaimApp przyjmie zgłoszenie i zadziała od razu

0
Izabela Chabrowska

Rozmowa z Izabelą Chabrowską, dyrektorką w Departamencie Operacji i Likwidacji Szkód w ERGO Hestii

Aleksandra E. Wysocka: – Formularze internetowe do zgłaszania szkód istnieją od lat. Ubezpieczyciele je lubią, bo odciążają infolinię, ale klienci często już mniej. Kojarzą się z wpisywaniem danych, stresem i brakiem informacji zwrotnej. Dlaczego Wasze rozwiązanie ma ich przekonać?

Izabela Chabrowska: – Ponieważ budowę dynamicznych formularzy zaczęliśmy od wejścia w buty klienta. To zwykle nie jest moment spokoju i cierpliwości. Ktoś ma zalane mieszkanie, stoi przy uszkodzonym aucie albo potrzebuje pomocy na trasie. W takiej chwili formularz nie może być cyfrowym przesłuchaniem – musi być ratunkiem. Dlatego uprościliśmy proces do minimum, żeby klient czuł, że system pracuje dla niego, a nie na odwrót.

Co klient zauważy jako pierwsze po wejściu do formularza?

– Przede wszystkim poczuje ulgę, że to proste. System osadziliśmy w chmurze, co oznacza, że jest pancerny i dostępny 24/7. Nieważne, czy jest północ w Wigilię, czy niedzielne popołudnie na wakacjach za granicą. Nie trzeba czekać na otwarcie infolinii ani zastanawiać się, czy „serwis działa”. On po prostu jest tam, gdzie klient go potrzebuje.

Dlaczego dostępność przez całą dobę jest dziś tak ważna?

– To konieczność. Awarie i stłuczki nie sprawdzają kalendarza i nie trzymają się godzin 9:00–17:00. Klient chce wyrzucić problem z głowy w momencie, gdy on powstaje. Nasz formularz mu to umożliwia – zgłaszasz szkodę i natychmiast odzyskujesz poczucie kontroli.

Jak zadbaliście o klientów, którzy zgłaszają szkodę z telefonu?

– Formularz jest responsywny, więc wygodnie działa na smartfonie i tablecie. Coraz więcej spraw załatwiamy mobilnie, dlatego klient nie powinien być zmuszany do szukania komputera, gdy stoi na parkingu czy przy drodze.

Jak odpowiadacie na obawę, że po kliknięciu „wyślij zgłoszenie” klient wpada do cyfrowej próżni?

– U nas sprawa nie znika w czarnej dziurze. Zgłoszenie przetwarzamy w czasie rzeczywistym. Klient natychmiast dostaje numer szkody i konkretny plan działania: co się wydarzy, kto zajmie się sprawą i jaką ścieżką pobiegnie likwidacja. Kończymy z erą komunikatów typu „Dziękujemy, odezwiemy się kiedyś”. My dajemy konkret od pierwszej sekundy.

Jaką rolę pełni w tym procesie sztuczna inteligencja?

– Już na etapie zgłoszenia pomaga wybrać najbardziej optymalną ścieżkę obsługi. Korzystamy z machine learningu i algorytmów, które analizują dane ze sprawy. Jeśli szkoda jest prosta, AI kieruje ją na ekspresowy tor. Jeśli sprawa jest skomplikowana, system od razu uruchamia odpowiednie procesy i deleguje ją do odpowiedniego eksperta.

Co zyskuje klient przy drobnej szkodzie?

– W wielu prostych przypadkach może otrzymać propozycję kosztorysu naprawy już w kilka minut. To skraca cały proces i pozwala szybciej przejść do decyzji.

Czy AI podejmuje ostateczne decyzje o wypłacie?

– Absolutnie nie. Technologia ma zdejmować z barków naszych pracowników żmudną biurokrację, a nie ich zastępować. Automatyzujemy tylko to, co powtarzalne. Dzięki temu nasi specjaliści mają czas na to, co najważniejsze: na rozmowę z klientem i analizę trudnych przypadków. Ostateczne słowo zawsze należy do człowieka.

Jak ograniczyliście konieczność wpisywania danych, które firma często już posiada?

– Dzięki integracjom z bazami zewnętrznymi, między innymi CEP, CEK czy GUS, system sam pobiera wiele danych. Przy szkodzie komunikacyjnej możemy sprawdzić numer VIN oraz dane techniczne pojazdu. Przy szkodach firmowych system pobiera dane przedsiębiorstwa. Klient podaje tylko to, co naprawdę potrzebne.

Dlaczego to ważne także dla ubezpieczyciela?

– Bo to nie tylko wygoda klienta. Mniej ręcznego wpisywania oznacza mniej pomyłek, lepszą jakość danych i szybszy proces po naszej stronie.

Jak działa automatyczna wycena szkody pojazdu?

– Klient może zaznaczyć uszkodzenia na makiecie pojazdu. To prostsze niż opisywanie wszystkiego technicznym językiem. Na tej podstawie system przygotowuje szacunkowy kosztorys i uwzględnia rynkową wartość auta. To pomaga dobrać najlepszy sposób likwidacji szkody.

Po co klientowi taka wstępna wycena już na starcie?

– Bo daje orientację i skraca niepewność. Większość ludzi nie wie, czy ma drobną naprawę, czy poważniejszy problem. Szybka informacja pomaga uporządkować sytuację.

Jak rozwiązaliście temat pojazdu zastępczego?

– Ten element pojawia się już podczas zgłoszenia. System może pomóc w organizacji pojazdu zastępczego oraz przekazać klientowi informację o segmencie auta i warunkach, które wynikają z zakresu ochrony. Chodzi o to, aby klient zgłosił szkodę i mógł sprawnie wrócić do codziennych obowiązków.

Czy można powiedzieć, że zmieniacie filozofię likwidacji szkód?

– Zdecydowanie tak. Wierzymy, że w trudnych chwilach ludzie nie potrzebują administratorów, tylko sojuszników. 

Od kiedy nowe rozwiązanie działa w praktyce?

– Pierwsze wdrożenie produkcyjne uruchomiliśmy 26 stycznia. Od tego czasu rozwijamy rozwiązanie, analizujemy zachowania użytkowników i wprowadzamy kolejne usprawnienia.

Jaki wniosek płynie z pierwszych miesięcy działania?

– Technologia w ubezpieczeniach ma sens tylko wtedy, gdy zdejmuje z człowieka ciężar, a nie dokłada mu nowych zadań. Pierwsze dwa miesiące działania systemu potwierdzają, że klienci to czują – doceniają każdą zaoszczędzoną minutę i brak zbędnego stresu.

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Allianz rozwija ochronę domów i mieszkań

0
Michał Glizia

Oferta ubezpieczeń nieruchomości zmienia się wraz z rosnącymi oczekiwaniami klientów oraz nowymi zagrożeniami, z którymi mierzą się właściciele domów i mieszkań.

Allianz konsekwentnie rozwija swoje produkty, dostosowując zakres ochrony do realiów współczesnego życia – w kontekście zarówno dynamicznych zmian klimatycznych, jak i coraz bardziej złożonych ryzyk eksploatacyjnych.

Szerszy zakres ochrony – odpowiedź na realne ryzyka

W ubiegłym roku Allianz wprowadził w ubezpieczeniu nieruchomości ochronę obejmującą inne nienazwane ryzyka, co w praktyce oznacza objęcie ochroną wszystkich zdarzeń, które nie zostały wyraźnie wyłączone w OWU. Dzięki temu modelowi klienci zyskują znacznie szerszą i bardziej przejrzystą ochronę, odpowiadającą rzeczywistym sytuacjom, jakie mogą wystąpić w codziennym użytkowaniu domu lub mieszkania.

W ostatnim czasie wprowadzono kolejne zmiany rozszerzające zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela. Jednym z kluczowych kierunków rozwoju jest uwzględnianie zdarzeń, które jeszcze kilka lat temu miały charakter incydentalny, a dziś stają się coraz częstsze. Przykładem są szkody powstałe w wyniku tzw. mrozowego pękania rur, spowodowanego dużymi spadkami temperatur. Ostatnia zima pokazała, że tego typu zdarzenia mogą prowadzić do poważnych strat – zarówno w instalacjach, jak i w wyposażeniu nieruchomości.

W odpowiedzi na te ryzyka Allianz dostosowuje zapisy w OWU tak, aby lepiej odzwierciedlały rzeczywiste sytuacje, z jakimi spotykają się klienci.

Ochrona przed skutkami pogody

Zmiany klimatyczne sprawiają, że coraz większą rolę odgrywają ryzyka związane z ekstremalnymi warunkami atmosferycznymi. W tym kontekście istotne są modyfikacje dotyczące szkód spowodowanych m.in. przez ciężar śniegu i lodu.

Intensywne opady mogą prowadzić nie tylko do uszkodzeń dachów i konstrukcji budynków, ale także do strat w rozbudowanej infrastrukturze zewnętrznej – elementach działki, ogrodach czy instalacjach towarzyszących nieruchomościom.

Wyższe sumy ubezpieczenia – większa elastyczność

Kolejnym ważnym elementem rozwoju oferty jest możliwość proponowania wyższych sum ubezpieczenia bez konieczności przeprowadzania dodatkowej oceny ryzyka oraz uzyskiwania indywidualnych zgód underwritingowych. To istotne uproszczenie procesu zawierania umowy, które pozwala szybciej dopasować ochronę do realnej wartości nieruchomości oraz posiadanego majątku.

Rozwiązanie to zwiększa dostępność wysokich limitów ochrony, szczególnie w przypadku nieruchomości o wyższej wartości lub bogatego wyposażenia, a jednocześnie usprawnia obsługę klientów i pośredników. Już dziś pośrednik może zaproponować – bez konieczności uzyskiwania dodatkowej akceptacji – sumę gwarancyjną 1,5 mln zł w ubezpieczeniu OC w życiu prywatnym.

Indywidualne podejście do klienta

Obok standaryzacji Allianz stawia również na elastyczność. W sytuacjach wymagających niestandardowego podejścia możliwe jest indywidualne dopasowanie zakresu ochrony, wysokości sum ubezpieczenia czy dodatkowych rozszerzeń.

Takie podejście pozwala lepiej odpowiadać na zróżnicowane potrzeby klientów – od właścicieli mieszkań w dużych miastach po posiadaczy domów jednorodzinnych czy nieruchomości o specyficznym charakterze.

Kierunek: Adaptacja i rozwój

Rozwój produktów ubezpieczeniowych w obszarze domów i mieszkań pokazuje, że rynek zmierza w stronę większej elastyczności i realnej adaptacji do zmieniających się warunków. Zmiany w ofercie Allianz – obejmujące rozszerzenie zakresu ochrony, uproszczenie procedur oraz większą swobodę w kształtowaniu sum ubezpieczenia – są odpowiedzią na te oczekiwania.

Dla klientów oznacza to lepiej dopasowaną ochronę, która nadąża za rzeczywistością i realnymi zagrożeniami.

Dodatkowe wsparcie po szkodzie

Warto wiedzieć, że Allianz nie ogranicza ochrony wyłącznie do wypłaty odszkodowania. W ramach ubezpieczenia domów i mieszkań klienci mogą liczyć także na realne wsparcie w zabezpieczeniu mienia przed kolejnymi skutkami zdarzeń losowych.

Po wystąpieniu szkody Allianz umożliwia uzyskanie dodatkowych środków na działania prewencyjne. Przykładowo:

  • do 2000 zł zwrotu można otrzymać na montaż zaworu zwrotnego, który chroni nieruchomość przed ponownym zalaniem;
  • osoby inwestujące w okna przeciwpowodziowe mogą liczyć na dodatkową 5% zniżkę w składce.

To podejście pokazuje, że ubezpieczenie może nie tylko działać reaktywnie, ale również wspierać klientów w ograniczaniu ryzyka w przyszłości.

Michał Glizia
menedżer ds. produktu – ubezpieczenia mieszkaniowe, Allianz Polska


Podpis SMS-em i inne udogodnienia

Dialog z pośrednikami, odpowiadanie na ich propozycje, o czym nieraz mówiłam, to nie deklaracja, ale nasza praktyka. Odnosi się to również do ubezpieczeń mieszkaniowych, pod kątem zarówno produktowym, jak i sprzedażowym. Wprowadzamy taki wachlarz rozwiązań, aby jak największej liczbie pośredników dobrze się pracowało z klientami przy sprzedaży ubezpieczeń Allianz Polska. Zwrócę uwagę na dwa rozwiązania:

  • dodajemy nowe możliwości zawierania ubezpieczeń – umowę ubezpieczenia mieszkania lub domu klient może podpisać albo zdalnie, albo poprzez SMS-a (to nasza nowość), albo w tradycyjnej formie papierowej – tak jak klientowi wygodniej;
  • w zależności od preferencji klient może ubezpieczyć dom lub mieszkanie na rok lub od razu na 3 lata.

Tak właśnie lubimy współpracować: słuchamy, analizujemy, ulepszamy. Sprawnie, krótko i na temat. Dobrze być z Allianz!

Monika Wójcik
dyrektorka Departamentu Sprzedaży Sieci Multiagencyjnej

VIG sprzeda IFC udziały w rumuńskim funduszu emerytalnym Carpathia Pensii

0
Na zdjęciu (od lewej do prawej): Vittorio Di Bello, Peter Höfinger, Marius Ratiu, dyrektor generalny Carpathia Pensii

Vienna Insurance Group podpisała z Międzynarodową Korporacją Finansową (IFC), członkiem Grupy Banku Światowego, umowę sprzedaży około 10% akcji zwykłych rumuńskiego funduszu emerytalnego Carpathia Pensii. Strategiczne partnerstwo ma na celu promowanie rozwoju dobrowolnych funduszy emerytalnych w Rumunii. Do finalizacji transakcji niezbędne jest uzyskanie zgody organów regulacyjnych.

– Planowany udział IFC w naszym rumuńskim towarzystwie funduszy emerytalnych wzmacnia naszą pozycję na lokalnym rynku emerytalnym i wesprze strategię rozwoju produktów i digitalizacji Carpathia Pensii. Wspólnie podejmiemy ważne kroki w celu wzmocnienia dobrowolnych świadczeń emerytalnych w Rumunii, które pomimo pozytywnej dynamiki wzrostu wciąż są niedoreprezentowane – skomentował Peter Höfinger, wiceprezes VIG odpowiedzialny za Rumunię. Dodał, że w obliczu wyzwań demograficznych i rosnących obciążeń finansowych państwowych systemów emerytalnych VIG dostrzega znaczny potencjał w obszarze prywatnych oszczędności emerytalnych w całym regionie Europy Środkowej i Wschodniej.

Carpathia Pensii – Societate de Administrare a Fondurilor de Pensii Private, spółka wchodząca w skład VIG, z siedzibą w Cluj, działa na rynku rumuńskim od 2007 roku. Zarządzając aktywami o wartości ponad 4 miliardów euro, jest czwartym co do wielkości graczem na rynku funduszy emerytalnych w Rumunii, obsługując ponad milion klientów.

Nasza planowana inwestycja w Carpathia Pensii ma na celu poszerzenie dostępu do dobrowolnych emerytur i wspieranie rozwoju rynku poprzez innowacje cyfrowe i edukację finansową  – powiedział Vittorio Di Bello, dyrektor Grupy Instytucji Finansowych na Europę, Amerykę Łacińską i Karaiby IFC.

Transakcja pogłębia długoterminową współpracę między VIG i IFC w Europie Środkowej i Wschodniej. Pod koniec 2022 r. IFC nabyła około 10% udziałów w Doverie, bułgarskim funduszu emerytalnym VIG. W grudniu 2025 roku obaj partnerzy podpisali umowę o podwyższeniu kapitału, na mocy której IFC zamierza nabyć około 20% udziałów w ukraińskich spółkach grupy: USG i Kniazha.

(AM, źródło: VIG)

Pływalnia jest przedsiębiorstwem napędzanym przez siły natury

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej uznał, że pływalnia może być przedsiębiorstwem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody, jeżeli w skład jej infrastruktury rekreacyjnej lub sportowej wchodzą urządzenia wprawiane w ruch prądem elektrycznym, niezbędne do funkcjonowania obiektu oraz realizacji celów działalności gospodarczej – informuje prawo.pl.

Wyrok SN zapadł w odpowiedzi na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Poznaniu. Miał on do rozstrzygnięcia sprawę o odszkodowanie i zadośćuczynienie za wypadek dziewczyny na basenie. SO zwrócił się o rozstrzygnięcie, czy pływalnia z wieloma dodatkowymi atrakcjami wodnymi jest przedsiębiorstwem wprawianym w ruch siłami natury, z w rozumieniu art. 435 par. 1 kodeksu cywilnego, tj. ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu.

W I instancji Sąd Rejonowy w Poznaniu przyznał powódce 20 tys. zł zadośćuczynienia, ale oddalił powództwo o odszkodowanie. Sąd stwierdził, że pływalnia należy do grupy w/w przedsiębiorstw, gdyż dla funkcjonowania i zysku musi wykorzystywać siłę przyrody, np. przy oczyszczaniu wody i podgrzewaniu jej w basenie. Pozwany w apelacji zakwestionował m.in. to, że pływalnia to przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody. SO z racji rozbieżności w orzecznictwie i to w obrębie jednego wydziału powziął wątpliwość co do odpowiedzialności właściciela obiektu i zwrócił się z pytaniem do Sądu Najwyższego. Ten zaś uznał (uchwała IC SN z 7 maja 2026 r., sygn. akt III CZP 3/26), że przedsiębiorstwem, o którym mowa w art. 435 § 1 k.c., może być pływalnia, jeżeli wchodzące w jej skład urządzenia infrastruktury rekreacyjnej lub sportowej, wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, są niezbędne do funkcjonowania pływalni i realizacji celów działalności gospodarczej.

Więcej:

prawo.pl z 8 maja, Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska „SN: Pływalnia to przedsiębiorstwo poruszane siłami przyrody”

(AM, źródło: prawo.pl)

22,741FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie