Blog - Strona 194 z 1797 - Gazeta Ubezpieczeniowa – Portal
Strona główna Blog Strona 194

Bezpieczeństwo, innowacje oraz najnowsze trendy i wyzwania wiodącym motywem konferencji „Leasing i Ubezpieczenia 2025”

0

28–29 października w łódzkim hotelu Andel’s odbędzie się 4. edycja konferencji „Leasing i Ubezpieczenia” – corocznego wydarzenia, które na stałe wpisało się w kalendarz branży leasingowej i ubezpieczeniowej. Organizowana przez Związek Polskiego Leasingu konferencja to największe w Polsce forum wymiany doświadczeń, inspiracji i wiedzy dla obu sektorów. Patronem medialnym wydarzenia jest „Gazeta Ubezpieczeniowa”.

Każda z poprzednich edycji konferencji zgromadziła ponad 300 uczestników – przedstawicieli firm leasingowych, towarzystw ubezpieczeniowych, brokerów, partnerów technologicznych oraz regulatorów.

– Konferencja „Leasing i Ubezpieczenia” stała się miejscem, gdzie spotykają się dwa światy, które silnie się przenikają. Leasing i ubezpieczenia są nierozerwalnie ze sobą związane, a wspólna dyskusja pozwala nam lepiej odpowiadać na potrzeby rynku i klientów – podkreśla Monika Constant, prezeska Związku Polskiego Leasingu. – Cieszy nas, że z roku na rok konferencja przyciąga tak szerokie grono uczestników. To pokazuje, jak ważna jest wymiana wiedzy, dobrych praktyk i wspólne szukanie rozwiązań na przyszłość – dodaje.

Agenda tegorocznej edycji obejmuje szerokie spektrum tematów – od makroekonomii i cyfryzacji po innowacje w Europie i zastosowanie sztucznej inteligencji.

  • Makroekonomia i rynek – wykład o trendach makroekonomicznych w ubezpieczeniach oraz panel o wpływie sytuacji gospodarczej na leasing i ubezpieczenia.
  • Cyfryzacja i innowacje – dyskusje o cyfryzacji w ubezpieczeniach, perspektywie klienta i nowych rozwiązaniach technologicznych.
  • Bezpieczeństwo i prewencja – ocena ryzyka, walka z fraudami i praktyczne sposoby ochrony przed kradzieżą.
  • Inspiracje światowe – prezentacja trendów z zagranicznych rynków leasingu i ubezpieczeń.
  • AI i regulacje UE – wykład o sztucznej inteligencji w finansach, wyzwaniach regulacyjnych i odpowiedzialnym wdrażaniu innowacji.
  • Panel prezesów – strategiczna dyskusja liderów rynku o trendach i wyzwaniach na 2026 rok.

Rejestracja i szczegóły dotyczące konferencji

(AM, źródło: ZPL)

Rynek korporacyjny wcisnął hamulec

0
Jakub Sajkowski

Rozmowa z Jakubem Sajkowskim, dyrektorem zarządzającym ds. klienta korporacyjnego w PZU SA

Aleksandra E. Wysocka:Jak oceniasz sytuację na rynku korporacyjnym w 2025 r., a także wyniki obszaru korporacyjnego PZU na tle tego rynku? Z czego jesteście najbardziej zadowoleni, a gdzie pozostaje niedosyt?

Jakub Sajkowski: – Po kilku latach dynamicznych wzrostów, w 2025 r. tempo rozwoju rynku ubezpieczeń przedsiębiorstw mocno wyhamowało. Dla przypomnienia dynamika przypisu składki r/r na rynku ubezpieczeń przedsiębiorstw w 2023 r. wynosiła 111%, w 2024 było to 107%, a po pierwszych siedmiu miesiącach roku bieżącego to niewiele ponad 101%. Spowolnienie jest więc gwałtowne. Wszyscy na rynku się go spodziewali, ale jego skala okazała się większa od oczekiwań.

Biznes korpo PZU rośnie szybciej niż rynek, zarówno w komunikacji, jak i w pozostałych liniach. Co ważne, utrzymujemy przy tym wysoką rentowność. Niedosyt dotyczy natomiast inwestycji.

No właśnie, na początku 2025 r. rozmawialiśmy o inwestycjach jako motorze wzrostu. Rozumiem, że te wyczekiwane wielkie projekty infrastrukturalne i energetyczne wciąż nie przekładają się na rynek polis i gwarancji?

– Na razie inwestycyjny pociąg stoi na peronie. Według danych GUS produkcja budowlano-montażowa po lipcu 2025 r. była o nieco ponad 1% niższa niż rok wcześniej. Brakuje więc paliwa do wzrostu rynku. Dodatkowo, sumy ubezpieczenia, które w okresie wysokiej inflacji zwiększały dynamikę rynku, obecnie się stabilizują, a średnie stawki spadają. W efekcie rynek ubezpieczeń pozakomunikacyjnych przedsiębiorstw rośnie dziś tylko 4% wobec 10% rok temu.

Początek drugiej połowy roku dał jednak nadzieję. Coraz więcej projektów trafia do nas w zapytaniach i widać, że koło zamachowe może w końcu ruszyć.

Floty od początku roku były pod lupą. Co się realnie dzieje w tym segmencie? Czy widać stabilizację, czy raczej nowe turbulencje, np. spadek rejestracji ciężarówek albo rosnący udział chińskich pojazdów?

– Floty to segment szczególnie wymagający. Po lipcu 2025 r. dynamika składki w ubezpieczeniach komunikacyjnych przedsiębiorstw była minimalnie ujemna (-0,2 pkt. proc.). OC wzrosło o prawie 4%, natomiast AC spadło o ponad 3%. Największy wpływ na sytuację na rynku ma fakt, że branża transportowa wciąż boryka się z problemami. W efekcie rejestracji ciągników siodłowych było tylko nieco więcej niż w słabym 2024 r., wzrost wyniósł zaledwie 3%.

Co do chińskich aut – ich popularność stale rośnie i w ostatnich miesiącach marki z Państwa Środka osiągają już prawie 10% udziału w nowych rejestracjach. Przy parku pojazdów w Polsce liczącym ponad 20 mln sztuk ich znaczenie jest jednak nadal marginalne.

Czy w obliczu nasilającej się presji cenowej na rynku komunikacyjnym możliwe jest znalezienie trwałej równowagi między wymaganiami klientów flotowych a rentownością produktów? Jakie scenariusze rysują się przed ubezpieczycielami?

– Rynek komunikacyjny rentownościowo jest obecnie na plusie, ale marże są symboliczne. Presja planów sprzedażowych powoduje jednak, że w OC ceny się zatrzymały, a w AC spadają. Spodziewamy się, że sprzedażowo IV kw. będzie wyjątkowo trudny. Firmy będą walczyć o wykonanie planów, więc zamiast podwyżek zobaczymy ostrzejszą rywalizację o klienta.

Czy aktualna sytuacja w obszarze szkód pokrywa się z przewidywaniami, czy są obszary, które odbiegają od prognoz?

– Pozytywnym zaskoczeniem jest wciąż spadająca częstość szkód komunikacyjnych. W I półroczu 2025 r. była niższa o ponad 10% niż rok wcześniej. Z drugiej strony średnia wartość szkody nadal rośnie, choć już nie tak gwałtownie jak wcześniej. W majątku zarejestrowaliśmy kilka dużych szkód pożarowych, ale nie były to zdarzenia o masowej skali, tylko jednostkowe przypadki dobrze absorbowane przez portfel, który wciąż daje bardzo dobry wynik techniczny.

W poprzednim wywiadzie mocno podkreślałeś rolę analityki danych. Czy faktycznie także w ubezpieczeniach korporacyjnych dane coraz mocniej wpływają na cenę dla klienta?

– Pricing w korpo coraz mocniej oparty jest na zaawansowanych modelach predykcyjnych analizujących wiele zmiennych. Dzięki nim precyzyjniej dopasowujemy cenę do ryzyka, poprawiamy selekcję i podnosimy rentowność. Największy potencjał widać w ubezpieczeniach flotowych, majątkowych i OC, gdzie liczba danych daje szerokie pole do modelowania.

Ważnym elementem są także programy prewencyjne, takie jak Ryzyko Pro czy PZU iFlota. Klienci i brokerzy cenią je za realne ograniczanie prawdopodobieństwa wystąpienia szkód i zwiększanie bezpieczeństwa.

Co dzieje się w temacie wykorzystania AI? Czy to wciąż faza pilotaży czy technologia, która ma już istotne znaczenie dla Waszego biznesu?

– Mamy dwa światy. Pierwszy to rozwiązania już sprawdzone w praktyce. System do identyfikacji regresów na podstawie opisu szkody pozwala nam zidentyfikować o 5% więcej spraw z potencjałem regresowym. Asystent szkody analizujący zdjęcia i szacujący wartość strat przynosi nam kilka milionów oszczędności miesięcznie. Machine learning wykorzystywany jest w pricingu i pozwala osiągać lepsze wyniki niż tradycyjne modele.

Drugi świat to rozwiązania w fazie testów, przede wszystkim generatywna AI wspierająca pracowników przy obsłudze slipów brokerskich i zapytań. Tu na podsumowania jest jeszcze za wcześnie, ale potencjał jest ogromny.

Gdyby brokerzy mieli zapamiętać jedno przesłanie od PZU na ostatni kwartał roku, to będzie defensywa czy ofensywa i wykorzystanie nowych okazji?

– Zdecydowanie ofensywa. Interesuje nas aktywne kreowanie sytuacji na rynku, a nie bierna obrona pozycji. Nie walczymy tylko ceną, bo to ślepa uliczka. Kluczem jest jakość i wartość dodana, które realnie obniżają ryzyko klienta. Programy prewencyjne, takie jak PZU iFlota czy Ryzyko Pro, stały się już markami samymi w sobie i tworzą nowy standard obsługi korporacyjnej. To programy, które codziennie przekładają się na mniejszą liczbę i skalę szkód.

Przygotowujemy również pakiet nowych rozwiązań dla brokerów, które mają uprościć im pracę i otworzyć drzwi do kolejnych segmentów klientów. O szczegółach opowiemy już niedługo!

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Rankomat stawia na partnerów. Klient zaczyna w internecie, kończy u agenta

0
Adam Moczydłowski

Rozmowa z Adamem Moczydłowskim, członkiem zarządu Rankomat

Aleksandra E. Wysocka: – Rankomat od lat rozwijał się w internecie i na infolinii. Po co Wam teraz agenci? Czy to sygnał, że online już się nasycił?

Adam Moczydłowski: – Online rośnie u nas nadal dwucyfrowo – to silny kanał. Ale klienci są różni. Jedni zaczynają od porównywarki, a potem chcą porozmawiać z człowiekiem w biurze. Inni szukają ubezpieczenia na życie, którego nie da się łatwo opracować jedynie online. Jeśli zostawimy ich samym sobie, muszą szukać rozwiązań gdzie indziej. Dlatego budujemy ekosystem, w którym klient może wybrać ścieżkę dla siebie: internet, telefon albo agenta w okolicy. To nie jest konkurencja między kanałami, ale ich uzupełnienie tak, aby klientowi było po prostu łatwiej, a agent mógł korzystać z szansy na rozwój biznesu i budowania przewagi nad lokalną konkurencją.

Agenci często uważają porównywarki za rywali. Jak chcecie zmienić konkurenta w partnera?

– Rozumiem ten lęk, bo przez lata porównywarki działały obok tradycyjnego rynku. Ale dziś klient porównuje w sieci wszystko – loty, hotele, także polisy. Jeśli agent nie wejdzie w ten świat, zostaje krok za klientem. My mówimy: przyprowadzimy ci klienta z internetu do twojego biura. To nie zabieranie, lecz oddawanie.

Agent nie traci czasu ani pieniędzy na reklamę, a zyskuje kontakt do osoby realnie zainteresowanej polisą, którego sam być może nigdy by nie pozyskał. Może też powoływać się na partnerstwo z Rankomat – a to marka rozpoznawalna i budząca zaufanie w całej Polsce.

A co z prowizjami i własnością portfela? Wielu agentów się tego obawia.

– Nasz model jest prosty i przejrzysty. Klient trafia do agenta, agent sprzedaje i otrzymuje prowizję. Klient zostaje w portfelu, który należy do agenta – i to jasno zapisaliśmy w umowie. Relacja z klientem jest po stronie agenta i to on obsługuje odnowienia, to on dba o rozszerzenie ochrony ubezpieczeniowej klienta.

Transparentność i bezpieczeństwo własności portfela jest fundamentem tej współpracy – bez tego nie ma zaufania. Naszym celem jest długofalowa współpraca oparta na tych wartościach.

Agenci często podkreślają, że chcą rosnąć, ale blokują ich bariery: brak ludzi, technologii, czas na regulacje. Jak możecie pomóc?

– To najczęstszy temat rozmów. Coraz trudniej działać, gdy agent sam musi zajmować się sprzedażą, marketingiem, administracją i compliance. Dlatego nie ograniczamy się jedynie do leadów. Łącząc nasze rozwiązania i technologię Insly, stworzyliśmy dedykowane narzędzia, które realnie odciążają agenta w codziennej pracy: porównywarkę ofert, CRM z historią klientów, przypomnienia o wznowieniach, raporty sprzedażowe oraz narzędzia compliance – analizę potrzeb, zgodność z RODO, archiwizację dokumentów. To zestaw, który pozwala agentowi skupić się na tym, co najważniejsze: rozmowie z klientem i rozwoju biznesu.

Możesz podać przykład z życia?

– Wyobraźmy sobie panią Anię np. z Rzeszowa, która szuka ubezpieczenia domu. Zaczyna w Google, trafia na Rankomat, porównuje oferty, rozmawia z naszym call center, ale chce spotkać się i porozmawiać z człowiekiem. My niezwłocznie kierujemy ją do naszego partnera, który również otrzymuje szczegółowe dane dotyczące jej potrzeb. Agent zyskuje klientkę, której nie musiał szukać, a pani Ania dostaje profesjonalną oczekiwaną obsługę. To dla agenta regularne źródło nowych klientów i realna szansa na rozwój biznesu.

Nie obawiacie się, że partnerzy będą czuli się tylko podwykonawcami?

– Nie, bo to partnerstwo, a nie podwykonawstwo. My dajemy narzędzia do rozwoju biznesu partnera: nowych klientów z leadów, możliwość wykorzystania silnej marki do obrandowania agencji, by przyciągnąć kolejnych nowych klientów i dedykowany system ułatwiający codzienną pracę. Agent wnosi swoje doświadczenie, ekspercką wiedzę, budowę i utrzymanie relacji z klientem i oczywiście profesjonalne procesy obsługi i sprzedaży.  

Wspólnie tworzymy synergię online i offline, z której korzysta przede wszystkim klient. To model dla tych, którzy chcą szybciej rozwijać biznes długoterminowo i budować przewagę konkurencyjną na lokalnym rynku.

Jakie macie ambicje na kolejne miesiące?

– Stawiamy na rozwój krok po kroku. Nie chodzi o to, by w rok mieć tysiąc placówek. Ważniejsze jest, by każdy partner realnie widział wartość. Dlatego oprócz leadów i marki dostarczamy narzędzia, które w codziennej pracy często kuleją: szybkie wystawianie polis, przypomnienia o wznowieniach, raporty czy wsparcie w compliance. W tej branży agent spędza mnóstwo czasu na papierologii. Jeśli system choć częściowo przejmie ten ciężar, agent odzyskuje godziny na rozmowę z klientem i rozwój swojego biznesu.

Naszym celem jest sytuacja win–win, gdzie najbardziej korzysta klient, który nie musi krążyć po rynku w poszukiwaniu rozwiązań, zostaje w przyjaznym ekosystemie, agent dba o swój portfel klientów i ma nad nim pełną kontrolę, a Rankomat jest w stanie zaoferować klientom zdecydowanie szerszą ofertę ubezpieczeń i zadbać o ich bezpieczeństwo.

Więcej na ten temat można przeczytać na www.rankomat.pl/agent

Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra E. Wysocka

Agnieszka Karbowiak może nadzorować ryzyko w TU Zdrowie

0
Agnieszka Karbowiak

3 października 2025 roku Komisja Nadzoru Finansowego udzieliła jednogłośnej zgody na to, by Agnieszka Karbowiak została powołana na członkinię zarządu TU Zdrowie odpowiedzialną za zarządzanie ryzykiem.

Agnieszka Karbowiak posiada doświadczenie w kontrolingu i finansów w obszarze ubezpieczeń, w zarządzaniu spółką operatora medycznego oraz w zakresie audytu i doradztwa biznesowego w sektorze finansowym. Od ponad 2 lat związana z Grupą Neuca, poprzednio pracowała ponad 10 lat w Grupie PZU oraz spółkach Big4. Jej obszar zainteresowań zawodowych koncentruje się wokół analizy danych, optymalizacji procesowych oraz rozwiązań informatycznych. Do zarządu spółki została powołana w maju tego roku, obejmując funkcję wiceprezeski odpowiedzialnej za zarządzanie ryzykiem i finanse.

(AM, źródło: KNF, gu.com.pl)

KNF zatwierdziła Ioannisa Kotsianosa jako nadzorującego ryzyko w Allianz

0
Ioannis Kotsianos

Podczas odbywającego się 3 października 2025 roku posiedzenia Komisji Nadzoru Finansowego Ioannis Kotsianos został jednogłośnie zatwierdzony na stanowisku członka zarządu odpowiedzialnego za zarządzanie ryzykiem w towarzystwach ubezpieczeń Allianz w Polsce.

Ioannis Kotsianos zasiada w zarządach TU Allianz Życie i TUiR Allianz od początku tego roku. Wcześniej kierował biznesem Allianz w Bułgarii. Związany z grupą Allianz od ponad 15 lat, pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji menedżerskich, w tym dyrektora finansowego.

(AM, źródło: KNF, gu.com.pl)

Cyberubezpieczenia w biznesie to must have

0
Grzegorz Waszkiewicz

W ostatnich latach cyfryzacja procesów biznesowych przyspieszyła w niespotykanym tempie. Praca zdalna, automatyzacja, e-commerce czy rozwój systemów ERP sprawiły, że praktycznie każda firma – niezależnie od branży – funkcjonuje w przestrzeni cyfrowej. To z kolei otworzyło drzwi do nowych zagrożeń.

Cyberataki przestały być marginalnym ryzykiem, a stały się realnym, codziennym wyzwaniem. W tej rzeczywistości cyberubezpieczenia nie są już dodatkiem do polisy – stają się kluczowym elementem ochrony przedsiębiorstwa.

Cyberataki nie dotyczą już wyłącznie globalnych gigantów technologicznych. Coraz częściej ofiarami stają się średnie i duże firmy z branż, takich jak produkcja, logistyka, handel czy usługi. Najczęstsze zagrożenia to:

  • ransomware – blokada systemów i wymuszenia finansowe,
  • wycieki danych – poufne informacje o klientach lub kontrahentach trafiają na czarny rynek,
  • phishing i inżynieria społeczna – wyłudzenia, fałszywe przelewy, kradzież tożsamości,
  • ataki na infrastrukturę krytyczną IT – paraliż linii produkcyjnych, łańcuchów dostaw czy systemów księgowych.

Według raportów branżowych, publikowanych m.in. przez CERT, EY i rządowe sprawozdania, koszty pojedynczego ataku dla firmy mogą sięgać milionów złotych – nie tylko z powodu okupu, lecz także strat operacyjnych, prawnych i reputacyjnych.

Realne wsparcie w kryzysie

Tradycyjne polisy majątkowe czy OC nie pokrywają skutków cyberincydentów. Cyberubezpieczenia natomiast oferują ochronę tam, gdzie inne polisy milczą. Typowy zakres obejmuje:

  • pokrycie kosztów przywrócenia systemów IT,
  • pokrycie strat wynikających z przestoju w działalności,
  • zwrot kosztów prawnych i kar administracyjnych (np. RODO),
  • pokrycie kosztów obsługi PR i ochrony reputacji,
  • organizację i finansowanie działań zespołów reagowania kryzysowego (IT, prawnicy, doradcy ds. komunikacji).

Co istotne, polisa daje nie tylko odszkodowanie, ale również natychmiastowy dostęp do specjalistów, którzy pomagają minimalizować skutki incydentu.

Wymagania kontrahentów i regulatorów

Coraz częściej cyberubezpieczenie nie jest kwestią wyboru, ale wymogiem rynkowym. Kontrahenci oczekują od swoich partnerów biznesowych potwierdzenia, że w razie incydentu nie dojdzie do przerwania łańcucha dostaw.

Regulatorzy (np. KNF, UODO czy instytucje unijne) nakładają coraz większe obowiązki w zakresie bezpieczeństwa i odpowiedzialności za dane. Inwestorzy i rady nadzorcze natomiast chcą mieć pewność, że zarząd aktywnie zarządza ryzykiem cyfrowym. Brak cyberpolisy może być więc postrzegany jako zaniedbanie obowiązków należytej staranności.

Element strategii zarządzania ryzykiem

Polisa nie zastąpi zabezpieczeń IT ani procedur bezpieczeństwa, ale jest ich naturalnym uzupełnieniem. Dzięki ubezpieczeniu przedsiębiorstwo zyskuje stabilność finansową nawet w przypadku dużego incydentu, wsparcie w komunikacji z klientami i mediami, przewagę konkurencyjną – możliwość wykazania odpowiedzialności i dojrzałości biznesowej oraz poczucie bezpieczeństwa zarządu i właścicieli.

W dobie cyfrowej transformacji cyberubezpieczenie to nie „dodatkowy produkt ubezpieczeniowy”, ale fundament strategii ochrony przedsiębiorstwa. Brak takiej polisy może oznaczać poważne straty finansowe, utratę reputacji i przewagi konkurencyjnej. Dlatego w ubezpieczeniach korporacyjnych cyberubezpieczenia to dziś nie opcja, tylko absolutny must have.

Grzegorz Waszkiewicz

www.bezpieczenstwowbiznesie.pl

Od taryfikacji do transformacji – zaawansowana analityka w ubezpieczeniach zdrowotnych

0
Mateusz Całka

Sektor ubezpieczeń stoi dziś w obliczu jednej z największych transformacji w swojej historii. Rosnąca ilość danych, coraz bardziej wymagający klienci oraz konieczność zwiększenia efektywności procesów sprawiają, że zaawansowana analityka danych i sztuczna inteligencja stają się nie tyle innowacją, ile standardem.

W bankowości klient „żyje” ze swoim produktem – praktycznie codziennie loguje się do aplikacji, płaci kartą, robi przelewy. Tymczasem w ubezpieczeniach ta relacja wygląda zupełnie inaczej. Kupujemy polisę i przy braku szkody zapominamy o niej aż do momentu odnowienia. Wyjątkiem są ubezpieczenia zdrowotne – tu kontakt z firmą staje się regularny, bo przeciętny klient zgłasza roszczenia kilkanaście razy w roku.

To zupełnie inna dynamika, która daje dodatkową dla ubezpieczycieli szansę – z jednej strony budować pozytywne doświadczenia w kontakcie z klientem, z drugiej gromadzić unikatowe dane, które mogą znacząco zmienić proces taryfikacji i wyceny ryzyka.

Dane jako podstawa do synergii i budowania ekosystemów

Coraz istotniejsze staje się stworzenie spójnego ekosystemu analityczno-technologicznego, który będzie wspierał procesy w wielu domenach biznesowych: od pricingu, przez underwriting i likwidację szkód, aż po obsługę posprzedażową.Kluczem do sukcesu nie jest samo wdrażanie pojedynczych narzędzi, lecz budowanie spójnego ekosystemu, w którym różne domeny biznesowe współpracują, wykorzystując wspólne zasoby i wiedzę.

Inwestycje technologiczne, szczególnie w hurtownię danych czy transformację chmurową, już dawno przestały być uznawane za domenę działów aktuarialnych na potrzeby wyceny ryzyka. Te same modele mogą wspierać obsługę roszczeń, optymalizować procesy underwritingu czy wskazywać obszary wymagające zmiany w procesach obsługowych. To właśnie efekt synergii: dane nie pracują w jednym silosie, ale w wielu częściach organizacji jednocześnie. Taką strategię wdrażamy w LUX MED Ubezpieczenia, ale jednocześnie wiemy, że nowoczesne projekty analityczne nie powstają tylko z udziałem IT. Wymagają różnych umiejętności w zespołach złożonych z aktuariuszy, data scientistów, underwriterów, likwidatorów czy lekarzy.

Algorytmy uczenia maszynowego czy modele sztucznej inteligencji doskonale radzą sobie z zauważaniem wzorców i schematów, których człowiek nie dostrzega, ale to ludzie nadają im kontekst biznesowy i decydują, jak przekuć je w przewagę konkurencyjną. Budując takie interdyscyplinarne zespoły, ubezpieczyciele skracają czas wdrożeń i lepiej dopasowują rozwiązania do realnych potrzeb firmy i rynku.

W LUX MED Ubezpieczenia tworzymy nowy model wyceny

Nasza oferta to w większości ubezpieczenia grupowe oferowane pracodawcom. Na rynku ubezpieczeń grupowych wciąż rzadko stosuje się zaawansowane narzędzia analityczne w pricingu i ofertowaniu. Chcemy to zmienić, tworząc model bazujący nie tylko na danych własnych, ale też na źródłach, takich jak NFZ, GUS czy dane geolokalizacyjne na podstawie zasad i zgodnie z nimi. W praktyce oznacza to bardziej precyzyjne prognozowanie ryzyka, lepsze dopasowanie składki do klienta i wyższą konkurencyjność ofert.

Obecnie istnieje wiele projektów software’owych wspierających pricing, jednak w modelu B2B nie wystarczy korzystać z gotowych rozwiązań rynkowych. My budujemy własne narzędzia, które integrują dane z różnych źródeł i pozwalają na elastyczne skalowanie modeli. Właśnie taka strategia otwiera drogę do realnej przewagi konkurencyjnej.

Koniec z wyspami technologicznymi

Jednym z największych zagrożeń podczas wdrażania technologii w organizacjach są tzw. wyspy technologiczne – lokalne inicjatywy analityczne rozwijane bez spójnej strategii. Efekt? Dublowanie prac, fragmentaryczne dane i brak jednolitego obrazu klienta.

Organizacje dojrzałe analitycznie inwestują w centralne platformy danych, które służą wszystkim działom. Dzięki temu rozwiązania są skalowalne, a każda nowa inicjatywa staje się częścią większej układanki, zamiast kolejnego eksperymentu, który szybko przestanie być używany. Taki ekosystem sprzyja wymianie wiedzy, zapewnia transparentność i ułatwia podejmowanie decyzji strategicznych opartych na tych samych źródłach.

Jak mierzyć efekty projektów technologicznych?

Bez jednoznacznych danych o efektach zarządy nie podejmą decyzji o dalszych inwestycjach. Dlatego konieczne jest mierzenie wpływu wdrożeń. W pricingu najprostsze wskaźniki to poprawa dokładności taryfikacji oraz zapewnienie odpowiedniego współczynnika szkodowości. Warto też badać zmienne behawioralne, które pokazują to, jak zmiany wewnątrz firmy widzi klient: szybkość procesu sprzedażowego, zmniejszenie się wskaźnika rezygnacji, zmniejszenie kosztów administracyjnych czy skrócenie czasu wprowadzania nowych produktów na rynek.

Dobrze zaprojektowane wdrożenia nie tylko optymalizują jeden obszar, ale potrafią ujawnić wąskie gardła w całej organizacji. Dlatego nie skupiamy się jedynie na pricingu, ale też na ocenie ryzyka medycznego, automatyzacji ankiet czy optymalizacji zakresów produktów.

Zaawansowana analityka i sztuczna inteligencja w ubezpieczeniach to nie tylko szansa na optymalizację kosztów czy poprawę dokładności wyceny. To fundament nowego, spójnego ekosystemu biznesowego, w którym wszystkie domeny – od pricingu po obsługę klienta – są zasilane tą samą logiką analityczną.

Organizacje, które przejdą od punktowych wdrożeń do transformacji wielodomenowej, zyskają przewagę trudną do skopiowania – elastyczność, innowacyjność i zdolność do oferowania klientom wartościowych produktów, której nie da się osiągnąć za pomocą rozwiązań pudełkowych.

Mateusz Całka
główny aktuariusz, LUX MED Ubezpieczenia (LMG Försäkrings AB S. A. Oddział w Polsce)


Materiał LUX MED. Ubezpieczenia. LUX MED Ubezpieczenia to nazwa handlowa zakładu ubezpieczeń LMG Försäkrings AB z siedzibą w Sztokholmie, wykonującego w Polsce działalność poprzez oddział LMG Försäkrings AB SA Oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie.

Kosmiczna oprawa, ludzkie relacje na kongresie Ultra Future

0
Źródło zdjęcia: Ultra Ubezpieczenia

W piątek, 12 września nobliwe mury dawnego zamku biskupów warmińskich zamieniły się w scenę dla Kongresu Sił Sprzedaży Ultra Ubezpieczenia 2025. Hasło wydarzenia – Ultra Future – zobowiązywało, a kosmiczna oprawa multimedialna, z mappingiem świetlnym na gotyckich sklepieniach, nadała całości niemal filmowy charakter.

Wydarzenie rozpoczął Marek Niewiadomski, prezes Ultra Ubezpieczenia, mówiąc: – Szanowni państwo, drodzy ultrowicze, witam was w miejscu, gdzie niegdyś przechadzał się Mikołaj Kopernik. Ale dziś nie o przeszłości mamy mówić. Dziś rozmawiamy o przyszłości. Ultra Future zobowiązuje.

Lekcje z przeszłości i trendy przyszłości

Marek Niewiadomski z reporterską swadą prowadził słuchaczy przez dwie dekady zmian w branży. Wracał do roku 2003, kiedy – jak wspominał – w telewizji ogłaszano koniec agentów: – Wracałem po pracy do domu, a na ekranie płakał człowiek, który mówił: agenci to przeszłość, teraz będzie direct. Dwadzieścia dwa lata temu. A dziś? Pośrednictwo ma się dobrze. I właśnie dlatego warto pamiętać, że prognozy często się nie sprawdzają.

Opowiadał o kolejnych falach „przełomów” – o wizjach jednolitej stawki ubezpieczeniowej w stylu węgierskim, o car sharingu, który miał zmienić świat, a w praktyce rozbił się o szkodowość, czy o markecie ubezpieczeniowym jednego z teleoperatorów, który zniknął po dwóch latach. – Jeśli coś z tych historii płynie, to jedna lekcja: przyszłość trzeba planować, ale z dystansem. I z pokorą wobec rzeczywistości.

W drugiej części Marek Niewiadomski przeszedł do najważniejszych trendów. – Sztuczna inteligencja nie jest już zjawiskiem przyszłości. Ona już tu jest – w telefonach, aplikacjach, w codziennym życiu. To szansa dla naszej branży: szybsza obsługa, mniej błędów, większe zaufanie do ubezpieczeń.

Wskazał także na wyzwania klimatyczne: – Kiedyś powódź była raz na piętnaście lat, dziś mamy katastrofy z roku na rok. To zmienia aktuariat, ale też zmienia świadomość klientów. Rolnicy, przedsiębiorcy – wszyscy będą szukać nowej ochrony.

Prezes odniósł się również do ubezpieczeń zdrowotnych i senioralnych: – Medycyna publiczna nie nadąża, a społeczeństwo się starzeje. To naturalnie rodzi nowe potrzeby – od codziennej opieki po wsparcie finansowe. To segment, który będzie rósł, a my musimy być na to gotowi.

Nie zabrakło także lekkiego tonu. – Agenci i towarzystwa – trochę jak owca i pasterz. Relacja trudna do opisania, ale nie do przecenienia. I choć śmiejemy się z tych metafor, to jedno wiem na pewno: ubezpieczenia są potrzebne, dopóki jest własność prywatna, dopóki ludzie chcą chronić to, co mają – podsumował Marek Niewiadomski.

Lekcje o uczeniu się

Gościem specjalnym kongresu był Radek Kotarski, popularyzator nauki i przedsiębiorca. Wystąpił z przesłaniem, że technologia nigdy nie zastąpi umiejętności uczenia się i zdolności do budowania relacji. – Nie ma sensu pytać, czy AI odbierze wam pracę. Ważniejsze pytanie brzmi: czy potraficie się uczyć szybciej, niż zmienia się świat. Bo klient zawsze wybierze tego, kto rozumie jego potrzeby i potrafi mu wytłumaczyć zawiłości w prosty sposób – mówił.

Podkreślał, że AI jest jak mikroskop – potrafi pokazać szczegóły, których nie widać gołym okiem, ale interpretacja zawsze należy do człowieka. – To wy jesteście filtrem, który decyduje, co naprawdę ma sens. Wiedza plus zaufanie – to mieszanka, która obroni się w każdych czasach – zaznaczył Radek Kotarski.

Gala i wspólnota

Kulminacją dnia była gala nagród. Wyróżnienia trafiły do najlepszych doradców, a także do najaktywniejszych użytkowników Insly i k-bit. Owacje i wspólne zdjęcia pokazały, że dla „ultrowiczów” to nie tylko biznes, ale również wspólnota.

Ubezpieczenia się zmieniają, ale jedno pozostaje niezmienne: dopóki ludzie chcą chronić to, co mają, nasza praca ma sens. A z waszą energią przyszłość rysuje się naprawdę optymistycznie – zakończył Marek Niewiadomski.

Co wyróżnia Ultra?

Kongres w Lidzbarku pokazał, że Ultra Ubezpieczenia różni od innych nie tylko tempo zmian i otwartość na sztuczną inteligencję. Ważne jest coś jeszcze: w pierwszych rzędach nie siedzą prezesi wielkich central, lecz regionalni menedżerowie – ci sami, którzy na co dzień wspierają „ultrowiczów” w pracy z klientami. Taka bliskość przekłada się na lepsze rozumienie lokalnych potrzeb i buduje wieloletnie zaufanie. Wyjątkowa jest też atmosfera, ciepła i rodzinna, mimo kilkuset osób na sali.

Ultra jako laboratorium przyszłości

Ultra pokazuje, że w ubezpieczeniach przyszłość nie należy tylko do centralnych strategii i wielkich projektów technologicznych. Równie ważna jest sieć codziennych relacji – między doradcami a menedżerami, między agentami a lokalnymi klientami.

W świecie, w którym technologia często spycha człowieka na dalszy plan, Ultra stawia odwrotną tezę: AI i nowe narzędzia są po to, by wzmocnić, a nie zastąpić relacje. To właśnie ten model, czyli połączenie innowacji z lokalnym zakorzenieniem i zaufaniem, może okazać się najciekawszą odpowiedzią na pytanie, jak naprawdę wygląda Ultra Future.

Aleksandra E. Wysocka

Wrzesień na plus na rynku OFE

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Wrzesień okazał się w tym roku całkiem pozytywny dla rynków akcji, w tym również dla polskich indeksów. W efekcie otwarte fundusze emerytalne wróciły do wypracowywania dodatnich stóp zwrotu, a aktywa ponownie wzrosły, choć jeszcze nie powróciły do wartości z końca lipca – wynika z raportu Analizy Online.

OFE, które około 80% aktywów mają ulokowane w akcjach krajowych spółek, przyniosły we wrześniu dodatnie stopy zwrotu. Średnio wynik zarządzania wyniósł 0,8%, tj. przeszło 2,5 miliarda złotych. Najlepiej poradziły sobie OFE PZU „Złota Jesień” oraz Nationale-Nederlanden OFE, które zarobiły dla przyszłych emerytów po 1,1%. Niewiele mniej zyskał Generali OFE (1%). Stosunkowo najsłabiej wypadły OFE Pocztylion i Vienna OFE, ale i one odnotowały wzrosty, choć tylko półprocentowe.

Autorzy raportu zauważają, że w dłuższych horyzontach wyniki funduszy pozostają solidne. Tylko w tym roku średnio przyniosły one uczestnikom stopę zwrotu w wysokości 29,4%, w ciągu dwóch lat – niemal 60%, a 37,5% w ciągu pięciu.

W horyzoncie 12-miesiesięcznym średni wynik OFE wyniósł 25,4%, a najlepiej w tej perspektywie wypadły OFE PZU „Złota Jesień” (27,3%), PKO BP Bankowy OFE (26,5%) oraz Allianz Polska OFE (25,6%).

We wrześniu wartość aktywów zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych wzrosła o 1,8 mld zł (0,7%), do 269,7 mld zł wobec odnotowanego w sierpniu spadku o 5,9 mld zł. Ujemne saldo przepływów między OFE a ZUS pomniejszyło wypracowany przez fundusze wynik zarządzania o 706 mln zł. Najmocniej (0,9%) wzrosły we wrześniu aktywa lidera rynku, Nationale-Nederlanden OFE.

– OFE kontynuują solidne pomnażanie oszczędności emerytalnych – w tym roku łączny wzrost wartości ich aktywów wynosi 29,4%, a za ostatnie 3 lata 119,9%. Polski rynek kapitałowy pokazuje, jakie możliwości oferuje oszczędzającym na emeryturę – około 80% aktywów OFE to akcje notowane na GPW. Warto pamiętać o tym szczególnie w kontekście zbliżającego się przeglądu systemu emerytalnego. System długoterminowych oszczędności z przeznaczeniem emerytalnym, którego znaczenie wobec malejących stóp zastąpienia w systemie publicznym rośnie, w dużej mierze oparty jest na rodzimym rynku kapitałowym. Z tego powodu wszyscy jego interesariusze, włączając decydentów, powinni dokładać starań, by rynek rozwijał się w najlepszy możliwy sposób, służąc gospodarce i inwestorom – komentuje Małgorzata Rusewicz, prezeska Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

(AM, źródło: Analizy.pl, IGTE)

UKNF: Informacja o aktualnych wpisach w rejestrze agentów dostępna od 7 października

0
Źródło zdjęcia: 123rf.com

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego poinformował, że 7 października 2025 roku o godzinie 10:00 udostępni zakładom ubezpieczeń zbiorczą informację o aktualnych wpisach w rejestrze agentów, objętych wpisem danego zakładu. Dane zostaną zaprezentowane według stanu na dzień 30 września 2025 roku.

Dostęp do plików wymaga uwierzytelnienia osoby uprawnionej przez zakład ubezpieczeń za pomocą środka identyfikacji elektronicznej wydanego w systemie identyfikacji elektronicznej przyłączonym do węzła krajowego.

Pliki będą udostępniane pod adresem  https://zud.knf.gov.pl/rpu/ do 20 października 2025 roku.

(AM, źródło: KNF)

22,741FaniLubię
822ObserwującyObserwuj

Aktualne wydanie