Polska Izba Ubezpieczeń przypomina, że choć zakup polisy turystycznej jest odpowiedzialną decyzją, to jednak jej standardowa wersja może nie obejmować ryzyk wojennych. Ochronę w zakresie szkód powstałych w wyniku nagłych i nieprzewidzianych działań wojennych można czasem rozszerzyć za opłatą dodatkowej składki.
PIU wskazuje, że pierwszą i podstawową zasadą odpowiedzialnego podróżowania jest wybór bezpiecznego kierunku podróży. Izba radzi, aby przed wyjazdem sprawdzić publikowane informacje o danym kraju i regionie, a także aktualne ostrzeżenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zaleca również zapoznać się z ogólną sytuacją polityczną w danym kraju.
– Wiele ubezpieczeń turystycznych w OWU zawiera wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela w przypadku podróży do krajów lub regionów uznanych za ryzykowne lub objętych ostrzeżeniami MSZ. Ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za szkody, opóźnienia czy brak możliwości realizacji świadczeń assistance, jeśli powstały one wskutek działań wojennych lub stanu wyjątkowego – wyjaśnia Monika Olszewska, radczyni prawna Polskiej Izby Ubezpieczeń. – W ramach rozszerzenia ochrony ubezpieczeniowej polisa może oferować ochronę w przypadku nagłych i nieprzewidzianych działań wojennych – najczęściej obejmuje ona koszty leczenia i assistance. W tych rozszerzeniach mogą być jednak stosowane ograniczenia np. czasowe – polegające na tym, że ochrona działa tylko przez określony czas od wybuchu działań wojennych w kraju pobytu ubezpieczonego. Mogą być też stosowane limity kwotowe odpowiedzialności, tzn. ubezpieczyciel może ustalić maksymalną sumę odszkodowania i nie wszystkie koszty będą pokrywane w pełnej wysokości. Ochrona ubezpieczeniowa nie obejmie też szkód powstałych wskutek aktywnego, czynnego udziału ubezpieczonego w działaniach zbrojnych oraz powstałych w wyniku przebywania w strefie działań wojennych pomimo ostrzeżeń władz państwowych – dodaje.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie
PIU zwraca uwagę, że na dzień 2 marca odnotowano gwałtowne pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa. Kolejne państwa decydują się na zamykanie przestrzeni powietrznej, co bezpośrednio wpływa na ruch lotniczy w regionie. Tam, gdzie loty są nadal realizowane, podróżni muszą liczyć się z poważnymi opóźnieniami i odwołaniami rejsów. W praktyce oznacza to ryzyko utknięcia na lotnisku lub konieczność zmiany planów podróży.
Polskie placówki dyplomatyczne podnoszą poziomy ostrzeżeń. MSZ zdecydowanie odradza wszelkie wyjazdy na Bliski Wschód, apelując o szczególną ostrożność i stałe monitorowanie oficjalnych komunikatów. Osobom, które już znajdują się na terenach objętych podwyższonym ryzykiem, zaleca się ograniczenie przemieszczania się do minimum oraz przygotowanie tzw. plecaka ewakuacyjnego. Powinny się w nim znaleźć:
- dokumenty tożsamości,
- zabezpieczone środki finansowe,
- naładowany telefon i powerbank,
- niezbędne leki,
- zapas wody oraz podstawowe środki higieniczne.
Osoby znajdujące się na terenach objętych konfliktem powinny skontaktować się ze swoim ubezpieczycielem. Ubezpieczyciele podjęli szereg indywidualnych inicjatyw i działań, aby pomóc swoim klientom, którzy znajdują się w trudnej sytuacji związanej z podróżą na Bliski Wschód. Szczegółowe informacje na ten temat można znaleźć na stronie https://gu.com.pl/
PIU zwraca uwagę, że obecna sytuacja przypomina, iż przy planowaniu zagranicznych wyjazdów – zwłaszcza do regionów o podwyższonym ryzyku geopolitycznym – należy brać pod uwagę również stabilność polityczną i bezpieczeństwo. Regularne sprawdzanie komunikatów MSZ, rejestracja w systemach dla podróżnych oraz elastyczne podejście do planów podróży mogą znacząco zwiększyć bezpieczeństwo i ograniczyć straty finansowe.
(AM, źródło: PIU)







