Po ponad dwóch latach przygotowań do utworzenia poolu jądrowego prace nad tym przedsięwzięciem przechodzą do fazy wdrożeniowej. Jak dowiedział się XYZ.pl, w najbliższych miesiącach ubezpieczyciele mają uzgodnić szczegóły współpracy i podpisać umowę powołującą strukturę poolu, który formalnie ma powstać pod koniec 2026 roku.
Tomasz Libront, prezes brokera reasekuracyjnego SmarttRe, uważa, że w umowie uczestników poolu kluczowe będą kwestie operacyjne i relacyjne, takie jak zasady komunikacji, zakres delegacji underwritingowych i szkodowych, procedury rozwiązywania sporów, tryb wejścia i wyjścia z poolu, odpowiedzialność za zobowiązania, zasady współpracy z reasekuracją zagraniczną oraz sposób rozliczania kosztów i ewentualnych wyników technicznych. Daniel Krajewski, dyrektor ds. klientów kluczowych i ryzyk nuklearnych TUW PZUW, dodaje, że umowa powinna być jednocześnie solidnym fundamentem i elastyczną platformą, która umożliwi uczestnikom reagowanie na nowe ryzyka, technologie i modele współpracy.
Jarosław Poszelężny, dyrektor Biura Ubezpieczeń Odpowiedzialności Cywilnej i Finansowej Compensy, jest zdania, że istotne będą np. postanowienia dotyczące rozwiązania sporów oraz wystąpienia uczestnika z umowy i przystąpienia nowego. Według Andrzeja Liwacza, dyrektora zarządzającego ds. ubezpieczeń korporacyjnych Generali Polska, należy też sprecyzować relacje między udziałem w ryzyku a reprezentacją uczestników, tj. rozstrzygnąć, jaka obowiązuje zasada: czy jeden zakład – jeden głos, czy głosy są np. proporcjonalne do udziału w ryzyku. Ekspert uważa, że umowa musi wskazywać, które decyzje mają charakter strategiczny, a które operacyjny, oraz kto jest za nie odpowiedzialny. Sformalizowany powinien być też proces komunikacji, aby zapewnić przejrzystość i sprawność działania, a także mechanizm rozwiązywania sporów. Zdaniem Andrzeja Liwacza im więcej scenariuszy zostanie zdefiniowanych w umowie, tym lepiej.
Daniel Krajewski dodaje, że pool stworzy infrastrukturę dla całego programu nuklearnego: drugiej elektrowni czy SMR (małych reaktorów). Andrzej Liwacz wskazuje, że każda kolejna inwestycja będzie łatwiejsza do obsługi i zabezpieczenia, bo będzie działać w ramach wcześniej ustalonych zasad oraz nabytych doświadczeń. Daniel Krajewski uważa ponadto, że współpraca przy budowie poolu może też stać się impulsem do rozszerzenia wspólnych działań także na inne ryzyka o charakterze katastroficznym lub politycznym.
Więcej:
XYZ.pl z 12 marca, Piotr Sobolewski „Ile szczegółów, a ile elastyczności? Ruszają prace nad projektem umowy o poolu jądrowym”
(AM, źródło: XYZ.pl)







