PZU: Pandemia zwiększyła zainteresowanie ubezpieczeniami

0
210

Im mniejsze poczucie bezpieczeństwa, tym większa potrzeba ochrony. Pandemia Covid-19 zwiększyła zainteresowanie ubezpieczeniami życiowymi i zdrowotnymi – zauważyła Małgorzata Sadurska, członek zarządu PZU, podczas dyskusji na Kongresie 590 poświęconej temu, jak na nowe obawy i potrzeby Polaków odpowiada rynek finansowy.

Jak oceniła Małgorzata Sadurska, wzrost zainteresowania produktami ubezpieczeniowymi w trakcie pandemii widać wyraźnie w odniesieniu do wyników z 2019 roku. Według różnych szacunków obecnie już około 3,5 mln rodaków posiada dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.

– Publiczna służba zdrowia była obciążona walką z pandemią, w tej sytuacji wiele osób zwróciło się ku sektorowi prywatnemu. PZU Zdrowie natychmiast przeformatowało swoją działalność w stronę telemedycyny i większej liczby specjalistów, utrzymując jednak przez cały okres pandemii pełny dostęp stacjonarny do lekarzy – tak aby nasi klienci mogli skorzystać z pełnej gamy naszych usług w każdej chwili – przekonywała.

Prywatne ubezpieczenia zdrowotne w opinii Małgorzaty Sadurskiej są koniecznym uzupełnieniem publicznych świadczeń, a wzrost zainteresowania nimi – niezależnie od obaw wywołanych przez pandemię – jest i będzie też skutkiem stopniowo rosnącej świadomości ubezpieczeniowej samych klientów.

Uczestnicy panelu zgadzali się, że możliwe pole dla rozwoju ubezpieczeń w Polsce jest jeszcze bardzo duże, zwłaszcza w segmencie polis na życie.

– Dziś rynek ubezpieczeń w Polsce w porównaniu do krajów Unii Europejskiej jest cały czas mały. Jeśli porównamy przypis składki brutto na poziomie ponad 14 mld euro przykładowo z Norwegią, która ma nieco ponad jedną czwartą liczby mieszkańców Polski czy w miarę porównywalną z nami Hiszpanią, to widać, że mamy jeszcze dużo do zrobienia – zauważyła członek zarządu PZU SA.

Zdaniem Małgorzaty Sadurskiej, poza dużo niższą wartością składki zbieranej przez ubezpieczycieli, polski rynek charakteryzuje też fakt, że aż 60% segmentu ubezpieczeń majątkowych stanowią obowiązkowe OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. To według niej oznacza, że przed całym rynkiem finansowym stoi jeszcze wiele wyzwań w zakresie edukacji ubezpieczeniowej i przekonania klientów do ochrony swojego majątku, rodziny czy biznesu przed różnymi ryzykami, które objęte są ubezpieczeniami dobrowolnymi

Opowiadała też o przyspieszeniu transformacji cyfrowej w Polsce w ciągu ostatniego roku. Zwróciła uwagę na konieczność odpowiedzi na potrzeby wszystkich klientów, bez zapominania o osobach częściej preferujących bezpośredni kontakt z doradcą, np. seniorach.

– W czasie pandemii transformacja w Polsce przyspieszyła w ciągu jednego roku o dekadę. Grupa PZU odpowiada jednak na oczekiwania wszystkich klientów – zarówno ceniących nowoczesne formy kontaktu, jak i tych preferujących tradycyjne kanały. Nasi klienci mogą załatwić wiele spraw online w aplikacji mojePZU, ale drzwi do naszych oddziałów pozostają szeroko otwarte, podobnie jak możliwość kontaktu z agentami – mówiła Małgorzata Sadurska.

Dyskutanci zwracali uwagę na dwa trendy obecne na rynku finansowym. Z jednej strony łączenie usług bankowych, ubezpieczeniowych czy inwestycyjnych w pakiety oferowane klientom jako całościowe rozwiązanie, a także łączenie kanałów sprzedaży, np. bancassurance (sprzedaż ubezpieczeń w bankach), assurbanking (sprzedaż produktów bankowych przez ubezpieczyciela). Z drugiej strony – tworzenie produktów o bardzo wąskim profilu lub działających bardzo krótko.

– Sprzedajemy ubezpieczenia tam, gdzie są potrzebne. Wraz z bankiem Pekao i Alior Bankiem, należącymi do Grupy PZU, rozwijamy bancassurance i jesteśmy tu liderami na polskim rynku. Tworzymy zarówno wspólne kombinowane usługi, jak i wprowadzamy samodzielne polisy do sprzedaży dla klientów banków. Ale rozwijamy też zupełnie nowe rozwiązania, jak np. stworzona przez PZU i Aliora platforma pożyczkowa PZU Cash, którą oferujemy pracodawcom jako element systemu benefitów pozapłacowych dla pracowników – mówiła Małgorzata Sadurska.

Ekspertka wskazała na rysujący się coraz wyraźniej trend na mikroprodukty oraz mikrousługi ubezpieczeniowe. PZU rozpoczął już sprzedaż takich produktów powiązanych z innymi usługami, np. we współpracy z zakładami energetycznymi, dzięki czemu docierają one do 3 mln polskich domów. W tym przypadku ochrona PZU zapewnia klientom energetyki usługę domowych napraw przez fachowców.

– W systemach cyfrowych łatwiej sprzedawać produkty prostsze. Dlatego już dziś widzimy, że przed ubezpieczycielami stoi zadanie obsługowe i produktowe związane z upraszczaniem oferty, aby klienci nie gubili się w szeregu dodatków. Duża grupa produktów ubezpieczeniowych nadal będzie jednak wymagała wiedzy i kontaktu z doradcą – zauważyła Małgorzata Sadurska.

(AM, źródło: PAP MediaRoom)