Rosnąca produkcja odpadów zwiększa ryzyko wystąpienia szkody

0
415

Wraz ze wzrostem masy i wartości przetwarzanych odpadów w spółkach komunalnych rośnie ryzyko pożaru sortowni, awarii maszyn, kar umownych od gmin i kosztów rekultywacji środowiska. Eksperci ubezpieczeniowi alarmują: ochrona części tego rodzaju podmiotów nie nadąża za skalą działalności, przez co rośnie ryzyko ich niedoubezpieczenia oraz wyrządzenia szkody środowiskowej.

Statystyczny mieszkaniec Polski wytworzył w 2024 r. (ostatnie dostępne dane GUS) 377 kg odpadów komunalnych – o 20 kg więcej niż rok wcześniej i aż o 109 kg więcej niż w 2014 r. W rankingu województw czołówkę „producentów” śmieci zajmują lubuskie (441 kg/osobę), dolnośląskie (438 kg), zachodniopomorskie (423 kg) i opolskie (418 kg).

– W spółkach z regionów o najwyższej „produkcji” odpadów obserwujemy coraz więcej wniosków o doubezpieczenie mienia oraz zwiększenie kwoty sumy prewencyjnej. Suma ubezpieczenia ustalona dwa, trzy lata temu – przed rozbudową hali sortowniczej, inwestycją w nową linię technologiczną czy instalację fotowoltaiczną – dziś nie odpowiada realnej wartości majątku. W razie szkody ewentualną różnicę między sumą ubezpieczenia a wartością odtworzeniową spółka musiałaby pokryć z własnego budżetu – mówi Agata Kozieł, dyrektorka Działu Ubezpieczeń Korporacyjnych Saltus Ubezpieczenia.

Obciążona infrastruktura to zwiększone ryzyko szkód

Dla spółek komunalnych zajmujących się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów te liczby przekładają się wprost na obciążenie infrastruktury, a tym samym na większe ryzyko szkód.

– Spółki komunalne to dziś zaawansowane przedsiębiorstwa przemysłowe, które przetwarzają coraz większy strumień materiałów łatwopalnych – plastiku, papieru, odpadów wielkogabarytowych. Sortownie, magazyny i place składowe działają na granicy przepustowości. Składowane odpady palne stanowią surowiec do produkcji paliwa alternatywnego RDF, którego nagromadzenie na placach dodatkowo zwiększa ryzyko pożaru. Dlatego coraz więcej zakładów zagospodarowania odpadów inwestuje w oddzielenie sortowni od instalacji do produkcji paliwa alternatywnego, ponieważ właśnie te obszary należą do najbardziej narażonych na powstanie i szybkie rozprzestrzenianie się pożaru – dodaje Agata Kozieł.

Pożar sortowni i przestój instalacji

Pożary składowisk i instalacji sortowniczej w zakładach zagospodarowania odpadów są jedną z najczęstszych przyczyn poważnych szkód majątkowych w branży komunalnej. Ich skutkiem są nie tylko szkody w mieniu, ale też wielomiesięczny przestój głównych instalacji.

– Spółka komunalna potrzebuje dziś precyzyjnego ubezpieczenia mienia od pożaru i innych nienazwanych zdarzeń losowych, uwzględniającego specyfikę składowania i przetwarzania odpadów. Równie istotne staje się ubezpieczenie maszyn od awarii – bo przestój sortowni czy instalacji RDF przy obecnym wolumenie śmieci to logistyczny paraliż, który uderza w realizację kontraktu z gminą i skutkuje karami umownymi. Dodatkowo coraz więcej spółek odpadowych inwestuje w fotowoltaikę i biogazownie. Gospodarka odpadami przestaje być wyłącznie usługą, staje się częścią rynku energetycznego i obiegu zamkniętego. Także z tego powodu wymaga zupełnie innej, specjalistycznej ochrony ubezpieczeniowej – tłumaczy Agata Kozieł. – Solidne OC działalności w branży odpadowej bezwzględnie powinno łączyć dwa wymiary odpowiedzialności – deliktową, czyli za szkody przypadkowo wyrządzone osobom trzecim, oraz kontraktową, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy z gminą. Brakuje świadomości, że to są dwa różne reżimy odpowiedzialności i jedna polisa nie zawsze obejmuje oba. Konsekwencje tego widać dopiero w momencie szkody, kiedy ubezpieczyciel odmawia wypłaty z tytułu kary umownej, bo zakres ochrony obejmował wyłącznie odpowiedzialność deliktową – wyjaśnia.

Ryzyko środowiskowe liczone w milionach

Ustawa o odpadach nakłada na firmy z branży komunalnej surowe wymogi dotyczące zabezpieczenia roszczeń na wypadek konieczności usunięcia odpadów lub likwidacji skutków awarii środowiskowej. Standardowe OC działalności, nawet z klauzulami środowiskowymi, takich kosztów nie obejmuje.

– Polisy środowiskowe odpowiadają bezpośrednio na rygorystyczne wymogi prawne stawiane przed branżą odpadową. Chronią spółkę przed kosztami rekultywacji, czyszczenia terenu i karami administracyjnymi. To produkt, który dziś staje się nie tyle opcjonalnym uzupełnieniem programu ubezpieczeniowego, co jego fundamentem – zwłaszcza w spółkach realizujących inwestycje w nowe instalacje przetwarzania odpadów. Coraz częściej już na etapie projektowania nowej inwestycji rozmawiamy ze spółką komunalną o inżynierii ryzyka, audytach technicznych, systemach detekcji gazów i procedurach ppoż. Dziś właściwie zaprojektowana ochrona ubezpieczeniowa stanowi jeden z kluczowych elementów zarządzania ryzykiem w spółkach komunalnych zajmujących się gospodarką odpadami. Rosnące wymagania ubezpieczycieli skłaniają jednocześnie zakłady do inwestycji w rozwiązania ograniczające ryzyko pożaru – dodaje Agata Kozieł.

(AM, źródło: Brandscope)