Skargi nadzwyczajne w sprawie praktyk odszkodowawczych

0
524

Ubezpieczony, który uważa, że otrzymał zaniżone odszkodowanie za uszkodzenia budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, zwrócił się z prośbą o interwencję do Rzecznika Finansowego. Ten po zapoznaniu się z aktami sprawy podjął decyzję o wystąpieniu ze skargą nadzwyczajną. Z kolei Prokuratura Krajowa przekazała, że Sąd Najwyższy uznał zasadność skargi, którą w sprawie dotyczącej odszkodowania komunikacyjnego złożył Prokurator Generalny.

Sprawa będąca przedmiotem skargi Rzecznika dotyczy wywołanego burzą pożaru budynków wchodzących w skład zabudowań gospodarstwa prowadzonego przez rolnika na południu Polski. Zdarzenie miało miejsce w lipcu 2016 roku. W jego wyniku dwa spośród trzech budynków zostały zniszczone. Wśród nich znajdował się obiekt z lat osiemdziesiątych oraz jedyny budynek mieszkalny z lat dwudziestych ubiegłego wieku. Właściciel gospodarstwa posiadał ważne ubezpieczenie na wszystkie zabudowania.

Sądy po stronie zakładu ubezpieczeń

Ustalając wysokość szkody, ubezpieczyciel ponownie odliczył stopień zużycia budynków. Pierwsze odliczenie miało bowiem miejsce przy kalkulowaniu składki i zawieraniu umowy. W wyniku zastosowania takiego mechanizmu poszkodowany zamiast blisko 80 tys. zł odszkodowania otrzymał od zakładu nieco ponad połowę tej sumy. Sprawa trafiła na drogę sądową a orzekające w niej sądy podzieliły zdanie ubezpieczyciela. Ich zdaniem uwzględnienie stopnia zużycia budynku na etapie ustalania rozmiaru szkody pozwala na ustalenie rozmiaru doznanego uszczerbku zgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy.

Rzecznik interweniuje

Rzecznik Finansowy, do którego trafiła sprawa, po zapoznaniu się z aktami podjął decyzję o wniesieniu skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego, mając na uwadze konieczność zapewnienia ochrony ubezpieczonemu, któremu nie wypłacono pełnego odszkodowania.

– Gdyby zastosować prezentowany w orzeczeniach stanowiących podstawę niniejszej skargi sposób obliczenia wysokości szkody, polegający na ponownym odliczeniu od wysokości szkody stopnia zużycia budynków, doprowadziłoby to do sytuacji podwójnego szacowania wartości, a w konsekwencji doprowadziłoby to do zaniżenia należnego odszkodowania, które ze swej natury ma spełniać funkcję kompensacyjną – zauważa dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

W ocenie RzF wyrok Sądu Okręgowego pozostaje w sprzeczności z przepisami prawa, właściwymi dla stosunku zobowiązaniowego łączącego strony sporu, dlatego zarzucono naruszenie art. 2 w związku z art. 7 i art. 32 Konstytucji. Treść jednej ze wskazanych norm, a mianowicie art. 7 Konstytucji nakazuje organom władzy działanie na podstawie i w granicach prawa. Powoduje to, że po stronie obywatela powstaje słuszne oczekiwanie, że organ władzy publicznej, w tym sąd wydając wyrok, prawidłowo zastosuje prawo. Art. 2 Konstytucji zaś statuuje zasadę państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

– Zasada ta wiąże się bezpośrednio z zasadą bezpieczeństwa prawnego i sprawiedliwości społecznej, które powinny skutecznie zabezpieczać dobra życiowe człowieka oraz jego interesy – dodaje Mariusz Golecki.

W ocenie Rzecznika orzeczenie wydane przez Sąd Okręgowy, uwzględniające miarkowanie odszkodowania poprzez podwójne zastosowanie zużycia technicznego, pozbawiło ubezpieczonego należnego mu odszkodowania, a w konsekwencji możliwości prowadzenia w sposób niezakłócony gospodarstwa rolnego.

RzF wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia Sądu Okręgowego i orzeczenia co do istoty sprawy, zgodnie z żądaniem pozwu.

Skuteczna interwencja Prokuratora Generalnego

Skarga nadzwyczajna może okazać się skutecznym remedium na rozwiązanie problemu, o czym mógł się przekonać niedawno ubezpieczony, w sprawie którego użył tego typu instrumentu prawnego Prokurator Generalny. Jak podała Prokuratura Krajowa, Sąd Najwyższy uwzględnił skargę nadzwyczajną PG od prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie, w którym orzekł on, że ustalenie wysokości odszkodowania zależy od wysokości faktycznie poniesionych kosztów naprawy pojazdu, a nie od zakresu uszkodzeń i technicznie uzasadnionych sposobów naprawy.

Sprawa dotyczyła pozwu do Sądu Rejonowego w Szczecinie – Centrum, w której poszkodowany domagał się od jednego z ubezpieczycieli ponad 15 tys. zł tytułem odszkodowania za szkodę komunikacyjną. W uzasadnieniu wskazał, iż w maju 2013 r. w wyniku niezawinionej przez siebie kolizji drogowej uszkodzeniu uległ pojazd będący jego własnością. Sprawca kolizji posiadał ważne OC ppm, jednak pozwane towarzystwo nie wypłaciło odszkodowania w pełnej kwocie.

W październiku 2016 r. SR w całości uwzględnił roszczenie i orzekł zgodnie z żądaniem pozwu. W apelacji SO w Szczecinie wyrokiem z 27 czerwca 2017 r. stwierdził, że SR błędnie uznał, iż powód dostatecznie wykazał wysokość doznanej szkody. Pomimo ustalenia wysokości szkody przez biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej, Sąd Okręgowy stwierdził, że do ustalenia wysokości poniesionej szkody w przypadku przeprowadzenia przez powoda naprawy pojazdu przed wypłatą całości odszkodowania, konieczne jest wykazanie, jakie powód rzeczywiście poniósł wydatki, które uszczupliły jego majątek.

Skargę nadzwyczajną od wyroku do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN wniósł Prokurator Generalny. Wskazał, iż w sprawie doszło do naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię przepisów kodeksu cywilnego o odpowiedzialności odszkodowawczej, a także do naruszenia konstytucyjnych zasad i praw, w szczególności zaufania obywateli do państwa i prawa, wynikających z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Podkreślił, iż SO wbrew utrwalonej linii orzeczniczej sądów powszechnych i SN, wykładni przepisów dotyczących odpowiedzialności odszkodowawczej i praktyki ich stosowania przyjął, że ustalenie wysokości odszkodowania zależy od faktycznie poniesionych kosztów naprawy pojazdu, a nie od szkody (tj. uszczerbku) w majątku poszkodowanego. Według PG, takie rozstrzygnięcie jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą ochrony zaufania obywateli do państwa i prawa, gdyż jasne i niebudzące wątpliwości zasady przyznawania odszkodowania zostały zastosowane wbrew ich utrwalonej wykładni. To z kolei narusza poczucie pewności i stabilności prawa, a także bezpieczeństwo prawne obywateli, w tym poszkodowanego, który podejmował działania w zaufaniu, że nie narazi się na negatywne konsekwencje i będzie mógł dochodzić kompensaty szkody według powszechnie przyjętych zasad. PG zaznaczył, iż orzeczenie Sądu Okręgowego w Szczecinie doprowadziło do sytuacji, że powód został potraktowany inaczej, w tym przypadku mniej korzystnie niż inni poszkodowani, którzy w podobnych okolicznościach otrzymują odszkodowanie ustalone według powszechnie przyjętych reguł wykładni.

Argumentację tę podzielił Sąd Najwyższy, który uwzględnił skargę i uchylił wyrok II instancji w tej sprawie.

AM, news@gu.com.pl

(źródło: Rzecznik Finansowy, gu.com.pl, Bankier.pl)