Ubezpieczyciele są gotowi zaoferować więcej za tę samą cenę

0
514

Polscy ubezpieczyciele notują rekordową rentowność, co oznacza zwiększoną pojemność i apetyt towarzystw na ryzyko. W efekcie firmy negocjują znacznie szersze zakresy ochrony oraz wybierają wyższe sumy ubezpieczenia w ramach dotychczasowych budżetów – zauważają eksperci Saltus Ubezpieczenia.

Dane PIU i KNF za 2025 rok wskazują na wzrost składki przypisanej brutto w polisach majątkowych o 5,9% r/r – do 64,75 mld zł. Przypis w ubezpieczeniach mienia (grupy 8 i 9, czyli szkody rzeczowe spowodowane żywiołami – ogień, eksplozja, burza, obsunięcia ziemi – oraz pozostałe szkody rzeczowe, np. wywołane gradem, mrozem czy kradzieżą) osiągnął 13,59 mld zł (+4,4% r/r), przy czym dynamika była nierówna: grupa 8 (żywioły) urosła o 11,7%, podczas gdy grupa 9 (pozostałe szkody rzeczowe) skurczyła się o 3,1%.

W sektorze przedsiębiorstw niefinansowych składka za grupy 8 i 9 lekko spadła (–1,0%, do 6,02 mld zł) – firmy płacą więc realnie mniej za ubezpieczenie mienia, mimo rosnącej ekspozycji na ryzyko. Dane KNF potwierdzają też korzystną szkodowość – liczba zlikwidowanych szkód w grupie 8 spadła o 20,8%, a zdarzeń o 24,4% r/r.

–  Polscy ubezpieczyciele mają dziś i pojemność, i apetyt na ryzyko korporacyjne. Warunki negocjacyjne są najlepsze od lat. Klienci korporacyjni coraz aktywniej korzystają z miękkiej fazy rynku. Najczęściej obserwowane działania to podnoszenie sum ubezpieczenia przy zachowaniu dotychczasowej składki, rozszerzanie zakresu ochrony o ryzyka wcześniej pomijane (m.in. ubezpieczenie od utraty zysku) oraz wykupowanie rozszerzeń znoszących wyłączenia odpowiedzialności. Rośnie też popularność umów dwu- i trzyletnich, które pozwalają zakotwiczyć korzystne warunki przed ewentualnym odwróceniem cyklu rynkowego – mówi Agata Kozieł, dyrektorka Działu Ubezpieczeń Korporacyjnych Saltus Ubezpieczenia.

Niedoubezpieczenie pozostaje wyzwaniem

Mimo sprzyjających warunków cenowych, nie zniknął jeden istotny problem polskiego rynku, czyli niedoubezpieczenie. Według szacunków PIU nawet 3 na 10 wszystkich nieruchomości może nie być dostatecznie chronionych, a wartość niedoszacowania sięga średnio 31%.

– 2026 rok to optymalny moment na audyt posiadanej ochrony z uwagi na korzystne ceny. Należy go jednak przeprowadzić rozsądnie, żeby nie wpaść w pułapkę niedoubezpieczenia. Weryfikację i ewentualne zmiany warto przeprowadzić wspólnie z brokerem ubezpieczeniowym. Wiedza i doświadczenie, a także znajomość konkretnych branż i firm, pozwalają mu najlepiej zidentyfikować miejsca wrażliwe na kryzys oraz wynegocjować korzystne warunki, które zabezpieczą firmę kompleksowo. Przy odnawianiu polisy nie można też pominąć aktualizacji wartości odtworzeniowej mienia i klauzul inflacyjnych czy leeway, które minimalizują ryzyko niedoszacowania wartości mienia. To ryzyko, na które odpowiedzialny biznes nie może sobie dziś pozwolić – dodaje Agata Kozieł.

(AM, źródło: Brandscope)