Ubezpieczyciele znowu z tyłu

0
308

Inflacja, koszty kredytów, zawirowania w gospodarce. Dzieje się tak dużo, a ubezpieczyciele mówią tak mało  – pisze Wojciech Wężyk, Brandscope.

Branża znowu oddaje pole w komunikacji innym uczestnikom rynku usług finansowych. W mediach codziennie pojawiają się dziesiątki komentarzy makroekonomicznych. Z reguły klient masowy pomija tego typu treści, bo po prostu nie interesuje się tak skomplikowanymi zjawiskami. Chyba że realnie dotyczą jego portfela, z czym mamy właśnie do czynienia.

Rosnące ceny produktów czy kredytów to oczywiście temat głównie dla banków i ich departamentów komunikacji. Ale to również okazja do kreowania wizerunku branży ubezpieczeniowej jako pełnoprawnego gracza w świecie finansów. Niestety i tym razem nie widać głosu ubezpieczycieli w dyskusji, jaka dominuje w mediach i przy każdym kuchennym stole. Odnoszę wrażenie, że nie jest to przemyślana strategia, opierająca się na tezie „nie nasz problem, trzymajmy się z daleka”. To raczej konsekwencja naszych ubezpieczeniowych kompleksów, które powodują, że sami siebie pozycjonujemy jako „biednego kuzyna” banków, TFI czy nawet zwyczajnych doradców finansowych. Takiego, który nie ma prawa się odezwać, bo się nie zna. Czy tego chcemy?

W warstwie operacyjnej pokutuje brak odpowiednich zasobów. Precyzyjniej: brak głównych ekonomistów, którzy bezpośrednio współpracowaliby z departamentami odpowiedzialnymi za relacje z mediami. W każdym towarzystwie ubezpieczeniowym powinna być przynajmniej jedna taka osoba, jej rolą byłoby zresztą nie tylko tworzenie komentarzy na potrzeby wizerunku, ale po prostu przekazywanie menedżerom informacji zarządczej z obszaru ekonomii. I, żeby było ciekawiej, jestem pewien, że w każdym towarzystwie ubezpieczeń już dzisiaj taki ktoś jest. Tyle że siedzi przywalony innymi zadaniami.

Najwyższy czas, żeby pozbyć się kompleksów i wyartykułować głośno i pełnoprawnie opinię branży dotyczącą ekonomii i gospodarki. Dzięki temu w dłuższej perspektywie postrzeganie ubezpieczycieli wśród innych graczy ma szansę odmienić się na lepsze. A z czasem i klienci przestaną myśleć o ubezpieczycielach jako o sklepie z tanim OC. Jeśli chcemy dostarczać bardziej zaawansowanych produktów, musimy zacząć budowanie wizerunku ekspertów, wykraczającego poza tłumaczenie OWU.

Wojciech Wężyk