W branży, w której o sile firmy zwykle świadczą liczby, podczas jubileuszu UNIO równie mocno wybrzmiał inny kapitał: ludzie, relacje i konsekwencja w tworzeniu własnego modelu biznesowego. Właśnie wokół tych trzech osi zbudowano obchody 5-lecia multiagencji, które odbyły się 19 marca w Pałacu Mortęgi.
Prezes UNIO Robert Spychalski przypomniał, że geneza firmy sięga decyzji podjętej przez 12 spółek, które pięć lat temu postanowiły uruchomić nowy projekt, oparty na 20-letnim doświadczeniu i wspólnej wizji rozwoju.
– Pięć lat temu 12 spółek powiedziało sobie: mamy pomysł, mamy doświadczenie, mamy misję i wizję, więc wchodzimy w to. Już sam ten moment był sukcesem, bo stworzenie firmy od zera zawsze wymaga odwagi, cierpliwości i ogromnej pracy – mówił Robert Spychalski.
Wszyscy wspólnicy otrzymali podczas gali podziękowania i pamiątkowe dyplomy.
Historia UNIO jest o tyle ciekawa, że nie opiera się na prostym schemacie szybkiego wzrostu za wszelką cenę. Od początku chodziło raczej o zbudowanie platformy, która będzie realnym wsparciem dla agentów w ich codziennej pracy. Tę filozofię prezes opisał także przez rozwinięcie samej nazwy firmy: uniwersalność, nowoczesność, innowacyjność i odpowiedzialność.
– Ubezpieczenie to nie jest tylko dokument podpisany z klientem. To bezpieczeństwo, które zapewniamy 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, przez 365 dni w roku. I właśnie za to czujemy odpowiedzialność, za życie, rodzinę i biznes naszych klientów – podkreślał Robert Spychalski.
Liczby, które pokazują skalę
Jubileusz był też okazją do twardego podsumowania pięciu lat. Gdy UNIO startowało w styczniu 2020 r., współpracowało z 86 aktywnymi OFWCA i osiągało przypis na poziomie 14,4 mln zł. Dziś to już 189 aktywnych OFWCA i 74,5 mln zł przypisu. Oznacza to globalną dynamikę wzrostu na poziomie ponad 500% i to przy udziale 43% ubezpieczeń komunikacyjnych.
To wynik, który w segmencie multiagencyjnym zwraca uwagę. Zwłaszcza że nie chodzi tylko o sam przyrost wolumenu, ale o wyraźne zwiększenie skali organizacji i jej zdolności do dalszego wzrostu.
Podczas spotkania padł też kolejny cel: 100 mln zł przypisu.
– Gdy policzyliśmy te wszystkie dynamiki, sam byłem zaskoczony skalą tego wyniku. Na pięć lat to naprawdę imponująca liczba. Ale ponieważ jesteśmy firmą sprzedażową, musimy myśleć przyszłościowo. Dlatego wyznaczamy sobie kolejny cel i do niego idziemy – mówił Robert Spychalski.
Wyjątkowość zbudowana na wspólnocie
Na tle wielu rynkowych historii jubileusz UNIO wyróżniał się jeszcze jednym akcentem. W centrum wydarzenia konsekwentnie stawiano ludzi, którzy tworzą organizację. Temu służyła przygotowana w lekkiej quizowej formule część poświęcona prezentacji współwłaścicieli, którzy stoją za sukcesem firmy.
– Człowiek sukcesu to przede wszystkim wy, ludzie, którzy budowali tę firmę, wpływali na wyniki i przez tyle lat tworzyli jej rozwój dzień po dniu. Bo to człowiek tworzy firmę, a nie odwrotnie – zaznaczył Robert Spychalski.
Partnerzy, którzy towarzyszyli wzrostowi
Ważną częścią jubileuszu były również wystąpienia partnerów biznesowych. Podczas wydarzenia zaprezentowały się i wręczyły wyróżnienia: ERGO Hestia, Warta, Compensa, UNIQA, PZU i Generali. W realiach rynku multiagencyjnego właśnie jakość współpracy z towarzystwami w dużej mierze decyduje o tym, czy organizacja może rosnąć stabilnie, rozwijać ofertę i wzmacniać pozycję swoich agentów.
Robert Spychalski wyraźnie to podkreślał, dziękując partnerom za wsparcie od początku budowy projektu.
– Nie byłoby to możliwe bez towarzystw ubezpieczeniowych, które pomogły nam tę firmę kreować i budować, które zrozumiały naszą filozofię i wspierały nas każdego dnia – powiedział prezes UNIO.
Co dalej po pierwszym etapie wzrostu
Jubileuszowa prezentacja pokazała też, że firma wchodzi już w kolejny etap rozwoju. UNIO chce oprzeć go na czterech filarach: produktach dedykowanych, rozwoju sieci sprzedaży i onboardingu nowych osób, unifikacji oraz zaawansowanych narzędziach analitycznych, a także stałym budowaniu marki.
To ciekawy moment, bo wiele rozwijających się multiagencji właśnie na tym etapie musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy pozostaną przede wszystkim sprawnymi organizacjami sprzedażowymi, czy zbudują także własną przewagę operacyjną, technologiczną i produktową. Z wystąpienia prezesa wynikało, że UNIO chce iść w tym drugim kierunku.
Szczególnie istotnie wybrzmiał wątek wdrażania nowych osób do organizacji. W realiach rynku agencyjnego sam napływ ludzi już nie wystarcza. Coraz większego znaczenia nabiera to, czy potrafią oni szybko wejść w rolę, poczuć się zaopiekowani i zacząć pracować efektywnie.
UNIO – artyści od ubezpieczeń
Jak podkreśla Teresa Florenc, przewodnicząca rady nadzorczej spółki:
– Tym co nas wyróżnia na rynku, jest struktura portfela. Posiadamy ponad 13% przypisu w ubezpieczeniach życiowych, tak potrafią tylko artyści od ubezpieczeń.
W programie znalazły się prezentacje partnerów, panel dyskusyjny poświęcony przywództwu, prewencji ryzyka i roli AI oraz część wieczorna sprzyjająca integracji.
Ale najważniejsze przesłanie tego dnia było inne. Po pięciu latach UNIO pokazało, że chce być postrzegane jako projekt budowany długofalowo. Taki, który wyrósł z doświadczenia udziałowców, ale swoją pozycję zawdzięcza codziennej pracy ludzi w terenie i zdolności do utrzymywania partnerskich relacji z towarzystwami. Na rynku, który coraz częściej mówi o skali, technologii i efektywności, taki akcent brzmi zaskakująco tradycyjnie. A zarazem bardzo aktualnie.










