USA: Ucieczka na Kajmany

0
278

Apollo Global Management porównał potencjalne ryzyko przeniesienia się niektórych amerykańskich ubezpieczycieli na Kajmany z gwałtownym upadkiem Silicon Valley Bank, który wywołał kryzys wśród regionalnych banków kredytowych. Brytyjskie terytorium zamorskie jest „siedzibą arbitrażu regulacyjnego” (jurysdykcją o korzystnych przepisach, czyli w uproszczeniu – rajem podatkowym), a rynek ubezpieczeniowy Kajmanów niewystarczająco zarządza ryzykiem i nie posiada wystarczających aktywów odpowiadających zobowiązaniom.

Apollo stwierdził, że ekspozycja systemu ubezpieczeniowego USA na tym terytorium wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich dwóch lat i nadal rośnie. Cayman Islands Monetary Authority podkreśla, że jest członkiem założycielem międzynarodowego Stowarzyszenia Nadzorów Ubezpieczeniowych, ma z USA umowę o przepływie informacji i współpracuje z nadzorami zagranicznymi, w związku z czym nie ma powodu do obaw. Menedżerowie, regulatorzy i eksperci od miesięcy zgłaszali obawy co do ryzyka grożącego amerykańskim ubezpieczycielom na życie, w związku ze zwiększaniem się wpływu na sektor kapitału prywatnego (pozagiełdowego).

Ekonomiści z Banku Rozliczeń Międzynarodowych przypisują po części słabości branży coraz powszechniejszemu wykorzystywaniu reasekuracji z terytoriów zamorskich, gdzie przepisy kapitałowe są bardziej elastyczne niż w USA. Ekonomiści wymienili Kajmany jako jedną z jurysdykcji, obok Bermudów, gdzie należący do Apollo ubezpieczyciel życiowy Athene posiada podmiot reasekuracyjny. „Działamy w mocno regulowanej branży i utrzymujemy ten sam poziom rezerw na świadczenia dla ubezpieczonych dla naszych reasekuracyjnych spółek zależnych na Bermudach, co dla naszych ubezpieczeniowych spółek zależnych w USA, gdzie 1 mld dol. rezerw w USA jest równy 1 mld dol. rezerw na Bermudach” – podała firma. Apollo wskazał, że tacy ubezpieczyciele, jak Prudential Financial i MetLife również działają na Bermudach.

(AC, źródło: Bloomberg)