Warto dobrze ubezpieczać ciągniki rolnicze

0
238

Ciągniki rolnicze to drogie maszyny. Ich koszt może wynosić od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów złotych. Z tego powodu większość takich pojazdów jest ubezpieczona, choć często tylko do kwoty kredytu.

Tymczasem, jak wskazują eksperci CUK Ubezpieczenia, wartość rynkowa pojazdu po roku czy dwóch może być nawet wyższa, bo w wyniku niedoboru podzespołów zaczyna brakować maszyn. Po spłacie finansowania niektórzy rolnicy rezygnują z AC, wykupując jedynie obowiązkowe OC. Tymczasem nawet 5–6 letnia maszyna jest warta kilkadziesiąt tysięcy złotych, a jak pokazują statystyki policji, kradzieże są na porządku dziennym.

– Koszty pakietu ubezpieczeń na ciągnik rolniczy, czyli OC, AC i NNW, mimo wysokich cen takich pojazdów są relatywnie niewysokie. Dla przykładu: w przypadku popularnej w Polsce maszyny Zetor Major 80, czyli uniwersalnego, nowoczesnego ciągnika o mocy 75 km i wartości 200 tys. zł brutto, koszt polisy waha się od 1300 zł do około 3000 zł. Różnice wynikają z zakresu ubezpieczenia, a także z odmiennych wycen w poszczególnych towarzystwach ubezpieczeniowych. Porównanie cen i zakresów pozwala jednak znaleźć najlepsze ubezpieczenie w korzystnej cenie – mówi Izabela Szymańska z CUK Ubezpieczenia.

Przedłużając ochronę na ciągnik lub ubezpieczając nowy, rolnik powinien sprawdzić, co obejmuje polisa. W niektórych ofertach wypłata następuje także w przypadku kradzieży części maszyny lub jego wyposażenia. Poza kradzieżą ubezpieczyciele wypłacają odszkodowania w przypadku katastrofy żywiołowej, zderzenia ze zwierzęciem, działania zwierząt, wandalizmu, zderzenia z innym pojazdem/przedmiotem.

W przypadku uszkodzenia i likwidacji szkody z AC dostępne są najczęściej warianty serwisowy, kosztorysowy (wycena ubezpieczyciela) lub naprawa w sieci partnerskiej ubezpieczyciela. W niektórych przypadkach oferowane są części oryginalne, a w tańszej wersji polisy – zamienniki.

– Część ubezpieczycieli bardzo dokładnie opisuje w OWU przyczynę szkody, która podlega likwidacji i pozwala na wypłatę. Pojawiają się zapisy o kolizji z drzewem, wjechaniu w dziurę, pożarze, zatopieniu, wybuchu czy np. wystąpieniu niecodziennych zdarzeń. Może to być np. przegryzienie kabli przez gryzonie czy uderzenie kamienia w szyberdach. Precyzyjny zapis to zaleta polisy, ale niektóre sformułowania mogą budzić wątpliwości użytkowników takich pojazdów – przestrzega Izabela Szymańska.

(AM, źródło: Brandscope)