W Sopocie zakończył się XIV Kongres Polskiej Izby Ubezpieczeń. Tegoroczne hasło „Gdy zmiana staje się normą” okazało się trafnym opisem nastrojów branży. Przez dwa dni przedstawiciele rynku ubezpieczeniowego, administracji, nadzoru i firm technologicznych rozmawiali o świecie, w którym kryzysy nie są już jednorazowymi zdarzeniami, lecz trwałym elementem otoczenia biznesowego.
Tematy powracały w różnych konfiguracjach: sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, zdrowie, luka emerytalna, elektromobilność, transformacja energetyczna i rosnąca nieprzewidywalność ryzyka.
Kongres miał też wymiar symboliczny. Po 18 latach z funkcji prezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń odchodzi Jan Grzegorz Prądzyński.
Pojawił się również temat, którego formalnie nie wpisano do programu. Pierwszego dnia na scenie praktycznie nie było żadnych kobiet z wyjątkiem prowadzącej Agaty Konarskiej. Wśród panelistów i prelegentów dominowali mężczyźni, mimo że branża od lat mówi o różnorodności i nowoczesnym przywództwie. To nie tylko kwestia reprezentacji. To również pytanie o jakość debaty i zdolność rynku do pokazywania problemów z różnych perspektyw.
Pożegnanie Jana Grzegorza Prądzyńskiego
Pierwszy dzień kongresu miał wyraźnie pożegnalny charakter. W wielu wystąpieniach wracały podziękowania dla Jana Grzegorza Prądzyńskiego za lata współpracy z rynkiem, regulatorami i administracją.
Głos zabierali m.in. Janusz Cichoń, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych, Izabela Leszczyna, członkini Komisji Finansów Publicznych Sejmu RP i była minister zdrowia, Jurand Drop, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, Artur Soboń, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego, Krzysztof Kwiatkowski, przewodniczący Komisji Ustawodawczej Senatu RP, oraz Kazimierz Kleina, przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów Publicznych Senatu RP.
Sam Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, mówił o końcu świata, w którym branża miała czas na spokojne dostosowywanie się do zmian.
– Jeszcze kilkanaście lat temu funkcjonowaliśmy w modelu, w którym po kryzysie wracał okres względnej stabilizacji. Można było analizować, dostosowywać procesy i przygotowywać się do kolejnych wyzwań. Dziś ten luksus zniknął. Zmiana nie jest już epizodem. Stała się środowiskiem działania rynku – mówił Jan Grzegorz Prądzyński.
KNF: Konkurencja ceną ma swoje granice
Jedno z ważniejszych wystąpień należało do Krystiana Wierciocha, wiceprzewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.
Przedstawiciel nadzoru mówił o świecie coraz bardziej złożonych ryzyk: pandemii, cyberzagrożeń, napięć geopolitycznych i zmian klimatycznych.
– Współczesne ryzyka są coraz bardziej złożone i wzajemnie powiązane. To wymaga większej adaptacyjności po stronie zakładów ubezpieczeń, ale również bardziej elastycznego podejścia nadzoru – mówił Krystian Wiercioch.
Najmocniej wybrzmiał jednak temat konkurencji cenowej.
– Część rynku nadal konkuruje głównie ceną. Widzimy sytuacje, w których prowadzi to do ograniczania zakresu ochrony albo do bardzo silnej presji na obniżanie kosztów likwidacji szkód. W krótkim terminie może to poprawiać wyniki sprzedażowe, ale w dłuższej perspektywie osłabia zaufanie do rynku – podkreślał Krystian Wiercioch.
Regulatorzy łagodzą ton
Zmianę relacji między rynkiem a instytucjami publicznymi podkreślał również dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.
– Jeszcze kilka lat temu relacje pomiędzy Biurem Rzecznika Finansowego a sektorem ubezpieczeniowym były znacznie bardziej konfrontacyjne. Dziś coraz częściej udaje się budować model oparty na dialogu i wspólnym rozwiązywaniu problemów klientów – mówił dr Michał Ziemiak.
Jednocześnie ostrzegał przed skutkami nadmiernego profilowania klientów.
– Coraz bardziej zaawansowane profilowanie klientów może prowadzić do sytuacji, w której część osób zacznie być wypychana poza system ochrony ubezpieczeniowej. To będzie jedno z najważniejszych pytań regulacyjnych najbliższych lat – podkreślał.
Ubezpieczyciele wobec wielkich inwestycji
Panel „Ubezpieczenia w gospodarce nowych prędkości” moderował Ignacy Morawski, główny ekonomista „Pulsu Biznesu”.
W dyskusji uczestniczyli dr hab. Jacek Jastrzębski, prof. UW i przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, dr Paweł Gajda, dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Energii, Piotr Matczuk, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju SA, Bogdan Benczak, prezes zarządu PZU SA, Marcin Nedwidek, prezes zarządu UNIQA TU SA, oraz Marek Rozkrut, główny ekonomista EY EU & CESA.
Rozmowa dotyczyła przede wszystkim pytania, czy polski sektor finansowy będzie w stanie finansować transformację energetyczną i wielkie inwestycje infrastrukturalne.
– Kiedyś mówiliśmy o pojedynczych czarnych łabędziach. Dziś mamy całe ich stado. Wojna, zerwane łańcuchy dostaw, cyberzagrożenia, napięcia klimatyczne i presja demograficzna pojawiają się jednocześnie – mówił Ignacy Morawski.
Panel pokazał też ograniczenia rynku. W rozmowie regularnie wracało pytanie, czy polski sektor ubezpieczeniowy jest wystarczająco duży, by odgrywać większą rolę kapitałową.
AI wychodzi z działów IT
Panel „Artificial Future” moderował Maciej Rekosz, dyrektor odpowiedzialny za sektor ubezpieczeń w Accenture Polska.
W debacie uczestniczyli Tomasz Stojek z Ministerstwa Cyfryzacji, Sławomir Pomarański, dyrektor Departamentu Inspekcji Ubezpieczeniowych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, Rafał Mosionek, członek zarządu STU ERGO Hestia SA, Michał Kopyt, członek zarządu PZU Życie SA, oraz Andrzej Wasilewski, członek zarządu TUiR Allianz Polska SA. Wykład wprowadzający wygłosił dr Lukas Kölbl, dyrektor zarządzający w obszarze AI & Data w Accenture.
Dr Lukas Kölbl przekonywał, że obecna fala AI nie polega już na punktowych wdrożeniach, lecz na przebudowie całych organizacji.
– Wiele firm nadal próbuje dokładać AI do procesów projektowanych dla świata analogowego. Prawdziwa transformacja zaczyna się wtedy, gdy organizacja jest gotowa przebudować procesy wokół nowych możliwości technologicznych – mówił dr Lukas Kölbl.
Rafał Mosionek zwracał uwagę, że rynek jest już po etapie prostych eksperymentów.
– Problemem nie jest dziś brak pomysłów na wykorzystanie AI. Problemem staje się skala wdrożeń i gotowość organizacji do zmiany sposobu działania – podkreślał Rafał Mosionek.
Michał Kopyt mówił o przechodzeniu do transformacji sterowanej bezpośrednio przez zarządy firm.
– AI przestaje być projektem technologicznym prowadzonym przez IT. To staje się transformacją biznesową. Budujemy platformy pozwalające korzystać z różnych modeli AI w całej organizacji, a nie tylko punktowo – mówił Michał Kopyt.
Andrzej Wasilewski podkreślał z kolei znaczenie edukacji pracowników.
– Sama technologia nie wystarczy. Największym wyzwaniem jest dziś przygotowanie ludzi do pracy w nowym środowisku i zmiana sposobu myślenia o procesach – mówił Andrzej Wasilewski.
Dużo miejsca poświęcono także cyberbezpieczeństwu, AI Act i ryzyku technologicznej zależności Europy od globalnych dostawców AI.
Zdrowie: Wszyscy widzą problem, nikt nie widzi rozwiązań
Drugi dzień rozpoczął panel „Zdrowie: wyzwania systemowe i rola ubezpieczycieli”, moderowany przez prof. dr. hab. n. med. Andrzeja M. Fala, prezesa Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.
W debacie uczestniczyli Izabela Leszczyna, członkini Komisji Finansów Publicznych Sejmu RP i była minister zdrowia, Miłosz Anczakowski, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, prof. dr hab. Witold Orłowski, ekonomista, Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych, Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, oraz Weronika Dejneka, członkini zarządu PZU Zdrowie SA.
Rozmowa dotyczyła starzenia się społeczeństwa, rosnących kosztów leczenia i możliwej współpracy pomiędzy sektorem publicznym a prywatnym.
– Wszyscy wiedzą, że publiczny system nie udźwignie samodzielnie rosnących potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Nadal jednak nie mamy nawet podstawowej definicji dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego w polskim porządku prawnym – mówił jeden z uczestników debaty.
Chińskie auta zmieniają likwidację szkód
Jednym z najczęściej komentowanych paneli była debata dotycząca elektromobilności i chińskich marek samochodów.
Panel moderowała Agnieszka Dąbrowska, menedżerka zespołu ds. prowadzenia działalności ubezpieczeniowej w Polskiej Izbie Ubezpieczeń. W dyskusji uczestniczyli Rafał Stankiewicz, wiceprezes zarządu TUiR Warta SA, Tomasz Tarkowski, członek zarządu PZU SA, Dariusz Wołoszka, prezes zarządu INFO-EKSPERT Sp. z o.o., oraz Michał Lang, ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń.
Michał Lang zwracał uwagę, że obecna transformacja motoryzacji jest pierwszą rewolucją technologiczną wymuszaną głównie regulacyjnie.
– Europejski Zielony Ład i pakiet Fit for 55 stworzyły prawnie gwarantowany rynek dla elektromobilności. W tym samym czasie Chiny przez lata budowały przewagę technologiczną w obszarze baterii, software’u i łańcuchów dostaw – mówił Michał Lang.
Paneliści wskazywali, że średnia szkoda dla pojazdu elektrycznego wynosi już ok. 14 tys. zł wobec 12,1 tys. zł dla samochodów spalinowych. Naprawy bywają droższe o 10–30%, głównie z powodu kosztów baterii i bardziej skomplikowanych procedur bezpieczeństwa.
Rafał Stankiewicz mówił o wydłużającym się czasie likwidacji szkód.
– Średni czas wynajmu auta zastępczego dla pojazdu elektrycznego wynosi już niemal 19 dni wobec około 14 dni dla aut spalinowych. Wynika to z konieczności kwarantanny pojazdu po uszkodzeniu baterii, kalibracji systemów ADAS i problemów z dostępnością części – wskazywał Rafał Stankiewicz.
Dużo miejsca poświęcono ekspansji chińskich producentów. Dynamika rejestracji chińskich marek w Polsce sięga już 361%.
Dariusz Wołoszka mówił o problemach z częściami i wyceną ryzyka.
– Zdarzają się przypadki oczekiwania na części do samochodów chińskich przekraczające rok, mimo deklarowanej obecności magazynów części w Polsce – mówił Dariusz Wołoszka.
Tomasz Tarkowski zwracał uwagę, że kończy się era taryfikacji opartej wyłącznie na historii szkód.
– W centrum zainteresowania znajdują się już nie tylko kierowca i pojazd, ale także stan baterii, aktualizacje oprogramowania, dane telemetryczne i cyberbezpieczeństwo – podkreślał Tomasz Tarkowski.
Rynek życiowy szuka nowego języka
Panel dotyczący ubezpieczeń na życie moderował Paweł Czuryło, redaktor zarządzający Gremi Media. Wprowadzenie przygotowała Hanna Ulańska, partnerka w EY Polska.
W debacie uczestniczyli Mirosława Łopacka, zastępczyni dyrektora Departamentu Nadzoru Ubezpieczeniowego Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, Nicolas Jeanmart, head of personal & general insurance w Insurance Europe, dr hab. Katarzyna Sekścińska, prof. UW z Katedry Psychologii Biznesu i Innowacji Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, Jarosław Bartkiewicz, prezes Prudential International Assurance plc SA Oddział w Polsce, oraz Piotr Grzesik, prezes zarządu EPRO Sp. z o.o.
Z prezentacji Hanny Ulańskiej wynikało, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat urealniona składka per capita na rynku życiowym spadła o 40%, polisolokaty skurczyły się o 80%, a tradycyjne ubezpieczenia na życie zmniejszyły się o 2%.
Polska znajduje się też w europejskim ogonie pod względem udziału składki życiowej w PKB: 0,7% wobec 2,2% średniej europejskiej. Średnia roczna oszczędność polskiego gospodarstwa domowego wynosi ok. 12 tys. euro wobec ponad 20 tys. euro w UE, a stopa oszczędności to 8% przy unijnej średniej na poziomie 15%.
Piotr Grzesik zwracał uwagę, że rynek musi zmienić sposób rozmowy z klientami.
– Klient nie szuka dziś sprzedawcy polisy. Szuka człowieka, który pomoże mu zrozumieć jego sytuację życiową i pokaże konsekwencje braku zabezpieczenia. Jeśli branża dalej będzie mówiła językiem OWU i parametrów produktu, to nie odbuduje zaufania ani sprzedaży – mówił Piotr Grzesik.
Więcej debaty, mniej ceremonii
Kongres w Sopocie dobrze pokazał skalę zmian, z którymi mierzy się rynek ubezpieczeń. Pokazał jednak także ograniczenia samej formuły wydarzenia.
Część reprezentacyjna momentami dominowała nad merytoryką. Dwie godziny podziękowań, listów gratulacyjnych i wystąpień ceremonialnych to dużo w sytuacji, gdy branża mierzy się z technologiczną i społeczną przebudową.
W kolejnych edycjach warto byłoby mocniej postawić na debatę i różnorodność perspektyw. Nie tylko płciową, lecz także pokoleniową i biznesową. Rynek, który mówi o zmianie, sam również powinien pokazywać większą gotowość do zmiany sposobu rozmowy o swoich problemach.
Aleksandra E. Wysocka









